#czytanie

0
275

191 + 1 = 192


Tytuł: Uciekłam z arabskiego burdelu

Autor: Laila Shukri

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: książka papierowa

Liczba stron: 368

Ocena: 7/10


Ciąg dalszy "przygód" dziewczyny, która została sprzedana jako prostytutka.

Na początku książki autorka streszcza co się działo w pierwszej części, więc jeśli czytelnik weźmie się od razu za tą część nie będzie zbytnio pogubiony.

W tym tomie nie ma w ogóle wzmianki o autorce tych książek, co ją różni od pierwszej części. Niektóre opisy w książce są dość "mocne", sceny, których nawet nie idzie sobie wyobrazić. Prawda przeplatana z fikcją. A może jednak czysta prawda? My możemy tylko się zastanawiać.


#bookmeter #czytanie #czytajzhejto #ksiazki

31194a82-23e4-42db-b6e6-ab78d35466b6

Zaloguj się aby komentować

99 + 1 = 100


Tytuł: Byłam kochanką arabskich szejków, tom 1

Autor: Laila Shukri

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: e-book

Liczba stron: 384

Ocena: 7/10


Historia dziewczyny, która pod wpływem zauroczenia daje się namówić chłopakowi na wyjazd do Dubaju. Na miejscu wychodzi, że dziewczynę sprowadził tylko i wyłącznie do celów zarobkowych. Przygoda zamienia się w horror. Zostaje sprzedana do burdelu. Jej historia wstrząsa.

Trochę poznajemy samą autorkę, gdzie żyje i jakiego ma męża. Jak widziałam w poprzednich książkach, tak i tutaj autorka przytacza różne fakty dotyczące poruszanego tematu.

Lecę do drugiego tomu, Ciao


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytanie #ksiazki #czytajzhejto

3c1de9de-fdee-4741-807a-e9e17b3c90a7

Zaloguj się aby komentować

97 + 1 = 98


Tytuł: Jestem nieletnią żoną

Autor: Laila Shukri

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: e-book

Liczba stron: 384

Ocena: 7/10


Rodzice chcąc się odbić od finansowego dna sprzedają swoją kilkunastoletnią córkę mężczyźnie prawie 30-letniemu. Dziewczynka z dnia na dzień musi sprostać obowiązkom dorosłych ludzi: gotować, sprzątać, dbać o dom a przede wszystkim o męża. Gwałcona, bita i poniżana.

Wydawałoby się nam, że zaczynamy być bardziej świadomi co jest złe a co dobre, ale są miejsca, gdzie czas staje w miejscu, a nawet bym powiedziała, że się cofa...

Autorka podaje kilkanaście przykładów róznych prawdziwych sytuacji, które były ujawnione w mediach, gazetach czy internecie.

Takie książki bolą i zostają w mojej pamięci, nawet jeżeli jest to opowieść podkoloryzowana.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytanie #ksiazki #czytajzhejto

81fe697b-9d46-4ab1-872e-0db2d4b93cba

Zaloguj się aby komentować

96 + 1 = 97


Tytuł: Tajemnice arabskich szpitali tom 2

Autor: Marcin Margielewski

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: e-book

Liczba stron: 296

Ocena: 7/10


Nadrabiam zaległości w dodawaniu postów

Druga część "Tajemnic...". Po raz drugi porusza trudne tematy. Dostęp do opieki zdrowotnej dla nas Polek jest normalne, dla tamtejszych kobiet to koszmar. Pokazane jest jak bardzo kobiety są uzależnione od mężczyzn, jak bez nic nie mogą. Opisane są kobiety, które się buntują i próbują coś zmienić.

Jak już pisałam poprzednio ja polecam


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytanie #ksiazki #czytajzhejto

e1da8705-68ed-4f83-b5b2-7b2d717d3d00

Zaloguj się aby komentować

95 + 1 = 96


Tytuł: Tajemnice arabskich szpitali tom 1

Autor: Marcin Margielewski

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: e-book

Liczba stron: 304

Ocena: 7/10


Ostatnio wkręciłam się w arabskie tematy. Czy to na faktach podobno tak. Czy wierzyć we wszystko co jest w tej książce nie wiem. Pochłonęłam pierwszą cześć i drugą za jednym zamachem.

Ja polecam


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytanie #ksiazki #czytajzhejto

9503d01f-c501-4852-aa63-81bb253e2574

Zaloguj się aby komentować

W tym roku #klubczytelniczy będzie startował z opóźnieniem. Jednak w międzyczasie zapraszam was wszystkich na nowe czytelnicze wyzwanie na hejto, tj. #czytelniczebingo!

Zasady są dość proste: - jedna ksiazka = jedno pole - zbierz pięć pól w poziomie, pionie lub ukosie - dla ekspertów: zbierz całą plansze

Bawimy się przez cały rok 2026! Co jakiś czas będę wrzucał przypomnienie o naszej zabawie 😅

#ksiazki #czytajzhejto #dwanascieksiazek #bookmeter #czytanie #glupiehejtozabawy

P.S. Grafika nie jest moją mocną stroną. P.P.S. Dałem z siebie 10% xD

4a8709c5-7382-4bed-ae32-c6dfd26c600b

Zaloguj się aby komentować

1761 + 1 = 1762


Tytuł: Morderstwo w Boże Narodzenie


Autor: Agatha Christie


Kategoria: kryminał, sensacja, thriller


Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie


Format: książka papierowa


Liczba stron: 238


Ocena: 6/10


Ciekawa odskocznia od dzisiejszych kryminałów, jest to na pewno cos innego, pisane inaczej niz dzisiejsze książki. Prawie cala powiesc to przesłuchania, a połowa to te same pytania tylko do innych ludzi. Od czasu do czasu fajnie takie cos przeczytać, ale gdybym mial częściej czytac tak napisane książki to bym sie chyba wynudzil.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytanie

0517d0c9-717b-44b1-b64a-83b0bc19bb4e
kopytakonia userbar

Tej konkretnej nie kojarzę, ale przeczytałam dużo książek Christie i ogólnie bardzo mi się podobały. Właśnie takie inne, czuć klimat tamtych czasów.

Zaloguj się aby komentować

1743 + 1 = 1744

Tytuł: Bohaterowie Umierają

Autor: Matthew Woodring Stover

Kategoria: fantasy, science fiction

Liczba stron: 670

Ocena: 10/10


CO JA WŁAŚNIE PRZECZYTAŁEM


Jeśli dobrze liczę to jest to 35 książka jaką przeczytałem w tym roku (co nie tylko jest moim osobistym rekordem, ale stanowi też wyższą liczbę niż suma moich przeczytanych książek z ostatnich nastu lat) i jest to najlepsza książka jaką w nim czytałem. Mimo że chciałbym Was zachęcić do przeczytania jej również, to nie ułatwię roboty prostą zachęcającą recenzją, lecz dam upust emocjom jakie we mnie narosły poprzez wylew grafomański.


No więc gdy byłem małym chłopcem (tak, aż tak grafomański xD) to często sypiałem u mojej babci. Mieszkał tam też dziadek oraz wujek, który ledwie 12 lat starszy był pewnie wtedy w swojej pierwszej w życiu pracy. No i czasem było ciekawie, głównie gdy był fajny wujek, a czasem nudno, głównie gdy nie było fajnej roboty w polu (bo na przykład zima) a wujasa nie było. Podczas jednej z takich nudnych sesji patrzenia w okno, uznałem że poczytam. Nie wiem ile lat miałem, pewnie druga klasa podstawówki. Może czwarta. Może szósta, no serio nie pamiętam xdd W każdym razie nie było tam nic dla osoby w moim wieku. Najbliżej czegoś znośnego to znalazłem śpiewnik harcerski. Aż nagle gdzieś na strychu, za jakąś kupą nudnych książek religijnych których nikt nigdy nie otworzył (pewnie babcia uprawiała tsundoku zanim to było modne) znalazłem książkę o nunchaku. Wydawało mi się że jestem zafascynowany japońską bronią (chociaż ofc gówno o niej wiedziałem, jak i dzisiaj) bo oglądałem Naruto a tam był Rock Lee. Dobra, wygooglałem że to musiało być po 2007 bo wtedy była premiera Naruto, więc jednak chyba ta szósta klasa. Mniejsza o to xD No i to nunchaku mnie zafascynowało! Czym prędzej zrobiłem swoje własne z dwóch patyków i sznurówki, i ćwiczyłem namiętnie opisane tam kata, a jak wrócił wujek to pokazał mi swoje (zrobione z bardzo grubego kabla zasilającego jakiś [podobno] rentgen, którego odpad został jego koledze po [podobno] naprawie takiego urządzenia w Krakowie. To nie było tak dawno, a jednak czasy były dziwne XD ciekawe jaką dawkę promieniowania przyjąłem) i powymienialiśmy się pokazami które sztuczki są fajne a które nie.


No i kurde zajawiłem się na to nunchaku. Robiłem je ciągle, udoskonalając mocowania, zmieniając materiały, miałem tego z kilkanaście sztuk. Raz tak zajebałem sobie w łokieć że do dziś mam nadwrażliwy.


A że miałem już wtedy internet, to poszukałem czy w wielkim świecie world wide web jest cokolwiek o tym nunchaku. I było! Gość o nicku the_D miał stronę nunchaku kropka prv kropka peel, która dziś już nie działa, a na której sporo było sztuczek, filmików, porad, opisów, ogólnie wszystkiego. Zabrzmię boomersko, ale wtedy internet był lepszy. Ludzie jak mieli zajawki to tworzyli stronki, fora, vortale, a inni dołączali. Fora sie rozwijały, dyskusja żyła, i wszystko było indeksowalne z googla. Nie jebane grupki na facebooku czy innym discordzie. Mieliśmy wszystko. A korporacje nam to zabrały. Ehhhh... W sumie to nadal dzieje się na naszych oczach. W zeszłym roku uznałem że zrobię oczko wodne. Znalazłem ŚWIETNE forum o oczkach wodnych. Czytając dwudziestoletnie wątki wiedza wpływała we mnie jak podczas treningu Neo w matrixie. Goście odwiedzali ten sam wątek po 2-3-5 latach i dodawali wnioski i to czego się nauczyli. Skarbnica wiedzy z której czerpałem przez miesiąc albo dwa. Pewnego dnia wszedłem tam jak co dnia i widzę że forum zamknięte do odwołania bo za drogo utrzymać ruch. SERIO!? Przecież tam jest ze 100 uderzeń dziennie, MAX... No nie ważne. Kiedyś to było, chrum, kwiik. Nienawidzę facebooka.


No i wracając o jeden wątek offtopu w górę: ten the_D miał u siebie link do jakiegoś forum. Forum Broni Białej, w skrócie FBB. Ponownie, kropka prv kropka pl. O M G. Jak ja tam wsiąkłem xD Byłem gówniakiem który gówno wiedział o czymkolwiek a czytałem jak czarny pas w karate (sensei Yamabushi, do dziś pamiętam nick xd) dyskutuje z jakimś byłym wojskowym o wytrzymałości jakiejś kości na uderzenia, gdzie ten drugi jako argumenty ma że ZBUDOWAŁ MODEL Z CZĘŚCI WIEPRZOWYCH I GO NAPIERDALAŁ ŻEBY ZOBACZYĆ XDDDD Totalnie po⁎⁎⁎⁎ne. No ale każde hobby wciąga finalnie w ekstrema, myśle że gdyby tamten gościu uśłyszał o twarozupce to to jemu byłoby słabo i myślał "po⁎⁎⁎⁎ni". Forum było świetne, czułem się tam wtedy jak dziś na Hejto. I pamiętam że ktoś kiedyś w shoutboxie (taki płaski mikroblog bez wątków, umieszczany na dole strony xd) polecił książkę Bohaterowie Umierają. Pisał że wspaniała. Uznałem że muszę ją przeczytać. No i jak uznałem tak zrobiłem, potrzebowałem na to tylko 15 kolejnych lat. Może nawet nieco mniej, totalnie ucieka mi oś czas dla tych wydarzeń.


Kończąc to słowo wstępu, boże jak się cieszę że ktoś to polecił. Ta książka jest genialna! To chyba będzie mój nowy wzorzec fantasy. Ktoś pisał że zbyt brutalna - no brutalna, owszem. Czy zbyt? Nie wiem. Czy to wada? Nie. Czy zaleta? Nie, po prostu cecha. Brutalna i tyle. Ale za to jak napisana, jaką ma historie, jakie postacie! Gdy sięgałem po nią ten tydzień temu i zobaczyłem "600 stron" to zakładałem że skończę w styczniu. Czuję się jak za dzieciaka, gdy pod kołdrą czytałem Eragona żeby mama nie widziała że nie śpię. Tak samo tutaj, łapałem się na siedzeniu na czytniku o 1 w nocy. Totalnie mnie wessało. A emocje odczuwałem takie same jak gdy jako ledwo umiejący czytać paru-latek znalazłem jakąś "książke dla dzieci z chłopczykiem na okładce" podpisaną nazwiskiem Pana Antoine de Saint-Exupéry i nie spodziewałem się jeszcze, że zaraz będę miał traumę.


O czym książka w ogóle jest?


No więc mamy podstawę sci-fi gdzie w niedalekiej przyszłości (zdaje się że 23 wiek) ludzkość jest podzielona na system kastowy, gdzie niektórzy mają wszystko a większość nie ma nic. I w tymże systemie udało nam się odryć że nasz świat nie jest jedyny. W zasadzie jest ich sporo, ale większość ma inne prawa fizyki i rozwaliłaby odwiedzającego na śmierdzącą breję. POZA JEDNYM KONKRETNYM, który ma "harmonijną względem naszej" częstotliwość, i gdzie panuje jakby średniowiecze wraz z lekko innymi prawami fizyki. Co więc robi bezduszny system? Urządza sobie "Studio" i wysyła tam "aktorów" żeby w ramach zabawy byli bohaterami, zabijali, przeżywali przygody, i... transmitowali to wszystko ku uciesze naszej gawiedzi. Igrzysk i chleba, tylko tu igrzyska były bardzo naturalne, bo poza główną rolą nikt nie wiedział że bierze w nich udział. Nazywają takie eskapady "przygodami" i.... No nie chcę spoilerować, opisałem settings ale o faktycznej treści nie będę wspominał.


Książka ma tą wredną cechę książek dobrych, że nigdy nie dzieje się w niej tak jakbym chciał. Nie jest to może level Gry o Tron gdzie myślisz "niech KTOKOLWIEK z postaci które lubie nie zginie" ale no coś w tym samym kierunku. Opis złoli... No ja pi⁎⁎⁎⁎le. Ma'Elkotha (czy jak to się pisze) się dosłownie bałem, Berne mnie obrzydzał. Niektóre sceny.... Powiem tak. Ja bym tego nie napisał, choćby i przyszło mi do głowy, bo nie chciałbym mieć łatki gościa któremu to przyszło w ogóle na myśl.


Sam pomysł istnienia dwóch światów z których jeden jest futurystyczną ziemią, a drugi jest "magiczny-fantasy-średniowieczny", nie jest w popkulturze niczym nowym. W fenomenalnej grze przygodowej point & click o nazwie The Longest Journey mieliśmy Star i Arkadię, w Assassin's Creed przy użyciu urządzenia animus, Desmond mógł podróżować między średniowieczem a czasami lekko przyszłymi. Nawet na naszym rodzimym podwórku, Jarosław Grzędowicz wysyłał uzbrojonego w najnowszą nanotechnologię Vuko Drakkainena na odległą planetę by odnalazł naszych naukowców.


Ale nie widziałem jeszcze żeby ktoś zrobił sobie z tego w tak cyniczny sposób reality show. Streamował na żywo szlachtowanie zwykłych ludzi. Za pomocą marketingu tworzył aktora mordercę a następnie obmywał z krwi i robił z niego celebrytę. Ten szok siedzi z tyłu głowy przez większość książki.


Ale czy nasz gatunek nie robi już tego samego? Czy patostreamy nie są tym właśnie, ale w skali na jaką nas stać? Czy gdybyśmy mieli możliwość robić to co w książce, nie skorzystalibyśmy? Chciałbym w to wierzyć. Pewnie pierwsze co zrobilibyśmy to kradzież ich surowców, a drugie to wysyłanie tam zanieczyszczeń, śmieci, spalin...


Mieliśmy na tagu inflację ocen, i chętnie wystawiłbym tej książce więcej niż 10/10 ale nie będę psuł bookmetera xD


Edit bo zapomniałem dodać jednej rzeczy: moja opinia nie jest odosobniona, wszędzie (niemal) gdzie widzę jak ktoś się o niej wypowiada widzę to samo pytanie: CZEMU TA KSIĄŻKA TO NIE JEST JAKIŚ GLOBALNY FENOMEN? autentycznie nie rozumiem jak taka pozycja może być niszą. Dlaczego nie ma fanatrtów Tanall czy Kierendal hehe. To jest tak wspaniały materiał na serial że trudniej byłoby to spierdolić niż Wiedźmina. No i tak patrzę z perspektywy tej książki na mojego ukochanego Wiedźmina i resztkami siły woli staram się ich nie porównywać, bo wiem że wynik porównania zburzył by mi fundamenty postrzeganie świata


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #ksiazki #czytanie #czytajzhejto

3174d8b3-6e49-463a-a16d-e42e00c63ae5

@Barcol ten motyw ze streamingiem jest w kilku filmach, w tym w jednej z moich ulubionych ról "Harrego Pottera" - Guns Akimbo (2019) Polecam, jeśli jeszcze nie oglądałeś

Podobby wątek był w Sandersonowym "Poradniku przetrwania..." Kupowałeś sobie dostęp do jakiegoś świata i wio.

I dzięki za wpis, książkę zapisuję i kupię, jeżeli po 20 latach i wyczerpaniu kolekcji nie będę miał co czytać.

Edit: do diabła, MAG to wydał?

Zaloguj się aby komentować

1722 + 1 = 1723


Tytuł: Autostopem przez galaktykę

Autor: Douglas Adams

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: e-book

Liczba stron: 306

Ocena: 8/10


Przeczytałem właśnie ten tytuł i jakie to jest dobre! Ten typowo brytyjski humor tak mi odpowiada, ze cala ksiazke przeczytałem z uśmieszkiem debilnym. Dobrze ze mnie nikt nie widział. Trochę chaotyczna momentami, ale nie duzo tego chaosu, wiec mi to tak nie przeszkadzało. Pewnie ta książka ma jakies przesłanie, którego nie zauwazylem, bo smieszkowalem, wiec nie podyskutujemy o tym, ale polecam!


#bookmeter #czytanie #ksiazki #czytajzhejto

582b87db-7c7b-4a62-8861-39aa9c122b66
kopytakonia userbar

@kopytakonia inne przesłanie książki to takie, żeby słuchać matki:


- Wiesz - westchnął Artur - kiedy przychodzą chwile jak ta, gdy razem z facetem z Betelgeuse siedzę zatrzaśnięty w vogońskiej komorze ciśnień i lada chwila uduszę się w bezkresnym kosmosie, to myślę, że trzeba było słuchać matki, gdy byłem mały.
- A cóż takiego mówiła?
- Nie wiem, nie słuchałem.

Zaloguj się aby komentować

Chciałem komuś kupić książkę pod choinkę, wiem ze podobało mu sie Kotarski - Włamać sie do mozgu. Polecicie cos w podobnych klimatach? Ja nie czytam takich książek i nie wiem co jest dobre :/ #ksiazki #czytajzhejto #czytanie

kopytakonia userbar

Zaloguj się aby komentować

1682 + 1 = 1683


Tytuł: Operacja Aksamit

Autor: Krzysztof Koziołek

Cykl: Andrzej Sokół

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Manufaktura Tekstów

Format: e-book

ISBN: 9788394485481

Liczba stron: 246

Ocena: 5/10


Drogi Czytelniku! Przed rozpoczęciem miłego czasu z książką, musisz sobie, co nieco wyobrazić. Mianowicie, w Polsce rządzi Platforma Wszystkich Obywateli, a po przeciwnej stronie w sejmie zasiada Sprawiedliwa i Prawa Polska. W Warszawie jest znana restauracja ”Kania i Bracia”. Znana jest z tego, że politycy z sejmu, ją lubią. Kiedy masz to już w głowie, to jeszcze ostatni wysiłek przed Tobą. Andrzej Sokół ma dziewczynę, która pracuje w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i jej język jest ostry jak brzytwa.


Ta książka jest też trochę o biznesie. Z każdą przeczytaną stroną, będziecie bliżej do odkrycia, co wspólnie produkują minister spraw wewnętrznych, minister spraw zagranicznych, prezes Narodowego Banku Polskiego, rzecznik rządu i jeden z najbogatszych polaków. Sam byłem zdziwiony, że można wpaść na tak interaktywny pomysł zapełnienia luki na rynku.


Jak to u Koziołka bywa, dużo jeździmy po Polsce. Uciekamy przed służbami wszelkiej maści. Rozgryzamy, kim była tajemnicza kobieta dzwoniąca z Niemiec. Zastanawiamy się, komu można zaufać, a kto już został skorumpowany. Wiadomo, że w polityce są nadrzędne cele i podrzędni ludzie. Duża odpowiedzialność ciąży nad naszymi bohaterami. Nie może być inaczej, kiedy sprawą interesuje się także amerykańskie FBI.


Akcja w książce rozpisana na tydzień. Siedem dni Andrzej Sokół i Sara Bednarz potrzebowali na prywatne śledztwo oraz ujawnienie jednej z największych z afer w historii Polski. A wszystko zaczęło się w Nowej Soli, na Dolnym Śląsku.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #czytanie #ksiazki

2b3694f7-ea18-488e-ade3-a582200ff917

Zaloguj się aby komentować

1661 + 1 = 1662


Tytuł: 20th Century Boys: Chłopaki z dwudziestego wieku #1

Autor: Naoki Urasawa

Kategoria: komiks/manga

Wydawnictwo: Hanami

Format: książka papierowa

ISBN: 9788365520241

Liczba stron: 416

Ocena: 7/10


Moja pierwsza manga w życiu, którą przeczytałem. Bardzo dobra opowieść, charakterystyczni bohaterowie. Najbardziej przypadł mi do gustu humor zawarty w tej mandze, oraz to jak zostało to wyważone z poważniejszymi momentami. Nieco proste, szybkie. Koniec końców jednak nie wiem czy jest to dla mnie bo ilość zabawy nie jest adekwatna do ceny. Tak, wiem można by kupować używki np na vinted, ale nie wiem czy się na tyle chce w to wciągać. Pewnie od czasu do czasu kupię jakąs mangę i tyle. Polecam.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytanie #ksiazki #komiksy #manga #czytajzhejto

dc165884-cfc6-4ce6-92a6-07f48f546cce
kopytakonia userbar

Jeśli podobał Ci się styl i kreska, to ten sam autor napisał jeszcze "Monster", kryminał z Europą i eksperymentami na dzieciach w tle. IMHO znacznie lepszy tytuł niż 20th Century Boys.

Zaloguj się aby komentować

1660 + 1 = 1661


Tytuł: Śnieg przykryje

Autor: Michał Śmielak

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska

Format: książka papierowa

Liczba stron: 336

Ocena: 6/10


Najbardziej mi z tej książki utkwiły opisy z oczu pijaka, alkoholika, który terroryzuje rodzinę. Chwyciło mnie to za serducho i czytając czułem, że jest to autentyczne. Historia przez prawie całą książkę mnie wciągała, połknąłem na dwa posiedzenia, ale końcowe nie wiem - może 50 stron to zawód i ogólnie zakończenie jak dla mnie zbyt proste jak na ten pomysł z zaginięciem. Szkoda. Niemniej uważam, że jest to dobry tytuł.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytanie #ksiazki #czytajzhejto

a865b8ee-6a58-4818-923b-d102db5e46a6
kopytakonia userbar

Zaloguj się aby komentować

1656 + 1 = 1657


Tytuł: Restauracja na końcu wszechświata

Autor: Douglas Adams

Kategoria: fantasy, science fiction

Format: e-book

Liczba stron: 320

Ocena: 8/10


Książka równie dobra co pierwsza część, ale z adnotacją że na niektórych płaszczyznach wypadała lepiej, a na innych nieco gorzej.


Co mi się bardziej podobało to:

- chyba jeszcze większa ilość żartów gagów i humoru

- mocne rozwinięcie uniwersum

- więcej charakteru w postaciach
- więcej absurdu, czasami śmiesznego a czasami dobijającego


Co było zrobione gorzej:

- wprowadzane mechaniki były niekonsekwentne. Skoro podróże w czasie są tak proste, to czemu nikt z tego sensownie nie korzysta? Jeśli istnieje teleport, który jest na tyle prosty w budowie że konstruktorzy statku chcieli go wmontować tylko po to żeby nie musieć włazić drzwiami W TRAKCIE PRODUKCJI, to czemu nie nadużywa się tego na każdym kroku? Po co istnieją windy?


Co robi po prostu inaczej:

- Książka jest bardzo dynamiczna albo bardzo chaotyczna. Prys, teleportacja, c⁎⁎j wie gdzie, prys - podróż w czasie - prys znowu podróż w czasie - prys znowu teleportacja. Taka historia pod ADHD, nie można się znudzić scenerią bo za 10 stron i tak się zmieni.


Na razie seria mi się podoba. Nie wiem czy trochę nie zaniżyłem oceny, książkę którą pochłonąłem tak szybko powinienem może bardziej docenić, ale ta niekonsekwencja mnie troszkę nerwowała. Gdyby to było poważne pełnoprawne science fiction to byłby to minus. NOOOO ale że to komedię o bezsensie istnienia, filozofia egzystencjalna w wersji Monty Python, satyra na racjonalizm i technoutopię, no to jakby absolutnie nie powinno mieć znaczenia że jakiś teleport brzmi zbyt zachęcająco w stosunku do innych wymienionych metod podróży.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytanie #czytajzhejto

ceeca4a5-24fc-4d18-af20-cb229e16688f

Zaloguj się aby komentować