Wybaczcie ten post jeśli jest głupi albo wskazuje mnie jako istotę o IQ typowego dla istoty skretyniałej.
Nie jestem orłem z #ekonomia ale czytam dzisiaj, że Batryr i Glapa stwierdzili, że w sumie to #nbp zarobił tyle na #zloto , że to całe pożyczanie z #uniaeuropejska kasy na #safe jest niepotrzebne, bo kasy jest tyle, że wszystko co chcemy to się kupi za własny hajs. Ba! Nawet lepiej, bo nie trzeba będzie kupować w Europie tylko bez limitu będzie można kupować co się chce, od kogo się chce czyli wszystko od Amerykanów, z połykiem i bez offsetu.
Dla mnie, nawet jeśli to prawda, to skoro SAFE ma takie niskie odsetki, a do tego jest odroczony o 10 lat ze spłatą, to nie lepiej bezpiecznie tym hajsem obracać i za 10 lat spłacić wszystko na raz, zamiast teraz wy⁎⁎⁎ać się z siana na zero?
Czy w ogóle są jakieś bilanse pokazujące, że NBP zarobił taką sumę na złocie? Czy może oni są orłami lepszymi ode mnie i planują opylić całe nasze rezerwy złota, żeby tylko obciągnąć jankeskiego druta?
Wiem, że to #polityka, a w #polska to nawet jeśli się popierało jakiś pomysł za swojej kadencji, to dwa tygodnie później ten sam pomysł jest zbrodnią, zdradą i oddaniem kraju w niewolę (tutaj wstaw ruskich, Niemców, komunistów z Brukseli, syjonistów, jaszczurów, no i najgorzej to liberałów czy tam Sorosa).
No wiem, że prezydent Tadeusz będzie napierdalał w SAFE na nie, żeby tylko pokazać, że #tusk będzie ujebany przez niego ale gdzieś powinny być granice spierdolenia umysłowego u naszych polityków z każdej opcji (może poza gaśniczakami i częścią konfy, tej bez korony). Aktualna opozycja zachowuje się tak, jakby wszystko co zrobiliśmy jako naród, żeby wyciągnąć ten kraj z dołka jaki był przed 2004 do dzisiejszego stanu, wydarzyło się w próżni, a w sumie jak nie w próżni to dzięki walce z Niemcami i przeciwko UE.
Chciałbym mieć kraj, w którym polityka jest nudna. Nie żenująca, nie wkurwiająca, nie powodująca wstydu. Po prostu nudna.