Jadę sobie do okulisty z wolna, bo trochę śniegu napadało i nagle widzę przy drodze reportera i wóz TVN.
Myślę sobie, jakiż to zaszczyt kopnął moje zadupie i co też niesamowitego musiało się wydarzyć, że jaśnie panicze przypomnieli sobie o istnieniu takiego miejsca.
Odpaliłem więc tvn24 na fonie i... o zgrozo. Dowiedziałem się, że spadł u nas śnieg. Że sporo nawet go spadło i ogólnie armageddon xD No dzdzięki… jem zuppe.
Jak chłop się barykadował w zusie i chciał go podpalić, a parę kilometrów dalej trwał protest przeciw odwiertom pod przyszłą kopalnie jakichś metali, to ta stacja transmitowała na żywo jak łoś czy k⁎⁎wa jeleń przechodził przez Wisłę w stolicy. Potem stał typek do kolan w wodzie i cały j⁎⁎⁎ny dzień do niego powracali, a on tylko powtarzał, że no był, ale już nie ma i go nie widział xD
Ale jak śnieg spadł to łooo, odpalajcie wozy, jedziem tam! Katastrofa wprost xD
Jak dobrze, że przypomnieli mi czym się zajmuje tv.
#gownowpis