Marihuana w religii i duchowości – droga ku transcendencji czy odejście od wiary

hejto.pl

W historii ludzkości natura często inspirowała duchowo, a w jej darach szczególne miejsce zajmuje marihuana, roślina kontrowersyjna i głęboko obecna w duchowych tradycjach różnych kultur, dla jednych święte zioło, dla innych symbol upadku moralnego, a pytanie, czy może być narzędziem zbliżenia do Boga, czy raczej przeszkodą na ścieżce wiary, prowadzi do refleksji o jej roli w religii i duchowości. Już od starożytności marihuana była używana jako pomost między światem materialnym a duchowym, jej dym towarzyszył modlitwom, rytuałom oczyszczenia i medytacjom transowym, jednak współczesne debaty polityczne i medyczne często przesłaniają jej duchowy wymiar. W rastafarianizmie marihuana nie jest używką rekreacyjną, ale sakramentem, służącym nie odurzeniu, lecz duchowej iluminacji i wewnętrznemu zjednoczeniu z Jah; wspólne palenie „gandży” to okazja do medytacji, śpiewów i rozważań biblijnych, a dym działa jak kadzidło, narzędzie transcendencji. W hinduizmie konopie mają starożytne znaczenie, w mitologii powstały z boskich łez Śiwy, a napój bhang spożywany podczas świąt ku czci tego boga wspiera praktyki kontemplacji, nie zaś ucieczkę od rzeczywistości, co sprawia, że konopie towarzyszą skupieniu, a nie hałasowi. W islamie zasada zakazu wszystkiego, co odurza i zaciemnia umysł, sprawia, że marihuana jest uważana za haram podobnie jak alkohol, choć w niektórych kręgach sufickich historycznie mogła mieć marginalne zastosowanie w praktykach mistycznych, co jednak dziś spotyka się z potępieniem większości uczonych. W chrześcijaństwie stanowisko wielu Kościołów wobec marihuany oscyluje między ostrożnością a potępieniem, gdyż trzeźwość i umiar są zasadami etyki moralnej, ale brak bezpośrednich odniesień do konopi w Biblii powoduje różnorodne interpretacje, a w niektórych współczesnych wspólnotach, zwłaszcza w USA, powstają grupy uznające marihuanę za część własnej duchowości, co dla jednych jest herezją, dla innych nowoczesnym sposobem wyrazu wiary. W buddyzmie nacisk na czysty i świadomy umysł prowadzi wielu nauczycieli do odrzucenia marihuany jako przeszkody na ścieżce oświecenia, choć zdarzały się jej rytualne zastosowania w niektórych szkołach, szczególnie tybetańskich, w kontekście inicjacji, co pokazuje, że wszystko zależy od intencji i kontekstu. Współczesna duchowość coraz częściej oddziela się od religii instytucjonalnej, a dla wielu ludzi marihuana, niezwiązana z żadną konkretną tradycją, staje się narzędziem osobistego wglądu, pomagając w medytacji, kontemplacji sensu życia czy poczuciu bliskości z naturą i sobą samym, co sprawia, że może pełnić funkcję duchową także poza oficjalnymi religiami. Marihuana nie jest ani jednoznacznie dobra, ani zła, lecz działa jak lustro, odbijając intencje użytkownika, a różne tradycje religijne różnie interpretują jej potencjał, zadając wspólne pytanie, czy zbliża nas do Boga, czy oddala, co w czasach ponownego odkrywania konopi jako rośliny medycznej i rekreacyjnej warto pamiętać o ich duchowym wymiarze, bo być może odpowiedzi kryją się w dymie wznoszącym się ku niebu...https://jamaica.com.pl/marihuana-i-religia-duchowy-most-czy-przeszkoda-na-sciezce-wiary/


#natura #jamaica #marihuana #religia #historia #duchowy #rastafarianizm

hejto.pl

Komentarze (5)

najlepsze jest spotkanie z TWORCA, kiedy sie spizgasz jak swinia i walczysz o zycie. Szczerze polecam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować