Komentarze (23)

@Half_NEET_Half_Amazing nie będę się kłócić z badaniami, zwłaszcza z metaanaliz, ale ja fakt uprawiania sportu traktuję bardziej jako marker wyjścia z depresji. Choćby chwilowego, a dopiero kontynuacja sportu efektywnie podtrzymuję ten stan i hamuje nawrót.

@plemnik_w_piwie @Half_NEET_Half_Amazing To jest wzajemnie napędzający się mechanizm, albo spirala w dół albo schody w górę. Depresja jest mocno powiązana z biochemią ludzkiego organizmu. Brakami pokarmowymi, brakami ruchu. Białka i witaminy, które normalnie są używane do produkcji endorfin i serotoniny, nie są dostarczane z pożywieniem, a ich i tak niewielkie ilości zjadają stany zapalne.


Masz depresję, nie wychodzisz z łóżka, jesz byle co, nie masz ruchu - jest coraz gorzej

Bierzesz leki, żeby w ogóle podnieść się z wyra, wspierasz terapię ruchem i odpowiednią dietą - jest coraz lepiej

@Half_NEET_Half_Amazing mi najtrudniej było zacząć. Ale brałem te leki, jakoś funkcjonowałem. I udało się. Muszę ćwiczyć regularnie, minimum 2 razy w tygodniu inaczej stan zdrowia pogarsza się.

@bartek555 Potwierdzam, działa. Można się śmiać, ale nawet głupi codzienny spacer pomaga.


Kiedyś usłyszałem ciekawe twierdzenie, które brzmiało mniej więcej tak: "gdyby ruch mógł być tabletką, to byłby najczęściej przypisywanym lekiem na świecie". No i coś w tym rzeczywiście jest, systematyczna aktywność fizyczna to klucz do lepszego zdrowia i samopoczucia. Oczywiście nie neguję leków, na pewno pomagają one stanąć na nogi i funkcjonować przy ciężkich przypadkach

@bartek555 Farmakoterapia to pomóc w psychoterapii, bo główną bronią jest zmiana nawyków, myślenia, stylu życia. Ruch wytwarza endorfiny, przyczynia się do zmiany stylu życia - pomaga.

Zaloguj się aby komentować