@mroczny_pies dzięki za podzielenie się.
Mała korekta, 5-8% to stare badania (czyli dużo ADD czy dziewczynek czy inteligentnych ludzi było nieuznawanych).
Aktualnie podaje się 8-13%.
Co do 1500zł - Dosyć duża cena. Myślałem, że tylko diagnoza dorosłych to tyle kasy.
Jednak za tę pieniądze dziecko ma mniejsze szanse na typowe rzeczy u niezdiagnozowanych ADHD:
wylądowanie na pogotowiu (jako poszkodowany),
depresja i inne zaburzania w zw. z nieleczonym ADHD,
problemy z narkotykami (w tym alkohol i słodycze),
nieukończenie nauki.
Dobra robota. Sam byłem tym nie uważającym inteligentnym dzieckiem. Mama była sama, (o starym szkoda gadać) i uznała, że nie chce mnie stygmatyzować. Jestem po 15 latach pracy w rzeźni, 3 nieudanych podejściach do studiów, nerwica, depresja, itd, full opcja.
Jestem właśnie w 8-mym miesiącu diagnozy ADHD/autyzmu, (w Norwegii). Są to zaburzenia pokrewne, trudne do diagnozy u dorosłych.
W c⁎⁎j ciężko było się dostać do lekarza nie mając za sobą prób samobójczych i pobytu na odwyku.
Państwowi psycholodzy podchodzą do diagnozy bardzo rzetelnie i najpierw wyklucza się wszytko co może dawać objawy podobne do ADHD.
W Polsce diagnoza dorosłych z ADHD jest robiona jednak trochę bardziej "na zamówienie" bez tak wnikliwego przyglądania się innym rzeczom typu możliwe traumy z dzieciństwa itp.
Najlepsze jest to, że licząc na wynik w ciągu miesiąca (minęło już zapisałem się na 4-te studia. I używając wiedzy z psychologii (o motywacji), neurobiologii (działanie neuroprzekaźników), o regulacji snu (używając Oura Ringa) oraz po prostu będąc dużo starszym (co samo w sobie daje ogar) zbliżam się do końca pierwszego roku/semestru.