Dlaczego filmy nie wyglądają już jak filmy?
#kinematografia #kino #filmy
Dlaczego filmy nie wyglądają już jak filmy?
#kinematografia #kino #filmy
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Czy ktoś mógłby mi pomóc zlokalizować tytuł filmu na podstawie mojego mętnego wspomnienia jego fragmentu z dzieciństwa?
Co pamietam:
ludzie uwięzieni na zatopionym statku lub łodzi podwodnej, przynajmniej tak mi się wydaje (chociaż była wśród nich kobieta i raczej nie wyglądali na wojskowych, więc zakładam jednak statek). Wszędzie zniszczenie, pożar, płonące paliwo unoszące się na wodzie. Grupa ludzi próbuje gdzieś się przedostać lub przed czymś uciec, ale blokuje ich lecąca z rury gorąca para. Jeden z bohaterów się poświęca, przedostaje się wisząc na rękach do zaworu kołowego i resztkami sił zakręca go, w ten sposób zamykając dopływ pary. Sam jest na tyle zmęczony i poparzony, że puszcza zawór i spada do płonącej wody, prawdopodobnie ginąc.
Wspomnienie jest bardzo stare, miałem wtedy może ze 4 latka, więc to dobre 30-33 lata temu. Film leciał w tv (nie pamiętam kanału, mieliśmy kablówkę, więc to mogło być poza kanałami ogólnodostępnymi) i wydawał się trochę stary już wtedy. Wspomnienie jest bardzo mętne i nie wiem dlaczego teraz wpadło mi do głowy. Niemniej jednak strasznie jestem ciekaw, co to mógł być za film.
Ciekawe jak zadziała filmowe gremium CSI Hejto
#filmy #kino #zagadkifilmowe
Zaloguj się aby komentować
#filmy #kino #gruparatowaniapoziomu
Tytul: Amerykańska fikcja / American fiction / 2023
IMDB: 7.5/10 https://www.imdb.com/title/tt23561236/
FilmWed: 6.8/10 https://www.filmweb.pl/film/Ameryka%C5%84ska+fikcja-2023-10040161
RottenTomatos: 93% / 95% https://www.rottentomatoes.com/m/american_fiction
Streaming: amazonPrime (aktualnie brak innych opcji, dostep mozna sprawdzic na https://upflix.pl/film/zobacz/american-fiction-2023 )
Komedio-dramat pelny sarkazmu i cietego jezyka.
Inteligentny, ale tez momentami smutny.
Nie lubie czytac ani pisac o czym film jest, tego dowiecie sie z opisu na IMDB/FilmWeb albo odkryjecie w ciagu pierwszych 5ciu minut.
Film nie traktuje widza jak idioty. Momentami zaciaga odrobine teatrem, ale calosc przyjemnie sie spina.
Duzo cietych ripost i humoru.
Smutne wydarzenia wydaja sie dodawac autentycznosci, ale tez posuwaja temat do przodu.
Koniec zakrecony odrobine, ale nie ucieka konwencji.
Jesli macie ochote na cos w miare lekkiego, ale nie traktujacego widza jak idiote to serdecznie polecam.
Zaloguj się aby komentować
#filmy #kino #seriale #irlandiapolnocna
Wczoraj widziałem fajny film i ch...wy serial.
Fajny film to "Kneecap" a ch...y serial to "Kibic"
"Kneecap" to przesiąknięty butem i humorem obraz o raperach z Irlandii Północnej. Jako, że kocham klimat wyspiarski, czy to irlandzki czy brytyjski, to byłem zachwycony.
Z kolei serial "Kibic" jest tak słaby, że przetrwałem dwa odcinki. Jedyna osoba, która tam gra na poziomie to Mila Jankowska. Poza tym ładna jest, więc można popatrzeć. Jednak im dalej w las tym gorzej. Historia słaba, aktorstwo marne.

Zaloguj się aby komentować
#ech #kino #figurki #zabijaniepustkiistnienia
EDIT: 1/5
Dobra. Kupiłem se coś. Jest to moja pierwsza zabawka i przewiduję jeszcze najwyżej.. sekundę, muszę policzyć... Cztery.
Nie bardzo wiem, co się z nimi robi. Jako, że najwyżej będzie ich pięć, to na pewno nie zamierzam trzymać ich w gablotach
Teraz mi przyszło do głowy, że może powinienem społeczność założyć typu "Recenzje" czy coś, żebym mógł zrecenzować ten zakup i żeby ktoś inny mógł napisać recenzję odkurzacza, jeszcze inny jakiegoś garnka, a moll tego na sznurku do okien. Ale nie. Nie będę tego recenzował, bo a)nie wiem jak i b)niechcemisie
Mogę napisać jedynie, że najtaniej widziałem w PL na allegro za 200 coś, a na ali jest za niecałe 100.
Jeszcze dodam, że ruszają mu się nogi, ręce, żuchwa w jednej głowie (bo są trzy, można sobie wymieniać - nie mam pojęcia po co, bo poza ruszającą się żuchwą to dużych różnic nie ma), a piszę o tym, bo widziałem na YT, jak chłop o tym mówił, więc może to ważne
Ta jest pierwsza, więc nie mam drugiej żeby urządzać jakieś pojedynki czy coś, wiecie jak..
Może mu akwarium zrobię. Nie wiem.
W każdym razie, gdyby ktoś chciał sprawdzić co to jest tak w ogóle (wspominałem, że np na YT są recenzje) to jest to Gill-Man (czyli Potwór z Czarnej Laguny we własnej osobie), a producentem jest NECA (być może



Teraz mi przyszło do głowy, że może powinienem społeczność założyć typu "Recenzje" czy coś, żebym mógł zrecenzować ten zakup i żeby ktoś inny mógł napisać recenzję odkurzacza, jeszcze inny jakiegoś garnka, a moll tego na sznurku do okien. Ale nie. Nie będę tego recenzował, bo a)nie wiem jak i b)niechcemisie
@KLH2 bez sensu, lepiej recenzje robić w społecznościach powiązanych, odkurzacz w jakimś AGD czy coś, nie wiem XD
Od zajebania wpisów można uznać za recenzję na tym portalu i ciężko byłoby obserwować całość, jak interesuje cię jedna konkretna.
Ale społeczności Figurki nie ma jak masz ochotę coś zakładać. Moje #mamotoniesązabawki mógłbym ci tam dorzucić
Edit: K⁎⁎wa społeczność Pokemon jest XD
Nie wpadłem na to XD
Zaloguj się aby komentować

Jako jedna z pierwszych trafiła na okładkę „Playboya". Porównywali ją z Marilyn Monroe, ale miała większe aspiracje. Jayne Mansfield prezentowała seksapil i geniusz w jednym. Nie chciała być kolejną „głupiutką blondynką”. Jej największą rolą życiową okazało się wykreowanie własnego wizerunku w...
Ech, czemu #netflix od kilku lat robi takie bezpieczne, a przez to nijakie filmy i seriale?
Widzę "Wzgórze Psów" - myślę obejrzę sobie. No a potem wchodzę na filmweb, żeby sprawdzić czy dobre to i widzę ocenę poniżej 6 i mi się odechciało wszystkiego.
Idę więc poczytać jakąś książkę.
I tak za każdym (nie)obejrzanym razem :upside_down_face:
#seriale #netflix #takaprawda #gownowpis #film #filmy #kino

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
119 + 1 = 120
Tytuł: Sztuka pięknego życia
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Dramat / Komedia rom.
Reżyseria: John Crowley
Czas trwania: 1h 48min
Ocena: 7/10
Historia burzliwego związku dwójki, na pierwszy rzut oka, zupełnie niepasujących do siebie ludzi, którzy poznali się w absurdalnie przerysowanych okolicznościach. Dodatkowo przedstawienie fabuły za pomocą serii retrospekcji utrudnia odbiór filmu. Pozornie można mieć wrażenie, że bohaterowie są zachowują się niezwykle irracjonalnie, wręcz kompletnie bezsensownie. Z drugiej strony w prawdziwym życiu nie zawsze dokonujemy właściwych wyborów (nierzadko pozornie dobre decyzje z perspektywy czasu okazują się nietrafione), ulegamy emocjom, a do pewnych rzeczy musimy dojrzeć – z czasem (wiekiem) zmienia się punkt widzenia. Życie to nie idealna bajka i taki też jest ten film, choć wielu i tak będzie narzekać na przerysowane sceny. Ponadto produkcja pokazuje jak ważna jest komunikacja i szukanie kompromisu w związku. Polecam.
Zwiastun: https://www.youtube.com/watch?v=hwkXvsb1dVQ
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #kino #ogladajzhejto #filmy

Zaloguj się aby komentować
Widziałem dzisiaj shorta z fragmentem tego filmu ale zapomniałem tytuł.
Produkcja Hollywood chyba z lat 90. (złota epoka kina) o gościu, któremu baba utrudnia kontakt z dzieckiem. Główny bohater wygląda jak księgowy, w okularach, z długopisami w kieszeni. Spotykają go niemiłe sytuacje. To z krótkiego opisu. Tytuł coś "falling"?
Na pewno znacie. Chciałem nadrobić bo podobno warto.
#kino #filmy
Chatgpt mowi
Tak, chodzi ci o film "Falling Down" (polski tytuł: "Upadek") z 1993 roku, w reżyserii Joela Schumachera.
Główną rolę gra Michael Douglas jako William Foster – typowy "zwykły facet" (wyglądający jak księgowy, jak wspomniałeś), który w pewnym momencie traci cierpliwość do świata. Film zaczyna się od tego, że stoi w korku w Los Angeles, aż w końcu postanawia porzucić samochód i wracać do domu pieszo – co prowadzi do serii coraz bardziej brutalnych i desperackich konfrontacji ze społeczeństwem.
Jego historia mocno wiąże się z konfliktem z byłą żoną, która nie pozwala mu widywać córki. Film jest uznawany za kultowy i świetnie oddaje frustrację człowieka, który czuje, że świat jest przeciwko niemu.
Zdecydowanie warto obejrzeć!
Wyszukaj
Rozumuj
ChatGPT może popełniać błędy. Sprawdź w
@AdelbertVonBimberstein Chyba o ten Ci chodzi

Zaloguj się aby komentować
Wie ktos gdzie mozna to obejrzeć?
https://www.primevideo.com/-/pl/detail/Three-Body/0LZPP3RC33E36GG32433YXHIW2
#kino #seriale #threebody #threebodyproblem
Zaloguj się aby komentować
Kino zachodnie, a kino wschodu
Obejrzałem sobie niedawno amerykański film Ghost in the Shell z 2017 roku będący adaptacją mangi o tym samym tytule, a potem odświeżyłem sobie japońską anime adaptacje z 1995 roku i zrozumiałem czemu ludzie często krytykowali amerykańską wersje. Z jednej strony amerykanie starali się zachować wierność pod względem formy i wiele scen było odwzorowanych niemal identycznie jak w poprzedniej wersji. Jednak jeśli chodzi o treść i przesłanie to GITS z 2017 jest praktycznie zaprzeczeniem GITS'a z 1995.
Oryginalna adaptacja poruszała temat duszy jako czegoś związanego nie z ciałem lecz świadomością, a więc ujmowała ją jako coś transcendentalnego. Badano tu tematykę sztucznej inteligencji oraz możliwość rozwijania się w niej samoświadomości czyli w tym ujęciu duszy syntetycznej. Ta z kolei w anime by przetrwać musi łączyć się z innymi duszami syntetycznymi tworząc w ten sposób nowy byt i ewoluując na wzór ludzi którzy w procesie rozmnażania przekazują i mieszają swoje DNA tworząc kolejnych ludzi.
Wersja z 1995 raczej odnosiła się do tych kwestii pozytywnie sugerując, że posiadanie duszy nie musi być czymś zarezerwowanym wyłącznie dla człowieka. Jest to mocno posthumanistyczna filozofia która jest dość typowa dla gatunku cyberpunku do którego zarówna manga Ghost in the Shell jak i jej adaptacje się zaliczają. Jednakże amerykańska adaptacja odrzuca tą idee zamiast tego stawiając na mocno humanistyczny, a momentami wręcz wrogi technologii przekaz. Zamiast motywu wyjścia poza własne człowieczeństwo mamy silną koncentracje na tym, że główna bohaterka pomimo mechanicznego ciała ma ludzki mózg i duszę i dalej jest człowiekiem. Do tego dochodzi ta cała sprawa z walką z wielkim, złym korpo co jest także mocno typowe dla amerykańskiego kina.
Choć oczywiście krytyka kapitalizmu zawsze występowała w cyberpunku to jednak patrząc na azjatycki nurt tej odmiany fikcji, ważniejsza często była tematyka człowieczeństwa, jego przekraczania i właśnie samej świadomości. Do tego oczywiście zachodnia adaptacja musiała również stanowić pochwałę dla niezależności i indywidualności gdy oryginał wprost mówił o konieczności poszukiwania kogoś ze swojego rodzaju i połączenia z nim w imię przetrwania co wskazuje na bardziej kolektywne podejście co bardziej typowe dla filozofii azjatyckiej. No ogólnie było to dla mnie dość mocno rozczarowujące.
#filmy #kino #anime #filozofia #cyberpunk

@Al-3_x heh, ja miałem podobnie jak wyszła adaptacja, poszedłem do kina. Z tym, że oryginału nigdy mi się za młodu nie udało obejrzeć - słyszałem o nim wiele, ale akurat nikt znajomy nie miał. Jak nowy film wchodził do kin, to ściągnąłem GitS, ale nie miałem czasu wcześniej obejrzeć, więc też oglądałem w tej kolejności. I byłem w kinie, myślę spoko film, chociaż coś mi nie grało. Wróciłem do domu i odpaliłem od razu oryginał, i pamiętam że też nie mogłem zrozumieć czemu najważniejszy komentarz jaki niesie to dzieło został przekręcony. Co nie zmienia faktu że film z Johannson całkiem dobry, takie 7/10 - powyżej przeciętnej, można śmiało obejrzeć, gdzie oryginalny GitS, mimo pewnej archaiczności, to 9/10 jak dla mnie. Na pewno nieraz wrócę (w sumie to już prawie 8 lat? Ale też czas zapieprza). Rozumiem, czemu dla Anime na świecie ten film był takim przełomem.
Teraz oglądam Panty & Stocking i uwielbiam jak serial łączy elementy japońskie i zachodnie oraz czerpie z amerykańskiej popkultury.
Co do tematu to pamiętam jak byłem w kinie na aktorskim GitS'ie i mi się dość podobał, nie jakoś bardzo ale wtedy był dla mnie okej. Ponad pół roku temu obejrzałem w końcu wersję anime i tak jak inni muszę powiedzieć że jest to majstersztyk, przy czym zaskoczyło mnie jak diametralnie inne są zakończenia w obu wersjach i co za tym idzie jak bardzo rozchodzi się ich przesłanie. Obejrzałem też drugą część zachęcony materiałem na YT o scenie w posiadłości i kocham równie mocno co jedynkę. Mam w najbliższych planach jeszcze wziąć się za Stand Alone Complex ale najpierw skończę Zboczone Anielice i zajmę się Haibane Renmei.
I jako wisienka na torcie: już pisałem na tym portalu że gram w Oni (swoją drogą mocno inspirowane Ghost in the Shell), i tak się składa że jest mod który pozwala zagrać jako...



Zaloguj się aby komentować
#kino #seriale #ladnabuzia #ladnababa #milfEwa Lemańska. Polska aktorka teatralna (75) Laska Janosika.
Za dziecka ją ubóstwiałem bez podtekstów proszę





Zaloguj się aby komentować
Ogłoszenie parafialne!!!
Jak już pisałem w tym wpisie (który chciałbym polecić do przeczytania) w tym tygodniu lub przyszłym ukaże się dość długi wpis poświęcony westernom, amerykańskiej tożsamości i będzie też trochę filozofowania. Myślę, że będzie on warty przeczytania.
#filmy #kino #revoltagainstmodernworld #filozofia

Zaloguj się aby komentować
Wstęp
Dosyć często spotykam się z krytyką współczesnego kina. Jako, że jestem miłośnikiem filmów i sporo ich obejrzałem to chciałem się lepiej przyjrzeć całej sprawie. Efektem tego jest ten o to artykuł. Mam nadzieje, że będzie się wam go czytać przyjemnie.
Ciągłe remaki
W ostatnich latach wyszła cała masa remaków, kontynuacji i prequeli klasyków z poprzedniego wieku jak Gwiezdne Wojny, Indiana Jones, Park Jurajski, Dzień Niepodległości, Ghost Busters, Terminator, etc. Wszystkie miały one jedną i tą samą wade. Były kiepskie w oczach większości fanów tych serii. Strategia korporacji wydawała się być dość prosta. Po co tworzyć nowe, oryginalne...
Byłem w kinie na "babygirl" poszedłem ze znajoma bo strasznie chciała, spodziewałem się średniej jakości pocierucha
A mamy dramat psychologiczny z elementami pocierucha
Generalnie ludzie mający związek. W kryzysie raczej nie powinni tego oglądać xD
Podsumowując, wyszedłem nawet zadowolony
#kino #filmy
Zaloguj się aby komentować
69 + 1 = 70
W #piechuroglada
----------
Tytuł: Shaun of the Dead
Rok produkcji: 2004
Reżyseria: Edgar Wright
Kategoria: #komedia #horror
Czas trwania: 99 min
Moja ocena: 7/10
Dla pozbawionego ambicji Shauna i jego mało rozgarniętego przyjaciela każdy dzień wygląda tak samo. Jak poradzą sobie w sytuacji, gdy świat ogarnie plaga zombie?
Shaun of the Dead to film, który jako pomysł od długiego czasu kiełkował w głowie Edgara Wrighta oraz wcielającego się w główną rolę Simona Pegga. Stanowi pierwszą część Trylogii Cornetto, w której skład wchodzą jeszcze Hot Fuzz oraz The World's End. Widać niesamowite napracowanie jeśli chodzi o dopieszczenie scenariusza: w obrazie jest cała masa nawiązań do popkultury i wyśmiewania klasycznych motywów z filmów tego gatunku. Na różnorakie sposoby zwiastowane są wydarzenia, które mają nadejść, różne elementy odnoszą się do siebie również wewnątrz samego dzieła. Sam styl Edgara Wrighta jest niesamowicie wizualny i rytmiczny, pełen oryginalnych przejść i ciekawych rozwiązań jeśli chodzi o kadrowanie czy prowadzenie kamery. Tak jak wspomniałem, widać ogrom włożonej pracy. No i niestety, chciałbym żeby to się przełożyło na moje zaangażowanie, zaciekawienie i radość z oglądania, ale coś nie do końca zaskoczyło. Był to mój trzeci seans i za każdym razem czułem się tak samo - trochę winny, że nie jestem bardziej zainteresowany tym, co dzieje się na ekranie. Nie będę ukrywać, że pod tym względem moja ocena jest trochę zawyżona, bo zwyczajnie momentami się nudziłem, jednak ciężko mi nie docenić wszystkich smaczków, gagów i puszczania oka do widza. Bo mimo wszystko uważam, że jest to film, który zdecydowanie warto oglądnąć, i to więcej niż jeden raz. Polecam osobom lubiącym nietuzinkowe komedie wymagające jednak trochę skupienia.
#filmy #kino #filmmeter

Zaloguj się aby komentować
W ramach okazania szacunku i mojego uwielbienia dla twórczości Lyncha chciałbym tu zamieścić jeden z jego ciekawszych i bardziej niezrozumiałych filmów będących swego rodzaju egzystencjalnym horrorem podchodzących nawet pod twórczość Lovecrafta.
https://www.youtube.com/watch?v=drjQfQtv2BQ
#filmy #davidlynch #horror #kino
Zaloguj się aby komentować