Stonoga pewnie wniebowzięty

Prokuratura wydała postanowienie o poszukiwaniu podejrzanego Zbigniewa Z. listem gończym. To kolejny krok po wcześniejszej decyzji sądu o tymczasowym aresztowaniu byłego ministra sprawiedliwości, który przebywa na Węgrzech.

#polityka #ziobro

a089c925-8492-4369-b24e-2bffea7984f4

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dostałem gratis możliwość personalizacji karty i po wielu próbach w końcu udało się jako tako narysować to, co chciałem. Od razu uprzedzam, że zostałem uprzedzony, iż żadne obsceniczne rzeczy nie przejdą. Na drugim zdjęciu zbliżenie, żeby nie było że to jakieś AI.

Tylko ją ułożyłem do zdjęcia i już popalcowana.

Trochę #heheszki być może

I pewnie #gimbynieznajo

1f338467-1ef5-459e-bdd3-3c7cc972113f
6c3c0529-672c-4efb-8d0d-87d177a91ab7

Pokaż bankom, że masz pieniądze. Bank chce Twoje pieniądze za przechowanie Twoich pieniędzy albo chociaż polizać transakcje. Dużo transakcji. To są niemyte ladacznice.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Taka tam zagwozdka:

https://wiadomosci.wp.pl/awantura-w-studiu-tvp-info-nie-tuska-tylko-pana-tuska-7251495096990080a


Przedstawiciel PiS w Parlamencie Europejskim Arkadiusz Mularczyk dość krytycznie odniósł się do tego pomysłu. Podczas swojej wypowiedzi nie używał jednak słów "szef rządu", czy "premier", mówił po prostu: "Tusk".


Zwrócił na to uwagę drugi gość programu, europoseł KO Bartosz Arłukowicz. - Po pierwsze, nie Tusk, tylko pan Tusk, bo z tego, co wiem, to panowie na ty nie przeszliście, i z szacunkiem! - zauważył Arłukowicz.


No widzieliście państwo, to Mularczyk. Tusek. Do szkoły trzeba ponownie się wybrać - skomentował Arłukowicz. - Po drugie, to wy rzucaliście tymi czapeczkami Trumpa, krzyczeliście mu brawo i śpiewaliście hymny pochwalne. To nie nasi politycy, tylko wasz Trump, jest umoczony w korespondencję z Epsteinem, przynajmniej w korespondencję -zauważył europoseł KO.


Arłukowicz powinien się oduczyć się mentalności psa ogrodnika. Mniemam, że samemu interesantowi to lata wokół wiadomo czego n.t. "co dzisiaj PiSowiec o nim powie". A sama taka akcja szkodzi, bo to pokazuje pewnego rodzaju służalczość, a to chyba nie o to chodzi w relacjach partyjnych.

Gorzej, jak faktycznie tak jest i jest po prostu "wytresowany".


W każdym razie, lepiej było zignorować zachowanie oponenta i nie dawać mu satysfakcji.

Nikt nie musi słuchacza wyręczać, bo słuchacz dobrze widzi i słyszy.


#polityka

Aaa ja już nie oglądam tego cyrku. Ot takie napierdalanie na riposty zgryźliwych tetryków ale martwi mnie że są starsi którzy tylko czekają jak to on go "zaorał".


Dziadziu jeden to tylko jest w twojej glowie

Zaloguj się aby komentować

Caly dzien jakis spam wali, glownie ze ślaska co najlepsze. Tak wiec dostalem zaproszenie na spotkanie do katowic. No i sie zastanawiam ocb patrze a moj ruch sieciowy idzie..... Przez katowice. Restart routera i wraca gdynia.

No i teraz pytanie - JAK????? #cybulionpyta

Cybulion userbar

@Cybulion Geolokalizacja po IP daje pewność wyłącznie co do kontynentu, w kwestii kraju też powinna być ok. A jakkolwiek dokładniej to już trochę ruletka: wiele baz danych o różnym czasie aktualizacji, a właściciele IP mają różne podejście do aktualizacji.

Co więcej, nikt tej aktualizacji nie wymusza. Więc ja na tą chwilę np. jestem jednocześnie na Śląsku i Pomorzu, zależy kogo spytasz.

I nawet niekoniecznie to dane musiały wychodzić przez Katowice (choć to też jest możliwe, duzi dostawcy robią sobie load-balancing na spore dystanse). Wystarczy, że akurat dostałeś IP przypisane do Katowic.

Zaloguj się aby komentować

To niesamowite jak świat zmienia się na lepsze


25 lat temu w sklepach czy w radiu, leciały ciągle jakieś kawałki dla starych dziadów.


A teraz? Hit za hitem!


#hejto40plus

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Komisja Europejska wstępnie uznaje „uzależniającą funkcjonalność” TikToka za naruszającą ustawę Digital Services Act

Według wstępnych wyników analizy Komisji Europejskiej, dotychczasowe narzędzia, które miały na celu ograniczyć czas spędzany z TikTokiem, „nie są wystarczającym rozwiązaniem na uzależniającą funkcjonalność” – taką jak „nieskończone przewijanie, automatyczne odtwarzanie, powiadomienia czy system rekomendujący”.

https://kontrabanda.net/r/komisja-europejska-tiktok-dsa/

#kontrabanda #informacje #tiktok #unia_europejska

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

267 + 1 = 268


Tytuł: Godziny gniewu

Autor: M.M. Perr

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Prozami

Format: e-book

Liczba stron: 272

Ocena: 5/10


7 tom serii z Podkomisarzem Robertem Lwem.


Tym razem trafiamy w sam środek akcji już od pierwszej strony, do Roberta dzwoni jego córka Basia, która mówi mu, że zabiła człowieka i potrzebuje jego pomocy z pozbyciem się ciała. Ich relacja nigdy nie była najlepsza, a tu widzimy ją z perspektywy kilku lat po wydarzeniach z 6 tomu i szybko orientujemy się, że te lata nie pomogły, a wręcz ją jeszcze bardziej rozbiły.


Basia jest członkinią sekty, sekty prowadzonej przez Jakuba, który ma ogormny dar przekonywania i zjednywania sobie ludzi, a Basia będzie w tom tomie jego rękami. Robert nie umie dotrzeć do córki, a nawet gdy pojawia się na chwilę w domu, szybko orientuje się, że już ją stracił i nigdy nie odzyska. Gdy Basia znowu znika, nasz bohater orientuje się, że po raz kolejny Jakub wpędzi ją w jeszcze większe kłopoty, a on będzie mógł tylko zmniejszyć straty.


To jest kompletnie niepotrzebny tom. Czuć, że nie dość, że autorce nie chciało się go już pisać i ma tylko 272 strony, czyli ponad 50 mniej niż poprzednie i ponad 200 stron mniej niż najdłuższa książka w serii. Robert jest stary i niedołężny, jego mózg pracuje z dużym opóźnieniem, ma trochę już wywalone na to czy zaraz nie wywalą go z firmy za wszystko, co zrobił, żeby pomóc córce. Znani i lubiani bohaterowie z poprzednich tomów nie istnieją, a ich miejsce zajmuje papierowy brat Roberta, który jest nijaki. A końcówka to już jawna kpina z czytelnika, bo najciekawszy fragment ksiązki jest wycięty i Lew budzi się w spitalu.


Nie polecam sięgać po ten tom, a jeśli chcecie sięgnąć po tę serię, to czytajcie ją do 5 tomu włącznie, później książki z ocen 7-8/10 spadają na max 5/10. Pewnie dałoby się obciąć tę ocenę jeszcze bardziej, ale mam sentyment do tej serii i głównego bohatera. Jest mi mega przykro co autorka z nim zrobiła


Osobisty licznik: 31/128

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

51249c29-572d-474e-9987-636cd47ecaa3

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry bardzo! Przed wami kolejny wpis z cyklu #herbacianyalfabet Przenosimy się do kolejnej literki, czyli B! A jak B to zapraszam do zaparzenia herbaty Białej! 


Biała herbata to najmniej przetworzona herbata ze wszystkich. Nie oznacza to że jest to najprostsza herbata do zrobienia, bo wymaga mnóstwo doświadczenia. 

Jak wszystkie herbaty, biała herbata pochodzi z Chin, dokładnie z prowincji Fujian. W dzisiejszych czasach właśnie stamtąd pochodzą najlepsze białe herbaty.  Biorąc pod uwagę prostotę produkcji, prawdopodobne jest że mogła być pierwszą produkowaną herbatą. Dzisiaj oczywiście białą herbatę produkuje się na całym świecie, np. Indiach, Japonii, Tajwanie, Gruzji, ale również w Afryce, np. Kenii czy Malawi. 

Zacznijmy od tego, co zbieramy z drzewek herbacianych do przetworzenia. I tutaj odpowiedź brzmi: zależy! Tradycyjna klasyfikacja chińskich herbat białych wyróżnia cztery główne stopnie jakościowe, zależne przede wszystkim od sposobu zbierania i selekcjonowania liści:

Yin Zhen 银针
Znana jako „Srebrne Igły” – to ekskluzywna biała herbata składająca się wyłącznie z młodych, jeszcze nierozwiniętych pąków liściowych, pokrytych delikatnym, srebrzystobiałym meszkiem. Najbardziej renomowaną wersją jest Bai Hao Yin Zhen z prowincji Fujian, choć jej produkcję można spotkać także w Hunan, Yunnan, a nawet poza Chinami, np. w niektórych krajach Afryki.

Bai Mu Dan 白牡丹
Polska nazwa tej herbaty to „Biała Piwonia”. Powstaje z pąka i dwóch (czasem jednego) młodych liści. W idealnym przypadku, liście te powinny być młode i delikatne, a pąk – wyraźnie dłuższy od otaczających go liści. Bai Mu Dan łączy w sobie subtelność pąków i większą głębię smaku liści.

Gong Mei 贡眉
Choć technicznie zbliżona do Bai Mu Dan (również pochodzi z pąka i dwóch liści), zbierana jest później, co sprawia, że liście stają się większe i bardziej dojrzałe niż sam pąk. Gong Mei często pozyskuje się z jesiennych zbiorów. Nazwa ta jest coraz rzadziej używana – wiele herbat tego typu trafia na rynek po prostu jako Bai Mu Dan. Ze względu na swój charakter, Gong Mei jest często wykorzystywana do produkcji prasowanych form białej herbaty, idealnych do długiego dojrzewania.

Shou Mei 寿眉
To herbata wytwarzana z pąka i trzech (lub więcej) liści, a czasem nawet bez pąków. Chociaż uznawana jest za najniższy stopień wśród białych herbat, nie brakuje jej zwolenników. Jej smak jest wyraźniejszy i mocniejszy, napar ciemniejszy, a sam susz dobrze nadaje się do wieloletniego przechowywania i dojrzewania.


To jak wiemy już co zbieramy, to przejdźmy do tego, KIEDY. To bardzo ważne w procesie produkcji białej herbaty! Liście herbaty zbiera się bardzo wczesną wiosną, nawet od 1 marca, więc teoretycznie w trakcie kalendarzowej zimy. Zbiór najlepszych białych herbat odbywa się oczywiście tylko i wyłącznie ręcznie! Dzięki temu wszystkiemu młode listki mają bardzo dużo aminokwasów.

Po zbiorze następuje etap więdnięcia liści. Świeże liście układa się cieniutką warstwą na bambusowych matach, sitach. Proces ten trwa od kilku godzin do maksymalnie 3 dni. W trakcie tego procesu, liście zaczynają tracić wodę. Może się również odbywać w liściach delikatnie utlenianie. Gdy liście już więdną, następuje suszenie. Najbardziej ortodoksyjne herbaciarnie suszą swoją herbatę na słońcu, ale częściej wspomaga się suszenie delikatnym ciepłym powietrzem. Suszenie ma na celu zatrzymanie enzymów,ustabilizowanie aromatu oraz zabezpieczenie herbaty przed psuciem.

Teoretycznie, po etapie suszenia mamy gotową białą herbatę! Jednak najlepsze białe herbaty można sezonować i przechowywać przez wiele lat, dzięki czemu mogą uzyskać nowy i zupełnie inny charakter. Świeża biała herbata jest jasna, lekka, kwiatowo-trawiasta. Te bardziej utlenione mogą być delikatnie ciemniejsze. Za to po odpowiednim sezonowaniu, naturalna, wolna oksydacja postępuje, napar z takiej herbaty ciemnieje, a  aromaty zmieniają się w miód, owoce, suszone kwiaty. 


No to zadajmy sobie pytanie jak się parzy białą herbatę? Utarło się że jest to najdelikatniejsza herbata z produkowanych więc powinno się ją parzyć w chłodniejszej wodzie, 85 stopni albo i mniejszej. 


A D⁎⁎A!! W takiej temperaturze to parzyć można te udawańce od Liptona czy innego Irvinga które można spotkać w dyskontach. Porządna, dobrej jakości biała herbata nie boi się wrzątku. Zdarzają się herbaty które rzeczywiście potrzebują 85-90 stopni, ale większość parzy się wrzątkiem. W Chinach oczywiście najczęściej parzy się ją w stylu Gongfu Cha, ale parzenie w stylu europejskim to również nie zbrodnia. 

To teraz pozostaje tylko zaparzyć sobie jakąś dobrą białą herbatę :D 

#herbata #herbatacodzienna #hejtoherbata

Ya Bao - młode pąki dzikiej odmiany drzew herbacianych rosnących w prowincji Yunnan. Jej wygląd, aromat i smak sprawiają, że wiele osób zastanawia się, czy te liście, a właściwie same pąki, w ogóle pochodzą z krzewów herbacianych. Pochodzą, lecz są to pąki spoczynkowe i pąki kątowe wielu yunnańskich odmian wielkolistnych, a w rzadszych przypadkach pąki szczytowe niektórych odmian dzikich.

48aeb480-02f7-4140-8614-e55c8d6e6758

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Ziomek1998 to normalne, świat tak działa nie od dziś, a jeżeli kogoś obchodzi twoj kłopot to znaczy ze coś chce

Zaloguj się aby komentować

@Dom_Perignon To ta świnia Andriejew. No cóż, w Polsce nie wsławił się sukcesami, na Słowacji będzie miał przyjaźniejsze otoczenie. I zapewne główne zadanie, żeby ich na nas napuszczać.

@Dom_Perignon a dziwisz sie? swoja role odegral pieknie, plan zrealizowany w 110% to i dostal taka sama role w kraju obok. Ciekawe czy ta idiotka z Ukrainy nie byla czasem ruskim agentem... Ogolnie to kompromitacja PL z ta akcja. Wyobrazacie sobie zeby np palestynska imigrantka w USA oblala czerwona farba ambasadora izraela bo ona go nie lubi? xD sąd w USA zrobilby jej taki pokazowy proces ze palestynczycy do 2go pokolenia nawet nie pomysleliby o takiej akcji.

Za⁎⁎⁎⁎ste to było jak osrali i nas tego cwela. Pamiętam zesrańsko konfederuchów jak to bojom się i trzensom siem bo Putin będzie zły. XD Mela na ryj temu cwelowi i wam konfederaści!

Zaloguj się aby komentować

Do odważnych świat należy.

Ktoś musi się poświęcić i pokazać światu że można.

Ten precedens będzie zalążkiem wielkich zmian.

To mały krok dla człowieka, ale dla karła normalny itp. etc.

Zaloguj się aby komentować