Mieliście kiedyś styczność z zboczeńcem czy ekshibicjonistą?


Ostatnio rozmawiałam z przyjaciółkami i innymi osobami na ten temat, każdy z nas miała jakąś sytuacje tego typu, jestem ciekawa czy kiedyś serio to było nie zbyt rzadkim zjawiskiem czy to po prostu moja bańka.

Pierwsza sytuacja jak miałam 5 czy 6 lat. Wychowywałam się całe życie w blokach. Bawiłam się z koleżanką z osiedla w przedsionku klatki schodowej. Były one przeszklone i zauważyłyśmy, że w klatce obok stoi facet i się zabawia. Normalnie jego sprzęt widziałyśmy, na pewno nas widział. Po chwili wsiadł na rower który został przed klatką i odjechał.

Druga sytuacja już w wieku 13 lat. Lato. Odkryłyśmy z koleżankami fajną, odludnioną miejscówkę do siedzenia nad strumykiem około 2 kilometry od naszego osiedla. Spędzałyśmy tam prawie każde popołudnie w tym roku. By się tam dostać musiałyśmy przejść między innymi przez takie mniej uczęszczane pola obok jakiś zakładów produkcyjnych.
No i pewnego dnia idziemy tam sobie grupką 4 czy 5 dziewczyn.
Nagle jedna z nas mówi - dziewczyny, chodźcie szybciej i nie odwracajcie się.
Oczywiście że wszystkie się odwróciłyśmy. xD
Patrzę, a z krzaków obok których przychodziłyśmy (były już jakieś 100 metrów za nami) wychodzi wielki gruby koleś który jest goły, ma włosy do pasa i oczywiście się z łapą na siurze. Btw chłop wyglądał jak Hagrid. Po chwili wrócił do krzaków.
Jak wracałyśmy, to już inną drogą. Z perspektywy czasu, myślę że miałyśmy szczęście że nic nam się nie stało.
Kurde, nawet nie wpadło nam do głowy aby gdzieś to zgłosić/zadzwonić. Każda z nas miała swoją komórkę. Nie uczono nas tego, że to może być serio zagrożeniem.

#pytanie #hejtopytanie #zboczency #niebezpieczenstwo

Komentarze (142)

@Trypsyna a tak serio to kiedyś jak byłem na plaży nudystów z była dziewczyna. Leżymy sobie, ja postanowiłem się obrócić na brzuch, patrzę a tam typ wali gruchę...

Dobrze, że się speszył i uciekł bo musiał bym się z nim bić i mogło by to dziwnie wyglądać...


Po⁎⁎⁎⁎ne to było

@roadie kurwa nie wiem właśnie. Ale nie zdziwił bym się jakby do mnie. Pisałem już tu kiedyś, że się pedałom podobam.


Ale bez wzajemności jbc

@cebulaZrosolu też słaba akcja. Człowiek chce się równomiernie opalić na słoneczku a tu jakiś bandyta z knagą. Jak zwierze.

@cebulaZrosolu ale te wydmy to mają (albo miały) łatkę homo miejscówki i miejsca do unikania wieczorem ( a przynajmniej gdy sie nie jest amatorem gejowskiego porno)

@Tom.Ash czyli kolejna wskazówka, że to na mój widok walił konia (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻


To sporo ludzi musiało o tym nie wiedzieć bo normalnie były pary mieszane ¯\_(ツ)_/¯

@cebulaZrosolu moze cos sie pozmienialo ale takie informacje krazyly ok. 2017 roku jak bylem na GC. Nawet recepcjonista z dunas suites&villas odradzal wydmy jako kierunek na romantyczny wieczorny spacer z kobitą

@Trypsyna styczności nie miałem, ale kiedyś se spacerowałem po nocy po krakowskim zakrzówku i mnie bagiety wylegitymowały, bo w okolicy kręcił się zbok w kabaretkach i atakował kobiety. Przy okazji mi wytłumaczyli co to kabaretki bo nie wiedziałem.

Ja to trochę konserwatywny jestem i twierdzę, że takich ludzi powinno się kastrować. A już w szczególności tych którzy walą konia do małych dziewczynek.

@paulusll gdyby tak robiono to wtedy kościół nie miałby osób które mogłyby odprawiać msze xd

Wykastrowany chłop to praktycznie baba, a baby nie mogą zostać księdzem

@paulusll "rozwiązanie" problemu na chłopski rozum niestety nic nie da. problem jest w psychice i po wyjściu z więzienia ta osoba nie przestanie tego robić, po prostu użyje innych narzędzi. nie ma łatwych rozwiązań na trudne problemy

@Roark Może i chłopski rozum ale eunuch traci popęd seksualny, tak nas biologia stworzyła. Jeśli ma przy okazji inne spaczenia psychiczne, to nadaje się do więzienia/psychiatryka.

@paulusll Zawsze myślałem, że eunuch to gość z obciętym całym interesem, a kastrat tylko z obciętymi jajami, ale okazuje się, że nie wszędzie stosuje się taki podział. W każdym razie ja byłbym za robieniem z nich eunuchów, bo czasem i kastrat może mieć erekcję tj. narzędzie zbrodni.

@korfos gdyby tak robiono to wtedy kościół nie miałby osób które mogłyby odprawiać msze xd

Zostaliby księża co wolą małych chłopców

@artu3131 jest to rozwiązanie, może nie najlepsze, ale już widzę masowe samobójstwa tych osób po wprowadzeniu takiego rozwiązania

@Trypsyna Chyba nie jesteś sama. Moja żona miała kilka takich sytuacji. Raz był to dość typowo jakiś gość w parku, innym razem facet w centrum Warszawy (tego zaraz zwinął patrol policji) plus inne mniejsze sytuacje. Ja raz sam z jakimś kolesiem wzywałem pały, bo facet na rowerze podjechał do dziewczyny stojącej pod klatką schodową i wyjął k⁎⁎⁎sa. Jestem chłopem a kiedyś przy Centralnym w Warszawie podszedł facet i powiedział "chcesz żebym ci go pokazał?". Zboków nie brakuje. Niestety nadal ludzie nie są uczeni by reagować. Dlatego tak ważna jest edukacja w szkołach i m.in. takie sytuacje mają być omawiane na edukacji zdrowotnej znienawidzonej przez prawicę.

@Trypsyna dlatego edukacja zdrowotna jest tak ważnym przedmiotem. Na tych lekcjach ma być m.in. mowa o zgodzie na pewne sytuacje, przyzwoleniu, o tym że ma się prawo mówić "nie" i reagować, gdy przekraczane są nasze granice intymności.

@WatluszPierwszy Badania wskazują że im bardziej osoba ma prawicowe poglądy tym ma większe fetysze. Nie wiem jakie badania, ale ostatnio typ robił film o pornografii i wspomniał o tym.

Możliwe że nasza prawica specjalnie nie chce wprowadzać takich zajęć bo ich elektorat skapnie się że w głębi są lewicowi i przestaną na nich głosować

@Trypsyna dobre 10 lat temu jak jechałem samochodem, to para dziewczyn z samochodu obok pokazała mi piersi w całej okazałości, liczy się? ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

@zjadacz_cebuli M56 gdzieś pomiędzy Warrington a Runcorn, czasowo w okolicach festiwalu muzycznego Creamfielsd xD

para dziewczyn z samochodu obok pokazała mi piersi w całej okazałości


@A_a @Trypsyna akurat taka przemoc jestem w stanie zaakceptowac ( ͡° ͜ʖ ͡°)


A wracajac do tematu to moja zona rowniez miala dawno temu ze dwie sytuacje gdzie chlop stwierdzil ze doskonalym pomyslem bedzie wyciagniecie bydlaka. Badan na to nie sprawdzalem, ale wydaje mi sie, ze wiecej jest dewiantow wsrod mezczyzn, bo chyba po prostu odczuwamy wiekszy pociag seksualny i niektore jednostki (a jest ich pewnie sporo) ujscie swojego napiecia znajduja we wlasnie tego typu pojebanych akcjach. W sumie nawet nie trzeba byc jakos specjalnie spierdolonym, mialem kiedys kumpla, ktory nie mial zadnego problemu np z tym, zeby na ognisku wyciagnac siura i odlewac sie bezposrednio przy dziewczynach, patrzac im przy tym w oczy, a one wydawaly sie byc niezwykle zadowolone z tego widoku xD tak wiec, na mysl nasuwa sie ten mem z przystojniakiem i grubasem, gdzie laska dzwoni do dzialu HR ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Pirazy takie sytuacje jak ta z ogniskiem, niestety się pokrywają z moimi doświadczaniami. Jak normalny chłopak chciał mieć dziewczynę, to się musiał starać. A taki szkolny bad boy odwalił jakąś chamską głupotę a i tak wszystkie panny były jego.

@WatluszPierwszy dokladnie tak jak piszesz. Od siebie dodam, ze pewnie "odbior" tego typu sytuacji przez kobiety zalezy mocno od okolicznosci, czyli impreza + troche alkoholu = wieksza akceptacja, obserwowalem to niejednokrotnie w okresie szkoly sredniej, gdzie "sporo sie dzialo". Mialem tez okazje obserwowac dziewczyny sciagajace staniki na domowkach, wiec nie jest/nie bylo to wylacznie domena mezczyzn, chociaz dysproporcja jest oczywiscie miazdzaca ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Tak czy inaczej zachowania typowo zboczone opisane przez @Trypsyna nalezy tepic z pelna surowoscia a tego typu ludzi przebadac i izolowac, a jesli dotyczy to dzieci to juz w ogole noz mi sie w kieszeni otwiera

@Pirazy wiadomo, że odwalenie głupoty na imprezie jest czym innym niż obnażanie się w parku przed kobietami.

O sytuacjach z udziałem dzieci nawet nie mówię, bo tutaj to bym takim dewiantom odcinał jaja po prostu.

Byłem w 5 klasie podstawówki, kiedy podeszły do nas dwie starsze dziewczyny i spytały, czy mamy kartę telefoniczną, bo chcą dzwonić na gliny xD

Wyjaśniliśmy im, że można bez karty i zadzwoniły, że gość niedaleko łazi z fujarą na wierzchu. Mój autobus przyjechał, więc pojechałem, ale kumple następnego dnia opowiadali w szkole, że razem z policjantami gonili tego kolesia xD
Policja przyjechała do szkoły i ich szukała, bo dziewczyny podały zmyślony adres, a potrzebowali świadków. A że na kumpli zawsze można liczyć, to wskazali, że ja też tam byłem, dzięki czemu przejechaliśmy się radiowozem i zamiast na lekcjach siedzieliśmy na komisariacie.

Sam bezpośrednio nie miałem takiej przyjemności ale w miasteczku w którym się wychowywałem była taka Górka przez którą skracali sobie ludzie drogę między częściami miasteczka. Górka porośnięta drzewami i krzaczkami taki można powiedzieć park. No i w ciepłe dni na jednym z drzew na huśtawce się huśtał golas i zaczepiał kobiety. Ewentualnie walił konia w krzakach i wyskakiwał. Trwało to dłuższy czas bo bardzo nieregularny był ten ekshibicjonista ale w końcu zasadzka się udała i lokalni rycerze mu wyjaśnili co robi źle

jestem ciekawa czy kiedyś serio to było nie zbyt rzadkim zjawiskiem czy to po prostu moja bańka.

@Trypsyna kilka koleżanek mi opowiadało, ze też miały takie sytuacje. np podjechał koleś samochodem z mapą na kolanach zapytac o drogę, a jak podeszła to sie okazało ze pod mapą jedzie na ręcznym. myślę, ze ta twoja bańka nazywa się bycie dziewczyną/kobietą. z drugiej strony znam jedną historię, gdzie kumpla w autobusie do szkoły podrywał jakiś facet, mówił mu że ma piękne usta i że chciałby go pocałować.

Mnie zdziwiło przy ostatnim wyjeździe nad polskie morze gdzie jest wielu niemieckich turystów, że Niemki się nie mają hamulców i świecą wszystkim publicznie. Niekoniecznie na plaży dla nudystów.

Zabawną sytuację miałem w przymierzalni w sklepie w typowej galerii. Miejsca na samym końcu, wychodząc jedna pani była do połowy tylko zasłonięta i ordynarnie przechodząc obok pokazała mi cyca. W podobnym wieku do mnie była więc pewnie to była jakaś sugestia.

Osobiście nie miałem takich doświadczeń choć w rodzinnym mieście były takie miejsca gdzie się nie chodzi albo jacyś osobnicy na których trzeba uważać - w domyśle bo są zboczeńcami XD ile było prawdy a ile miejskiej legendy to nie wiadomo.

Kiedy byłem na studiach w Krakowie to był jakiś ekshibicjonista, który obnażał się przez płot parku - jak jakaś studentka szła wzdłuż płotu to on z krzaków wyskakiwał i za nią szedł po drugiej stronie tego płotu.

@Trypsyna nie miałem styczności ze zboczeńcem i raczej się to nie wydarzy, bo jakie jest prawdopodobieństwo, że akurat się spotka dwóch zboczeńców... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

A tak już serio to w podstawówce miałem w klasie takiego patusa, który nie tylko walił konia na lekcjach, ale również wpychał sobie w k⁎⁎⁎sa różne przedmioty (długopisy najczęściej). Nauczyciele udawali, że nic nie widzą.

I jeszcze raz jadąc autostrada wyprzedziłem parę na autostradzie. Laska robiła loda facetowi podczas jazdy i miała wypięty nagi tyłek do okna. W biały dzień. Poza tym chyba nic więcej.

@RedCrescent to było przy starych bramkach na A4, gdzie przy dużym ruchu wszystkie auta jadą powoli równolegle do siebie, więc i okazja była żeby dojrzeć takie przedziwne zjawisko.

A no i moja żona raz trafiła na gościa masturbującego się w autobusie miejskim. Bardzo nią to wstąrznęło.

@Trypsyna Miałem do czynienia, bo wyskoczył kiedyś mojej ówczesnej dziewczynie, jak poszła za potrzebą w krzaczki. Od razu pobiegłem za typem i w sumie go dopadłem, ale nagle zrobiło się wyjątkowo dziwnie. Goły koleś stoi i płacze, a ja nawet nie wiem co robić. Nie będę mu krzywdy robił, bo w zasadzie mi się aż szkoda go zrobiło jak go zobaczyłem bliżej, przypominał nie oblecha, a ofiarę głodu. Pewnie głupio zrobiłem, ale kazałem mu po prostu spierdalać stamtąd i jak to mawiają "żebym cię tu więcej nie widzioł", choć nie wiem po co, bo to mnie tam już nigdy nie było, gdyż to nie moje strony xd

@onpanopticon ot chory psychicznie. Sporo zboków to ludzie z problemami psychicznymi. A osób z problemami psychicznymi chodzącymi wolno jest od cholery. Spotkałam paru, jedna babka wręcz sama do mnie przyszła, bo kręciła się po wsi, rzekomo do rodziny przyjechała, nie mając adresu ani telefonu. I nie, żadna zagubiona babcia z alzhaimerem Byłam kiedyś "w odwiedzinach" w pół-zamkniętej placówce dla ludzi w skrócie "psychicznych", mama kolegi tam pracowała. Te kilkanaście minut interakcji było naprawdę magiczne. I dostałam zaproszenie na ślub dwóch pacjentów xD


Wracając - mężczyźni mają większy popęd seksualny od czasów prymitywnych i to jest "w każdym zdrowym"... tylko nie każdy zdrowy jest zdrowy na głowę. No i masz taką osobę żyjącą w swoim świecie, która odczuwa coś, czego nie rozumie i robi rzeczy, których nie rozumie.


Parę lat temu ktoś nagrał konfrontację z takim typem: https://youtu.be/vZjX0-xuFKM?t=162 (od 2:42) - normalny to on nie jest. Sorki za dziwaczny filmik, ale to jedyna kopia znaleziona na szybko, której nie skasowali.


Trafiłeś na kogoś takiego. I faktycznie ciężko coś z tym zrobić. Na szczęście to margines.

@Trypsyna Mieszkałem na przeciwko takiego typa. Na starość mu przeszło ale w latach 90-00 to kobiety a bardziej dziewczyny w wieku nastoletnim i trochę starszym miały przechlapane. Typ chował się po krzakach. Szczególnie wieczorową porą, potrafił stać ze swoim sprzętem na wierzchu i czekać na dziweczyny jak wracały z autobusu itp. Raz sąsiad go chciał siekierą dopaść bo mu córki podglądał jak się kąpały.

Nie miałem styczności ale sam wychowywałem się na blokach to dziewczyny mówiły, że jakieś pijaki czy kolesie kierowały w ich stronę sprośne komentarze ale wieś o średniej ilości mieszkańców gdzie się wszyscy znali a jak nie to przez osoby trzecie można było dojść kto to taki i pewnie temperowano delikwenta

@WatluszPierwszy u nas akurat mocno wieś (techniczne ludzi tyle ile w małym miasteczku bo była kiedyś fabryka i oddano do użytku na początku lat 90 dużo bloków z wielkiej płyty) stała młodymi rodzicaami i dziećmi więc pewnie to zaważyło, że ludzie mieli takie podejście.

widziałem tylko typów w parkach, którzy poszli w rzadkie krzaki i szczali w stronę drogi xD wszystko było widać, zastanawiam się co mógłbym zrobić żeby poczuli jak największy wstyd

@ZohanTSW kiedyś moja koleżanka widząc takiego sikającego przy chodniku gościa bezczelnie podeszła, popatrzyła z zaciekawieniem na jego penisa i powiedziała "taki mały? Nie ma się czym chwalić". Facet miał niesamowicie głupią minę.

Ja oglądałem na sadolu sporo filmów jak typy brały swoją spermę do strzykawek, a potem wsiadali do komunikacji miejskiej i nagrywali jak "spuszczają" się w ten sposób na włosy i ubrania różnych ludzi.

@korfos o, czyli jednak takie zjawisko naprawdę istnieje, a nie narodziło się w mojej głowie po znalezieniu na płaszczu podejrzanej substancji w dniu, kiedy korzystałam z komunikacji. Jak potem słyszę zachęcanie do przesiadek z samochodów na komunikację, bo ekologia, to śmieję się w duchu smutno, bo to nawet nie była jednorazowa sytuacja. Innym razem typ mi wsadzał ręce pod uda, a jeszcze innym stary dziad bez skrępowania złapał od tyłu i "przytulił" do siebie ¯\_(ツ)_/¯

ja pi⁎⁎⁎⁎le, jak czytam komentarze, to utwierdzam sie w przekonaniu, ze nie da sie zrozumiec drugiej plci, po prostu. jest jakies pole na ktorym naprawde mozna wspolczuc kobietom. prawdopodobienstwo podobnego zdarzenia dla chlopa jest znacznie nizsze, i to na tyle niskie, ze nawet nigdy nie bralem pod uwage scenariusza, w ktorym cos takiego mnie spotka. na szczescie, z tego co czytam, nikomu tutaj sie ostatecznie nic nie stalo - i bardzo dobrze.

@solly-1 życie kobiety polega w dużej mierze na unikaniu napaści seksualnych. Najgorsze, że zaczyna się, kiedy jesteśmy jeszcze dziećmi i wcale nie musi dziać się bez świadków, więc w zasadzie trudno tego uniknąć. Dla przykładu moja pierwsza napaść wydarzyła się w dzień, na przystanku z wieloma ludźmi, kiedy w dodatku szłam ze swoją mamą. Raczej nigdy nie zapomnę tego dotyku, obleśnego tekstu i tego, że wszyscy się spojrzeli, ale nikt nie zareagował. Miałam 13 lat.

@WhiteBelle wolalbym uznac, ze przesadzasz, ale odnoszac sie do obojetnosci gapiow - tak po prostu jest, nie mozna polegac na nieznajomych. ja czasem rozgladam sie dookola szukajac zagrozenia w publice, bo wiem, ze nikt mi nie pomoze, a fakt, ze gosc zostanie zlapany i wsadzony do pierdla po przecieciu mi tetnicy mnie nie pociesza.

@solly-1 rzadko spotykam się z taką reakcją na tę historię jak Twoja. Zwykle ludzie niedowierzają bądź wprost zarzucają mi kłamstwo, bo to niemożliwe, żeby tylu ludzi wokół i nikt nie pomógł, nawet słownie, z bezpiecznego dystansu, matce z dzieckiem (dodam, że wyglądałam na mniej niż 13 lat) w czasie napaści seksualnej. Ja na innych nie liczę, przekonalam się niejednokrotnie nie tylko na własnych przykładach, że jest znacznie większa szansa na milczenie i obojętność niż na cokolwiek innego, nawet w sytuacjach, gdzie nie ma żadnego zagrożenia dla pomagającego (np. ktoś zasłabł i wymaga pomocy).

@WhiteBelle

rzadko spotykam się z taką reakcją na tę historię jak Twoja. Zwykle ludzie niedowierzają bądź wprost zarzucają mi kłamstwo, bo to niemożliwe, żeby tylu ludzi wokół i nikt nie pomógł, nawet słownie, z bezpiecznego dystansu, matce z dzieckiem

Sytuacja nie jest identyczna, ale ten film pokazuje, ze na spoleczenstwo nie mozna liczyc. W tym filmie nie mozna sie spodziewac, ze ludzie rzuca sie na typa z nozem i go bohatersko obezwladnia, ale moj boze, ludzie po prostu przechodza obok, jakby nic sie nie dzialo. Nie unikaja, nie dzwonia na sluzby, nic. Sorry, ale jesli ktos mogl byc w trakcie procesu utraty zycia, a ludzie nie reagowali, to nie ma scenariusza, w ktorym mozna liczyc na gapiow.

Polecam zachowac to nagranie na wypadek kolejnego zarzutu klamstwa. Tutaj ewidentnie widac, ze nigdzie nie jestesmy bezpieczni.

https://www.youtube.com/watch?v=UlhfBH81iVs

@solly-1 to musi być jakiś mechanizm obronny, ale dziwne, że aż tak zdominował społeczeństwo, bo spodziewałabym się, że podstawowym odruchem będzie oddalenie się od zagrożenia. Dzięki za film, będę o nim pamiętać.

@Trypsyna Ja nie (bo jaki zboczeniec chciałby podbijać do dwumetrowego chłopa ( ͡° ͜ʖ ͡°)), ale kojarzę historię, gdzie koleżanka ze studiów byłej poszła przed blok zapalić, bo pokłóciła się ze swoją dziewczyną. Wtedy wyskoczył jej jakiś koleś zza krzaków i kazał się przyglądać jak się masturbuje ( ͠° ͟ʖ ͡°)

@Rozpierpapierduchacz tyyyy przypomniało mi się coś. Napisałeś sur na socjalach...


Kiedyś kolega chciał mi sprzedać telefon, pamiętam, że to był telefon marki Sagem. Bawię się, sprawdzam opcje i chciałem zobaczyć jakie zdjęcia robi, wchodzę w galerie i może 3 może 4 zdjęcie w galerii to jego knaga w ręku xD

Mnie to ominęło, ale nie znam ani jednej kobiety w swoim życiu, która nie została napastowana seksualnie w ten czy inny sposób.

Zacznę jak większość: ja nie*, ale moja mama, narzeczona, niektóre koleżanki już tak. Problem ten dotyczy w nieproporcjonalnej większości kobiet, bo wystarczy jeden zbok, żeby napastować kilkaset dziewczyn, które zapewne nic mu nie zrobią, najpewniej przestraszą się i uciekną, co właśnie najbardziej takiego typa podnieca.

Jena rada, którą mój wujek dał kiedyś mojej mamie, a która uratowała ją w takiej sytuacji:
DRZYJCIE RYJA!

Wykrzykujcie wszystkie bluzgi jakie znacie i wrzeszczcie jak po⁎⁎⁎⁎ne. Ścierwa szukają łatwej i cichej ofiary sparaliżowanej strachem, a nie drącego mordę demona, więc zwykle wycofują się i uciekają. Oby się nie przydało.


*bo jak niby miałby mnie znaleźć w piwnicy?

@Sauronus ale też zobacz, że w większości te historie dotyczą miejsc publicznych, ogólnodostępnych. Ile razy łaziłem po centrum, w którym była trafiła na typa walącego konia. Co oni kurwa, tak dobrze wyczekują? My jesteśmy jacyś ślepi? Pojebane XD

@Rozpierpapierduchacz Jakbyś ryzykował utratą zębów albo mandatem 1500 zł za zachowania nieobyczajne, to też byś włożył sporo wysiłku w to, żeby szukać jak najlepszej okazji.

Ja raz jako gówniara miałam do czynienia z czymś takim. Gościu w śmietniku trzepał sobie do nas jak siedziałyśmy na ławce na osiedlu.

Moją przyjaciółkę raz obmacał od tyłu jakiś zbok też. Niestety kobiety mają z takimi do czynienia. 😔

@Trypsyna w sumie to trochę szokujące ale zapytałem właśnie kolezanki z pracy i każda przynajmniej raz w życiu natrafiła na jakiegoś zboka, moja żona i siostra też kiedyś wspominały, podobnie byłe dziewczyny.


Ja się nigdy nie spotkałem ale chopem jestem, w dodatku dużym, zlym i brzydkim więc pewnie sie boją ¯\_(ツ)_/¯

@Trypsyna oj tak. Wychowywałam się na wsi i czasem w wakacje przyjeżdżały do mnie kuzynki. Pewnego razu poszłyśmy nad pobliską rzekę. Z oddali widziałyśmy faceta siedzącego na wejściu do koryta rzeki. No, ale chłop to chłop. Se siedzi to siedzi. Podchodzimy bliżej a on rozwalony jak żaba na liściu o goły w dodatku, taki około 60tki , patrzymy a on ma taki okrągły kolczyk na kutandze. My w szoku nie wiem czy bardziej przez faję czy kolczyka na niej, a chłop do nas krzyczy - a wy co! Gołego fiuta nie widzialyscie?! I wtedy zwialysmy. Moja siostra za to miała przygodę w pociągu. Wracała z pracy, był dzień. A chłop stał między przedziałami, lampil się na nia i trzepał kapucyna. Ale wróciła do domu zszokowana...

@Trypsyna nie przypominam sobie takiego zdarzenia, ale zastanawiam się, czy nie widzisz czegoś co nie ma miejsca. Nie mam na myśli, że nie widziałaś gołego Hagrida, ani, że nie było kolesia co walił konia gdzieś w klatce schodowej, ale to, że ktoś zachowuje się dziwnie nie znaczy, że jest zwyrodnialcem (choć może nim być). Dodatkowo, dla facetów zrobienie sobie dobrze wymaga ściągnięcie spodni (chyba się nie da ze spodniami xD) jednak kobiety mogą to osiągnąć przez spodnie albo pod sukienkę lub spódnicę i nie będzie się to aż tak bardzo rzucało w oczy. Ktoś napisał komentarz o "facecie w kabaretkach", ale kobieta wyglądająca identycznie nie byłaby problemem.


Nie sugeruję, że koleś walący konia niemal publicznie jest normalny i jest to całkowicie ok zachowanie, ale czy on walił konia do małych dziewczynek czy to tylko zbieg okoliczności, że go nakryłyście.


Ludzi w slipkach nad rzeką widziałem wielokrotnie. Nago nigdy, ale tez nigdy się ludziom nie przyglądam. Na pewno widziałem kobiety topless na plażach, widziałem też pary ruchające się "publicznie" i nigdy bym nie pomyślał o tych ludziach jako zboczeńcy.


@Trypsyna, czy Ty opalasz się topless? Jeżeli tak, to ktoś może pomyśleć, że jesteś zboczuchem

@boogie Ale do czego Ty bijesz? Tak, zdarzyło mi się opalać topless, ale w miejscu do tego wyznaczonym. Na zwykłej, miejskiej plaży nie zrobiłabym tego.
Zapytałam się na forum czy inni mieli styczność z zboczeńcami bądź ekshibicjonistami. Jeśli dorosły facet/kobieta sobie trzepie w miejscu publicznym patrząc się na mnie lub i nie - to mam się zastanawiać czy widzę coś czego nie ma miejsca?
Są to sytuacje które mogą stanowić niebezpieczeństwo. Niektórzy mają traumy po takich sytuacjach.

@boogie

Ktoś napisał komentarz o "facecie w kabaretkach", ale kobieta wyglądająca identycznie nie byłaby problemem.


czy Ty opalasz się topless? Jeżeli tak, to ktoś może pomyśleć, że jesteś zboczuchem

Ale facet wyglądający identycznie nie byłby problemem.


Normy społeczne istnieją, no szok.

@Trypsyna nie biję do niczego Stwierdzam fakty: nazwałaś "zboczeńcem czy ekshibicjonistą" Hagrida, ale jak dla mnie to on nie robił niczego co by go tak mogło klasyfikować. Właśnie sprawdziłem i w Polsce nie ma zabronione opalanie się nago i nie ma przepisów określających, że można to robić tylko w określonych miejscach. Można się opalać nago w miejscach ustronnych do puki nie siejesz zgorszenia. Sama opisałaś to miejsce jako bardzo odizolowane, dodatkowo koleś chciał prywatności i "chował" się krzakach i być może jedyny powód dlaczego go zauważyłyście to fakt tego że musiał podejść do samochodu po coś do picia. Z jego strony to Ty mogłaś być tym "zboczuchem" bo się jemu przyglądałaś (to już żarty, nie bierz tego do siebie). Staram się pokazać, że nie każdy golas jest "zboczeńcem czy ekshibicjonistą".


Ten co walił konia na klatce schodowej raczej zasługuje na miano zboczeńca, bo nie wiem czy istnieje jakiś ważny medyczny powód takiego zachowania. Ale czy tak samo byś nazwała jakąś parkę w mniej lub bardziej ustronnym miejscu, która się zadowala?

@boogie Stwierdzam fakty: nazwałaś "zboczeńcem czy ekshibicjonistą" Hagrida, ale jak dla mnie to on nie robił niczego co by go tak mogło klasyfikować.

Przecież napisałam, że widziałam jak trzyma dłoń na siusiaku.

Jeśli potrzebujesz szczegółów, to widziałam że jego nadgarstek również jest aktywny. Stał wprost się na nas patrząc.

Nie wmawiaj mi że nie widziałam tego.


Ale czy tak samo byś nazwała jakąś parkę w mniej lub bardziej ustronnym miejscu, która się zadowala?

Serio porównujesz to do tego tematu który poruszyłam?

@Trypsyna jesteś bardzo agresywna. Rozumiem, że to bardzo emocjonujący i najwidoczniej drażliwy temat. Nie chciałem Cię "triggerować", ani zestresować. Przepraszam.

@boogie luz, źle odebrałeś. Nie jestem agresywna 😁 po prostu nie rozumiemy się w tym temacie i błędnie interpretujemy swoje zdania. Zakończmy dyskusje 😉

@boogie nie wiem czy przeczytałeś te posty przed wysłaniem, ale brzmią dla mnie jak żywcem wyjęte z wywiadów z osobami, których dotknęła dowolna tego typu i gorsza sytuacja, a których zeznania się podważa.


"nie podważam wcale tego, co widziałaś @Trypsyna , ALE czy na pewno [coś]?"


Wierzę, że nie miałeś tego na myśli, ale brzmi słabo.

@boogie


Dziewczyna opisuje dwie sytuacje które widziała, opisujące dwóch gości bawiących się siurem przy dzieciach


Ty:

zastanawiam się, czy nie widzisz czegoś co nie ma miejsca.


Nie mam na myśli, że nie widziałaś (...), ale to, że ktoś zachowuje się dziwnie nie znaczy, że jest zwyrodnialcem (choć może nim być).


czy on walił konia do małych dziewczynek czy to tylko zbieg okoliczności, że go nakryłyście.

Nie miałem, ale u mnie na osiedlu ponoć jest jakiś starszy facet, który lubi się pokazać, nawet gdy kobieta idzie z małymi dziećmi. Już różowej powiedziałem, że jakby się trafił, to niech dzwoni, wsiadam od razu w auto. Ale nie wiem co bym zrobił, napierdalał go czy złapał i zadzwonił na psy.

@Trypsyna Przypomniałaś mi sytuację która wyryla mi się strasznie w głowie. Studia, ładna dziewczyna zaprosiła całą grupę znajomych do swojego domu, jej mama powiedziała coś co nie do końca rozumialem wtedy... "Nie ubieraj się tak i nie chodź tak przy ojcu wiesz jaki on jest" Tam coś było mocno nie tak, może sobie dopowiadam ale ta dziewczyna szukała mocno ucieczki z domu.

@Trypsyna Jak jeszcze chodziłem do liceum, to była jakaś grubsza akcja, grupa dziewczyn z klasy miała lekcje niemieckiego późnym wieczorem. Coś koło 18, wiadomo jaki niemiecki jest pasjonujący i jedna patrzyła w okno a tam naraz facet w prochowców i po chwili bez niego i jedzie na całego. Wszystkie laski do okna, a potem w pisk. Potem Policja go szukała, ale było jak na skwerku we Wrocławiu.

@Trypsyna Na saunarium niestety za często. Bardzo łatwo odróżnić saunowicza od zboka czy ekshibicjonisty - zbok będzie się nerwowo patrzył i non stop smyrał po wacku, a ekshibicjonista zawsze będzie ustawiał się nonszalancko w taki sposób żeby miał pewność że osoba przed nim go zobaczy. Raz niestety miałem sytuację kiedy siedziałem sam w łaźni, gość który właśnie nerwowo się zachowywał (kręcił głową na boki, drapał się), no i zauwazyłem że sobie trzepie no i musiałem stanowczo, acz spokojnie poprosić go o wyjście.

@Trypsyna Nie wiem czy to się liczy ale:

Raz w pociągu dziewczyna pokazała mi piersi. To było latem, miała taką luźną bluzkę lub sukienkę i po prostu rozchyliła dekolt. Tak to wymierzyła że zrobiła to jak pociąg podjeżdzał na stację i od razu po tym wstała i wysiadła.

Drugi raz w Rzymie widziałem dziewczynę która normalnie w środku dnia szła sobie w takiej całkowicie przezroczystej bluzce bez stanika.

@Trypsyna


W czeskiej Pradze jak wypłacałem pieniądze z bankomatu zostałem znienacka złapany za przyrodzenie przez pracownicę seksualną i zapytany "are you looking for fun?


W Tajlandii z 2-3x klapnięty w tyłek przez ladyboy.


W Polsce również raz spotkałem takiego gołego Hagrida przejeżdżając rowerem w okolicach puszczy Otwockiej pod Warszawą, ale potem znajomi mówili, że tam jest jakaś plaża nudystów czy jakiś zlot nudystów akurat był, już nie pamiętam.

@Wagabundowy jakbyś tej kobiecie i ladyboyom wywalił gonga, to byłbyś w moich oczach całkowicie usprawiedliwiony. Współczuję takich doświadczeń

Moja żona za panieńskich czasów mieszkała w popularnym nadmorskim kurorcie, w którym co roku odbywa się znany festiwal elektronicznej muzyki tanecznej. Pewnego lata, w trakcie trwania tego festiwalu, gdy już ze sobą chodziliśmy, ale mieszkaliśmy w innych miastach, zadzwoniłem pogadać. Gadamy, gadamy, a ona: właśnie pod moim oknem przebiegła naga kobieta xd

Dodam, że mieszkała na parterze i był to środek dnia

Ta bańka obejmuje zdecydowaną większość, o ile nie wszystkie kobiety. Zboczeńców spotkałam tyle, że nadawałoby się na osobny post, ale o dziwo takiego klasycznego ekshibicjonisty wyskakującego z krzaków czy chowającego się w nich nigdy. Kiedyś typ ze szkoły pokazał mi d⁎⁎ę, ale niestety nie ograniczył się tylko do tego.

@Trypsyna jako chlop odpowiadam że to dla mnie jakaś alternatywa rzeczywistość albo kobiety są przewrażliwione (ale nie chcę tu żadnej Pani obrazić więc załóżmy że to wasz Universe, Hagrid mógł się opalać np., a wyobraźnia zrobiła swoje).

Za to myślałem sobie kiedyś że być kobietą i chodzić w nocy samemu(ej) to musi być horror jak jeszcze ładna laska.


Jako rozwiązanie proponuje prawo szariatu xD(dodam xD bo zaraz znowu ktoś z zupa w nicku żart wezmie serio i mi krucjatę zrobi)

Pięć

@Trypsyna Pochodzę z patusiarskiej dzielnicy, parę razy widziałam nawalonych do nieprzytomności żuli ze sprzętem na wierzchu, ale nie wiem czy to można zaliczyć do ekshibicjonizmu


Jako nastolatka szłam z koleżankami po parku, z naprzeciwka w naszą stronę szedł facet. Gdy się zbliżył okazało się, że ma fujarę na wierzchu, którą zaczął do nas machać. Został wyśmiany i wyminięty.


Raz widziałam babkę jak sobie robiła dobrze dildem w krzakach xD Innym razem faceta, też w tych samych krzakach. To musiało być jakieś dobre miejsce dla tego typu osobników, bo tego faceta z fujarą na wierzchu też widziałam niedaleko tych krzaków. Takie tam krzaczki za kościołem.


Na studiach jeden z niewielu razy poszłam z koleżankami do klubu (nie moje klimaty). Stałyśmy przez wejściem, obok przechodziła grupka facetów. Jeden zmacał mnie po tyłku.


Raz jak jechałam tramwajem do pracy. Koleś usiadł na przeciwko i zaczął się dziwnie zachowywać, jakoś tak dziwnie wyginać i drapać. Dopiero później w pracy ogarnęłam, że on próbował sobie zrobić dobrze przez spodnie.

@Asya o kurde, to u mnie w slumsach pełna kultura - tylko alkoholizm, bicie żony i dzieci (przez matki też), przemoc rówieśnicza, narkomania i podpalenia, ale ekshibicjonizmu i dildowania po krzakach nie było dobrze wiedzieć, że pochodzi się z miejsca o jakichś standardach xDD

Prawdziwy szok emocjonalny przeżyłem na swoim pierwszym Woodstocku. Za namową znajomych (stałych bywalców) zainstalowaliśmy się za sceną główną - lasek, cień, w miarę cicho, wydawało się przyjemnie. Następnego ranka budzą mnie kroki, rozmowy, śmiechy. Wyszedłem z namiotu, a tam kilka dziewczyn sika dosłownie za naszym namiotem, mocno roznegliżowanych. Stałem tam kilka sekund, w szoku, nie mogąc oderwać wzroku (ale czułem wstręt). Po czym dwie z nich odeszły na bok, a kolejne dwie się rozebrały do pasa i zaczęły załatwiać w tym samym miejscu Najbardziej w tej sytuacji szokował mnie totalny brak wstydu z ich strony i to bezpośrednie patrzenie prosto na mnie. Odeszły szybkim krokiem po wszystkim, chichrając się pod nosem. W ostatnim dniu imprezy spotkałem jedną z nich pod prysznicami i już wiedziałem, że coś jest nie tak pod kopułą - laska się rozebrała cała do mycia, wśród kilkudziesięciu ludzi myjących się lub czekających na prysznic na dworze (to były te prysznice na polu, bez osłon). Dzisiaj mnie to oczywiście bawi, ale będąc tam na miejscu pierwszy raz, człowiek dowiaduje się, co dosadnie oznacza pojęcie "miejska dżungla" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Na ROD, gdzie rodzice mają działkę, kiedys takowi grasowali, jakieś 15 lat temu. Ukazywali się wyłącznie kobietom, w dni, kiedy na terenie było mało ludzi. Z tego, co mi wiadomo, byli kompletnie niegroźni, ale można się takiego zawodnika solidnie wystraszyć, będąc "samej" na pustych działkach.

@Trypsyna Tak. Teraz już rzadziej o tym słyszę, ale w latach 90. i na początku dwutysięcznych w moim mieście co jakiś czas słyszało się, że w którymś parku, w okolicach szkoły, ogródków działkowych czy nawet na cmentarzu można natknąć się na tego czy innego gościa, który się obnaża przed idącymi samotnie kobietami lub nawet przed małymi dziewczynkami.


Co ciekawe, podobno często to byli przyjezdni, nie miejscowi. Tak przynajmniej ludzie mówili.

Jak miałem 14 lat wybraliśmy się z kumplem na "tripa" do Warszawy w weekend na wyścigi konne, bo chcieliśmy "hazardu" zażyć. Byliśmy tam ze dwie godziny i w międzyczasie zaczepiło nas 3 starych dziadów, ewidentnie pedofile, namawiąc do pójścia z nimi, żeby zobaczyć "koniki". Było to nieco traumatyczne i spierdoliliśmy stamtąd. Plot twist. Sprzedawali dzieciakom zakłady na gonitwy bez żadnych zahamowań, początek lat 90-tych to był. Jeździłem wtedy po całej Polsce pociągami na jednodniowe tripy, bo lubiłem zwiedzać i nigdy takich akcji co na Wyścigach nie miałem.

@Trypsyna ja ze świętej pamięci moim kumplem jednego goniliśmy. Siedzieliśmy w 4 (ja, kumpel i dwie dziewczyny), za drzewem stał typ i się mastrubował gapiąc na nas wszystkich. Nie wiele myśląć, dzida i gonimy gościa. Jak zobaczył, że biegniemy do niego to się przewrócił i pobiegł sam na rower. W takich sytuacjach warto mieć gaz

@Trypsyna tak z obcymi to nie ale kiedyś jak byłem mały i spałem ze starszym kuzynem (2 lata różnicy) to wziął moją rękę i położył na swoim fiflaku xD trochę się zdezorientował jak parsknąłem śmiechem że taki mały

@Trypsyna w podstawówce koleś za płotem pokazywał swojego skrzata xD pamiętam jak kolega krzyknął, żebyśmy przyszli pod płot na boisku, a po drugiej stronie był jakiś świr, który pod plszczem był goły. Jak teraz o tym myślę, to w sumie mieliśmy szczęście, że to był niegroźny świr

@Trypsyna W sumie ciekawy temat poruszyłaś - dzisiaj praktycznie o tym się nie mówi, nie słyszy, więc pewnie i jest tego mniej.


Jak teraz o tym pomyślałem, to znam sporo przypadków z okolic końca lat 90. / początku 00. gdzie takie akcje się zdarzały. Nawet pamiętam jako dziecko, jak moja mama wróciła do domu i powiedziała, że szła z koleżanką i wyskoczył na nie z krzaków facet bez spodni i gaci. Koleżanki ze szkoły podstawowej/gimnazjum też dzieliły się podobnymi historiami. I w sumie ani im, ani mi nie przyszło nawet do głowy by to zgłaszać na policję.


Teraz sobie tak myślę, że przecież scena z ekshibicjonistą w "Podwójnym życiu Weroniki" też przecież musiała opierać na jakichś realiach tamtych czasów - Kieślowski nie umieściłby jej tam ot tak, od czapy.


Mnie osobiście nigdy nic takiego nie spotkało. Zdarzało mi się widzieć nagie dziewczyny w miejscach publicznych, ale to nie nosiło znamion "zboczeństwa".


Z historii w temacie z czasów bardzo niedawnych, to w wakacje przeszedłem Camino de Santiago i poznałem Polki, które gonił ekshibicjonista w lesie. Wezwały policję i okazało się, że typ jest im znany i poszukiwany. Także u nas już lepiej niż na Zachodzie w tym obszarze.

Dwa razy w życiu mi się zdarzyło, że w miejscu publicznym obcy typ mnie złapał za tyłek. Za pierwszym razem na deptaku małego miasta w biały dzień. Podskoczyłam i się wydarłam zszokowana, a typ poszedł przodem i złapał zaraz kolejną dziewczynę.

Za drugim razem wysiadałyśmy z koleżankami z tramwaju, po czym miałyśmy się rozdzielić, a ja miałam pójść do swojego zaparkowanego samochodu w ciemnej uliczce, ale jak typ mnie złapał za tyłek, tak się przestraszyłam, że poszłyśmy we trzy do tego samochodu i je jeszcze porozwoziłam do domów, żeby żadna nigdzie sama nie szła. Traumatyczne przeżycia

@Trypsyna ja osobiście może nie widziałem zboka ale historii kilka słyszałem. Trudno uniknąc takich sytuacji jeśli się jest której seksualność to ważny element funkcjonowania. Po prostu ich zachowania wychodzą poza pewne uznane normy społeczne i tyle.

Miałam taką sytuację na szlaku turystycznym. Szłam sama a nagi facet wyszedł z krzaków dotykając się. Na szczęście koleżanki szły kilkadziesiąt metrów za mną. Pamiętam, że przedemną szedł jakiś mężczyzna, no ale jemu ten zbok się nie pokazał.

Drugą nieprzyjemną sytuację miałam w zatłoczonym autobusie, gdy facet z erekcją się o mnie ocierał.

@Trypsyna 30 lat temu się liczy? Dokładniej nie pamiętam, ale na rynku głównym, przed świętami, jak wracaliśmy z Cepelii takowy pan w samym płaszczu pokazywał swoje klejnoty a rodzice tłumaczyli mnie, kilkulatkowi o co chodzi

Jakieś piętnaście lat temu z kolegą napotkałem w parku gościa idącego za dwoma dziewczynami, coś tam do nich gadał, a one próbowały się oddalić

Kumpel krzyknął o co chodzi, gość się oddalił, pytamy tych dziewczyn o co chodzi, a te że zbok jakiś i widzą go już drugi raz tutaj.

Nagle jedna mówi patrzcie tam, a ten stoi sobie na ścieżce jakieś dwieście metrów dalej z opuszczonymi spodniami i wali konia.


Do dzisiaj nie wiem czy te kilka kopów na łeb go tego oduczyło, ale już go tam więcej nie widzieliśmy.


Wsŕod nas żyją naprawdę dziwni ludzie

Zaloguj się aby komentować