@Dudlontko Przede wszystkim ogranicz rzeczy, które ci szkodzą i jesteś tego świadom. Potem pomyśl nad robieniem tego, co wiesz, że jest korzystne. Nie potrzebujesz rozbudowanych rad od innych. Z pewnością masz ze 2-3 rzeczy, które wypadałoby zmienić.
Lepiej coś trwale poprawić z 0% na 30% niż chwilowo na 100%. Palisz? Policz na przestrzeni tygodnia, ile papierosów wypalasz i ogranicz 1 tygodniowo. Mały krok, który nie powinien być zbyt dużym obciążeniem. Po latach takie odejmowania sobie 1 papierosa/tydzień uzbierają się dziesiątki niewypalonych paczek papierosów.
Słodzisz dwie łyżeczki cukru do herbaty i kawy? Utnij z herbaty pół łyżeczki. Przyzwyczaisz się, to utniesz z kawy. Krok po kroku.
Jeżeli uda ci się poprawić wszystko, co jest oczywiste, to wtedy możesz pomyśleć nad pozbyciem się ich całkowicie.
Tak podszedłem do słodzenia herbaty. W domu nauczyłem się słodzić dwie łyżeczki czubate. W wieku 15 lat zrozumiałem, że to bardzo zły nawyk. Sześć miesięcy później słodziłem już tylko pół łyżeczki i było spoko. Potem piłem na zmianę gorzką, słodzoną pół łyżeczki. Po kilku następnych miesiącach już wcale nie słodziłem.
Nie zaoszczędzone pieniądze, nie poprawione zdrowie, nie niezjedzone kalorie - a poczucie, że powinieneś coś z tym zrobić. To się liczy. Nie rzucaj się na głęboką wodę, ustaw sobie taki cel, że trudno byłoby go nie osiągnąć.
Aż sobie zaraz policzę ile kg cukru i kcal mnie ominęło dzięki temu.