Jako że jestem starszy rocznik to pamiętam jak w latach 90 ludzie panicznie bali się AIDS.
Dzisiaj dzięki nowoczesnym lekom antywirusowym ta choroba może być w miarę kontrolowana i można zapewniać w miarę normalne życie w społeczeństwie. Dzisiaj AIDS nie jest od razu wyrokiem szybkiej śmierci.
Pytanie głównie do starszych roczników: czy zauważyłeś/aś, że obecnie osoby chore na AIDS, są mniej stygmatyzowanie niż kiedyś?
Była chyba nawet scena jak lecą samolotem i dzieciak pyta się stewardesy czy dostaną zniżkę lub smakołyki gratis, bo kolega obok ma AIDS; a stewardessa odparła, że nie, bo teraz tylko pomagają osobom z rakiem.
Ustawa o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia kosztuje już około 73 mld zł rocznie czyli prawie 30% całych publicznych wydatków na zdrowie.
To oznacza średnio około 130 tys zł rocznie (około 11 tys zł miesięcznie) na jednego pracownika objętego ustawą. Pieniądze idą głównie na płace, a nie na więcej świadczeń, system się nie skaluje, a problemy z dostępnością i długami zostają
Czemu lekarze, którzy sponsorowani są przez firmy farmaceutyczne obowiązkowo nie są zobligowani do noszenia ich nazw na fartuchach, żeby pacjenci od razu widzieli z kim mają do czynienia? Niektórzy "dostają" od nich po kilkadziesiąt - kilkuset tysięcy złotych.
Przecież nawet w głupich serialach jest obowiązek umieszczenia informacji o lokowaniu produktów
Oto lista polskich lekarzy, którzy oficjalnie przyjęli sponsoring od firmy GSK, która produkuje szczepionki, a była karana za nielegalny marketing leków, ukrywanie danych o NOP, korupcję lekarzy oraz wprowadzanie ludzi w błąd:
Od firmy pfizer, która produkuje szczepionki, a wypłacała miliardowe odszkodowania za kłamstwa. za nielegalny marketing leków, wprowadzanie w błąd co do bezpieczeństwa swoich produktów i NOPów.
AstraZeneca, która była wielokrotnie karana i pozywana głównie za nielegalny marketing leków, ukrywanie lub bagatelizowanie NOPów oraz spory dotyczące bezpieczeństwa:
Sanofi, która była wielokrotnie karana i pozywana głównie za nielegalny marketing leków, ukrywanie lub bagatelizowanie NOPów oraz spory dotyczące bezpieczeństwa:
Bayer, która była wielokrotnie karana i pozywana głównie za nielegalny marketing leków, ukrywanie lub bagatelizowanie NOPów oraz spory dotyczące bezpieczeństwa:
@Nighthuntero dane z linku są za 2023, odnoszą się głównie do wynagrodzenia za świadczone usługi, więc dane mogą być przedawnione.
Inna sprawa to, że te dane są jawne jako raport przejrzystości. Za rok 2025 jeszcze nie ma takich danych, więc trochę ciężko ocenić te działanie. Sponsoring był na rzecz placówek, a nie osób jak wynika z raportu Pfizera.
Taka trochę burza w szklance wody, ale może się nie znam. Jeśli dany lekarz pracuje na rzecz danej firmy, to chyba ma świadomość tego działania.
Innym aspektem jest twoje działanie, bo nie wiem czy dostałeś od tej listy lekarzy zezwolenie na publikacje takich danych. Co do zasady, lekarze zezwolili na publikacje danych przez firmę, ale nie przez ciebie
#ciekawostkistatystyczne || Wypisy ze szpitala chorych z nowotworem
W 2023 roku szpitale w całej UE wypisały 4,9 miliona pacjentów ze zdiagnozowanym nowotworem. Wśród nich najczęstszą diagnozą był rak jelita grubego (554 112 wypisów ze szpitali; 11,2% wszystkich wypisanych pacjentów z chorobą nowotworową), następnie rak płuc (506 372; 10,3%) i rak piersi (480 922; 9,7%).
W 18/27 krajów UE rak jelita grubego był najczęstszą diagnozą wśród wypisanych pacjentów hospitalizowanych z powodu raka.
Najwyższy wskaźnik wypisów chorych z tym nowotworem odnotowano w Chorwacji (360 wypisanych pacjentów na 100 000 mieszkańców), na Łotwie (243) i w Austrii (239). Natomiast najniższy wskaźnik wypisów odnotowano na Malcie (31 pacjentów na 100 000 mieszkańców), w Luksemburgu (56) i Irlandii (58).
Tytuł: Ciało. Arcydzieło siedmiu milionów lat ewolucji
Autor: Juan Luis Arsuaga
Kategoria: popularnonaukowa
Wydawnictwo: Znak
Format: papierowa
ISBN: 9788324069019
Liczba stron: 624
Ocena: 8/10
Miałem dokończyć "Życie. Fascynującą podróż (...)", ale biblioteka domagała się zwrotu tej książki, bo zrobiła się rezerwacja i trzeba było zmienić kolejność książek.
Książka stanowi opowieść o ewolucji i roli poszczególnych fragmentów naszego ciała, od stóp do głowy. Widać ogromną wiedzę i fascynację tematem przez autora, który bardzo ciekawie tłumaczy powstawanie i działanie poszczególnych elementów ciała, porównuje je z anatomią innych naczelnych. Takie "Było sobie życie", ale adresowane już dla dorosłych. Arsuaga interesuje się również sztuką. Często opisując dane zagadnienie stosuje porównanie do dzieł sztuk (głównie z bliskiego mu madryckiego Prado).
Szkoda tylko, że książkę musiałem czytać w pośpiechu, właśnie przez rezerwację. Starałem się robić notatki z co ważniejszymi i ciekawszymi informacjami, ale mając kilka dostępnych dni niezbyt dobrze to wyszło Książka zdecydowanie dobra, ale jak ma się ją na własność i czyta się ją w wolnym tempie, gdy się nie jest z zawodu medykiem lub nauczycielem biologii. Jako humaniście z Temu łatwiej o wiele łatwiej było mi zapamiętać tylko fragmenty, gdzie biologia zderzała się z rzeźbiarstwem lub malarstwem.
Parę ciekawostek, które sobie zanotowałem:
* naczelne wyróżniają się od ssaków m.in . tym, że zamiast pazurów mają paznokcie;
* najdłuższy mięsień w ciele to mięsień krawiecki;
* mózg noworodka jest większy od mózgu dorosłego szympansa;
* penis jest średnio dłuższy o jedną trzecią od wymiaru pochwy (nieironicznie takie informacje powinny być uczone na poziomie szkoły, bo potem dzieciaki uczą się o wymiarach z porno i mają kompleksy...);
* homo sapiens i neandertalczyk ważyli średnio tyle samo, ale neandertalczyk miał masywniejsze kości i był nieco niższy, przez co w oczach współczesnych może wydawać się wyraźnie grubszy, choć oba gatunki mogły mieć zbliżoną dietę;
* tu ciekawostka ode mnie: w renesansowym Rzymie sekcje zwłok były z trudem tolerowane. Nie karano za nie, ale Leonardo da Vinci i Michał Anioł mieli z tego powodu nieprzyjemności. Uzupełnienie od Arsuagi: w XVII-wiecznej Holandii sekcje zwłok były popularną rozrywką, która była dostępna dla każdego, kto wcześniej uiścił opłatę.
Jako że to portal dla starych ludzi....można się przebadać, ja już wypełniłem ankietę i czekam na skierowanie. Całkiem solidny pakiet badań mi zaproponowano, krew, mocz, glukoza, nerki, wątroba, cholesterol. Polecam.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta nooo toooo zrób jeszcze raz (nie wiem czy można), a skierowanie - kod przyślą SMS-em i po sprawie. Tylko jeśli nie chciało ci się iść po skierowanie, to na badanie też nie będzie chęci. A samo się nie zrobi.
Nigdy nie zastanawialem sie, jakie substancje wykorzystuje sie podczas chemioterapii. I zawsze zakladalem, ze sa to jakies wymyslne srodki, wytwarzane laboratoryjnie, nad ktorymi latami sleczeli rozni naukowcy, zeby zsyntezowac jakis zwiazek, ktory dziala tak, a nie inaczej.
Ale ostatnio sie dowiedzialem, ze jedna z takich substancji jest paklitaksel.
I paklitaksel jest substancja pochodzenia naturalnego. Pozyskuje sie go z kory jednego gatunku drzew. Niestety nie jest to takie proste, zeby odlamac kawalek kory i go pogryzc/possac, bo te substancje trzeba wydobyc. I dobrze wykorzystac, bo jest hydrofobowa, co utrudnia wchlanianie.
To jest autentycznie substancja, ktora sie pakuje do organizmu, zeby zwalczyc nowotwor np. piersi w zaawansowanym stadium.
Naturalna substancja co najwyzej kojarzy mi sie z profilaktyka, a nie z leczeniem powaznych chorob. Inna sprawa, ze zapotrzebowanie jest spore, wiec cena niska nie jest i z tego powodu opracowano syntetyczne odpowiedniki. I nawet jesli one wypra paklitaksel zupelnie (o ile to juz sie nie wydarzylo), to ciekawe jest to, ze inspiracja jest przyroda sama w sobie, bo opracowywane alternatywy docelowo maja miec strukture maksymalnie zblizona do naturalnego odpowiednika.
@solly-1 Przeczytaj o tym jak w ogóle powstała chemioterapia:
Nalot na Bari był jednym z najbardziej niszczycielskich i śmiercionośnych niemieckich nalotów podczas całej II wojny światowej. Alianci w trakcie 20 minuty stracili 28 jednostek (w tym 2 polskie). Była to jednak tylko część problemu.
SS John Harvey miał bowiem na pokładzie dwa tysiące bomb z iperytem siarkowym. Po zbombardowaniu go przez Niemców trujący gaz bojowy przedostał się do wody w porcie. Do wody, do której skakali marynarze ewakuujący się z innych tonących jednostek. Ich sytuację pogorszył fakt oblepienia ich ciał przez ropę ze statków. Początkowo jednak nikt nie zdawał sobie sprawy ze skali tragedii. Pomocy udzielano rannym, których cierpienie było widoczne od razu.
Po kilku godzinach lista zatrutych osób zaczęła jednak szybko rosnąć i obejmować nie tylko żołnierzy, ale i cywilów mieszkających w Bari. Wkrótce zaczęto łączyć tajemnicze objawy i zgony z dziwnym zapachem czosnku.
Sprawie zaczął przyglądać się Stewart Francis Alexander, amerykański lekarz i wojskowy. Bez trudu rozpoznał, że cierpienie setek osób to efekt kontaktu z gazem musztardowym. Przekonał też lekarzy do podawania rannym środków neutralizujących działanie gazu, dzięki czemu uratowano wielu ludzi.
Amerykanie i Brytyjczycy zdecydowali się jednak tuszować sprawę, by nie prowokować Niemców do użycia broni chemicznej. Skutki nalotu na Bari były jednak zbyt duże, by można sprawę ukryć. Zdecydowano się więc poinformować świat, że iperyt towarzyszył aliantom na wypadek konieczności udzielenia odpowiedzi na ewentualny niemiecki atak chemiczny. Szybciej na prawdę otworzyli się Amerykanie niż Brytyjczycy. Działania Alexandra jednak dopiero po latach zostały uznane za bohaterskie i przełomowe.
Na uwagę zasługuje jednak fakt, że Amerykanin ratując ludzi pobierał także próbki od zmarłych w wyniku nalotu na Bari. Badania ofiar tragedii oraz ich tkanek wykazały cechy uszkodzenia szpiku kostnego.
Opierając się na tych obserwacjach (choć wpływ bojowych środków trujących na nowotwory dostrzegany był już wcześniej) amerykańscy naukowcy Alfred Gilman i Louis Goodman z Yale zdecydowali się na pierwsze eksperymentalne terapie zwalczania nowotworów (swoje badania zaczęli już przed atakiem na Bari). Testy na myszach z udziałem iperytu azotowego (związku także należącego do gazów bojowych, choć gaz musztardowy to iperyt siarkowy) wykazały, że jest to skuteczna metoda walki z białaczką. Od tego momentu prowadzono coraz dokładniejsze badania w tym kierunku opierając się m.in . na wiedzy zebranej po ataku na Bari. Zaczęto takie terapie stosować w leczeniu ludzi.
@solly-1
Wbrew temu co mówią szury, medycyna tzw. naturalna nie umarła. Jeżeli coś rzeczywiście działało (np. jakieś zioło), nauka popatrzyła jaka substancja za to odpowiada, izolowala, żeby zniwelować skutki uboczne i tyle.
Tabletki to nie zawsze środki zsyntezowane w laboratorium
Większość leków jest obecna w naturze, tylko taniej jest syntetyzować, albo pozyskiwac ze zmodyfikowanych genetycznie organizmów. Penicylina, aspiryna, insulina, kokaina, LSD...
Wiecie jak nazywa się medycynę tradycyjną, alternatywną albo ziołolecznictwo któremu udowodniono działanie lecznicze? Medycyna :p
#koty #łacina #medycyna
Hej ogarnia ktoś łacinę albo pismo lekarskie?:)
Żona była u weta bo nasz kot nie sika samodzielnie i nie spisała nazwy leku
a mnie ciekawi co oni tam chcą mu dać i jak to działa