#zalesie

12
4217

Jestem tak wypalony w obecnej robocie, że miesiąc nic nie robie. Ostatni kwartał miałem super wyniki. Ale mam dość już tego toksycznego miejsca pracy. Nieduża firma, do 10 osób. 2 opiekunów klienta (w tym ja), jeden handlowiec (w tym ja xD). Agencja IT/E-Commerce/Marketing. Ostatnie pomysły szefa:

Absurd numer 1: Zatrudni nową osobę, żeby zmotywować ludzi do pracy, bo jedna osoba się opierdala a to jego znajomy z dawnych lat, który z nim tworzył tę firmę i może mi nie raportuje, bo "nie mamy wspólnego języka" i "nie umiem do niego dotrzeć", więc chce zatrudnić nową osobę c⁎⁎j wie po co, by był opiekunem portfela klientów i moze jemu będzie raportować i przez to klienci nie będą uciekać XDDD Dodam, że mamy jeszcze jednego opiekuna, który jest tu już też X lat od początku i też nie wiem co robi, ale taki "ogarniacz" pierdół. Literalnie typ chce zatrudnić nowego człowieka, żeby "dać argumenty Kamilowi, że ma pracować i niech dostanie nowy bodziec" . A ja na to mam zapierdalać XD

Absurd numer 2: Szef chce przerzucić mnie w 100 % na sprzedaż. Auto służbowe ma drugi opiekun, który nie pozyskuje klientów i wykorzystuje sobie je prywatnie, np wozi rodzinę. I paliwo też ma doładowane. A ja mogę je wykorzystywać na zasadzie, jak się z nim dogadam to jedziemy we 2. To umawiam je zdalnie, choć klienci są z okolicy do 100km. Potem szef płacze, że ma duże koszty i trzeba więcej zarabiać, więc ja mam przynosić więcej umów. Dostaje psie prowizje za to, ale ciągle słyszę, że firma musi być bardziej dochodowa, bo trzeba zatrudnić kogoś nowego, albo trzeba coś outsourcować xD Mam dostęp do faktur, więc fakt, nie jest ciekawie, ale to główmie z powodu nieumiejętnego zarządzania ludźmi i budżetem

Absurd numer 3: Szef outsourcował część usług na zewnątrz, mimo że ma od tego specjalistę (wspomnianego w absurdzie nr 1), bo "on twierdzi, że tego nie dźwignie". Najlepsze jest to, że 100 % tych outsourcowanych obowiązków dźwigała laska, która miała jeszcze jeden etat (od kampanii ads), a chłop, który nie robi prawie nic i tylko narzeka na klientów, się z tego wypisał i tak o to doszło kilkanaście tysięcy kosztów, bo tak XDDD

Absurd numer 4: Wczoraj mu wysłałem screeny, że nasz główny spec (wpsomniany wyzej) się opierdala, bo widzę w panelu wordpressa, nagle przyszło info od klienta, któremu budowaliśmy sklep, że są błędy w cenach. I generalnie winny jestem ja i "mój koleżka", "mój marcinek" (tak nazwał klienta, z którym zbudowałem relacje na "ty" i płaci nam jedną z większych faktur), a ogólnie dostałem opierdol, że to ja (jako handlowiec/opiekun) mogłem dopilnować i sam zmienić te ceny w Wordpressie, bo Web Dev nie ma czasu i poza tym to nie jego rola (a k⁎⁎wa moja? XD)

Absurd nr 5: Mam zwiększyć swoją sprzedaż, gdzie sprzedaję w 100 % na zimnio i na to wszystko zapierdalać, nie po to by zarobić prowizje, ale żeby "firma była rentowna", "zarobić na etat nowego człowieka" i tak dalej xDD

Absurd nr 6: Jak drugi opiekun (ten od auta) miał okres, że zapominał zadzwonić do ludzi, potracił w p⁎⁎dę umów, to szef chciał kupić nową subskrypcję za 600 zł/miesiąc jakiegoś programu, żeby Damianek miał przypomnienie o zadzwonienie do klienta. Natomiast jak mój klient powie nam "kładziecie robotę", jest po⁎⁎⁎⁎nym c⁎⁎⁎em i winny jestem ja XD Najlepsze jest to, że firma (uwaga) utrzymała 45 % klientów pozyskanych w 2024 i jakieś 60 % w 2025 (a przecież podsumowanie 2025 zrobi się pod koniec 2026, więc jeszcze w pizde umów można potracić).

Absurd 7: Klient ma źle wpisane stawki vat na stronę i ceny i to jest moja wina i klienta, a nie web deva. Klient niech wprowadzi sobie sam. Sam, a za co placi? Za to, ze glowny spec (wspomniany wielokrotnie wyzej) sie opierdala? I 5.5 miesiaca mieli ogarnaic sklep, ktorego nie ogarniali i sa same bledy, ale "to oni sami niech se robia". Adsy na sklep odpalilismy po 5.5 miesiaca od podpisania umowy, wiec generalnie c⁎⁎j wie za co wystawiamy faktury, ale jak o tym powiem, to ejstem nagjorszy.


Od miesiąca wyłożyłem lachę jak widzę jak to wygląda, bo nie będę zapierdalać na wypłaty ludzi, którzy mają albo wszystko w pizdzie, albo im tak wygodnie. Nie jestem koniem zaprzęgowym. Robię absolutne minimum. Przez 2 lata tu zwiększyłem obroty o prawie 100 % i dostałem z tego ochłapy, za to zarabiałem na pensje ludzi, którzy mi sabotowali robotę, lub potem mnie cisnęli.

Wczoraj wypomniałem szefowi jak pracują niektóre osoby na priv, a na czacie grupowym napisałem, że klient ma pretensje. To on zjebał mnie jak psa przy wszystkich i zaczął ironizować i mnie przedrzeźniać xDDD

Dogadaną robotę mam od kwietnia, zdalną, podobna firma, lepszy hajs, podobne usługi, tylko bardziej rozbudowane. Ale i tak marzę o pracy, gdzie pracowałbym dużo w delegacjach/terenie, gdzieś elegancko, np branża hotelarska, żeby się ładnie ubrać, pachnieć i budować sobie kontakty, bo mam dość siedzenia w dresie na zdalnej xD

#pracbaza #zalesie #gownowpis #przemyslenia #biznes #zycie #takaprawda #januszex #bekazpodludzi



Zaloguj się aby komentować

Dlaczego landlordzi to tacy krwiopijcy, krętacze i w sumie złodzieje? Właśnie wczoraj zdawałem klucze do wynajmowanego mieszkania bo poszedłem na swoje z kredytem. No i co to była za jazda xD Zacznę od tego, że odkąd powiedziałem że się wyprowadzam to absolutna zmiana podejścia, stała się niemila i ledwo „dzień dobry” mówiła. Oczywiście ciągle męczyła d⁎⁎e, że chce pokazać mieszkanie najemcom nowym totalnie jej nie obchodziło, że sam mam pracę a poza robotą to remontuje nowe mieszkanie - najlepsze było to, że z trzy razy nikt nie przyszedł chociaż byli umówieni, dodatkowe kilka razy nie przyszła ona sama nie dając znać xD No i zdawanie kluczy - generalnie powiedziała że jest wszystko poniszczone, ona musi tu posprzątać bo jest syf i w ogóle, więc nie odda kaucji 3,5 tys. PLN. Generalnie od samego początku było to tak ukartowane, że nie zakładała zwrotu ewidentnie. No cóż, nie podpisałem tego śmiesznego protokołu, napisałem notkę że się z tym nie zgadzam i teraz czekam 30 dni na zwrot kaucji, a potem to chyba do sądu bo babsko mnie podkurwilo fest

#zalesie #gorzkiezale #wynajem

@ERH to normalne, że ktoś pokazuje mieszkanie, w którym jeszcze mieszkasz i za nie płacisz? Nigdy się z tym nie spotkałem zarówno przed zdaniem mieszkania, jak i szukając nowego. Na szczęście już prawie od dekady na swoim... gratuluję, że impreza Tobie udało się uwolnić od najmu, niech Ci się dobrze mieszka!

ja pieprzę, ale ludzie wynajmujący są podupceni. Sami sobie problemy robią. Mam tak, że muszę dokładać do kosztów ośrodka opieki mojej mamy. I wynajmuje jej mieszkanie na zasadzie co muszę dopłacić to z mieszkania jej idzie. Poniżej ceny rynkowej jest, wszystkie remonty na mnie, jak ktoś pracę straci to gramy w otwarte karty i nie płaci czynszu wtedy. Od lat nie musiałem go nawet nigdzie wystawiać, nie mam ani jednego miesiąca „przestoju”. Ale nie jestem nastawiony na „koszenie” i śpię spokojnie.

@ERH 7 lat wynajmowałem mieszkanie od gościa, który nie tylko sprawnie naprawiał wszystkie awarie, ale także jak wykruszył mi się współlokator, to obniżył mi czynsz na kilka miesięcy o połowę. I jeszcze w trakcie najmu wymienił kocioł gazowy na nowy, chociaż mieszkanie raczej było stare i o niskim standardzie. I jeszcze w przeciągu 7 lat nie podniósł mi ani razu czynszu. No ogólnie pomiędzy nami wszystko funkcjonowało tip top.

Nie bez powodu tak długo tak mieszkałem. Także nie każdy land lord jest takim złym człowiekiem.

Zaloguj się aby komentować

To kunic, żegnajcie!


Kurna nie pamiętam kiedy ostatnio byłem tak rozwalony, że nie miałem siły zwlec się z wyra i leżałem jak dzidzia, wieki całe.

Zmogło mnie o 20, obudziłem się o 3, i tak teraz leżę i próbuję zasnąć, ale nic z tego.

Bleargh. Super urlop na wsi gurwa.

Na jutrzejsze hejtopiwo na bank nie wpadnę.

(Kocyk elektryczny to jest to, super sprawa.)


#zalesie #grypazoladkowa #srajzhejto #oporniksamnawsi #dzwoncieposmieciarke

0e501f66-7627-4c9c-8889-75bfc0eec550
e9677cea-0229-44d6-8993-8ad07125b743
Opornik userbar

@Opornik Uważaj z tym kocem, żeby o 3 w nocy nagle nie było słychać "ŁO JEZU ŁO K⁎⁎WA MATKO BOSKO" a potem zapach smażonej cebuli

#pdk

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dziś pewnie znów nici ze spania, tak coś czuję

Najwyżej będę kręcił kroki na liczniku włócząc się znowu jak pokutnik po mieście.


#gownowpis #zalesie

Zaloguj się aby komentować

Ech jestem załamany. Żonka po długich poszukiwaniach i tułania się w gównianych placówkach znalazła w końcu fajną pracę, wyglądało nawet, że szanują pracownika, praca biurowa, no fajnie. Przyszła w zamian za dziewczynę, która poszła na macierzyński, a plan był taki, że jak wróci, to będą pracować we dwie, bo roboty dużo. To brzmiało super, bo sprawiło wrażenie, że dostanie dobrą umowę i będzie można pomyśleć o dziecku (bo chcemy), i będzie miała gdzie wrócić. No i c⁎⁎j, skończył się okres próbny, umowa na 6 miesięcy xD


Bardzo chciałbym jej szczęścia zawodowego, niestety nie może go w pełni doświadczyć... Kwestie niepewności zawodowej to był jeden z głównych blokerów przed założeniem rodziny. Tzn i tak chcemy się starać, ale szkoda, że po okresie macierzyńskim znowu będą przeboje z szukaniem pracy


#zalesie #pracbaza #rodzicielstwo

@ZohanTSW coś tu dużo pisać

Pi⁎⁎⁎ol to. Jeśli tylko masz siłę to rób te dzieciątka bo im później tym gorzej!

Nie dość, że ciężej fizycznie żonie to i ciężej się wychowuje dziecko mając 40 lat, a inaczej mając 25

Z kasą pamiętaj - zawsze się jakoś ułoży XD

Co do umowy żony to jest jeszcze jedna furtka. Może nie najelegantsza, ale - po zaciążeniu na L4, później macierzyński i na koniec znowu L4 tym razem od psychiatry na depresję (wtedy ZUS jej będzie wypłacał).

Tylko terminów trzeba pilnować.

@ZohanTSW Nie podpowiem tak czy inaczej. Moje doświadczenie jest takie, że posiadanie dzieciaka może dać niezłą motywację w innych obszarach, choćby zawodowych. Moim zdaniem od warunków finansowych to ważniejsza relacja z drugą osobą oraz, tak jak inni napisali, zdrowie. Powodzenia!

Zaloguj się aby komentować

Tak się dzisiaj czuje, chciałbym dostać od kogoś taka kapuczine...


Młodemu się w głowie kiełbasi, całe dnie się drze, w nocy się budzi co 1,5h.

Nikomu się nie mogę pożalić bo jak napisalem rano na hejto to jakiś Kulfon insynuował, że go nie karmię... Żona od tygodnia łazi nadąsana c⁎⁎j wie czego...

Przyjechałem do mamuśki żeby trochę spokoju mieć to mnie mamuśka z babką atakują milionem pytań co chwilę, pies ciągle szczeka... Pewnie za pół h przyjedzie ojciec i też będzie mi katował łeb...

Za⁎⁎⁎⁎sty urlop nie ma co


#zalesie


A byłem ostatnio w Warszawie, tak blisko Okęcia, zamiast wracać do domu mogłem kupić bilet do Gujany Francuskiej albo na Reunion jakiś...

97ff7d7e-98ce-4d5f-b4ae-6656251efb6d

@cebulaZrosolu poczytaj se te chińską opowiastkę o rolniku.


W małej chińskiej wiosce mieszkał starszy mężczyzna. Całym jego dobytkiem był kawałek pola oraz koń, z pomocą którego uprawiał rolę. Koń był dla wieśniaka niezwykle wartościowy, ponieważ dzięki niemu mógł zapewnić byt sobie oraz swojemu synowi. Pewnego dnia koń zniknął. Sąsiedzi współczuli wieśniakowi takiego nieszczęścia. Mężczyzna nie zamartwiał się jednak stratą konia, lecz ze spokojem pytał: „Szczęście? Nieszczęście? Kto wie?”


Tydzień później zwierzę niespodziewanie powróciło do właściciela, przyprowadzając ze sobą stado innych koni. Tym razem sąsiedzi nie mogli uwierzyć w to, jakie szczęście spotkało starego wieśniaka – w całej wiosce nikt nie miał tylu koni! Gratulowali mu z całego serca. Mężczyzna podziękował im za miłe słowa, po czym zapytał: „Skąd wasza pewność, że to, co się wydarzyło, jest szczęściem?” Sąsiedzi dziwili się tym słowom i uznali starca za niewdzięcznika. Pewnego razu syn wieśniaka postanowił okiełznać jednego z nowych koni. Niestety, jego próba nie powiodła się, ponieważ spadł z grzbietu zwierzęcia i złamał nogę. Sąsiedzi ponownie składali mężczyźnie wyrazy współczucia w obliczu takiego nieszczęścia, jednak wieśniak pytał tylko: „Szczęście? Nieszczęście? Kto wie?”.


Dni mijały, a kraj pogrążył się w wojnie. Do chińskiej wioski wkroczyli żołnierze, werbując do wojska młodzieńców zdolnych walczyć. Ku rozpaczy wielu rodzin, zabrali wszystkich młodych mężczyzn, z wyjątkiem jednego – syna wieśniaka, który leżał w łóżku ze złamaną nogą. Po jakimś czasie okazało się, że żaden z młodzieńców zaciągniętych do walk nie przeżył. Rodziny pogrążyły się w żałobie, jednak wieśniak pozostał niewzruszony, pytając tylko:


„Szczęście? Nieszczęście? Kto wie?”.


Także z fartem, dzisiaj tak jutro odwrotnie

Zaloguj się aby komentować

Może nie załapałem się na wprowadzenie statystyk bo rogal mi uschnął, ale przynajmniej przeglądanie własnych komentarzy przestało działać ¯\_(ツ)_/¯

#justhejtothings #hejto #hejtobugi #zalesie

170c816a-eb5c-49a0-a986-1d8bdbd7fe24

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ludzie to jednak odpad.. 7:15 jestem w Kauflandzie bo promka na Lego 1+1 najtańszy gratis i już wszytsko praktycznie wymiećione. Szczeście w nieszcześciu technik dla młodego co chciał ostatnia sztuka i duplo pociag dla młodej były. Noni naklepsze na koniec przy kasie babeczka z 8 zestawami w koszyku (╯°□°)╯︵ ┻━┻ Echhhh.... kauf też wzorowo sie przygotowal nie ma co.

#lego #zalesie

882f4cd9-a56c-47ca-9df1-9ea345295f9f

Zaloguj się aby komentować

Tak zastanawiałem się czy pisać, ale trochę siedzi to na mnie, dbajcie o zdrowie. Jadę w czwartek na pogrzeb kolegi. Długo chorował, trochę na własną odpowiedzialność, ale teraz została 2 dzieci z dziadkami, bez ojca, z matką która ma na nie wyjebane i odeszła. Nie był zły chłopak, tylko się chyba trochę w używki pogubił jak spora część ludzi.

Nie wiem jak wy, ale ja sporo z takimi miałem styczność. Ludzie bez pomocy, zagubieni w narko/alko czy innym syfie. Trochę urok małych miasteczek gdzie nic poza tym nie ma. Dbajcie o najbliższych i może czasem odezwijcie się do tych zapomnianych znajomych. #jeebactagi #zalesie

Dla wszystkich którzy mają problem z czymś takim - polecam pójść na NA.

Serio, można tam znaleźć zrozumienie i co najważniejsze wsparcie osób z podobnymi problemami.

Nikt nie ocenia, nikt nie wyśmiewa

Nie był zły chłopak, tylko się chyba trochę w używki pogubił jak spora część ludzi.

Patologia udaje, że nie jest patologią, odcinek 101. Nie, spora część ludzi nie ćpa.

Zaloguj się aby komentować

Tragedia w trzech akatach🥲 W sumie to tragifarsa bo owiewkę sam połamałem ręką przy próbie ratowania sytuacji 😩 #motocykle #zalesie

8581d92b-0a4e-46e4-a92f-bb25aae54a63
5ec299ed-4cdf-4777-be2c-416237363524
914415ca-7734-4239-a92c-9f182ede714b

@loczek ehh, kiedyś w moto taką nakładkę na zadupek niechcący zrzuciłem i przy próbie ratowania podbiłem ją ręką jeszcze wyżej i się połamała przy upadku;[ ale mi chłopaki co spawają plastik elegancko pokleili a potem pomalowałem i w sumie śladu nie ma

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wyobraźcie sobie że tydzień temu miałem spotkanie w pracy. Męczyła mnie ta praca, bolał mnie brzuch jak o niej myślałem. Jak pomyślałem że mam jeszcze patrzeć w ten kod to dosłownie chciało mi się żygać. Podchodziłem do tego kodu jak pies do jeża a oni po tygodniu mojego testowania kiedy już miałem pewność że wszystko działa to zaczęli się doktoryzować nad każdą lonijką na code review. Jestem na L4 bo powiedziałem o tym lekarzowi a teraz byłem u psychiatry. Mam leki uspakajające ale ta cała sytuacja mnie stresuje i boli mnie brzuch. A jak przypomnę sobie o swojej robocie to dalej chce mi się żygać xD serio ten kod to był ściek i tak samo proces. A teraz siedzę, boli mnie brzuch z nerwów i myślę co dalej. Ehhh to wypalenie zawodowe w najczystszej postaci. I dalej nie mogę przez to zasnąć #zalesie

20 lat klikania w kąkuter i jak w pierwszej robocie nabawiłem się nerwicy i tylko zmiana pracy pomogła, tak w ostatnich latach znalazłem sposób: dzieci i JDG i nie mam czasu się stresować bo nikt mi nie da L4.


Z tego co czytam po komentarzach wyżej to za dużo myślisz a za mało masz wyjebane. I co z tego że się ktoś doktoryzuje nad każdą linią kodu? Jeśli jesteś w stanie merytorycznie uzasadnić czemu tak, no to problem z głowy, jeśli nie to dałeś gdzieś d⁎⁎y. Jeśli martwisz się że nie skończysz taska do końca sprintu bo rewiev idzie jak krew z nosa to następny task planujesz z uwzględnieniem tego "rozbudowanego i dokładnego procesu" ¯\_(ツ)_/¯

Pamiętam kiedyś okres w moim życiu kiedy po przyjściu z pracy potrafiłem leżeć 3-4 godziny zwinięty w pozycji embrionalnej z powodu bólu żołądka. Endoskopia, kolonoskopia, morfologia, badanie na helikobakter, nic nie udało się znaleźć.
Aż w końcu zmieniłem pracę i cudownie ozdrowiałem.

Zaloguj się aby komentować

@Rzeznik jako, że aktualnie przebywam w tej zasyfionej okolicy i mam też swój czujnik, to nie było tak źle, częściowo łapało jako mgłe bo ta była. Jadąc przez zalesie to czuć palony plastik i inny syf. To nie jest zapach węgla lub drewna. Najbardziej mnie śmieszą zakute podkarpackie łby co piszą, że te dane to zemsta lewaków.

Zaloguj się aby komentować

Poszedłem z żoną do biedronki zrobić zakupy i przy okazji oddać kilka puszek po coli, żeby odzyskać kaucję i wydać ją podczas zakupów.


Na automacie karteczka z napisem „awaria”.


Poszedłem do pani kierownik sklepu. Ta kazała mi się udać do kasy z tymi puszkami.


Tylko jedna kasa była otwarta, więc musiałem czekać w kolejce.


Kasjer powiedział, że on nie umie i musi wezwać kierowniczkę.


Ja oddałem 4 puszki, a żona zdążyła w tym czasie zrobić całe zakupy.


Może i system kaucyjny nie działa dobrze, ale za to wymaga dużo czasu i cierpliwości


#polska #zalesie

751ddabd-dea9-4ebf-8754-a6ebdbd853ec

@Klockobar Niesamowicie mnie to rozsierdza, bo uważam, że recykling jest niezbędny jeśli nie chcemy za 100 lat zasrać naszej planety odpadami, ale wprowadzenie tego systemu było kulawe i niedoprecyzowane. powinny być programy pilotażowe, by sprawdzić co działa a co nie, cała infrastruktura wokół tego. Ale nie, jebli se w ustawie i pora na csa.
Dodatkowo by taki system działał, musiałaby być unifikacja opakowań. Np mamy 1 format butelek 1l,2l, 5l czy 0,5l. I butelki wszystkich producentów mają ten sam format.

Zaloguj się aby komentować

Szuuz_Ekleer userbar

@Szuuz_Ekleer 2 tygodnie temu stałem jak debil na dworcu prawie 3h, bo pkp przerosła zima. Lato też ich przerasta, ogólnie to wszystko ich przerasta.

Jako, że według korpopolu pociągi są eko i mam jeżdzić w delegacje tylko nimi, to do wiosny przesiadam do samochodu w celu realizacji zadań służbowych.


edit:


teraz patrze, że dzisiaj ma tylko 6h opóźnienia

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Trafił dziś w gorące obrazek z załącznika i powiem wam, że znam taką osobę w realu.


Gość z poważnymi kompleksami, których nigdy nie wyleczył (taki charakter, nie że ma powód mieć jakiś kompleks realnie) i próbuje wszystko co robi przekuć w sukces, nawet jak to coś zupełnie zwykłego, a potem wszystkich tymi sukcesami męczyć.


Obecnie bardzo przeżywa swoją nową pracę, w której jest generalnie drugą najważniejszą osobą. Gdyby nie on to by wszystko stanęło. Jara go fakt, że ma być dyspozycyjny na awarie tak, że jak go odwiedzić to wspomni o tym z 15 razy, kładzie telefon przed sobą, sprawdza co chwila czy tam wszystko dobrze xD Z rozmowy o czymkolwiek próbuje tylko wyciągnąć jakieś słówko kluczowe, żeby powiązać to z czymś związanym z jego ważnością i wspaniałością w pracy.


No ale jest ważniejsza osoba od niego - PREZES. Z prezesem rozmawia więcej niż z żoną chyba. W zasadzie prezes nie rozmawia z nikim innym mam wrażenie, bo i po co? Tutaj mam flashbacki z mojej pracy w jednej firmie, w której był też BARDZO-WAŻNY-PAN-PREZES. Bufon straszny, dostał stołek i wszystkich próbował ustawić i musiało być Panie Prezesie to, Panie Prezesie tamto. Ciekawe czy tu to samo, tylko gość robi wolontariat i sam mu nadskakuje.


Taka znajomość bywa naprawdę męcząca, a porozmawiać sensownie się nie da, bo wrażliwy na jakąkolwiek krytykę strasznie. A, że wszystkie znajomości "robione" przez liceum i studia się posypały oprócz dwóch osób to tyle mi z życiowych znajomości zostało.


A u Was co, bo my nad wodą?


#obgadywanie #zalesie

6450e063-f614-47a5-91a8-6a15514c591b

Zaloguj się aby komentować