#religia
Zaloguj się aby komentować
Przypowieść religijno - obyczajowa
Pewnego dnia, podczas pracy nad brzegiem rzeki drwalowi wypadła z ręki siekiera i wpadła do wody. Drwal usiadł i zaczął płakać.
Nagle objawił mu się Bóg i zapytał:
- Dlaczego płaczesz?
Drwal odpowiedział, że siekiera mu wpadła do wody. Bóg zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się ze złotą siekierą.
- To twoja siekiera? - zapytał
- Nie - odpowiedział drwal.
Bóg ponownie się zanurzył i po chwili trzymał srebrną siekierę, pytając drwala czy to jego.
- Ta również nie jest moja - odparł drwal.
Bóg po raz trzeci się zanurzył i wyjął z wody żelazną siekierę.
- A może ta?
- Tak, to moja siekiera - ucieszył się drwal.
Bóg był zadowolony, że taki uczciwy człowiek chodzi po ziemi i w nagrodę podarował mu wszystkie trzy siekiery. Drwal wrócił do domu szczęśliwy.
Innego dnia drwal spacerował nad brzegiem tej samej rzeki wraz z żoną. Nagle żona potknęła się i wpadła do wody. Drwal usiadł na brzegu rzeki i zaczął płakać.
Ponownie objawił mu się Bóg i zapytał:
- Dlaczego płaczesz?
Drwal odpowiedział, że żona mu wpadła do wody.
Bóg jeszcze raz zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się wraz z Jennifer Lopez.
- To twoja żona? - zapytał
- Tak - odparł drwal
Bóg się poważnie zdenerwował:
- Ty kłamco! To nie jest prawda! To nie jest twoja żona!
Drwal odparł:
- Boże wybacz mi, to nieporozumienie. Widzisz, jeśli powiedziałbym 'nie', gdy pokazałeś mi Jennifer Lopez - wróciłbyś i wyszedłbyś z Cameron Diaz. Jeśli znowu powiedziałbym 'nie', poszedłbyś trzeci raz i wrócił z moją żoną - powiedziałbym 'tak', a wtedy otrzymałbym wszystkie trzy. A ja, Panie, jestem tylko biednym drwalem. Nie dałbym rady dbać o trzy żony, dlatego właśnie powiedziałem 'tak' za pierwszym razem...
Jaki z tego morał?
Ano, morał z tego taki, ze jeśli już mężczyzna kłamie, to zawsze(!) w pożytecznym i szczytnym celu!!! Bo mężczyzna jest z natury bardzo szlachetny!!!
#przypowiesci
#religia
Zaloguj się aby komentować
Pan Jezus powiedział "będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego". I to jest dla mnie jedyne przykazanie, które dodatkowo wyczerpuje każdą religię i każdą wiarę, i zawiera w sobie wszystko, co potrzebne z innych przykazań. Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie pożądaj, czcij rodziców (zwyczajnie ich szanuj na równi ze sobą - zdrowo) - wszystkie te przykazania zawierają się w tym jednym. A przykazania, aby nie nie czcić innych bogów czy nie bluźnić? Uważam, że Bóg (jeśli jest) nie jest tak próżny i małostkowy, by się przejmować, czy ktoś mówi "Jezus Maria" na daremno. Po prostu miłuj i szanuj inne życie wokół siebie, to wyczerpuje wszelkie znamiona prawości, dobroci, miłości. Dużo lepszą oznaką miłości i postępowania zgodnie z religiami wszelkimi na tym świecie jest jak winiucho wywiesi słoninę ptaszkom w zimie niż jak mój wuja pójdzie do kościoła śpiewać piosenki pod figurą gościa na krzyżu. Takie #oswiadczeniezdupy z rana. #dziendobry #religia #chrzescijanstwo

@RogerThat co za gimboateizm: "Nikt cię nie potępił?» — zapytał, a ona odpowiedziała: «Nikt, Panie!». Na to Jezus rzekł: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz!"
Bóg nie potępia człowieka tylko grzech.
Ja większą "wartość filozoficzną" wyciągam z 7 grzechów głównych niż z dekalogu (którego można podsumować tak jak to zrobiłeś) lub z "7 cnót". Dobrze to można połączyć z filozofią Arystotelesa, gdzie "wszystko można sprowadzić do dwóch ekstremum oraz balansu". Przykład: lenistwo. Bycie nierobem jest równie szkodliwe jak bycie automatonem. Warto używać "strategicznego lenistwa" do odnawiania sił oraz motywacji (np. "jeżeli skupię się na 100% na tej czynności, to szybciej będę mógł potem odpalić herosy 3"). Tak samo można potraktować resztę "grzechów". Jak zawsze, chuć działa z tego wszystkiego najmocniej.
Jeszcze jedno: ból (lub prospekt doznania bólu) działa lepiej niż przyjemność. Dlatego koncept "wiecznego smażenia się w piekle" ma większą wartość dydaktyczną i motywacyjna niż koncept wiecznego szczęścia.
Losowe myśli około-bożonarodzeniowe.
@RogerThat Sam jestem niewierzący ale pochodzę z mocno wierzącej rodziny stąd jakąs tam wiedzę mam. Jak odwiedzają mnie Jehowi, dorzucam do tego przykazania jeszcze przypowieść o sądzie ostatecznym: "Co uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, mnieście uczynili" i kończy się dyskusja o nawracaniu.
Zaloguj się aby komentować
Bardzo pouczająca aplikacja w promocji

Zaloguj się aby komentować
Dla ciekawskich...
Dla milionów ludzi na całym świecie Boże Narodzenie jest jednym z najważniejszych świąt chrześcijańskich. Kojarzy się z narodzinami Jezusa Chrystusa, pasterzami, gwiazdą betlejemską i szopką. Jednak gdy zajrzymy głębiej w historię, okaże się, że data, symbole i zwyczaje związane z tym świętem mają znacznie starsze, pogańskie pochodzenie. Paradoksalnie więc Boże Narodzenie, choć dziś postrzegane jako fundament chrześcijaństwa, wyrosło na gruncie dawnych wierzeń i rytuałów sprzed chrześcijaństwa.
Biblia nigdzie nie podaje daty narodzin Jezusa. Pierwsi chrześcijanie w ogóle nie obchodzili jego urodzin – ważniejsze były dla nich zmartwychwstanie i męka Chrystusa. Dopiero w IV wieku Kościół ustalił datę 25 grudnia. Nie był to jednak wybór przypadkowy.
W tym czasie w Imperium Rzymskim obchodzono Saturnalia – huczne święto ku czci Saturna, boga rolnictwa, a także Dies Natalis Solis Invicti, czyli „Dzień Narodzin Niezwyciężonego Słońca”. Było to święto przesilenia zimowego, momentu, gdy dni zaczynają się wydłużać, a światło symbolicznie zwycięża ciemność. Chrześcijaństwo, zamiast walczyć z głęboko zakorzenioną tradycją, nadało jej nowe znaczenie: narodziny Słońca zastąpiono narodzinami Chrystusa – „światłości świata”.
Pogańskie symbole w świątecznym domu:
Wiele elementów, które dziś uznajemy za „chrześcijańskie”, ma pogańskie pochodzenie:
- Choinka – kult wiecznie zielonych drzew istniał u Germanów i Celtów. Drzewo symbolizowało życie, odrodzenie i siłę natury w środku zimy.
- Świece i lampki – ogień i światło były nieodłącznym elementem rytuałów przesilenia zimowego, mających przywołać słońce i ochronić przed złymi mocami.
- Wieniec adwentowy – jego okrągły kształt i zielone gałęzie to symbol wieczności i cyklu natury, znany długo przed chrześcijaństwem.
- Kolędy – pierwotnie były to ludowe pieśni śpiewane podczas zimowych obrzędów, niekoniecznie o charakterze religijnym.
Na ziemiach słowiańskich jeszcze przed chrystianizacją obchodzono Szczodre Gody – święto przesilenia zimowego. Był to czas uczt, obdarowywania się, wspominania przodków i magicznych rytuałów mających zapewnić pomyślność w nowym roku. Dzielenie się jedzeniem, wolne miejsce przy stole czy wiara w wyjątkową noc – wszystko to przetrwało w tradycjach wigilijnych, choć dziś otrzymało chrześcijańską interpretację.
#swieta #bozenarodzenie #religia #poganstwo #ciekawostki #wiadomoscipolska


Zaloguj się aby komentować
@Yes_Man opublikował wpis o przekształcaniu kościołów na budynki mieszkalne w Niemczech. W odpowiedzi wspomniałem, że w UK zdarza się, iż stare kościoły są adaptowane na meczety. Spodziewałem się, że jest to zjawisko powszechnie znane, jednak kilka osób wyraziło zaskoczenie. W związku z tym zamierzałem zamieścić zdjęcie z krótkim opisem z Wikipedii, przedstawiające znany mi przykład takiej adaptacji. Podczas poszukiwań natrafiłem na meczet, którego fragment zaznaczony na czerwono, wydał mi się szczególnie intrygujący 😜 #religia #heheszki #uk

@Harpersy nie byłem w meczecie, ale AI mówi, że miejsca dla kobiet są wydzielone i mogą być to osobne sale, a obiecność kobiet na modlitwach jest nieobowiązkowa. Stąd pewnie "całkowita" pojemność obiektu. Ciekawa ciekawostka
@Harpersy zobacz pw bo nie wiem czy dostaniesz powiadomienie.
@Harpersy krucjaty reversed
Zaloguj się aby komentować

Kościoły przekształcają w mieszkania. Nowy trend na rynku i jeden powód. Liczby robią ogromne wrażenie
Mam nadzieję że ten trend szybko zagości i u nas
ISKK czyli Instytut Statystyczny Kościoła Katolickiego opublikował nowy raport:
Kościół w liczbach 2024
Kilka wybranych faktów z raportu:
1. W roku 2024 KK przybyło 247168 wiernych - tyle chrztów udzielono
2. W przypadku noworodków czyli dzieci do 1. roku życia - 86,9% z nich zostało ochrzczonych
3. Udział procentowy ślubów kościelnych w stosunku do ślubów ogółem spadł do 50,4% (10 lat temu było to ponad 70%)
4. Wskaźnik dominicantes (wierni uczestniczący w niedzielnej mszy) wyniósł średnio 29,75%
5. Wskaźnik communicantes (wietni uczestniczący w mszy i przyjmujący ciało chrystusa) wynisół średnio 14,64%
6. Oba powyższe to nieznaczny wzrost, ale wynika on z lat 'pocovidowych', ale sam trend jest wyraźnie spadkowy
7. Kobiety stanowią 59% wiernych uczestniczących we mszach świętych
8. Średnio w parafiach wiejskich we mszach uczestniczy 51% wiernych, dla parafii miejskich jest to 29%
9. Procent uczniów uczęszczających na lekcje religii spadł do wartości 75%
#ciekawostki #religia #statystyki #wiara #kosciol #kosciolkatolicki trochę #mapy i #mapporn #chrzescijanstwo




Zaloguj się aby komentować
W 2024 roku sakrament Chrztu św. udzielono 247,2 tys. osobom, czyli o 7,5 p. proc. mniej niż w roku poprzednim. Do I Komunii św. przystąpiło prawie 320 tys. osób (spadek o 1,5 p. proc.). W przypadku sakramentu bierzmowania przyjęło go blisko 213 tys. osób (spadek o 27,6 p. proc.). Sakrament małżeństwa został udzielony 68,3 tys. parom (spadek o 11,6 p. proc.). Liczby dotyczące sakramentów ilustrują trend demograficzny i przemiany kulturowe polskiego społeczeństwa – zmiany wyznawanych wartości.
https://iskk.pl/annuarium-statisticum-ecclesiae-in-polonia-2024-juz-dostepne/
#religia #polska
@Deykun Przyznam się szczerze, i tak małe spadki.
A już tym bardziej zadziwia mnie fakt bardzo wysokiego odsetka chrztów - bo może i spadł o 7.5 % ale łącznie urodzeń było 252k. Oczywiście nie każdy chrzci od razu - mogą się zdarzyć np. narodziny w listopadzie a chrzest w styczniu - ale mimo wszystko
Zaloguj się aby komentować
#polityka #religia
W Australii podobno chanuka się udała...
Zaloguj się aby komentować

Koniec z tradycją palenia świec chanukowych w Pałacu Prezydenckim
W tym roku nie odbędą się obchody Chanuki w Pałacu Prezydenckim - poinformowała "Rzeczpospolita". Tradycja palenia świec chanukowych zainicjowana została przez Lecha Kaczyńskiego i kontynuowana przez kolejnych prezydentów. W sprawie zareagował ambasador USA w Polsce Tom Rose....
W holenderskim Zaandam doszło do głośnej sprawy dotyczącej wolności religijnej w miejscu pracy.
34-letni technik, zatrudniony w firmie zajmującej się systemami przeciwpożarowymi, stracił pracę… po zaledwie trzech dniach. Powód?
Mężczyzna poinformował pracodawcę, że jako osoba wierząca chciałby móc modlić się raz lub dwa razy w ciągu dnia, nawet jeśli w danym momencie przebywa w domu klienta. Dodatkowo odmówił realizacji zleceń w miejscach związanych z hodowlą świń, co również wynikało z jego przekonań religijnych.
Firma postanowiła natychmiast zakończyć współpracę, uznając, że jego wymagania uniemożliwią wykonywanie obowiązków zgodnie z harmonogramem i oczekiwaniami klientów. Technik złożył pozew, twierdząc, że został zwolniony wyłącznie ze względu na swoją religię, a takie działanie narusza podstawowe zasady równego traktowania.
Sąd przyznał mu rację. W uzasadnieniu wskazano, że pracodawca nie podjął żadnej próby znalezienia rozwiązania ani dostosowania warunków pracy, choć takie obowiązki nakłada na firmy holenderskie prawo antydyskryminacyjne. Zamiast dialogu, wybrano najostrzejszą możliwą reakcję, czyli natychmiastowe zwolnienie.
W efekcie sąd zasądził na korzyść technika 19 tysięcy euro odszkodowania, podkreślając, że pracodawca powinien liczyć się z różnorodnością kulturową i religijną pracowników, zwłaszcza w kraju, gdzie ochrona swobód osobistych jest jednym z kluczowych elementów prawa pracy.
Żródła:
#holandia #praca #wiadomosciswiat #religia #dyskryminacja #islam #prawo

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pijcie ze mno kompot z rogu bawoła, ponieważ moja aplikacja do grona Rodzimowierców została pozytywnie rozpatrzona i mogę uczestniczyć w kolejnych obchodach Dziadów (i nie tylko) już w najściślejszym kręgu
#hejto #religia
Rzeczywiście w to wierzysz, czy chodzi tylko o "tradycje"?
@osn_jallr jest to bliższe mojemu sercu niż wpojony mi katolicyzm, z którym mi nie p9 drodze.
Wszystko zaczęło się jakieś 15 lat temu gdy po raz pierwszy miałem okazję uczestniczyć w rytuale pogańskim.
Wówczas miałem trochę z tego bekę bo były magiczne runy i jakieś questy niczym w Diablo.
Z czasem zacząłem wchodzić w tę społeczność, pomagać, rozumieć.
Po czasie to pomagano mi, zwłaszcza w czasie gdy reszta miała wywalone.
Tak zacząłem bratać się z tą społecznością, wiele osób to serio ludzie na których mogę polegać bardziej niż na przyjaciołach czy rodzinie.
Podoba mi się bezinteresowność, są ludzie z małymi dziećmi, są osoby na wysokich stanowiskach, są osoby na stanowiskach niższych, nie widzę tu zazdrości czy zawiści typowej dla naszego narodu.
Prywatnie jest przekrój od ekspedientki w sklepie po prezesów dużych konsorcjów, serio każdy ma wywalone na to kim jest prywatnie.
@Odwrocuawiacz dobrze jest mieć grupę w której człowiek się dobrze czuje
Chociaż pytanie bardziej dotyczyło wiary w to co obchodzicie, czy na prawdę jest gdzieś Perun czy inne bóstwa, czy równie dobrze mogły by to być spotkania związane z Władca Pierścieni czy inna fantastyka.
Jak już rozszerzyles o grupę, to ciekawi mnie też jak to wygląda wśród innych.
Jak się nazywa ta apka
Urządzacie jakieś ciekawe orgie albo przynajmniej składacie ofiary z niewolników?
Zaloguj się aby komentować
Jak sobie radzić z rodziną, która broni pedofilów kościelnych? Po prostu mnie wzdryga fakt, że ważniejszy dla nich jest kult postaci i Kościół, od gwałconych dzieci. Nie mogę patrzeć na nich jak na moralne osoby i tracę do nich szacunek.
Nawet ci mniej religijni (nie praktykujący) o dziwo potrafią być tak wciągnięci w kult, że mają całkowitą blokadę na myślenie o niewygodnych im faktach. Np. wpadają w pętlę i mówią ciągle "ale co ty mówisz" i odmawiają przeczytania nawet fragmentu własnej Biblii, po czym oskarżają, że te niewygodne fragmenty, to w internecie wymyślili i nie są z Biblii, ale i tak jej absolutnie nigdy nie przeczytają.
Zaraz ktoś powie, że nie warto o tym rozmawiać i lepiej być ignorantem (jak oni), ale dlaczego k⁎⁎wa moralni i normalni ludzie mają się zawsze dostosować do poziomu w dół i akceptować bronienie pedofilów i innych przestępców? Ta powszechna ignorancja i akceptacja jest właśnie powodem obecnej sytuacji, gdzie jakimś cudem ochrona religijnych pedofilów jest bardziej "normalna" niż publiczna ich krytyka.
I wiele religijnych osób chyba nie rozumie tego, że to jest to samo, co np. mieć w rodzinie przykładowo nazistę, który broni Hitlera, a wszyscy inni radzą, żeby po prostu to ignorować i z nim normalnie żyć i się uśmiechać.
PS 90% nazistowskich Niemiec to byli chrześcijanie. Zabawne jak nigdy nie mówi się tego, że holocaustu dokonali właśnie oni. Za to o ofiary stalinizmu i komunizmu regularnie oskarża się ateistów.
#pytanie #zalesie #religia #chrzescijanstwo #katolicyzm #pedofilewiary #pedofilia

@Chrabonszcz ograniczyć kontakty z debilami do minimum ¯\_(ツ)_/¯
@Chrabonszcz 90% nazistowskich Niemiec to byli chrześcijanie. Zabawne jak nigdy nie mówi się tego, że holocaustu dokonali właśnie oni.
Bo nie dokonali tego w imię chrześcijaństwa i to pomimo napisu na klamrach pasów "Gott mit uns". Ale główna otoczka ideologiczna skręcała raczej w stronę pogańskich pragermańskich kultów, zresztą pewnie w połowie jak nie lepiej wyssanych z brudnego palucha jakiegoś propagandysty.
@jonas o ile nie powiedziałbym, że był to cel chrześcijaństwa, to zostało ono starannie wykorzystane do zdobycia popularności przez Hitlera i winni tego są niemieccy chrześcijanie. Więc jak najbardziej ponoszą współwinę za wojnę i holocaust. Zresztą to oni sami popełniali zbrodnie, więc czemu nie można powiedzieć, że chrześcijanie dokonali holocaustu? Gdyby chrześcijaństwo było gustem muzycznym, to moglibyśmy je zignorować, ale to jest cała życiowa ideologia, która jest obecna każdego dnia w życiu tych ludzi. Gdyby Hitler ogłaszał się publicznie ateistą, to nie zdobyłby takiej popularności w chrześcijańskim kraju.
Wierzę, że działam zgodnie z wolą Wszechmocnego: gdy zwalczam żydostwo, osłaniam dzieło Naszego Pana” (Mein Kampf)
Chrystus nie robił żadnej tajemnicy ze swego nastawienia do narodu żydowskiego, sięgnął, gdy było to potrzebne, do bicza, ażeby wypędzić ze świątyni tych wrogów ludzkości… Właśnie za to został przybity do krzyża (Mein Kampf)
Moje uczucia jako chrześcijanina wiodą mnie do mojego Pana i Zbawcy, w którym dostrzegam wielkiego wojownika (…) Jako chrześcijanin nie mogę pozwolić się oszukiwać. Jako chrześcijanin mam obowiązek walczyć o prawdę i sprawiedliwość (…). Jako chrześcijanin mam obowiązki wobec swojego narodu.
Nazizm był powszechny wśród niemieckich protestantów https://books.google.pl/books?id=5f31b4fe46EC&q=Pronazi+Protestantism&redir_esc=y#v=onepage&q=Pronazi%20Protestantism&f=false
Tutaj możemy poczytać na stronie 32+ o wsparciu jakie miał od księży https://books.google.pl/books?id=Nf_-DwAAQBAJ&dq=%22hitler%22+%22%22any+particular+denomination%22%22&pg=PA32&redir_esc=y#v=onepage&q=%22hitler%22%20%22%22any%20particular%20denomination%22%22&f=false
O ateizmie
In the first place it is Christians and not international atheists who now stand at the head of Germany. I do not merely talk of Christianity, no, I also profess that I will never ally myself with the parties which destroy Christianity. If many wish today to take threatened Christianity under their protection, where, I would ask, was Christianity for them in these fourteen years when they went arm in arm with atheism? No, never and at no time was greater internal damage done to Christianity than in these fourteen years when a party, theoretically Christian, sat with those who denied God in one and the same Government.
Publiczna walczył z ateizmem i nazywał ateistów zwierzętami
We were convinced that the people needs and requires this faith. We have therefore undertaken the fight against the atheistic movement, and that not merely with a few theoretical declarations: we have stamped it out.
@jonas chrześcijaństwo było ważną częścią niemieckiej, nazistowskiej ideologii i udawanie, że nie były powiązane, to zwyczajne kłamstwo.
@pogotowie-samotnicze @jonas Udowodniliście tutaj dokładnie to co opisałem we wpisie. Temat członków rodziny broniących przypadków pedofilii i tego jak z nimi rozmawiać, a wy zamiast się odnieść do tego poważnie chociaż RAZ, to potraficie tylko atakować i próbować kompletnie zmienić temat. Jesteście przysłowiowymi gołębiami na szachownicy.
Zaloguj się aby komentować
#nauka #religia #wiadomosciswiat #ai #memy

Zaloguj się aby komentować
Znowu ten dzień w roku, gdzie ludzie zasuwają na cmentarze, żeby postawić świecę w słoiku ludziom, których c⁎⁎ja to obchodzi. Bo nie żyją. Rodzice często ciągną do tego dzieciaki, które nawet nie wiedzą, nad czyim grobem stoją i w ogóle po co. No i ja też nie wiem po co.
I to często ludzie, którzy nawet nie są specjalnie religijni, nie chodzą do kościoła, nie modlą się, komunii nie przyjmują, ale jakoś się utarło, że no 1. listopada muszę iść postawić parę śmieci nad czyimiś zwłokami. No nie mogę tego pojąć. Po pierwsze, to co zmarłym z tego wszystkiego? Po drugie, po co upamiętniać tych ludzi w jakiś taki przygnębiający sposób? Dużo lepszym zwyczajem byłoby wyciągnięcie albumu ze zdjęciami rodzinnymi, albo rozmowa o wspomnieniach przy stole. Może dzieciaki tego nie zakumają, ale czy kumają stawanie nad granitowymi płytami i oświetlanie ich? I to raz w roku? Czy to wszystko to właściwie pokaz? Bo się utarło, bo co inni pomyślą, a my im pokażemy?
Jakbym nie żył, to by mnie to nie obchodziło. I też trudno mi pojąć chowanie czyichś zwłok w jakiejś drewnianej skrzyni. Naprawdę nie ogarniam, dlaczego kremacja nie jest domyślnym zabiegiem, oszczędzilibyśmy sporo miejsca i chyba zasobów też.
#swietozmarlych #wszystkichswietych #religia i oczywiscie przemawia przeze mnie #cynizm
Po drugie, po co upamiętniać tych ludzi w jakiś taki przygnębiający sposób? Dużo lepszym zwyczajem byłoby wyciągnięcie albumu ze zdjęciami rodzinnymi, albo rozmowa o wspomnieniach przy stole.
@solly-1 Jedno nie wyklucza drugiego. Można na spokojnie obejść groby, wspominając zmarłych bliskich i znajomych, rozmawiając w międzyczasie o tym, jacy byli, co robili za życia, co porabiają obecnie ich bliscy, z którymi kontakt gdzieś po drodze trochę się urwał i tak dalej - a po powrocie wyciągnąć stare albumy rodzinne i poprzeglądać zdjęcia, czasem pośmiać się z tej czy innej rodzinnej anegdotki. Mam taką właśnie tradycję w domu i uważam, że jest super.
Po pierwsze, to co zmarłym z tego wszystkiego?
Zmarłym nic - pamięć o zmarłych jest tak naprawdę dla żywych. Można się czasem zdziwić, kiedy w opowieściach o dawno zmarłej prababci czy ciotce dziadka zauważy się nagle trochę samego siebie - podobne podejście do życia, podobne zachowania, może nawet podobne dziwactwa
Można też poświęcić chwilę na refleksję. Jak inni będą mnie kiedyś wspominać. O czym będą myśleć, odwiedzając mój grób. Czy na pewno żyję tak, by pod koniec móc sobie pomyśleć "jestem zadowolony / zadowolona ze swojego życia". Na co dzień nie myśli się o takich rzeczach, ale raz do roku, kiedy trafi się okazja, może warto zatrzymać się i zastanowić.
@Apaturia
Bardzo dobra odpowiedz. Dodalbym, ze sluzy tez budowaniu więzi rodzinnych.
@solly-1 To, ze u Ciebie tak to wyglada, nie znaczy, że jest tak drętwo i zimno u wszystkich. Jak zresztą widać powyżej.
Kwestia jest taka, że pokolenie naszych rodziców i dziadków zostali wychowaniu w zimnym chowie - winię za to komunę.
A to nie powinno tak wyglądać - powinno być ciepło, przyjaźnie, rodzinnie.
No ale tak to sie w polskich domach dzieje.
A odrębną kwestią jest tradycja - należy zastanowić się dlaczego nam jest potrzebna jako narodowi i społeczeństwu - po co nam ona. Możemy w ogóle nie obchodzić żadnych świąt i nie mieć tożsamości. Tylko co nam wtedy pozostanie?
A gwarantuję Ci, że różne nieporządane przez Ciebie "grupy" to wykorzystają i zastąpią to swoją ideologią. Widać to np w Niemczech bardzo wyraźnie, jak różnymi ideologiami zastępczymi nasi sąsiedzi są manipulowani ze Wschodu. Nie polecam iść tą drogą.
@solly-1 polskie święta ogólnie opierają się na smutku i cierpieniu xD.
jak mi rodzice poumierają, to raczej nie będę jeździć 1 listopada tylko prędzej w okolicach ich urodzin. i nie ze zniczami tylko właśnie po to, aby ich powspominać. obecnie po grobach nie jeżdżę, chyba że akurat jestem u rodziców w tym czasie, ale to się od kilku lat raczej nie zbiegło ze sobą.
Ja na cmentarz 1. listopada nie chodzę, bo tego nie potrzebuję. Ale jak komuś od tego lepiej, to c⁎⁎j mi do tego.
Zaloguj się aby komentować
Liberalizm zdecydowanie funkcjonuje jak religia pod wieloma względami i jak każde wyznanie ma ono swoją mitologie. Hitler funkcjonuje w niej jako odpowiednik szatana, a ciągłe straszenie faszyzmem to liberalny odpowiednik satanistycznej paniki i polowania na czarownice. Dosłownie na Halloween bardziej akceptowalne społecznie będzie przebranie się za demona niż za nazistę. Chyba nawet komunistyczna rosja nie miała aż takiej obsesji na punkcie polowania na ukrytych faszystów jak współczesne zachodnie społeczeństwo.
Co gorsza to zjawisko wydaje się umacniać, a nie słabnąć po liberalnej stronie dyskursu. Dlatego mimo wszystko byłem zmartwiony zabiciem Charliego Kirka choć niezbyt go lubiłem oraz wiwatowaniem z tej okazji. Nazistą lub faszystą dziś bowiem określa się często tego kogo się zwyczajnie nie lubi oraz nie zgadza, a nie ze względu na faktyczne bycie fanem Hitlera. Oczywiście nie twierdze, że dziś faktycznych nazistów już też nie ma, ale stanowią oni co najwyżej pewien procent populacji i większość z nich to albo edgy nastolatkowie, albo wyjątkowo aspołeczne jednostki, albo internetowe trolle, albo pewne odmiany szurów.
Nie ma to jednak znaczenia bo akwarelista stał się synonimem metafizycznego zła który będzie istnieć wiecznie. Jednocześnie wzmaga to ciągłą paranoję, że jego ideologia może kiedyś powrócić
#polityka #religia #revoltagainstmodernworld #bekazlewactwa

@Al-3_x Dlatego ja nie używam pojęć "nazista" i "faszysta", a raczej "neoreakcjonista". Zdecydowanie bardziej pasuje do ludzi zachwycających się tym mitycznym "kiedyś to było" i chcących na siłę to przywrócić.
Co do nazistów to istnieją jeszcze. Moja była ukochana i jej chłop bez wstydu do roboty chodzą z nazistowskimi symbolami i tatuażami.
PS: Fajna klaunica na pic rel, tulałbym.
Zaloguj się aby komentować
Wiecie, że istnieje taka religia jak dyskordianizm? Jest to bardzo poważna religia, powstała w odpowiedzi na inne religie, które są równie poważne.
Nie będę przeklejać z wiki, bo formatowanie, więc macie link od razu
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dyskordianizm
A dla tych zabieganych wrzucam najlepszy smaczek z artykułu, czyli Pentachłam, tj. przykazania. Skradły moje serce.
#religia #ciekawostki

@RogerThat Punkt drugi mnie zaintrygował
@zuchtomek Łap generator: https://odd.keks.li
@zuchtomek mnie też, bo nie brakuje żadnego punktu i są po kolei.
Punkt 5 wszystko wyjaśnia
@RogerThat
4. Każdy dyskordianin powinien się wstrzymać od jedzenia bułek od hot dogów, albowiem taki był kaprys Naszej Bogini, kiedy zmierzyła się z Afrontem Pierworodnym.
Jeżeli przy robieniu hot-dogów zamiast bułki do hot-dogów, użyje bułkę paluch, półbagietkę albo inny podłużny wyrób piekarniczy, to dalej będę łamał to przykazanie czy jednak chodzi konkretnie o "bułkę do hot-dogów"?
Zaloguj się aby komentować
