#zalesie

12
4523

Kontynuując ten temat.


Podjąłem decyzję, pójdę do psychiatry, nie po L4, bo to lekarz decyduje. Jeśli da, to super, będę bardzo wdzięczny. Jeśli nie da, to w sumie nie wiem. Nie będę zastanawiał się nad tym teraz żeby się nie zamartwiać.

Na początek spróbuję na NFZ, ale jeśli terminy będą odległe, to mam lekarza z polecenia. Nie będzie tanio, ale oby było skytecznie.


W trakcie opowiadania ludziom co dzieje się u mnie w pracy zaczyna mnie telepać, dosłownie. Czuję, że emocjonalnie wędruję rok do tyłu, gdy byłem po epizodzie depresyjnym spowodowanym lekiem i mobbingiem. Tyle dobrze, że teraz widzę to wcześniej.


#refleksjemacgajstra #przemyslenia #wyznanie #pracbaza #zalesie

Zaloguj się aby komentować

Ale mnie wkurwia, że wszystko jest wygenerowane przez GPT. Artykuły w newsowniach, wpisy na socialach, komentarze, filmy na YT, nawet jak gada prawdziwy człowiek, to mówi językiem llmów, nowe seriale też wyglądają jakby scenariusze czaty pisały. Cały internet się popsuł i czekam na jakieś miejsce, które będzie `human-only` #zalesie

@wielbuont Ostatnio czegoś szukałem w google grafika, 3/4 AI. Nie potrafiłem wpisać frazy w taki sposób aby to odfiltrować ( ‾ʖ̫‾)

Doceń miejsca takie jak to, gdzie ilość AI jest stosunkowo niska. Nawet w głębokich na mirko pojawią się tego ściany.

Pozostaje znaleźć kilka "ludzkich" portali i się ich trzymać.

Zaloguj się aby komentować

Właśnie wróciłem ze spaceru z psem.

Przechodziłem przez ulicę i w tym momencie podjechał mi pod same nogi taksówkarz. Niezbyt szybko, ale bardzo blisko moich nóg. Taksówkarz otwiera okno i zaczyna mnie pouczać, że "tu nie ma przejścia dla pieszych". Faktycznie - pasy ledwo widoczne, farba już dawno w większości zeszła, znaku pionowego brak. Niewątpliwie przejścia brak. Z tym, że... znajdujemy się w strefie zamieszkania. Informuję o tym pana, pokazuję znak D-41 na końcu ulicy. I mówię, że mogę przechodzić przez jezdnie gdzie mi się podoba. Mówię mu, że podjeżdżając mi pod same nogi chciał mi dać nauczkę, a wyszło, że sam nie zna przepisów, albo nie patrzy na znaki.

Pan grzecznie przeprosił, powiedział, że faktycznie się zbłaznił i powiedział, że się douczy i będzie zwracał większą uwagę na znaki.

No co Wy!? Oczywiście, że zaczął pi⁎⁎⁎⁎lić jakieś głupoty, olał moje argumenty i w koło powtarzał, że "tu nie ma przejścia!!11one". Na koniec zaczął ruszać na mnie, coby mnie pospieszyć(?).

Typowy cierp jest typowy.

Swoją drogą - znak D-40 to jeden z najbardziej bezużytecznych przedmiotów produkowanych przez ludzkość. Szkoda pieniędzy, nic z tego nie wynika. Ani jeśli chodzi o pierwszeństwo pieszych, ani o ograniczenie prędkości, ani o zakaz parkowania. Ot, wątpliwej urody ozdoba.

#gownowpis #samochodoza #zalesie

@Olmec Och, ten znak znacznie ułatwia Straży Miejskiej wlepianie mandatów. Na zdjęciu ulubiona ulica do parkowania turystów, chcących zażyć kąpieli leśnych w Bielsku-Białej. Jest to także ulubione łowisko strażników, regularnie wlepiających tam mandaty. Masz rację - nikt nie zwraca uwagi na ten znak, jak widzą, że ktoś parkuje, to też parkują.

https://maps.app.goo.gl/EVXsYG2NTUjjyb4x9

@Olmec 

Swoją drogą - znak D-40 to jeden z najbardziej bezużytecznych przedmiotów produkowanych przez ludzkość.

W moim mieście te strefy są wyłożone kostką brukową "podwójne T" jak na załączonym zdjęciu, nigdy nikt nie zwrócił mi uwagi nawet jak idąc z siatami wychodziłem przed (wolno jadący) samochód, wszyscy ustępują pieszym.

Natomiast jak nie ma ani przejścia ani chodnika, to pieszy właśnie wtedy ma prawo poruszać się po ulicy z zachowaniem pewnych zasad, jeżdżę taksówkami regularnie i tam się trafia cały przekrój charakterów, ale jednak to się zmienia i takich kolesi jak Twój jest coraz mniej jednak. Może zapamiętałeś z jakiej był korporacji, to możesz go podkurwić jeszcze skargą.

c0598752-66b3-400e-953c-e7d6f60aa42b

Zaloguj się aby komentować

Aktualizacja do wpisu o pobiciu.
Pojechaliśmy z kolegą wczoraj rano do Wiązownicy na komendę złożyć zeznania (04.05). 3 maja praktycznie całego przeleżeliśmy.
Stamtąd nas odesłali i mamy sami sobie znaleźć biegłego sądowego medycyny, żeby zrobił obdukcję (oczywiście my za to płacimy).
Znaleźliśmy jakiegoś biegłego. Dzwonimy do niego i wysyła nas po papiery z sor-u. Dostajemy karty informacyjne.
Kolega na swojej ma tylko o zmierzonym ciśnieniu. Ja mam trochę więcej, bo się dobłagałem, żeby mi sprawdzili brzuch (miałem zrobione usg i rtg).
Mieliśmy się z powrotem kontaktować z biegłym, ale zadzwonili do nas z komendy Jarosławskiej.
Mamy wstawić się jak najszybciej na przesłuchanie. Przyjeżdżamy, czekamy długą chwilę i w końcu ktoś w końcu do nas przychodzi. Najpierw idę ja.

Zostajemy ostrzeżeni (nie wprost) z kolegą, jeszcze przed przesłuchaniami, że gra może nie być warta świeczki i wcale nic na tym nie zyskamy, a co gorsza, sytuacja może się tylko pogorszyć.
Dodatkowo trzeba dodać, że nie mamy żadnych widocznych poważnych lub trwałych obrażeń, to nie ma co w to brnąć. Tutaj tak naprawdę nie wiadomo na 100% czy nic nam nie jest. Kolega bez mocnych przeciwbulowych musi chodzić o lasce.
Rzeczy, które nam zniszczyli (np. moje okulary korekcyjne na 800 zł), nie miały zbyt dużej wartości, żeby coś dalej z tym robić.
Z kolegą ustaliliśmy wspólną wersję tego, co mamy mówić.

Finalnie zdecydowaliśmy, że nie będziemy o nic wnosić. Zbyt duże jest ryzyko, a szansa, że coś ugramy, jest bardzo mała. Rozprawy sądowe mogłyby się ciągnąć latami. Mielibyśmy nawet stawać twarzą w twarz z tymi bandytami do konfrontacji.
Kolega jeszcze idzie za kilka miesięcy do wojska i nigdy nie wiadomo, czy nie znalazłyby się rzeczy, które by mu to utrudniły.

Finalnie w tej sprawie będziemy tylko świadkami.

Badania, żeby się sprawdzić, będziemy sobie sami na własną rękę załatwiać. Innego wyjścia nie ma.
Policji, jak zwykle, nie chce się za dużo robić. Dodatkowo nie wiadomo, czy kibole nie mają jakichś kontaktów w policji.
Bardziej byli przejęci tym, że będą mieli grafik na nowo układany za jakiś czas (podczas przesłuchania przyszedł inny policjant i o tym przy mnie gadali).
Muszę sobie okulary załatwić. Bez nich praca przy komputerze jest bardzo męcząca.
Dobrze, że mam ewentualnie od kogo pożyczyć pieniądze. Bez tego byłbym w ciemnej d⁎⁎ie w tym miesiącu.
Brzuch już trochę mniej boli. Doszła jednak do tego głowa. Nie mogę robić gwałtownych ruchów. Zaczynają dopiero teraz pojawiać się mi siniaki. Jak podskakuję (wchodzę po schodach), to słyszę, że coś mi w głowie stuka od wczoraj…

Dziękuję też za komentarze po poprzednim wpisem. Na wysropie i innych można by liczyć co najwyżej na komentarze typu "jak we dwoje to pewnie geje", "trzeba było się nie trzymać za ręce".
#zalesie

@Garf Smutne i frustrujące to jest, że takim fiutkom ujdzie to na sucho i utwierdzi w przekonaniu, że są bezkarni. W ogóle w okolicy Jarosławia mam wrażenie, że policja c⁎⁎ja robi i jest bezużyteczna i co najwyżej to będą gnębić małolatów, którzy przy zerowym ruchu samochodowym przejdą na czerwonym przez przejście. W takich małych kurwidołkach to bankowo są dogadani z kibolami.

@garf zastanawiam sie czy nie powiniscie zlozyc sprawy gdzie indziej z racji mozliwego matactwa, przydalaby sie tez informacja do wydzialu wewnetrznego o mozliwosci krycia sprawcow, bo niestety tak to wyglada

@Garf panie, tak co do twojej szyi i bólu podczas skręcania. Miałem niewielką stłuczkę, inny samochód wjechał w tył mojego, szarpnęło mnie w pasach i głową uderzyłem o zagłówek, ale w sumie nic się nie stało. Rozjechaliśmy się nawet nie spisując oświadczenia. Po kilku dniach, może tygodniu, pojawiły się bóle szyi, problemy ze skręcaniem, ale do tego np. ból przy leżeniu, a z czasem również przy siedzeniu. Im dalej tym gorzej. Dawniejsza kontuzja kręgosłupa szyjnego odnowiła się i pogłębiła, d...pa zbita. Więc biegusiem do rodzinnego po skierowanie do neurologa, bo terminy są odległe, i badać kręgosłup szyjny, upieraj się na rezonans a nie tylko rentgen. Obojętnie, czy to wykorzystasz przeciwko patoli, ale zadbaj o samego siebie, bo nikt za ciebie tego nie zrobi.

Zaloguj się aby komentować

Ta robota niszczy mnie psychicznie, a jednocześnie boję się pójść do psychiatry, bo pewnie będzie dłuższe L4. L4, którego potrzebuję i wiem, ze byłoby mi dużo lepiej (tak jak było w ubiegłym tygodniu, gdy byłem na chorobowym z powodu przeziębienia).


#refleksjemacgajstra #przemyslenia #wyznanie #pracbaza #zalesie

Zaloguj się aby komentować

Oficjalnie stałem się recenzentem designów z Claude Design i odechciało mi się wszystkiego.


Dwa tygodnie temu PM dostali u nas dostęp do Claude Design i od tego czasu jedyne co robię to recenzuję czy to co wypluł LLM ma sens, czy nie ma sensu. Jak powiem że nie ma sensu, to 5 minut później dostaję efekt kolejnego prompta z pytaniem "a teraz?" i tak się toczy kółeczko.


Oczywiście zanim PM pójdzie do claude to nie ma nic. W obecnej pracy pozbawiono mnie wszystkiego co lubiłem w pracy - pracy koncepcyjnej - i sprowadzono najpierw do klepacza figmy, a teraz do recenzenta designslopu. Klient przychodzi z feature requestem, to nigdy nikt się nie zastanowi co z tym zrobić, czy to ma sens, jaki będzie miało wpływ. Nie. "Maciek, narysuj", i to najlepiej na już, broń boże mieć 2-3 dni na jakieś podstawowe rozeznanie i przygotowanie czegoś w oparciu o jakieś solidne podstawy.


Doszło do tego że nie wiem co mam robić w pracy. Odkrywania problemu nie ma i nigdy nie było, zawsze był bug- request- driven development. eksplorowania możliwości nie ma, bo nie ma na to czasu. Udało mi się wywalczyć testowanie i analizę i jakąś wstępną krótką ideację, a teraz nawet tego nie ma bo ktoś znalazł plugin do Claude który symuluje ścieżkę użytkownika i ocenia czy ma sens czy nie.

Cały SDLC jest tak paskudną patologią że głowa mała. Na początku roku dano możliwość aby wdrożenia naszego produktu robili account managerowie w 100% bez udziału devów i designerów. Po zebraniu wymagań od klienta wszystko jest vibekodowane przez ludzi bez doświadczenia w programowaniu czy designie. Następnie zgłaszane bugi są analizowane przez agenta, który decyduje o ich priorytecie i dev ocenia czy może to naprawić Claude, czy konieczne jest jednak coś zrobić. W efekcie większośc bugów jest naprawiana z automatu agentem. A UX? Ten jest ogarniany pluginem do Claude i LLM as a judge dla naszego bota. W żadnym momencie procesu nie udaje mi się wskoczyć z robieniem tego co umiem - definiowaniem czy problem jest, jak go rozwiązać, zweryfikować czy gdzieś jest okazja do poprawek - upierdolili mi budżet na wszystko z końcem ubiegłego roku i zasugerowali że mogę testować nasz produkt wewnętrznie... Z ludźmi którzy wiedzą co i jak działa i po co jest...

Nigdy nie lubiłem pracować, nigdy nie uważałem że robię coś ciekawego czy ważnego, ale wiedziałem że umiem wykonywać swoją pracę i robię ją dobrze. Teraz nie mam tego poczucia. Widzę ogłoszenia o pracę i nie czuję się na siłach aplikować, nawet portfolio mi się nie chce robić.


Ciekawe czy dopracuję do końca roku, czy zorientują się że jestem zbędny już w tym kwartale...


#gorzkiezale #webdesign #ux #uxdesign #zalesie

@Maciek A ja mam pytanie z zupełnie innej rury. Jakbyś miał władzę nad tym jaki wynik dostaniesz z tego claude design- to czego byś chciał? Zakładając że ai naprawdę byłby w stanie dostarczyć.

@Maciek Oj tak Mordo, oj tak... Pracuję w testowaniu softu od lat i AI odbiera cały smak tej pracy. Devi zamiast dostarczać wartościowe ficiory jak jeszcze te dwa lata temu, dosłownie zasypują repo wysrywami AI których działania nikt nie rozumie i nie jest w stanie naprawić. Ich wydajność wzrosła znacznie bo zamiast zastanawiać się nad architekturą i klepać kod, po prostu bezmyślnie promptują wymagania z opisu taska (też wygenerowany przez AI) i jak działa jako tako to od razu leci merge. Nie mam do nich pretensji - góra sama narzuca takie wymagania. Od QA wymaga cię równoległego wzrostu wydajności żeby dotrzymać kroku devom więc siłą rzeczy też muszę klepać prompty na akord zamiast normalnie zastanowić się nad problemem. Pojęcie "jakości" w ciągu kilkunastu miesięcy spadło z poziomu niepodważalnej wartości do poziomu opcji - menadżerowie zachłyśnięci wizją dostarczania więcej i szybciej kompletnie stracili wyczucie co do kształtu końcowego produktu.


Ehhh, idź pan w c⁎⁎j z taką robotą. Nigdy nie byłem jakimś wielkim fanem tego co robię zarobkowo ale przynajmniej miałem jakąś radość z główkowania nad różnymi problemami. A teraz sam czasami nie wiem co w zasadzie robię w pracy.

Z perspektywy seniora po 12 latach w branży - gdybym dostał takie narzędzia kilka lat temu, pewnie byłbym zdołowany, bo zabrałyby mi właśnie najprzyjemniejszą część mojej pracy - pisanie kodu, optymalizacja, rozwiązywanie problemów, implementacja ficzerów. Po 12 latach IT i pracy, głównie w małych firmach i startup'ach, pisanie kodu zaczęło być już trochę nużące, więc po początkowym sceptycyzmie i po naciskach z góry zacząłem korzystać z agentów AI do kodowania. Staram się oczywiście przeglądać ze zrozumieniem każdą linijkę kodu, ale gdybym używał AI do wszystkich zadań to siedziałbym tylko całymi dniami i przeglądał/próbował zrozumieć "czyjś" kod i to bardzo dużo "czyjegoś" kodu. W takim przypadku dochodzę do tego, że zadania są wykonywane szybko, ale code review i testowanie manuale to wąskie gardło. Teraz albo zaakceptuję to wąskie gardło i moja praca zmieni się głównie w reviewer'a kodu, albo będę przeglądał ten kod po łebkach, bo nie oszukujmy się, nie jest to specjalnie fascynujące Wydaje mi się, że stąd wynika spadek jakości w firmach, kiedy zaczynają korzystać z AI. Teraz oczywiście można by podpiąć inne AI żeby robiło CR, jeszcze inne żeby robiło testy manualne i pewnie wiele firm tak robi, tylko co z tego wyniknie? Pewnie zależy od jakości jakiej konfiguracji.

Zaloguj się aby komentować

Według IMGW dreptam właśnie w ulewie, sęk w tym, że w promieniu dobrych 100 km nie ma ani jednej chmury deszczowej. Nie polecam danych z IMGW w razie jakichś aktywności na powietrzu. Kolejny narodowy champion ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#zalesie #pogoda #bieganie #sport

900ba769-fe38-41ad-b607-396be7894bc2

Zaloguj się aby komentować

Zaledwie 5 motogodzin wyjeżdżone traktorkiem ogrodowym od zmiany oleju i filtrów przed sezonem, a tu przy rutynowym sprawdzeniu poziomu oleju na bagnecie taka sytuacja: stan mocno ponad max, a po oddesaniu prawie 400 ml i przelaniu do pojemnika wyraźnie czuć zapach benzyny, a sam "olej" normalnie jak woda....


Oby to była tylko zaprana syfem igiełka w gaźniku, a nie zużyte pierścienie w silniku. Chociaż sprzęt ma 22 lata, to różnie może być, a kolejka w serwisie pewnie na miesiąc+ czekania

#zalesie #ogrodnictwo

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Bądź mną

Spotkaj się wczoraj z kolegą z technikum po 8 latach

Jest zajebiecie, dużo śmiechu I wspominania

Jedziemy wieczorem nad zalew w Radawie bo ma być impreza

Wszystko fajnie idzie do momentu przybycia kiboli z Jarosławia

Rzucają się na nas w 15 I dostajemy wpierdziel

Działo się to tak szybko że nie było szansy uciec jak nas otoczyli

Rozwalili mi okulary

Dzwonimy na policję a ci krzyczą o honorze I prawach ulicy

Policja łapie tylko jednego co groził koledze śmiercią

Nas zabrali na sor, kolega najbardziej oberwał a głowę i nogi, do dzisiaj go bolą i ciężko mu chodzić

Mnie skopali w brzuch, na szczęście nic mi nie popękało w środku

Jedna taka przygoda na życie mi wystarczy

Dobrze ze nie mieli noży itp.

Nie nastawiamy się żeby policja cos zadziałała w tej sprawie

Mój szacunek do kiboli był zerowyy, teraz jest ujemny

#zalesie

@Garf też kiedyś zaliczyłem wpierdol w sylwestra, bez powodu, troglodytom po prostu nie podobało się, że z kolegami przechodzimy obok.


nic mi się w zasadzie nie stało, bo miałem grubą kurtkę, ale do chwili obecnej pamiętam mordę śmiecia który akurat się mną "zajmował" i mam nadzieję że w międzyczasie już dostał od kogoś kosę i gnije w ziemi


te zwierzęta jak przyjeżdżają na mecze do sąsiednich województw, to jeszcze mają eskortę policji, bo przecież jak ktoś zginie to poleci paru komendantów, a ja od tamtej chwili jestem zdania, że jak najbardziej należałoby im pozwolić na własne safari, a w przypadku zagrożenia dla osób postronnych nasłać wojsko i spałować tak żeby spali na stojąco przez pół roku


choć absolutnie nie jestem zwolennikiem kar cielesnych i kodeksu hammurabiego, tak w stosunku do tych podludzi niestety po prostu nie ma innego sposobu na załatwienie tego problemu

Zaloguj się aby komentować

Przesrane, dopiero dzieciństwo kończę mając grubo ponad trzydzieści lat a już rozpoznaje po płaczu kiedy niemowlak po sąsiedziedzku jest głodny czy ma pełną pieluchę. Chyba mi sie uruchamia jakiś instynkt rodzicielski mimo że jestem starym samotnym h*jem.


#rodzicielstwo #gownowpis #zalesie #gownowpis #przegryw #zyciepo30stce #hejto30plus #dzieci

Zaloguj się aby komentować

Brakuje mi bliskości. A konkretniej momentów gdy mogłem się położyć kogoś, przytulić i leżeć razem. Momentów gdy słowa nie były potrzebne. Zdarzało się że te momenty one w stronę bardziej intymną. Widzę po sobie że też lubię budować w ten sposób więź. I mam już taki mętlik w głowie że nie wiem czy ten sposób budowania jest zdrowy, czy nie


Jestem na terapii w nurcie psychoanalitycznym. I zastanawiam się czy lepsze nie byłby DBT/ CBT, a może nawet ACT. Na ostatniej wizycie zaproponowano mi badania na spektrum autyzmu. Coś mi się wydaje jest to po superwizji

Mam sytuację gdzie trzeba było mówić mnóstwo razy pewne rzeczy, a mi to wylatuje drugim uchem. Że gdy o tym myślę krótko po rozmowie to się to nie zapisuje, zapominam wiele rzeczy, a w głowie lecą piosenki. Dlatego też sądzę że ten nurt w którym jestem, może mi nie pomóc. A może po prostu trzeba dać mu czas? Wracając, gdy ktoś przestaje mówić bo widzi że słowa nic nie zmieniają, to taka relacja już się kończy. I to nie są sytuacje “sprzed chwili”, to się ciągnie 7+ lat. Mogę sobie tłumaczyć że to przez moją mamę która gada dla samego gadania, ale czy to na pewno tylko przez to?


Bywa że czuję się pusto samemu, z kimś też tak może być. Zmieniam pracę, w poprzedniej nie było ani zleceń, ani przyszłości. Mam nadzieję że w następnej się czegoś nauczę.

Bywa że dopada mnie lęk, i próbuje rzucić przez to energetyki. W pewnym aspekcie mi zniszczyły psychikę

Bywa też że szukam okazji by się spotkać i kogoś poznać, nie chce się zamykać i tracić następnych lat. Myślę by pojechać na “zlot ludzi nieśmiałych”. Nie chcę tam jednak jechać sam


Rozmyślam niekiedy nad tym co było, i nad tym co będzie. Czuję się w pewien sposób wybrakowany. Kiedyś kochałem zbyt lękliwie, wręcz obsesyjnie. Ciekawe czy wajcha poszła na drugą stronę?


I z jakiegoś powodu muzyka Code: Pandorum pasuje mi do tego stanu i tego chaosu. Dodatkowo dowiedziałem się że HEALTH ma znów zagrać w Polsce ^^


#przemyslenia #zalesie #chcepogadac #chcesiewyzalic #refleksje #psychoterapia #emocje

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jedziemy A2. Korek. Pacze w Mapsy - ocho, wypadek 2km dalej, no tak.


Wleczemy się, wleczemy, dojeżdżamy - no jest wypadek. Po drugiej k⁎⁎wa stronie!

Każdy musi k⁎⁎wa zwolnić żeby sobie popatrzeć, nawet nie bardzo jest na co, zwykła poczwórna stłuczka.


J⁎⁎⁎ni podludzie.


#polskiedrogi #polska #a2 #bekazpodludzi #zalesie

Opornik userbar

Zaloguj się aby komentować

40 lat użerałem się z migreną. Kilku różnych lekarzy, tomografie, rezonanse, terapie lekowe za bambiliony złotych. W końcu trafiłem do pani neurolog (nie pamiętam już jak się nazywa), która kazała dokładnie opisać przebieg każdego z ataków. Opisać dokładnie co gdzie jak i kiedy boli. Okazało się, że mam "zespół szyjny górny". Odpowiednia poduszka, ćwiczenia rozluźniające i ilość ataków spadła do może 5% tego co wcześniej. Nie twierdzę, że u Ciebie to jest to samo, zaznaczam jedynie, że z tymi migrenami to można pół życia leczyć objawy, które są wynikiem innego schorzenia.

Zaloguj się aby komentować

Prawie wyjebałem sobie górne jedynki robiąc stojak na parasol. Otóż samo to czarne gówno wypełnione piachem nie ma szans utrzymać parasola ale miałem stary stojak na koła i idealnie średnice się zgrywają więc postanowiłem go wykorzystać - włożyłem go pod spód i pierwsza rurka wystaje przez otwór w tym obciążniku. Wpadłem na pomysł żeby przestawić tak całość łapiąc za tą rurkę i ciągnąc do góry nachylając się nad tym…Rurka wyskoczyła z tego krzyżaka na dole i przyjebałem sobie w górną wargę xD teraz chłodzę zimnym piwkiem ale trochę poplułem krwią i jest opuchlizna w jednym miejscu zrobił się krwiak wyczuwalny jako kulka na środku górnej wargi. Dobre rozpoczęcie majówki xD #zalesie

3d4c28bb-ce60-4c23-a69e-e6cd034294d9
b57feed9-8fe8-4cbe-acc5-45860414ff1c

@Belzebub no hej


A ja u siebie mam taki parasol z ikei, gdzie są wlasnie takie worki z piachem i szczerze mowiac stoi mi juz drugi rok. Parasol w sensie.

e9ed4ccc-5917-4e29-b6f2-a2d90471a341

Zaloguj się aby komentować

Miesiąc temu 6 powtórzeń po 60kg na płaskiej Teraz w bólach 3 powtórzenia

Ide sie sie za[Panie policjancie to tylko żarty]ć #hejtokoksy #zalesie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj byłem rano na treningu. Mam taki zakład z klegą, że z odważnikiem 20 kg podciagne się 15 razy. I są zawody kto pierwszy. Źle przeczytałem plan treningowy na dzisiaj z tablicy i myślałem że jest jedna seria podciągania. Tam trzeba się podciągać przez 30 sekund bez przerwy. Więc jak pomyślałem że to jedna seria to dam wycisk. I zdążyłem wykonać w tym czasie 20 pełnych, technicznie poprawnych poddciągnieć na drążku. Potem okazało się że powtarzamy ten obwód i mają być 3 a nie 2... źle rozplanowałem wysiłek xD zrobiło mi sie niedobrze po nożycach, w trakcie drugiej serii po powotórce z podciąganiem, i myślałem że się pożygam... Czasem tak mam... Potem zrobiło mi się strasznie słabo i jeszcze to uczucie że zaraz puszczę Pawia xD zrobiłem się cały biały i ludzie zamiast ćwiczyć to zaczęli mnie ratować xD po kilku minutach doszedłem do siebie ale już tylko się rozciągalem xD nie poszedł mi ten trening. Czasem tak mam jak mnie ambicje poniosą.

#zalesie #chwalesie #kalistenika

Zaloguj się aby komentować