Zdjęcie w tle

Asya

Mocarz
  • 46wpisów
  • 124komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Giovanni Panini, Współczesny Rzym,

5000 elementów. Trochę wieczorów nad nimi spędziłam Najgorzej, że nie zmieściły się na stole i musiałam je na raty układać. No i kilka razy koteł w nie wleciał i trzeba było poprawiać


#puzzle i przy okazji #pokazkota

aba9853e-e9fd-4169-ada8-e6212f3bd2de
637b9349-955a-4fef-826f-2e95f25b762c

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W nawiązaniu do https://www.hejto.pl/wpis/zostalam-tymczasowa-opiekunka-dwoch-5-tygodniowych-kociakow-smiling-face-with-3-


No i pojechały wiedziałam, że przywiążę się do tych kociaków, ale nie sądziłam, że aż tak bardzo.

Zostały przekazane do innego domu tymczasowego, w którym będą mogły zostać dłużej. Cieszę się, że trafiły w bezpieczne miejsce, ale jednocześnie jest mi przykro, że nie mogłam ich zatrzymać.


Ehhh smutek bardzo


#smutek #koty

0b8796ed-5b3a-446b-a7d4-54369b73d035
23a33028-b85b-4276-a7e9-5d64aea40d1e
e49a6f9e-c826-4a34-a18d-a4c527ea390f

@Asya ty nie gadaj, odetchnąć z ulgą że się udało domek znaleźć.

Ja się ciągle zastanawiam jak wy w tym przytulisku dla kotów wyrabiacie się ze żwirkiem.

Ja używam zbrylającego winstona z rossmanna, przy pięciu kotach idzie jak woda.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Popołudniowa drzemka


Maluchy cały czas dostają pakiet witamin i środków na wzmocnienie. Brykają aż miło:) Ogarniają już wspinanie się na łóżko i kanapę, więc same przychodzą, jak mają ochotę.


Narośli na nosach już prawie nie ma. Przyszłym tygodniu kolejna wizyta u weta i zobaczymy jak długo będą jeszcze będzie trwało leczenie. Po skończeniu leczenia będą musiały wybyć do innego domu.


Będzie cholernie ciężko się z nimi rozstać. Widać, że się do mnie przywiązały. Ja do nich jeszcze bardziej.


#koty #kocizakatek #pokazkota

aa6229d8-026e-4685-9d22-1986f8e75514

Zaloguj się aby komentować

Nie powiem, poprzedni tydzień był ciężki. Kotki tymczasowo przygarnięte 2 tygodnie temu dalej u mnie są. Już w zeszły poniedziałek miały pojechać do innego domu tymczasowego, ale zrobiła im się pewna narośl na noskach i musiały pojechać do weta. A tam z wstępnych badań wyszło, że mogą mieć grzybicę. No i lipa, przecież nie oddamy komuś chorych kociąt. Zostały u mnie na leczenie.


Grzybica to ogóle straszne paskudztwo, łatwo się roznosi, a leczenie trwa dość długo. No i może przenieść się na ludzi.

Trzeba było odkazić całe mieszkanie, wyprać wszystkie tekstylia, a kociaki wylądowały w klatce. Dla 6-7 tygodniowych nie było to łatwe, zwłaszcza, że poprzedni tydzień mogły swobodnie biegać po mieszkaniu.

Było dużo płaczu i prób ucieczek i tylko ograniczony czas biegania po kafelkach, które później były dezynfekowane.


Pod koniec tygodnia przyszły wyniki badań i na szczęście nie ma żadnego śladu grzyba. Pchełki zostały jeszcze dla pewności wykąpane i mogły opuścić klatkę Na razie dostają zastrzyki i leki na wzmocnienie, narośl jest smarowana i już prawie całkiem zniknęła.

Kociaki rosną w oczach, mają mnóstwo energii i ogromne apetyty


Na filmie zabawy, gdy były jeszcze zapuszkowane i kilka zdjęć z drzemek

https://streamable.com/i120c3


#koty #kitku #pokazkota #kocizakatek

3f7df670-3834-4ce2-b34d-74dccea539f3
b952be58-70a2-451c-8453-36bc5bb923cd
eac75c88-be7d-4623-8d5f-e35a6660e5cc
f33bd5bb-e068-42d6-91ec-d6bc9cdeec6c
caafc950-1d4d-4cd3-92dc-6339208ac613

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zostałam tymczasową opiekunką dwóch 5-tygodniowych kociaków


Do Fundacji zgłosiła się osoba, ktoś podrzucił jej kocięta na wsi i niestety nie ma możliwości zaopiekowania się nimi. Maluchy przebywały na zewnątrz, co przy obecnych temperaturach nie mogło skończyć się dobrze. Z 3 kociaków po nocy zostały dwa trzeba było je szybko zabezpieczyć, żeby nie spędziły kolejnej nocy na zimnie.


Udało się ubłagać męża i tak trafiły na miesiąc do mnie. Małe, zapchlone czarne kulki.


Pierwsza noc za nami, na szczęście bez problemów. Pojedzone, wybiawione i wymiziane zaliczają poranną drzemkę


Mam nadzieje, że szybko znajdą dom.


#koty #kocizakatek #czujedobrzeczlowiek

672c2abf-767b-4f4f-8411-f13c32ebe6b7
53687bed-86bf-456d-acd1-477a0883f1c1

@Asya współczuję. Jak ja nienawidzę chujków podrzucających koty. Mojej matce parę razy podrzucali, raz potrąconego.


Przy okazji, masz może jakieś pomysły gdzie można kupić większe ilości zjadliwej karmy w jakiś znośnych cenach? Ja kupuję głównie w Rossmanie.

Zaloguj się aby komentować

Sałatka z marynowanym tofu, mango, marchewką i ogórkiem, posypana orzeszkami ziemnymi, szczypiorkiem i kolendrą. Jakie to jest dobre


#jedzenie

67b72e21-f99b-4196-ae55-881e35edac3d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Od prawie dwóch tygodni jestem w USA, więc myślę, że mogę opisać kilka spostrzeżen, jak to u nas w Ameryce jest, póki pamiętam jeszcze polski.


Ogólnie Amerykanie bardziej otwarci, lubią zagadywać i są dobrzy w small talk. Ja jako i introwertyk średnio się w tym odnajduje.


Uwielbiają też swoją flagę, można ją spotkać na każdym kroku.


W mieszkaniach prysznic przytwierdzony do ściany na stałe, nie ma na słuchawki. Dla mnie jest to dość upierdliwe, bo nie myje codziennie włosów. Jak chce się wykąpać bez moczenia głowy to muszę się kręcić jak kebab xD


Z kanałów w NYC często leci para z kanałów. Ma trochę dziwny zapach, jakby trochę wymieszana z kurzem i czymś jeszcze czego nie potrafię nazwać.


Bardzo często słychać i widać język hiszpański, reklamy często są w dwóch językach. W markecie, w którym robiłam zakupy w językiem dominującym był hiszpański.


Często można płacić tylko gotówką.


W sklepie ceny na produktach są podawane bez podatku. Jest on doliczany dopiero przy kasie.


Cheeseburger z Maca smakuje w zasadzie tak samo jak w Polsce. Podobno w USA miał być gorszy. Jak dla mnie na tym samym niskim poziomie


Coca cola jest trochę inna, mniej słodka.


Pieczywo jest bardziej mokre i gumowe i trochę słodsze. Bajgle i precle nie są pieczone jak u nas, tylko najpierw gotowane.


Prawie wpadłam na Adama Sandlera. Trochę się zirytowałam, bo typ stał na środku i z kimś rozmawiał i musiałam go specjalnie omijać. Dopiero mój facet mi powiedział, kto to był XD


W Central Parku stoi pomnik Władysława Jagiełły.


Muzeum History Naturalnej w NYC ma w lepszy sposób wyeksponowane szkielety dinozaurów niż muzeum historii naturalnej w Londynie.


W parkach jest dużo wiewiórek


Dorzucam zdjęcia widoku z dachu Rockefeller Center na Central Park i dzielnicę biznesową


#podrozujzhejto #usa

b76b02b9-9bb1-4426-a01e-f00c4d9949e1
52d2cfa4-ae6c-45b8-b760-0bc9778696f5

@Asya jak jesteś w NYC to koniecznie idź na lotniskowiec który jest obecnie muzeum lotnictwa. Byłem i mega polecam, nawet jak się nie lubi militariów.

dd213462-a8ee-478b-84dc-dc74551dbf4f
b9da67f6-d7c8-4902-92d8-06aed71f179e

@Asya o, byłem w Central Parku, ale nie widziałem tego pomnika. Wiewiórki potwierdzam Na top of the rock też byłem, ale niestety byłem w NY zimą i to w ogromne śnieżyce.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

XDD nie zebym sie smial ale tam paru to juz na wadze sie mizia z 100kg, juz to widze jak na tym swoim rowerku mialby zlapac np @Trypsyna w ulubionych adidaskach do biegania, niema bata typo zejdzie na zawal przed pierwsza tubka turbo zelu.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować