Według corocznego raportu Biblioteki Narodowej lekturę co najmniej jednej książki zadeklarowało 41% ankietowanych Polek i Polaków powyżej 15 r.ż. A jak to wygląda u Was? Hejto znajdzie się powyżej czy poniżej polskiej średniej?
Pytanie na dziś: Czy w ciągu ostatnich 12 miesięcy przeczytałem/am przynajmniej jedną książkę?
Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.
Tak w ogóle, to ostatnio, jak jest słonecznie, biorę kindla ze sobą, wychodzę pół godziny wcześniej do pracy, siadam w parku z kawką i czytam. Polecam!
Historyczny sprint przez tysiącletnią historię stosunków i zaszłości między Francją i Anglią. Autor wybrał zagadnienia dotyczące punktów spornych między tytułowymi nacjami i podjął próbę wyjaśnienia, czemu Francuzi są w błędzie. Tak, autor jest Brytyjczykiem. Zaczynając od Wilhelma Zdobywcy, podróżuje przez epoki, by dotrzeć do XXI wieku a po drodze wytyka potomkom Karola Wielkiego błędy polityczne, gospodarcze i społeczne.
Dużo stronniczości, sporo historii okraszonej humorem.
Mnie osobiście powalił rozdział o de Gaulle'u. Jakoś nigdy nie interesowałam się jego postacią, ale uchodził za bohatera. Tu jednak opisywany niepochlebnie, przedstawiony jako osobowosc narcystyczna, nieudolna w decyzjach, żeby nie powiedzieć "głupia".
Generalnie można przeczytać, szczególnie jak ktoś lubi błysnąć wiedzą bezużyteczną, bo choć historia nauczycielką życia jest, to jednak powoli wchodzi w segment wiedzy bezużytecznej.
Punkowe ziny czytam lekko licząc ponad dwadzieścia lat. Pierwszym z którym się zetknąłem była Homilia datowana chyba na lato 1998. Później wiadomo "Pasażer", "Garaż", "Chaos w mojej głowie", "Liberation", "The Naturat" i cała masa innych. Kilka dni temu doszła paczka i mam kolejną porcję punkowej lektury. Jeśli ktoś tutaj czyta takie periodyki, to serdecznie pozdrawiam. Wspierajcie ludzi, którym chce się jeszcze pisać i wydawać to w formie drukowanej. Kontakt z papierem, to jest coś zupełnie innego niż najlepszy tekst na pisany w internecie.
Ej, są tu jakieś stare dziady, co za młodu jeszcze książki czytały? Serie Tomek wśród..., Pan Samochodzik, Karol May Winnetou, Old Shatterhand, Biały Kieł, itp.?
To wam powiem, że dobrze że dziś dzieciaki się w smartfony wpatrują, bo jak się człowiek za młodu tego guana naczyta, to potem całe życie ciągnie się za nim głęboko zakorzenione poczucie sprawiedliwości i wstręt do skurwiesyństwa wszelakiego rodzaju.
Winnetou to była moja pierwsza gruba książka że tak powiem, nawet trzy. Ojciec mój miał takie bardzo grube wydanie, później to już poleciało. Straszny matoł byłem, do czytania i oporny. Karol Radomski wychowawca i nauczyciel języka polskiego, praktycznie zmusił mnie do przeczytania lektury. Kamienie na szaniec, to były bardzo mnie wciągnęła. Później to już poleciało z górki. Książka za książka i tak do dziś.
Ciekawy głos w sprawie czytelnictwa (i pisarstwa). Otóż wg autorki wideo wraz z rozwojem popularności "booktok" (czyli takich tiktoków o książkach), które chyba w większości są robione przez kobiety, mężczyźni odwracają się od czytania. Bo uznają je za "kobiece" hobby, a zatem niejako z definicji - za gorsze. Jeszcze inną konsekwencją jest spadek liczby młodych pisarzy mężczyzn. A że mężczyźni nie czytają pisarek tak chętnie jak kobiety czytają pisarzy - ich poziom czytelnictwa w konsekwencji będzie spadał jeszcze bardziej. #literatura #ksiazki #czytelnictwo
Nie wiem o co chodzi z teorią, ale zmniejszanie się czytelnictwa to chyba raczej wynika bardziej z ogólnego ogłupiania społeczeństwa i po prostu u kobiet to wolniej zachodzi. Widzieliście ostatnimi czasy co leci na kanałach w TV i to na wszystkich. Przecież to jakaś masakra jest. Co bardziej ogarnięci po prostu odcinają się od telewizji, no ale sądzę że to tylko niewielki procent całego społeczeństwa.
Ale od kiedy czytelnictwo jest męskim zajęciem? Czytanie upadlo już dekady temu u facetów, a "kobieca literatura" je trzymała na jakimś poziomie poza inteligencją.
Plus sądząc z miniaturki, to film chyba wcale nie jest o czytaniu przez facetów XD
A booktok imho baza, jak się nie podoba, to samemu kupować inne książki, a nie p_dolic farmazony i użalać się nad swoją skrzywdzoną męskością
Książka trochę nie z mojego kręgu czytelniczego, bo zwykle nie sięgam po takie pozycje. Została mi jednak polecona i nie żałuję.
Autorka opisuje w niej proste tricki w jaki sposób nie zmieniać znacząco swojej diety, ale jeść zdrowiej, lepiej się czuć oraz przy okazji schudnąć. Według autorki jednym z najważniejszych, jak nie najważniejszym czynnikiem do poprawy swojego życia jest poziom glukozy w organizmie. Książka zawiera dużo wykresów, które pokazują jak proste rzeczy potrafią zmienić poziom glukozy w krwi. Swoje tezy popiera dziesiątkami tekstami naukowymi, których zestawienie znajduje się na końcu książki.
Książkę czyta się bardzo szybko, napisana jest dość prostym językiem. Mi przypadła do gustu, a to czy jej zawartość ma w sobie coś racji mam zamiar przetestować. Zobaczymy ;)
Hejka! Potrzebuję jakiejś audiobookowej platformy - słucham dużo podcastów i często jak ktoś z podcasterów wypuszcza jakąś książkę czy coś, to jest do dostępne w Storytel, albo BookBeat - no ale też są to platformy które ich sponsorują.
Na pewno jest też Empik Go, pamiętam że lata temu był spoko, ale na planie który miałem często nie było pozycji które mnie interesowały albo trzeba było i tak dopłacić. Fajnie jakby była ogarnięta apka. Czego używacie i sobie chwalicie? Może któraś platforma ma przewagę, pod względem zawartości albo ceny?
Legimi za darmoszke w abonamencie bibliotecznym. Od ponad 2 lat tak już jadę. Wcześniej był również dostępny Empik Go. Sprawdzajcie w swoich lokalnych bibliotekach publicznych czy jest taka możliwość.
Używałem Legimi, Empik G, ale ostatnio przerzuciłem z powrotem na Audiotekę. Super są produkcje czytane przez wielu aktorów i podkładem muzyczno/dźwiękowym. Całkiem inaczej się tego słucha niż samego lektora. Dodatkowo Audioteka tańsza.
Ja korzystam z Bookbeat, mają bardzo dużą bibliotekę, za 30zl na miesiąc można słuchać 100 godzin miesięcznie. Ogólnie nie narzekam, jestem zadowolony. Jeśli miałbym zmieniać to spróbowałbym Legimi, bo mają książki Lema, ale poza tym jak sprawdzam, to ciekawsze rzeczy są na Bookbeat.
Mam też empik go, bo mam empik premium i w tym pakiecie jest tam bardzo słabo. Głównie podcasty, poza tym nie ma tam absolutnie nic co by mnie interesowało, a już na pewno nie ma tego w moim pakiecie.
Opinia jest bardzo subiektywna, ale patrząc na nowości w książkach, to chyba Bookbeat jest trochę lepiej niż Legimi
O tej książce zostało powiedziane chyba wszystko więc nie będę się rozpisywał. Klasyk fantastyki który czytałem z 3-4 razy, a teraz przesłuchałem jako rewelacyjny audiobook. Zdecydowanie każdemu polecam przesłuchanie słuchowiska od Audioteki, jest wykonane PO MISTRZOWSKU. Rewelacyjna robota, dodaje kolejną jakość do świata Wiedźmińskiego.
Dla mnie osobiście, najlepsze opowiadanie z książki to bezapelacyjnie Mniejsze zło, kawał rewelacyjnej historii.