Nie miałem dużych oczekiwań co do zbliżających się wyborów prezydenckich, no ale ja pi⁎⁎⁎⁎lę. Kandydaci prześcigają się w tym, kto jest większym debilem, a przy okazji pojawiła się kolejna onuca na scenie.

Czasem naprawdę nie dziwię się, że ludzie mówią, że nie ma na kogo głosować. Człowiek traci czas na to, aby zapoznać się z czyimiś poglądami, a potem w najlepszym przypadku może wybrać tego, kto go najmniej wkurwia. Masakra po prostu.


#polityka #zalesie

Komentarze (8)

@Wiertaliot kogoś w miarę liberalnego gospodarczo i kulturowo, kto ma prounijne poglądy i nie bredzi o dopłatach do kredytów i nierównym traktowaniu płci. Nie jestem zwolennikiem państwa przesadnie opiekuńczego, ani korpokracji. Każdy z kandydatów ma jakieś słabiej lub mocniej dyskwalifikujące wady w moich oczach.

Zaloguj się aby komentować