#gospodarka

28
2568

Dlaczego Chiny miały (i wciąż mają) bardzo duży problem z produkcją długopisów kulkowych?


Chwila, moment, co? Owca, ty kompletnie zdurniałeś od tego moderowania. Chiny nie potrafiły wyprodukować długopisu?


Dokładnie tak, tyle że warto uszczegółowić, że chodzi o wyprodukowanie tej małej kuleczki na szczycie długopisu, która wraz z obracaniem się, rozprowadza tusz po danej powierzchni. Potrzeba do tego naprawdę zaawansowanego i dokładnego procesu produkcyjnego, oraz wysokiej jakości stali - dwóch problemów, z którymi Chiny nie mogły sobie poradzić i jedynym rozwiązaniem był import tego rozwiązania.


A nie mogły sobie poradzić do tego stopnia, że aż w 2011 roku chińskie ministerstwo nauki i technologii uruchomiło specjalny program badawczy, skupiający się na "kluczowych materiałach i technologiach w przemyśle piśmienniczym". Zadania podjęła się państwowa firma Taiyuan Iron and Steel i zaczęła pracę nad rozwiązaniem problemu.


W końcu, po 5 latach żmudnej pracy i 10 milionach USD zainwestowanych rządowych pieniędzy, w końcu firmie udało się opracować kulkę taką, by mogła znaleźć się w długopisie piszącym z grubością 2,3mm (tak dla przypomnienia, w Europie standardem jest 0,5mm czy 1mm). W każdym razie firma ogłosiła sukces, akcje firmy gwałtownie podskoczyły, zaś chińskie media były pewne tego, że w ciągu najbliższych 2 lat Chiny zaprzestaną importu kulek do długopisu, wartego ówcześnie około 12 mln USD rocznie.


Mamy rok 2024, więc Chiny na pewno już eksportują swoje rozwiązanie na cały świat, prawda? Otóż nie xD Wartość importu kulek do długopisu wzrosła do około 28 mln USD rocznie. Co się więc stało z chińskim rozwiązaniem? Otóż okazało się, że nowe chińskie kulki nie współpracowały dobrze z pozostałymi mechanizmami w długopisach, opracowanymi dla kulek importowanych, ponadto nie rozprowadzały dobrze importowanego tuszu, zaś inne firmy nie widziały ekonomicznego sensu w dalszym rozwijaniu technologii. Tak więc chińscy producenci długopisów w dalszym ciągu w 80% opierają się na importowanych kuleczkach i zapewne tak się utrzyma, dopóki nie dojdzie do kolejnego wspaniałego rządowego pomysłu rozwiązania tego problemu.


Podsumowując: tak, Chiny wciąż mają bardzo, bardzo duże problemy z całkowicie swoim wykonaniem produktów wysokiej techniki, wymagającymi bardzo dużej dokładności. Widać to również po kolejnych hucznie ogłaszanych praktycznie całkowicie wytworach chińskiej myśli technologicznej (najnowszymi tak promowanymi były bodajże Huawei’s Qingyun L540 czy Huawei Mate 60 Pro), które jednak w kluczowych elementach opierają się na importowanych podzespołach. Mimo wieloletnich starań chińskich decydentów wciąż są duże problemy z uniezależnieniem się od zachodu (ujmowanego szeroko, włącznie z Japonią, Koreą czy Tajwanem) - i w tym będzie tkwić siła amerykańskich regulacji odcinających Chiny od importu najnowszych rozwiązań technologicznych.


#ciekawostki #chiny #gospodarka

#azjatyckaowca <- mój kontent poświęcony tematom azjatyckim

#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

4a8ba288-c97c-4a74-8e0c-e2ec3a3f2a20

A jest znany chociaż proces wytwarzania tak małych kuleczek?

Czy osiąga się to klasycznie przez ścieranie tak jak w przypadku łożysk?


Kitajcom będzie coraz trudniej, odkąd niderlandy zabroniły eksportu specjalistycznych maszyn.

Chińska stal też słabowita i zanieczyszczona, choć tam chyba mocno inwestują w poprawę jakości.

Przeczytałem też źródłowe materiały. Jestem zdziwiony, że scentralizowane zarządzanie, jakie uprawiają Chiny, nie radzi sobie z problemem wywołanym brakiem koordynacji zarządzania polityka przemysłowa.


To prowadzi do wniosku, że Chiny - w rozumieniu ustroju państwowego - wpadły w podobna pułapkę co kiedyś: przerost form biurokratycznych, powstanie wewnętrznych domen, pomiędzy którymi komunikacja zawodzi, hipokryzja prowadzących, brak kwalifikowanej technicznie kadry zarządzającej.


Zawsze w przypadku Chin i Japonii, dwóch krajow-tytanow, dziwiła mnie ich wewnętrzna skłonność do dławienia inicjatyw reformatorskich. Zwłaszcza w przypadku Chin, regionu z tak długa i bogata historia, takie bicie głową w mur blokujący postęp, jest trudne do zrozumienia.


Kolega, pracujący w zarzadzaniu, opowiadał taka anegdotę o współpracownikach w wielonarodowych firmach:


- najlepsi są Filipińczycy, bo się starają i przejawiają inicjatywę,


- tuż za nimi Polacy, tylko Ci często nie potrafią się dogadać,


- następni są Rosjanie, bo są bardzo kompetentni, ale lubią dodać coś od siebie, za co później trzeba płacić,


- potem długo nic (pomijam flegmatycznych Anglosasów, wyluzowanych i niezmotywowanych Skandynawów, robotycznych Niemców, robiących na opak Francuzów, robiących swoje fuchy Hiszpanów),


- i docieramy do Hindusów. I nie mówimy tu o hinduskich specjalistach, którzy potrafią być niesamowici. Mówie o pracownikach będących przedmiotem anegdot. Tak, oni właśnie tacy są, i to nie są anegdoty. Hindus, by powiedzieć nie, lub by przejąć inicjatywę musi przejść długa droge.


- a za Hindusami są Chińczycy. Oni bowiem celują w mówieniu tego, co oni sądzą, że Ty chcesz usłyszeć. Są kompetentni, ale przy każdym trzeba posadzić kogoś, kto podaje prawdziwsza ocenę sytuacji. A najgorsze to to, że Chińczyk tego oczekuje, i będzie próbował dogadać się na boku ze swoim kontrolerem.


Przydluga anegdota. Ale stoją za nią lata doświadczeń.


@bojowonastawionaowca czyli jakby zakazać eksportu kulek do Chin, to po pewnym czasie prawie póltoramiliardowa populacja Chin musiałaby przestawić się na ołówki? xD

Dobra historia na sobotę.

Zaloguj się aby komentować

Powitać.


W nawiązaniu do wpisu @bojowonastawionaowca o gospodarce miru https://www.hejto.pl/wpis/rosja-w-2025-roku-zwiekszy-swoje-wydatki-na-zbrojenia-o-1-4-zamierza-wydac-13-5-

Chciałbym nieco rozszerzyć i dopowiedzieć kilka spraw


Po pierwsze, budżet rosji na wydatki okołowojskowe i wojskowe to nie tylko pozycję:

- budżet wojskowy

-budżet sił bezpieczeństwa oraz "obronności"

Pominięta została pozycja:

- "budżet tajny". Ta pozycja jest wydawana prawie w całości na "operacje specjalną".


Według rosyjskiego ministerstwa finansów te trzy pozycję pochłoną 68% budżetu na rok 2025.


Skąd więc wziąść środki na funkcjonowanie reszty państwa (XD)?

Można na przykład ciąć pewne zbędne wydatki (za MF i rosstat):

-fundusze na pomoc socjalną po raz pierwszy (za tego cara) zostaną obcięte. Obniżenie ma wynieść 10%, problemem jest to że oficjalna inflacja wynosi 9+% co daje skumulowaną obniżkę o prawie 20% (wiem że wychodzi lekko inaczej, ale to zaraz naprawimy)

-można obciążyć firmy surowcowe. Podatek jest naliczany obecnie od wydobycia, a nie od sprzedaży. Masz duże magazyny? Masz problem.

-wprowadzona zostanie progresja podatkowa, jak dokładnie to ma wyglądać nie wiadomo. Stawki nie zostały jeszcze podane, ale Elwira majaczyła "najlepiej zarabiający powinni połowę oddawać państwu"

-podniesiony zostanie CIT z 20 do 25%

-ichniejsze województwa (obwody) dostaną o około 10% mniej wpływów z podatków, przekierowanie do centralnego (ten "parametr" jest zapisany wartościami bezwzględnymi w budżecie czyli proszę dodać inflację)


Dodatkowo wprowadza się mechanizmy mające na celu osuszenie firm z resztek środków.


W przypadku nacjonalizacji firmy zagranicznej, jest ona przekazywana którejś "spółce" państwowej. Od 2025 roku będzie ona (spółka) zobowiązana do zapłacenia 50% wartości firmy nacjonalizowanej (w oparciu o wycenę rzeczoznawcy państwowego). W terminie do 3 miesięcy Nie ma możliwości odmowy, Rostek w ten sposób pozyskał UaZ i kilka innych firm, pozdrawiam Rosatom oraz

Roskosmos, ciekawe co dostaną. Wliczają się tutaj też kołchozy, ciekawe z czego zapłacą.


Można też opodatkować migrantów. Od przyszłego roku podatek dochodowy dla osób z podwójnym obywatelstwem wzrośnie o 200%.


Teraz o inflacji.

Oficjalna to około 9%. Trochę kłóci się to z akcjami jakie podejmuje rząd rosyjski.

Federalna służba antymonopolowa ciągle "rozbija zmowy cenowe", a to na jajkach, a to na mleku. Duma planuje wprowadzić ustawę która określi dokładnie gramatury produktów podstawowych tj: mleko, śmietana, mięso drobiowe, jajka oraz chleb. Dlaczego? Ponieważ ruski na ulicy za największy problem uważa teraz właśnie wzrost inflacji i cenę ziemniaka wyższą o 40% niz rok temu.

Opłacało się z Chinami podpisywać wieloletnie kontrakty na eksport żywności nie? Zwłaszcza po cenach z 2022 kiedy mieli duży urodzaj i niskie ceny. Spowodowało to braki i/lub wyższe ceny na rynku wewnętrznym obecnie.


Co do Chiny-rosja. Gazprom nie mogąc już eksportować gazu do Europy zapatrzył się na Chiny. Siła Syberii 2, mega projekt, gaz popłynie na wschód. Nom, chyba że nie. Warunkiem Chińczyków było sfinansowanie rurociągu przez russie oraz ceny takie jak na rynku wewnętrznym. Opłacalność mocno dyskusyjna. Dodatkowo kary za akcje z płatnościami w bublach pozwoliły na osiągnięcie rekordowej straty (gratulujemy!) w roku 2023.


Dobra bo już mi się nie chce


Pisałem wyżej o inflacji 9%. Realnie jest około 3x wyższa, jest to opinia rosyjski ekonomistów. Poparte jest to analizami danych udostępnianych przez poszczególne ministerstwa. Opierając się na samych wypowiedziach Elwiry z banku centralnego o potrzebie podniesienia stóp do około 25% można uzyskać pewien obraz sytuacji (jest już oświadczenie o podniesieniu stóp do 20% na najbliższym posiedzeniu).


Jutro pewnie dopiszę resztę.


Przepraszam za nieład, ale mój pięciolatek proofreader wymiotuje dalej niż widzi


Pozdrawiam i do następnego. 


#rosja #ekonomia #gospodarka


Wołam na prośbę: @Loginus07 @alaMAkota @noriad @RandomNick

@LaMo.zord dzięki za dobrą analizę.


Uzupelnię tylko, że źródła tego wspaniałego wzrostu PKb (gospodarka wojenna w rozkwicie) są w w iście mongolskim rabunku.

Po pierwsze Rosja wycofała się że spłat zadłużenia chyba wszędzie gdzie tylko to było możliwe.

2. fiskalizm. Czyli jednorazowe oraz okresowo podwyższane podatki, najczęściej od wydobycia surowców, przyspieszony pobór dywidend lub ich zabór przez budżet kosztem pozostałych akcjonariuszy, wprowadzone też nowe tytuły podatkowe (podatek kursowy). Zwiększenie tego trendu będzie prawdziwym dzikim zachodem dla firm

Wg CBR podatek od firm wydobywczych wynosi 90%.(Gazprom stał się najbardziej nierentowną rosyjską firmą w 2023 roku – podaje „Forbes”. W wyniku niemal całkowitego zaprzestania dostaw gazu do Europy, nieporozumień z Chinami strata netto wyniosła 583,1 mld rubli.)


Dwie powyższe metody doprowadziły do tego, że skala inwestycji spadła niemal do zera. Niech przykładem będzie duma ruskiej gospodarki, czyli przemysł lotniczy. W 2021 r. w Rosji wyprodukowano 16 samolotów pasażerskich, w 2022 r. – 12, co było historycznym minimum od 14 lat. Według niektórych danych w 2023 r. rosyjski przemysł lotniczy, po raz pierwszy od 100 lat, nie wyprodukował żadnego samolotu (niektóre dane mówią o 2 szt.)

Albo dosadniej, lecz mniej reprezentatywne. To przykład „flagowego” samolotu Irkut MC-21-310, przy którym próba zastąpienia zachodnich podzespołów i silników krajowymi elementami, zakończyła się zwiększeniem masy samolotu o 5,75 tony, co w efekcie doprowadziło do istotnego pogorszenia parametrów eksploatacyjnych. Maksymalny zasięg zmniejszył się z 5,1 tys. kilometrów do 2,8 tys. (według niektórych źródeł do 2 tys.), a maksymalna wysokość lotu, z 12,5 do 7 kilometrów.

Motoryzacja też nie wygląda lepiej.

spośród 40–50 producentów branży motoryzacyjnej, występujących tu w 2021 r., rosyjski rynek samochodowy skurczył się do 6–7 producentów, dwóch rosyjskich i pozostałych chińskich. Symboliczną miarą problemów i rysującej się luki technologicznej jest powrót do zaniechanej wiele lat temu produkcji moskwiczów, ale bez poduszki powietrznej i kilku podstawowych (uważanych na zachodzie za niezbędne), których montaż ma być uruchomiony w 2025 r.. choć jest to mało prawdopodobne.


W skrócie: statystycznie Rosja daje radę, ale jakościowo jest źle, co dopiero wyjdzie w statystykach za jakiś czas, kiedy tymczasowe zacznie się psuc. Więc póki co, gospodarka kwitnie, bo krajowe produkty mają zbyt. Jak się nie ma co się lubi.

Rodzime firmy walczą jednocześnie na dwa fronty – z sankcjami i zachłannością fiskusa, tnąc koszty i wróciła do łask znana z lat 90. Wymiana bartelowa.


Potwierdzeniem Twojej tezy o inflacji w wysokości powyżej 20% są dane, wg których płace realne w Rosji wzrosły w 2023 r. o 7,8 proc., ale za to dochody realne ludności – o 4,6 proc. Jednocześnie wzrasta niestabilność finansowa gospodarstw domowych, a tym samym zwiększa się liczba Rosjan mających wiele kredytów i tych korzystających z mikropożyczek w wysokości 10–20 tys. rubli (100–200 dol.) „na przeżycie do pierwszego” (całkowita liczba klientów organizacji mikrofinansowych zbliża się do 20 mln osób). Krótko; wszystko jest droższe prawie trzykrotnie niż podaje się oficjalnie.


Przepraszam za ważniakowanie. Twoja analiza jest bardzo dobra, moim zamysłem było uzupełnienie jej o konkretne dane.

@LaMo.zord Abstrachując od rosji, to pomysł na stałe gramatury produktów spożywczych mógłby być całkiem klawy. Ustalić wagę i objętości według wartości 1,2,5, czyli 100g, 200g,500g, 1kg, 2kg, 5kg. Zwlikwidowanoby downsizing produktów.

Zaloguj się aby komentować

Dziś w UE głosowanie w sprawie podniesienia ceł na importowane chińskie samochody elektryczne — cła mają wzrosnąć z 10% do 45%, w zależności od marki i współpracy danego przedsiębiorstwa z unijnymi regulatorami. Nowe cła mają obowiązywać do 2029 roku. Wszystko dlatego, że Chiny, jak uważa Unia Europejska, w sposób nielegalny wspierają swój przemysł motoryzacyjny, subsydiując go rządowymi pieniędzmi i cła mają tę nierówną walkę wyrównać.


Głosowanie jest w zasadzie formalnością, jako że cła zostaną wprowadzone, o ile nie dojdzie do sprzeciwu 15 państw, reprezentujących jednocześnie 65% populacji UE. Jest to mało prawdopodobne, jako że już swój głos za wprowadzeniem ceł zapowiedziały Francja, Grecja, Polska i Włochy.


Z kolei spośród państw, które zapowiedziały swój sprzeciw, wymienić można:


  • Hiszpanię (która sprowadziła do siebie chińską markę Chery i umożliwiła zbudowanie jej pierwszej fabryki na terenie UE, ponadto premier Sanchez dopiero co był w Chinach, gdzie niewątpliwie rozmawiał o kontynuacji współpracy)

  • Niemcy (które obawiają się odwetu ze strony Chin, wymierzonego przede wszystkim w niemieckie marki samochodowe, które i bez tego przeżywają w ostatnim czasie bardzo duże problemy)

  • Węgry (które uważają te regulacje za szkodliwe i niebezpieczne, są też jednocześnie największym importerem chińskich pieniędzy i inwestycji oraz szeroko współpracują z Chinami, również na poziomie bezpieczeństwa)


UE nie jest jedynym miejscem, gdzie będą obowiązywały cła na chińskie samochody - swoje cła lub inne regulacje wprowadziły lub zapowiedziały również m.in. USA, Kanada, Brazylia czy Turcja


#wiadomosciswiat #uniaeuropejska #chiny #samochody #gospodarka

#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

#azjatyckaowca <- autorskie wpisy o polityce i gospodarce Azji

@bojowonastawionaowca Skoro Niemcy są przeciw mimo iż mają kilka marek samochodowych i mogło by im to pomóc ze sprzedażą swoich produktów to jaki interes w podniesieniu cła ma Polska? ಠ_ಠ

Zaloguj się aby komentować

Rosja w 2025 roku zwiększy swoje wydatki na zbrojenia o 1/4 - zamierza wydać 13,5 biliona rubli (jakieś 600 mld PLN) w porównaniu z wydatkami rzędu 10,8 biliona rubli w tym roku. W kolejnych latach w założeniu ma nieznacznie spaść, choć dalej utrzymywać się na wysokim poziomie: 12,8 bln w 2026 roku i 13,1 bln w 2027 roku.


Niemniej warto do tego dodać jeszcze wydatki na bezpieczeństwo — łącznie te dwie kategorie pochłoną w przyszłym roku około 40% całego rosyjskiego budżetu. W tym samym czasie ponownie spadną wydatki społeczne: z 7,7 bln do 6,5 bln. Widać więc pełną skalę przestawienia gospodarki na tory wojenne.


Skąd na to środki? Niezupełnie z bieżącej sprzedaży węglowodorów, jako że te zyski mają maleć z 11,3 bln w tym roku do 9,8 bln w roku 2027. Skarbcem są odłożone do tej pory nadwyżki budżetowe z dotychczasowych lat ze sprzedaży surowców, bedących jedynym ważnym towarem eksportowym Rosji. Nie jest to jednak skarbiec bez dna - przepalanie kasy idzie w szybkim tempie, jako że utrzymanie aktualnego deficytu spowoduje wyczerpanie się rezerw w około 5 lat.


Do tego czasu rosyjska gospodarka jednak na pierwszy rzut oka ma się dobrze (w tym roku szacowany wzrost PKB wyniesie 3%), zaś w ocenie samych Rosjan koniunktura dawno nie była lepsza. Niemniej to wyłącznie jest wojenna adrenalina, na której wciąż jedzie Rosja - tak naprawdę każdy dzień wojny wykrwawia to państwo.


W związku z wyżej pokazanym podziałem środków budżetowych i brakiem napływu kapitału z zewnątrz (w efekcie sankcji), nowe inwestycje w sektorze niezbrojeniowym są bardzo marne (dodatkowo dociskane dużym kosztem pozyskania kapitału wewnątrz Rosji, wynikającego z wysokich stóp procentowych). Bardzo duże inwestycje w przemysł zbrojeniowy, a także duże potrzeby ludnościowe rosyjskiej armii powodują, że bezrobocie w Rosji jest rekordowo niskie, co wpływa na gwałtowne zwiększanie się wynagrodzeń, a co za tym idzie, zwiększenie się popytu na dobra konsumpcyjne. Tego nie ma jak zrekompensować wzrostem podaży, więc w ślad za tym idzie wzrastająca inflacja, na co reaguje rosyjski bank centralny, podwyższając stopy procentowe. Tyle tylko, że ten silnik, którym gospodarki w takim wypadku często się ratują — napływ inwestycji z zewnątrz, szukający wysokiej stopy zwrotu — nie może zadziałać w efekcie sankcji.


Im dłużej wojna w Ukrainie trwa, tym w cięższym stanie wyjdzie z niej Rosja — nieważne czy zwycięsko, czy nie. Ekonomii nie da się oszukać


#rosja #gospodarka #wojna

#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

rosja to niezły ku⁎⁎⁎⁎ołek. Kraj w którym rządzi mafia, a jego mieszkańcy to jawni niewolnicy, którym to się nawet podoba. Nie widzą problemu że są w d⁎⁎ie, jednocześnie będąc przy okazji samymi w nią ru⁎⁎⁎⁎ym. Narzekają na swoje życie jednocześnie nie próbują go zmienić bo mówią że jest w pytę. W pytę rząd, w pytę kraj, w pyte wszystko oprócz tego co jest poza rosją. Dlatego tak bardzo chcą poszerzyć swoje granice mimo że to bez sensu bo nic to nie da.


W ich historii oczywiście zdarzały się przypadki że grupce niewolników nie podobała się rządząca nimi mafia i chcieli zmian. Tylko co to za zmiana jak jedyną zmianą jest mafia na inną, która i tak robi to samo? Oni nie potrafią inaczej i otwarcie nie chcą inaczej, a to że ma to niekorzystny wpływ na inne kraje to oni mają to w d⁎⁎ie.


Tam nigdy nie było i nie będzie dobrze. Tak jak w Afryce gdzie też się nie dąży do ogólnego dobrobytu tylko do tego żeby zaspokoić swoje podstawowe potrzeby do minimum i wegetować niewydajnie pracując, robić wojenki lub tworzyć terroryzujące gangi przy okazji obwiniając za ich stan ich kraju inne kraje gdzie żyje się lepiej. Kraje gdzie priorytetem jest dobro, rozwój i dobrobyt całego społeczeństwa, a nie grupki ludzi, która nimi rządzi.

Może inaczej. W 2025 roku w budżecie przewiduja konfiskaty majtków obywateli. Rozumiecie. Oni planują w budżecie że zabiorą ludziom majatki w jakiejś tam określonej wielkości. To świadczy o tym że pieniedzy już nie ma.


Bank centralny pcha w stagflacje a rząd w hiperinflację.

@bojowonastawionaowca rozja miała upaść po 2 tygodniach wojny bo ich nie stać

nie wierzę NIKOMU kto wypowiada się o ich gospodarce i możliwościach

Zaloguj się aby komentować

Na Facebooku na koncie "JSW Związki", prowadzonego przez Zakładową Organizację Koordynacyjną NSZZ Solidarność, pojawiło się zdjęcie slajdu z prezentacji z nagłówkiem "Kluczowe inicjatywy o największym potencjale" i dopiskiem, że jest to niepotwierdzony projekt Programu Naprawczego JSW, który najprawdopodobniej został przesłany do konsultacji do rady nadzorczej.


Tomasz Siemieniec, rzecznik JSW, przekazał, że nie jest to oficjalny dokument spółki. Zapowiedział oświadczenie w tej sprawie.


Na slajdzie znajduje się dwanaście punktów planu, którego wdrożenie miałoby przynieść oszczędności i przyczynić się do poprawy sytuacji ekonomicznej grupy w latach 2024-2027. Tę o potencjalnie największym wpływie jest redukcja części nakładów inwestycyjnych (1,44 mld zł). Wpisano też m.in. wstrzymanie wypłat czternastek przez trzy lata (1,2 mld zł), deputatu węglowego (876 mln zł) czy ograniczenie funduszu wynagrodzeń w wyniku naturalnych odejść. Część punktów opatrzono gwiazdką, zaznaczając, że wymagają one zawarcia porozumienia ze stroną społeczną.


Źródło: https://www.pb.pl/kurs-jsw-wystrzelil-zwiazkowcy-ujawnili-poufny-dokument-1227041


#wiadomoscipolska #gornictwo #gospodarka #jsw

#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

00e75fe4-e758-4091-b962-8a3b8712bffc

zaznaczając, że wymagają one zawarcia porozumienia ze stroną społeczną.

Z oficjalnego na polski, znaczy to tylko tyle, że te punkty zostaną uwalone przez związki, bo blokada 14-tek i deputatu, to brzmi, jak idealny powód by się rzucać, jak Rejtan.

Wszyscy mówią, że jednym z powodów złej kondycji polskiego górnictwa są lata zaniedbań w obszarze modernizacji. W skrócie - każdy okres prosperity i zyski przeznaczano na dodatki dla górników, a nie na inwestycje w infrastrukturę. Tymczasem ten plan dalej ogranicza inwestycje. IMHO to właściwie plan "wygaszania JSW" i próba wyciągnięcia ile tylko się da.


To korzystne dla Polski (węgiel straszliwie ciąży naszej energetyce), ale to nie jest coś czego chciałby związki zawodowe. Na miejscu akcjonariuszy również bym nie piał z zachwytu, bo coś tam może im skapnie w dywidendach, ale raczej w krótkiej perspektywie.

Zaloguj się aby komentować

W środę zakończyło się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej.


"Rada postanowiła utrzymać stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie" - podał Narodowy Bank Polski w komunikacie.


Stopy procentowe w październiku 2024 roku

Oto wysokość stóp procentowych:

- stopa referencyjna 5,75 proc. w skali rocznej;

- stopa lombardowa 6,25 proc. w skali rocznej;

- stopa depozytowa 5,25 proc. w skali rocznej;

- stopa redyskontowa weksli 5,80 proc. w skali rocznej;

- stopa dyskontowa weksli 5,85 proc. w skali rocznej.


https://tvn24.pl/biznes/pieniadze/stopy-procentowe-decyzja-rpp-pazdziernik-2024-roku-st8116602


#gospodarka #ekonomia #nieruchomosci #kredythipoteczny

Zaloguj się aby komentować

W przeciętnym dniu października długość dnia wyniesie około 10 godzin i 43 minuty.

W jakiej porze doby pasował by Ci okres słoneczny (pomiędzy wschodem a zachodem słońca)?


#czas #zmianaczasu #gospodarka #zegarki #strefyczasowe

c5601c88-743f-4d54-b3fe-ed3377423269

Jaki rozkład dnia najbardziej by Ci odpowiadał?

584 Głosów

@Marchew Przecież to nie ma znaczenia, bo to ludzie sami ustalają godziny pracy, a nie odwrotnie. Jeśli jest się własnym szefem, to można wstawać o dowolnej godzinie. Jeśli słońce będzie pojawiało się wcześniej lub później, to ludzie zmienią swoje godziny pracy na wcześniejsze lub późniejsze i wyjdzie na to samo co jest teraz.

@Marchew super, jak co roku będzie dyskusja o tym, jak to powinniśmy to w końcu zmienić, bo to relikt przeszlosci

nie wiem czy bardziej wkurwia mnie ta zmiana czasu czy te bezproduktywne biadolenie o tym

dla mnie A lub C, wstaję po 4:00 a wracam po 15:00, ewentualnie jeden hu, byle by ciągle nie zmieniać i nie być stratny o 1 godzinę, zmiana wpływa na mnie źle, jestem niewyspany ... bardziej, i zanim się dostosuję to znowu czas trzeba zmieniać.

Zaloguj się aby komentować

@festiwal_otwartego_parasola Nie do końca. Studia w wielu przypadkach nie są potrzebne. Jest ich też za dużo (studentów). Mamy w Polsce nadprodukcję osób z wykształceniem wyższym.

Same studia nie są bez sensu, bez sensu jest podejście do studiów. Jak idziesz na uczelnię i nie czujesz potrzeby zdobycia wiedzy to nic ci nie pomoże. Stety, albo niestety wiele zawodów wymaga coraz więcej, n.p. mechanik samochodowy powinien znać się na diagnostyce komputerowej, a nawet i podstawy rachunkowości, czy prawa, jeżeli chce prowadzić swój warsztat.

Zaloguj się aby komentować

Od małego tłuczono ci do głowy byś się uczył bo nie dostaniesz pracy. Kartkówki, sprawdziany, zadania domowe - wszystko po to byś cały czas myślał o nauce bo ona jest najważniejsza by dostać się na studia. Na studiach to samo ale przy okazji jeszcze zapierdziel w pracy dorywczej.


Gdy już dostaniesz pracę i myślisz że to wreszcie moment odpoczynku okazuje się że przed tobą wiele lat wspinania się po korpo drabinie. Możesz z tego zrezygnować ale byłoby to zaprzeczeniem wszystkich twoich wcześniejszych decyzji, no i fajnie byłoby mieć hajs na życie.


Gdy już zaczniesz zarabiać przyzwoite pieniądze na dobrym stanowisku w pracy to fajnie byłoby wreszcie zacząć żyć i pozwiedzać trochę świata, gdzieś po drodze spłacić kredyt na auto i mieszkanie. To też jest moment by pomyśleć o dziecku, szybka myśl co wybrać - dziecko czy upragniony konsumpcjonizm na który tyle lat pracowałeś... wyliczasz sobie ile byś stracił by mieć jedno dziecko, nie opłaca się i kupujesz sobie kota.


System w którym żyjemy nie jest stworzony by zakładać rodziny tylko po to by pracować.

@Marchew w tym kraju jest potrzebna szeroka dyskusja społeczna na ten temat. czy Polacy postrzegają to w ogóle jako problem i chcą coś z tym zrobić? jeżeli tak to jakie są przyczyny i co możemy z tym zrobić? i mowa tu powinna być przede wszystkim o kulturowych blokerach - małżeństwo nie jest już postrzegane jako atrakcyjne, rodzicielstwo nie jest postrzegane jako wartościowe, wielodzietne rodziny postrzegane są jako patologiczne, młode mamy są piętnowane, gloryfikowany jest konsumpcjonizm, hedonizm, antynatalizm. jak możemy odbudować więzi rodzinne, jak odbudować społeczeństwo, które potrafi rozmawiać i dyskutować, jak stworzyć młodym możliwości do poznawania się w inny sposób niż przez internet? inaczej możemy zbudować i 10 mln mieszkań, a bez zmian mentalnych nic się nie zmieni, będą w nich siedzieć samotni ludzie z kotami i psami, pracujący tylko po to, zeby kupić meble i pojechać na urlop.

Zaloguj się aby komentować