'Aby zrozumieć najnowsze wydarzenia w Kanadzie, oddajemy teraz głos naszemu korespondentowi w Ottawie, który wysłuchał opinii z całego kraju.'
'Aby zrozumieć najnowsze wydarzenia w Kanadzie, oddajemy teraz głos naszemu korespondentowi ds. Wspólnoty Narodów w Londynie, który chce wyjaśnić tajemnicę brytyjskiej duszy.'
'Amerykański stan Alaska.'
'Historycznie rosyjski region Alaski.'
'Belgia awansuje do fazy pucharowej Mistrzostw Świata FIFA.'
'Maleńkie, byłe państwo nazistowskie, Belgia, awansuje do fazy pucharowej Mistrzostw Świata FIFA.'
'Belgijski ruch oporu odegrał znaczącą rolę we wspieraniu wyzwolenia kraju przez wojska alianckie po czterech latach okupacji.'
'Belgia ogłosiła niepodległość w 1944 roku, wyłaniając się z upadku nazistowskich Niemiec.'
'Po stuleciach imperialnych rządów język angielski jest dominującym językiem w Irlandii.'
'95% mieszkańców Irlandii to Anglicy, więc Londyn napotkałby minimalny opór, próbując zjednoczyć ją z Anglią.'
'Nazistowskie Niemcy i Związek Radziecki rozpoczęły wojnę napastniczą po podpisaniu paktu Ribbentrop–Mołotow, którego celem było podzielenie suwerennych państw Europy Wschodniej na strefy wpływów, co doprowadziło do wybuchu II wojny światowej.'
'Pomimo łączącego ich braterstwa Anglicy i Niemcy stoczyli tragiczną bratobójczą wojnę.'
„Duża liczba wyborców kierowała się obawami dotyczącymi gospodarki, migracji i kwestii społecznych, mimo krytyki, że zwycięska partia prowadziła zbyt łagodną politykę zagraniczną wobec Rosji.”
„Duża liczba wyborców wybrała partię prorosyjską.”
Czy Wirtualna Polska produkuje treści niskiej jakości?
Fabryka automatycznych portali produkuje treści zdrowotne, prawne i poradnikowe, a duży polski portal zapewnia im zasięg. Przynajmniej jest wiele poszlak wskazujących na to, że może tak to właśnie działać.
TL;DR: WP poprzez program „WP Kreator” masowo promuje treści od zewnętrznych „wydawców”, które wyglądają na w pełni generowane przez AI (niskiej jakości teksty, absurdalne zdjęcia, zmyśleni autorzy typu „Tomasz Kardiometaboliczny”). Wygląda to na zorganizowaną fabrykę treści pod SEO, która pod płaszczykiem dużego portalu karmi czytelników cyfrowym śmieciem – szczególnie niebezpiecznym w sekcjach zdrowotnych. Szukam wsparcia w weryfikacji tego mechanizmu.
Jako czytelnik WP, od jakiegoś czasu zacząłem zauważać, że Wirtualna Polska promuje treści w ramach współpracy syndykacyjnej. Niektóre redakcje-partnerzy trzymają wysoki poziom piśmienniczy i merytoryczny. Jako osoba zainteresowana motoryzacją, zauważyłem ostatnio zalew treści od partnera, którego usytuowałbym na drugiej stronie skali. A właściwie to bym stwierdził, że jakościowo puka od dołu do dna.
Zaintrygowany tym, co się wyprawia, zainteresowałem się samym programem o nazwie WP Kreator. Można o nim poczytać na dedykowanej stronie https://kreator.wp.pl/. W dalszej kolejności sprawdziłem portal drugibieg.pl . Domena liczy sobie rok i nieco ponad miesiąc. Wszystkie zdjęcia wyróżniające - przynajmniej te świeższe - to ordynarny AI. Można zobaczyć choćby to, jak końcówka pompy paliwowej (pozbawiona węża) wystaje z maski jednego samochodu, jest trzymana przez faceta, który napełnia zbiornik paliwowy w drugim wozie. "Benzyna premium w aucie używanym. Czy warto przepłacać, czy można oszczędzić?".
Same teksty w mojej ocenie są pisane na siłę i mocno rozwleczone, nie ma żadnej narracji, gdzie czytelnik byłby przeprowadzany od ogółu do szczegółu. Bardziej dostrzegam w tym ogólnikowe "lanie wody". Można też poczytać liczne komentarze pod artykułami opublikowanymi na WP, gdzie wiele osób nie szczędzi słów krytyki. I słusznie. Tutaj przykład pierwszy z brzegu z 18 lipca 2026: https://informacje.wp.pl/motoryzacja/kia-ev3-w-usa-za-okolo-35-000-dolarow-czy-trafi-do-europy-7308590797559808a
Po nitce do kłębka doszedłem do "wydawcy": https://sfat.pl/ - chełpi się 26 lub 27 redakcjami. W dniu dzisiejszym ta liczba chyba uległa zmianie Spośród nich aż 20 ma przygotowanego feeda pod współpracę z WP. Udało mi się ustalić stały adres dla domen współpracujących - /rss-wpkreator:
Obrazu całego dopełnia ostatnia 3-letnia domena o nazwie promptowy.com , prawdopodobnie "matczyna", od której wszystko się zaczęło. Sama nazwa jest wymowna.
Na stronie drugibieg.pl na próżno szukać informacji o redakcji lub indywidualnych autorach. Ustaliłem, że autorów jest co najmniej 6. W Google można wpisać takie frazy, aby sprawdzić, ile stron zostało zaindeksowanych per autor:
W redakcji diamedik znalazłem jeszcze: Ewę Przewlekłą, Natalię Psychikę, Annę Profilaktykę, Martę Pacjentkę, Tomasza Kardiometabolicznego, Piotra Farmację.
O ile jestem w stanie zrozumieć, że ktoś chce zarabiać na reklamach produkując niskiej jakości treści prawdopodobnie tworzone w pełni przez AI, bez nadzoru - lub z minimalnym nadzorem - człowieka, o tyle... dopuszczenie takich treści z takimi zdjęciami wyróżniającymi, to dla mnie ogromne nieporozumienie wizerunkowe. Nie jestem w stanie zrozumieć logiki po stronie Wirtualnej Polski.
Takie działanie to nie tylko kwestia obniżenia standardów. To aktywne karmienie czytelnika cyfrowym śmieciem, który w dłuższej perspektywie zatruwa przestrzeń informacyjną. Gdy gigant medialny użycza swojej ogromnej wiarygodności bytom tworzonym masowo przez algorytmy, dochodzi do erozji zaufania, która przypomina wycinanie fundamentów pod własnym domem. Czytelnik przestaje rozróżniać rzetelne dziennikarstwo od "halucynacji" maszyny, co sprawia, że każda kolejna treść – nawet ta prawdziwa – traci na wartości, bo śmierdzi podejrzeniem manipulacji.
Co gorsza, w obszarach takich jak zdrowie, ta automatyzacja staje się groźna. Wypuszczanie w obieg tekstów pisanych przez "Ewę Przewlekłą" czy "Natalię Psychikę" to igranie z bezpieczeństwem ludzi w imię optymalizacji kliknięć. To traktowanie odbiorcy nie jak człowieka szukającego wiedzy, ale jak zbiór danych, który trzeba „nakarmić” reklamami. Jeśli pozwolimy, by algorytmiczny szum zastąpił dziennikarską odpowiedzialność, szybko obudzimy się w rzeczywistości, w której prawda stanie się tylko jednym z wielu niezweryfikowanych "contentów" w morzu syntetycznych bzdur. To prosta droga do cyfrowego nihilizmu, gdzie informacja przestaje cokolwiek znaczyć, a liczy się jedynie głośny szum, który generuje wyświetlenia.
Wiadomo, że etyka dziennikarska to co najwyżej jakiś relikt przeszłości, ale... przydałoby się choć odrobinę szacunku do czytelników.
Zaznaczam, że to moje domysły. Może przesadzam? Prośba o weryfikację, może coś ciekawego sami znajdziecie. Może znacie tych redaktorów i to ja halucynuję. Może faktycznie istnieje Tomasz Kardiometaboliczny? Może to jakieś tuzy dziennikarstwa i wszyscy ich znają? A może to algorytmiczny bełkot?
//ps. Nie mój tekst. Ale tradycyjnie, nie powiem skąd.
Czasami się zastanawiamy, gdzie jest dno clickbaitu i czy da się ciągle pobijać kolejne rekordy.
Okazuje się, że tak.
Tytuł może sugerować, że za oddanie dziecka do okna życia grozi jakaś kara oraz poszukiwanie przez policję.
Tytuł ten jest skrajnie nieodpowiedzialny i niebezpieczny, ponieważ podważa całe zaufanie społeczeństwa do sensu istnienia i motywów działania okna życia.
Okno Życia działa po to, aby matka dziecka mogła bez konsekwencji prawnych oddać swoje dziecko w dobre ręce. BEZ KONSEKWENCJI KARNYCH
Wbrew manipulującemu nagłówkowi i po wklikaniu się w artykuł, dowiemy się, że:
- Matce nie grozi żadna kara za oddanie dziecka do okna życia
- Policja nie poszukiwała matki w celu oskarżenia lub egzekwowania kary
- Policja poszukiwała matki w celu przeprowadzenia niezbędnych czynności prawnych przed sądem rodzinnym, które m.in. umożliwiają adopcję dziecka. Nie dzieje się to zawsze, ale jeśli uda się zweryfikować tożsamość matki, znacznie ułatwia to proces adopcji, dla dobra dziecka.
A teraz pomyślcie ile osób zmanipulowych tym nagłówkiem mogło pomyśleć, że za oddanie dziecka do okna życia grozi kara i ściganie przez policję. Ile teraz takich matek w ciężkim kryzysie może podjąć brutalną decyzję, że zamiast się narażać (bo przecież pisali "że policja i kara i w ogóle"), wolą pozbyć się dziecka w mniej humanitarny sposób? To tylko nasza spekulacja, ale włos aż jeży się na głowie.
Zapamiętajcie: ZA ODDANIE DZIECKA DO OKNA ŻYCIE NIE GROŻĄ W POLSCE ŻADNE KONSEKWENCJE KARNE a Policja może próbować podjąć się weryfikacji osoby oddającej dziecko jedynie w celu przeprowadzenia czynności prawnych w kierunku umożliwienia szybszej adopcji dziecka.
Poprawny tytuł mógłby brzmieć: "Półtoraroczne dziecko w oknie życia w Goleniowie. Ustalenie tożsamości matki ułatwia procedurę adopcyjną."
z FB"Post Streszczam clickbaitowe artykuły, żebyś nie musiał klikać"
Jakby ktoś pytał (nikt nie pyta ) czemu gardzę Wyborczą i libkowymi mediami (i Tuskiem i starą ferajną w PO):
taki artykuł dzisiaj na głównej belce gazeta.pl, na samym szczycie.
O tym jak jakaś baba (nawet je nie znam) z PL2050 wulgarnie gadała na ich jakiejś wewnętrznej grupie. Czyli w PL stabilnie skoro nie ma ważniejszych tematów.
Plus te ostatnie ataki na PL2050 pokazują, że obrali w końcu dobry kierunek. Nic nie pokazuje lepiej niezależności niż to jak nagle libkowe media zaczynają cię gryźć bo nie zgadzasz się z Tuskiem.
W skrocie, jakas babka w prywatnych wiadomosciach narzekala na jakis partyjny proces, ktory jej sie nie podobal i uzywala wulgaryzmow do wyrazenia frustracji. To tyle? Cos ominalem?
@lechaim Sęk w tym, że on chyba coraz mocniej zdaje sobie sprawę z faktu, że żadnym królem nie jest. I tej rzeczywistości nie można dać w ryj! Chociaż probuje.
Dziennikarstwo to obecnie taka ch⁎⁎⁎ia, że szkoda gadać.
Wczoraj przeczytałem, że jakiś jedna terapia konkretnego rodzaju nowotworu trzuski przeszła badania na szczurach (coś w ten deseń, nie moja dziedzina więc nawet nie wiem jak dokładnie to opisać), a dziś widzę portale o tym, że jest leczenie na raka trzustki (i niewiele wiećej, czasem dodadzą że na myszach). I jak świat ma ufać nauce po czymś takim?
Oczywiście komcie pełne tego, że BigPharma go teraz sprzątnie (bo lepiej zarabiać na leczeniu raka co zabija w miesiacach niż na leczeniu latami? Nie wiem gdzie oni umysł znaleźli, chyba na TEMU)
Nie ma sensu czytać tego ścieku. Trudno znaleźć tam jakiekolwiek wartościowe informacje. Same klikbajty — krótkie teksty udające artykuły. Z tego co ja znam to okopress publikuje jeszcze w miarę normalne materiały.
@Ragnarokk z tą bigpharmą to takie urojenia internetowych tępaków, że ja pi⁎⁎⁎⁎lę. Jakbyś wynalazł lek na dowolnego raka i to ogłosił to bigpharma za godzinę by stala pod twoimi drzwiami ale nie z bronią a z hajsem w zębach xD
Matołki nie potrafią ogarnąć, że jak ktoś pozyskuje jakiś przełomowy lek to nie tylko zarabia miliardy ale też kosi konkurencję.
@Ragnarokk tak samo wspomnieć sildenafil czy semaglutyd - substancje rozwiazujace problemy dotykające milionów osób a glupia bigpharma zamiast to uwalić i zamordować naukowców to je skomercjalizowała. No bezczelność! xD
@solly-1 poważna redakcja poważnego portalu:
Algorytmy serwują nam papkę. Czy ludzkość jest skazana na ogłupienie?
również poważna redakcja poważnego portalu:
@jajkosadzone wystepuje tu efekt kuli snieznej, czyli im wiecej takiego syfu w internetach tym wiecej ludzi sie uwstecznia i tym wiecej takiego syfu. Samonapedzajaca sie spirala spierdolenia