Nie chce mi się #zalesie
Nie chce mi się #zalesie
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zapowiadają się ciekawe 3 dni. Wczoraj podłączyli moje osiedle pod generator, coś chyba robią z słupami w okolicy. Właśnie przestał działać, może Pan z akcentem rzecznika wykopu, z którym wczoraj rozmawiałem, nie dolał paliwa? @winiucho co to za techniki?
#zalesie #energetyka

Zaloguj się aby komentować
Wstałem. Czas w drogę ruszać, przede mną 700 km do zrobienia w 7 godzin. Uhhh.
#zalesie #dzieńdoberek i w sumie #srajzhejto
Zaloguj się aby komentować
Plan był prosty i genialny: wstaje rano rześki i wyspany (wiadomo, godzina spania gratis), wsiadam w metro, potem tramwaj i autobus do Otwocka. Od ujścia Świdra wracam pieszo do Warszawy dzikim brzegiem Wisły. No ale przymarudziłem trochę przy śniadaniu i wyszedłem z chaty 10 minut później niż planowałem. Więc leciutki stresik się włączył. Zdążę na ten autobus, czy nie? Policzyłem: margines 1-2 minuty. Kurde, mało. A jeszcze trzeba przejść z tramwaju do autobusu przez duże skrzyżowanie. No to poganiam w myślach motorniczego, ale kulturalnie, bez inwektyw. Ale na Poniatowskim jakieś rozgrzebane roboty i ograniczenie do 40km/h. Obrażam półgłosem matkę kierownika budowy. Na Waszyngtona jakąś baba wchodzi na stopień tramwaju i zamiera. Mam ochotę wrzasnąć "wsiadasz czy nie, Ty stara...". W myślach sięgam po młotek do rozbijania szyby w sytuacji awaryjnej. Sytuacja jest awaryjna. Margines czasu: zero. Jednak wsiada, pewnie telepatia działa. Wreszcie ostatni przystanek na Wiatracznej. Wypycham przez drzwi jakiegoś zaspanego brokuła i zapierdalam na czerwonym przez ulicę. Jeszcze 50m, na przystanku stoi kilka autobusów. Gdzie jest moje 702? No k..., gdzie ono jest, gdzie!? Przecież nic nie odjeżdżało, widziałem... patrzę na zegarek synchronizowany gps-em. Jest dokładnie 10 sekund po godzinie odjazdu. Przecież nie odjechał z pętli przed czasem. A może? Znieważam słownie kierowcę i jego bliskich. Na głos. Siadam na ławce opustoszałego przystanku, gapię się tępo w nierówno położone płytki chodnikowe. Spoglądam na rozkład... nie ma go. Nie ma mojego autobusu. To znaczy jest, ale odjechał 15 minut wcześniej. Ale dlaczego? No tak dziś jest niedziela i obowiązuję niedzielny rozkład. Jestem przygłupem, goniłem autobus widmo. W piątek mogłoby się udać. Ale nie dziś. (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻ Następny autobus za godzinę i 15 minut. Siedzę w McDonaldzie i piję herbatę. #zalesie #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Wziąłem rozmaryn do domu żeby się nie przemroził.
Ususzyłem go na śmierć zanim przyszły pierwszej przymrozki.
.
.
.
To odmiana mrozoodporna.
Patrząc na kilka moich ostatnich wpisów zastanawiam się nad rentą z pfronu...
#ogrodnictwo #zalesie
Zaloguj się aby komentować
Szedłem do lekarza z nastawieniem, że czuję się dobrze i nie potrzebuje kolejnego L4.
Nawet nie zaproponowała...
I teraz jest mi gorzej i czuję, żeby się przydało jednak... ehhh... i znowu na tego złodzieja robić od poniedziałku...
#chorujzhejto #zalesie
Zaloguj się aby komentować
Powiem wam, że bycie byłym pracownikiem sprzedaży czasem bywa ciężkie. A przynajmniej jak jesteś w Ikei.
Jestem w trakcie planowania kuchni do nowego mieszkania. Kilka osób polecało Ikea, więc stwierdziłem, że zobaczę co mają. Widziałem to ich narzędzie do projektowania, ale za cholerę nie mogłem go pojąć. No cóż, brak estetyki robi swoje.
Pojechałem do nich, okazało się, że jest termin do specjalisty, który z tym całym syfem pomaga. No i się zaczęło.
Pani się pyta czy znam wymiary. Mówię, że tak, mam cały rysunek techniczny, byłem już na miejscu, różnica w wymiarach to dosłownie centymetr. No i że już mamy jakiś ogląd jak to ma wyglądać, do ilu mniej więcej ma być kuchnia. Tam sobie babka projektuje no i mówi, że wymiar ten kuchni taki średni, bo zostaje nam przestrzeń po lewej stronie, gdzie żadna szafka nie wejdzie. "Ale psze Pani, po lewej stronie nie ma ściany, bo to aneks kuchenny. Mogłem nie powiedzieć, bo ogólnie jesteśmy mocno tym wszystkim już zestresowani, to jest dla nas nowość, więc bije się w pierś". "To trzeba było tak od razu, oszczędziło by to nam czasu". Kumacie? Ja tu się przyznaje do błędu, próbuje obrócić to w żart, a babka dalej zrzuca wine. No okej.
Dalej mi gada, że nie ma miejsca na wyspę. Mówię, że jest. Nie ma, tu co najwyżej można szafkę zmieścić i to tyle, a ogólnie to ta kuchnia taka mała i niewymiarowa. Kurde, aż zacząłem się zastanawiać czy ja dobrze zrobiłem kupując to mieszkanie. No to lecę z formułką: "Tak, rzeczywiście jest na styk i możemy sobie pluć w brodę kiedyś. Dziękuję, że stara się pani nam pomóc. Jednak sprawdzaliśmy kilka możliwych opcji i ta ma najwięcej zalet w stosunku do wad i czy moglibyśmy za tym pójść." Babka mówi dobrze i mimo, że trzy razy jej mówiliśmy, że mamy rozrysowane z wymiarami jak to ma wyglądać, zaczyna sobie projektować totalnie inną wyspę xD.
Poczekałem i mówię "nie podoba mi się, może Pani w tym kreatorze odwzorować to co mamy rozrysowane?". Oczywiście. Po czym znowu zaczyna robić coś innego. "tak by Pan chciał żeby to wyglądało?"
I wisienka na torcie - zero badania potrzeb, zero słuchania, zero sprawdzenia o jakim budżecie wgl mówimy, a ta wyskakuje z opcjami oszczędności i mówi do nas, że jak krucho z kasą to oferują raty xD
Wysłała mi projekt, poprawiłem sobie sam tak jak chciałem. Jest lepiej niż się spodziewałem. Plus taki, że mam gotowe wymiary dla innych firm. Juz dostałem pierwsze wyceny. Różnica? 10k taniej.
Nie byłem wybitnym handlowcem. Ale pogwałcenia tak wielu podstawowych zasad w jednej rozmowie, to nie zobaczyłem nigdzie.
#zalesie #gownowpis #ikea
Trafiłeś widocznie na jakąś babkę, która robiła łaskę, że pracuje. Mam kuchnię z Ikei, również początkowo sami zaczęliśmy projektować w tym ich kreatorze, ale nie poszło nam to za dobrze więc pojechaliśmy bezpośrednio do sklepu. Babka wszystko fajnie ogarnęła, dobrała, popytała co i jak. Jestem zadowolona.
Zaloguj się aby komentować
Dlaczego tak zawsze jest że jak było ciepło i można było przy aucie porobić to nic nie wymagało naprawy (i w sumie dobrze), tylko czekało żeby się zepsuć razem z pogodą? ( ͠° ͟ʖ ͡°)
#mechanikasamochodowa #zalesie
Zaloguj się aby komentować
Wychodzę przed dom o 7, żeby odebrać żarcie z nice to fit you I co? I nie ma, czekam jeszcze trochę i wychodzę jeszcze raz, dalej nie ma. Dzwonię na infolinię, ponoć dostarczyli o pierwszej w nocy, TYLKO, ŻE NIKT DO MNIE, K⁎⁎WA, NIE ZADZWONIŁ, ZE ZOSTAWIA PACZKĘ
I słyszę, że nie dostanę ani zwrotu ani ponowienia dostawy
Absurd
To po jaką cholerę mają na stronie wybór godziny skoro i tak przyjeżdżają w nocy. No i skoro przyjeżdżają w nocy to czemu nie zadzwonią, żeby paczka nie zostawała przez całą noc, żeby ktoś mógł ją za⁎⁎⁎ać
Oni są, k⁎⁎wa, niepoważni
#gownowpis #zalesie #jedzzhejto
Zaloguj się aby komentować
Właśnie się dowiedziałem, że gówniara z Kickassa zaraz będzie miała 30 lat. Czuję się staro...
#filmy #zalesie
Zaloguj się aby komentować
Ehh. Zmarła właścicielka hurtowni z której brałem dużo towaru. Młoda kobita, 46 lat. Dwa tygodnie temu jeszcze sobie dyskutowaliśmy, tydzień temu wymienialiśmy smsy, bo miała opóźnienia z towarem, a była już w szpitalu i przepraszała. A dziś już jej nie ma.
Raczysko. Nie wiem jak długo się leczyła, ale minimum 3 lata, bo od takiego czasu współpracowaliśmy. Oczywiście nie wiedziałem tego, ale miałem pewne podejrzenia po bardzo rzadkich włosach. O chorobie dowiedziałem się w sumie może z pół roku temu, gdy już pierwszy raz zaniemogła i po chemii nie była w stanie wyjść jak przyjechałem i delegowała pracowniczkę. A pracowniczka musiała mi powiedzieć skąd ta niedyspozycja, bo miałem też dokumenty tylko "do rąk własnych", bo sama tak chciała.
W sumie prywatnie absolutnie się nie znaliśmy. Czysta relacja biznesowa. A jednak stała się częścią mojego życia, jego niezmiennym i stałym od kilku lat elementem. Osobą, którą widywałem przecież kilkadziesiąt razy w roku. I stąd na tą wieść, jednak gula stanęła w gardle, a mimo już końcówki sezonu i końcówki sił, w głowie tylko to.
Nigdy nie wiesz, kiedy stajesz się częścią życia kogoś. Bo tutaj może i biernie, może i sami traktowaliśmy siebie nawzajem przedmiotowo, jako kontrahentów, ale no jednak nie. Nieprawda. To innego rodzaju więź, pewnie cienka, ale istnieje i jej zerwanie boli. Nie mówiąc już o samym fakcie odejścia po prostu jeszcze młodej kobiety, matki, żony, ogarniętej fajnej kobiety, na to gówno.
No ujowo i tyle.
A jeszcze dodam, że pół roku temu zmarł pracownik w innej hurtowni, którego widywałem tylko jak wynosił towar. Też Tomek był. Niby tylko cześć cześć, ale również młody, 50 latek. Tu akurat wylew. Podobne odczucia, zawsze jak podjeżdżam busem pod magazyn, to robię się smutniejszy, bo z przyzwyczajenia mózg wyszukuje jego twarzy.
#zalesie
Strasznie przykre. Też uważam że ludzie niepozornie gdzieś sa jednak częścią naszego życia. Pielęgniarka co przychodziła do cioci, mąż sąsiadki który zawsze stanął pogadać, pracownik z magazynu który przynosi tylko dokumenty.
Niby na codzien o nich nie pamiętamy ale gdzieś jest w nas ta nitka relacji
Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Wiecie co mnie wkurza? W androidzie można włączyć opcję "zablokuj układ ekranu głównego", żeby przypadkiem nie przestawiać sobie ikonek. No i super. Tyle, że ta opcja nie blokuje usuwania ikon z ekranu głównego. Nosz, kur.. (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
Ot, problemy pierwszego świata. ¯\_(ツ)_/¯
#zalesie #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Ehhh, nie mam siły, siedzę w robocie na nocnej zmianie, potem szybkie spanko i wio na budowę, żeby się przeprowadzić na święta. Nie mam już kompletnie siły na nic a do przeprowadzki daleko
#zalesie
@Papiez_polak https://youtu.be/-cWAJR-K_Fw
Zaloguj się aby komentować
No lekko sie wkurwiłem....
Zamawiasz cos z Leroy Merlin z informacją że produkcja Polska. Nie dość że czekasz na dostawę 3 tygodnie co zrozumiałe jest dla przewoźnika jakim jest Pocztex...
To jeszcze otrzymujesz k⁎⁎wa nawet nie przepakowany towar z chin, z naklejana chamsko etykieta w porcie w Holandii.. i do tego 5x droższy niz jest na AliExpress z wysylka w tydzień.
Teraz juz musisz weryfikowac kazda j⁎⁎⁎na rzecz przy zakupie przez internet bo inaczej cie oscamuja..
#scam #oszukujo #zalesie #beninscam
Zaloguj się aby komentować
Oczywiście, ile razy mam dwa pełne wory kaucyjnych opakowań tyle razy żulomaty w okolicy są nieczynne.
Biednemu zawsze wiatr w oczy i h⁎j w d⁎⁎ę.
#gownowpis #zalesie #niewiemjaktootagowac


@DonkeyKong Dokładnie. Mam 2 worki. Szklane i zmieszane i niech mi nikt o ekologii nie pier.... Jak ma być ekologicznie skoro maszyny zużywają prąd, ktoś musi to serwisować? Jeżdzą specjalne śmieciarki co tylko ten plastik wożą. Eco ściema, prawdziwy powód - wyciąganie kasy od ludzi. Nie zdziwię sie jak od nowego roku ceny KAŁcji pójdą w górę. Uśmiechajcie się! Hej!
Zaloguj się aby komentować
Wykop zdechł, hejto ma przypływ i zero moderacji.
Co za czasy xD
Grog dostał upośledzenia umysłowego i pisze do mnie po chińsku.
Zielonki wszędzie. Cebuli nadal nie ma ehh...
Postuje stereotyp do ktorego nalezy sie zastosowac, takie szkolenie polityczne dla nowych xD
#wykop #zalesie #przemyslenia

Zaloguj się aby komentować
Po wpierdoleniu AI gdzie tylko się dało w korpo świecie, pojawiła się rzecz, która absolutnie mnie wkurwia, wręcz do granic możliwości.
Rzecz, która w teorii miała pomagać i wspierać ludzi, gdy ich kalendarze zasrane są spotkaniami od rana do wieczora. Rzecz tak prosta do wdrożenia, że wjebali ją już chyba w każdej organizacji.
Mianowicie minutki ze spotkań wygenerowane przez asystenta zoom, albo inne gen-ai gówno.
Po pierwsze - nasrane tam tekstu o niczym na wstępie, w środku i na końcu. Proste zdanie/akcja obudowane zdaniami wielokrotnie złożonymi, żeby tylko wyglądało, że 15 minutowe spotkanie uratowało świat i poruszyło samą osnowę wszechświata.
Po drugie - kluczowe informacje potrafią umknąć, albo zniknąć w zalewie rzeczy nieistotnych. Zwłaszcza kiedy gadasz z debilami i musisz tłumaczyć jakieś podstawy, które powinni znać.
Po trzecie - jak chcesz wysłać po swoim spotkaniu podsumowanie, które ma ręce i nogi, to musisz przeczytać, przeredagować, poedytować i pozmieniać w c⁎⁎j rzeczy w tym klocu tekstu. Szybciej i efektywniej byłoby pisać od zera. Ale myślisz, że skoro masz już gotowy rdzeń, to szybko wyłuskasz błędy i będziesz mieć gotowe minutki. Nic bardziej mylnego, bo istotne informacje przeplatają się z halucynacjami, 30 minut później rwiesz włosy z głowy i zaczynasz pisać minutki od zera.
Po czwarte - małpy z kraju gówna i gangesu (czyli też gówna, ale połączonego z odpadami przemysłowymi) wysyłają bez zastanowienia tą ścianę tekstu i zadowolone. Potem się na to powołują jeszcze, bezczelne ku⁎⁎⁎⁎zony.
Po piąte - zoom potrafi stwierdzić, że dziś wypluje minutki po polsku, zamiast po angielsku, bo tak. I oczywiście możesz przetłumaczyć, nawet i przy użyciu AI, ale niuanse, skróty i specyficzne słownictwo uciekają, co w świecie legal/finance jest na ten przykład nie do przeskoczenia. Gdy zaś prowadzisz spotkanie po polsku i wplatasz angielskie słownictwo (tak się robi i c⁎⁎j, puryści językowi d⁎⁎a cicho), to potrafi wypluć takie haluny, że minutki mają już wartość tylko humorystyczną. Na ten przykład - gdy rozważałem z zespołem systemowy mapping danych pochodzących z prospektów, które zawierają use of proceeds (czyli termin odnoszący się do wykorzystania wpływów ze sprzedaży / emisji papierów wartościowych), przetłumaczyło mi to w minutkach na Józefa Prosit. I o tym Józefie P., oraz jego mapach, zdaniem sztucznej inteligencji, było całe półgodzinne spotkanie.
Nienawidzę tego późnego kapitalizmu / wczesnej korpo-technokracji xD
#zalesie #pracbaza
Zaloguj się aby komentować