@4pietrowydrapaczchmur Pitu pitu, ten przedmiot szkolny chyba wybralisy my Polacy, którzy lubimy paplać, jaki to nasz język nie jest trudny. Czeski i słowacki już są trudniejsze, bo obok zagmatwanej (jak nasza) gramatyki mają samogłoski krótkie i długie, przez co nauka słów zajmuje więcej czasu. Słoweński też stanowi większy kosmos, bo ma liczbę podwójną oraz kilkadziesiąt gwar, które znacznie utrudniają posługiwanie się językiem.
Nie wiem co może stanowić trudność w lekcjach języka polskiego, gdy 90% programu to nauka na egzamin osmoklasisty lub mature, gramatyka zawsze była uczona po łebkach, lektur nikt nie czyta, a nauczyciele znając kanon sami potrafią zaproponować obejrzenie ekranizacji, byle tylko odhaczyc realizację programu.