Taka tam zagwozdka:

https://wiadomosci.wp.pl/awantura-w-studiu-tvp-info-nie-tuska-tylko-pana-tuska-7251495096990080a


Przedstawiciel PiS w Parlamencie Europejskim Arkadiusz Mularczyk dość krytycznie odniósł się do tego pomysłu. Podczas swojej wypowiedzi nie używał jednak słów "szef rządu", czy "premier", mówił po prostu: "Tusk".


Zwrócił na to uwagę drugi gość programu, europoseł KO Bartosz Arłukowicz. - Po pierwsze, nie Tusk, tylko pan Tusk, bo z tego, co wiem, to panowie na ty nie przeszliście, i z szacunkiem! - zauważył Arłukowicz.


No widzieliście państwo, to Mularczyk. Tusek. Do szkoły trzeba ponownie się wybrać - skomentował Arłukowicz. - Po drugie, to wy rzucaliście tymi czapeczkami Trumpa, krzyczeliście mu brawo i śpiewaliście hymny pochwalne. To nie nasi politycy, tylko wasz Trump, jest umoczony w korespondencję z Epsteinem, przynajmniej w korespondencję -zauważył europoseł KO.


Arłukowicz powinien się oduczyć się mentalności psa ogrodnika. Mniemam, że samemu interesantowi to lata wokół wiadomo czego n.t. "co dzisiaj PiSowiec o nim powie". A sama taka akcja szkodzi, bo to pokazuje pewnego rodzaju służalczość, a to chyba nie o to chodzi w relacjach partyjnych.

Gorzej, jak faktycznie tak jest i jest po prostu "wytresowany".


W każdym razie, lepiej było zignorować zachowanie oponenta i nie dawać mu satysfakcji.

Nikt nie musi słuchacza wyręczać, bo słuchacz dobrze widzi i słyszy.


#polityka

Komentarze (3)

Aaa ja już nie oglądam tego cyrku. Ot takie napierdalanie na riposty zgryźliwych tetryków ale martwi mnie że są starsi którzy tylko czekają jak to on go "zaorał".


Dziadziu jeden to tylko jest w twojej glowie

Zaloguj się aby komentować