#apostazja #katolicyzm #religia #kosciol

Procedura apostazji trwała 15 minut, jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Proboszcz podpisał dokumenty, zapytał co, jak i dlaczego. Chwilę porozmawialiśmy, powiedział że rozumie i szanuje moją decyzję, a gdybym chciał to zawsze można wrócić. Były delikatne sugestie, że to nie jest dobry pomysł, ale wszystko w granicach dobrego smaku. Szkoda, że większość księży z którymi miałem styczność w przeszłości nie miała takiego podejścia.

Inb4: Gimboateista! Po co to robisz? Co chcesz udowodnić?

Nadal uważam się za osobę wierzącą, ale nie zgadzam się z dogmatami Kościoła, tym jak wygląda ta organizacja i jak zachowują się hierarchowie. Kontrowersji i afer związanych z Kościołem nie będę tu wypisywał - chyba każdy o nich wie. Nie chcę się liczyć do statystyk, nie podoba mi się to, że Kościół jest finansowany z moich podatków. Myślę że każdy, nawet drobny sprzeciw się liczy - stąd moja decyzja.

6502 userbar

Komentarze (43)

@6502 gratuluję dojrzałej decyzji i podejścia. Gdy w tamtym roku opisałem swoją historię apostazji zleciało się kilku pragnących usprawiedliwiać swoje lenistwo na wszelakie sposoby i opowiadali niestworzone historie złożone ze swoich urojeń - katolicy na papierze. Tym bardziej powinieneś być dumny,że nie jesteś w tym samym zbiorze ludzi o wątpliwej moralności. Piona!

@6502 no i sam widzisz,że to banał. 15 minut i po sprawie. U mnie trwało to chwilę dłużej i musiałem 2 razy się zjawić w kancelarii bo chciałem dodatkowe potwierdzenie zakończenia procedury. Nie mniej jednak jest tak jak piszesz - każdy nawet drobny opór ma sens i nie daj sobie wmówić,że nie ma. Kropla drąży skałę a barany nadal podążają za pasterzami w wilczej skórze…Ty jesteś wolną owieczką.

@6502

Nadal uważam się za osobę wierzącą, ale nie zgadzam się z dogmatami Kościoła, tym jak wygląda ta organizacja i jak zachowują się hierarchowie. Kontrowersji i afer związanych z Kościołem nie będę tu wypisywał - chyba każdy o nich wie.

Oj tak. W okolicach osiemnastki powiedziałem swojemu proboszczowi, że coraz bardziej zastanawiam się czy aby Kościoły* nie są największą przeszkodą w drodze do Boga. Wraz z latami zyskałem w zasadzie pewność co do tej tezy.

*w ujęciu zorganizowanych kultów

@Piechur Mówił coś o chłopaku, któremu po apostazji zaczęło się wydawać że ciągle ktoś za nim chodzi i go obserwuje i "musieli go ratować".

@6502 A, czyli takie pierdololo. Myślałem, że jakieś problemy z udzielaniem sakramentów potomstwu, jeśli druga połówka praktykuje

@6502 brawo. Ja już z 5 lat po apostazji i żałuję tylko że tak późno się zdecydowałem

U mnie proboszcz też w porządku nie probował do niczego przekonywać zapytał tylko czy to ostateczna i przemyślana decyzja i tyle.

@6502 uważam, że gdybym szedł pajacowac z apostazją i się deklarował przed jakimiś zabobonnikami, to legimityzowalbym w swojej głowie całą tą śmieszną instytucję. Leje ciepłym moczem jak ma mnie w papierkach wpisanego jakiś szaman. A że jestem w jakichś statystykach "wiernych" to już nie moja sprawa. Jako dorosłego nikt mnie o to nie pytał, a jako dziecko nie miałem wyboru.

No właśnie, a jak w międzyczasie zmieniłem swoje podstawowe dane osobowe to jest sens iść tam w celu wypisania się i tym sposobem przyznawać im się w ogóle do moich nowych danych?

@onpanopticon Też się nad tym zastanawiałem. Niemniej jednak chciałem dać sygnał, że mi się to nie podoba. Niestety nasze państwo jest na tyle ułomne, że nie umożliwia zrobienia tego urzędowo i nie kontroluje w żaden sposób danych przetrzymywanych przez Kościół.
@Szuuz_Ekleer Teraz ogarnąłem - ksiądz w ogóle nie potwierdził mojej tożsamości. Znając czyjąś datę chrztu mogłem mu dokonać apostazji xD Nigdzie nie zapisują adresu. Potrzebne są tylko te dane, które i tak już mają - Imię, nazwisko, parafia, data chrztu.

@onpanopticon ale twoi rodzice cię tam zapisali a póki się nie wypiszesz to jesteś. Może jeszcze dziś nie ma to innego znaczenia ale jak będzie trzeba płacić na kościół zgodnie z przynależnością to zaraz pójdziesz i się wypiszesz dla tych kilku stów w kieszeni rocznie

@6502 Jak Ci zależało na demonstracji poglądów przed księdzem to spoko, nic mi do tego. Co do naszego kochanego państwa w tym temacie jest jak piszesz. Państwo samo się pozbawiło praw względem kościołów (nie tylko katolickiego). A możesz podać detale jak i co ksiądz administracyjnie zrobił przy tobie? Bo realnie jeżeli by go obowiązywało prawo ds danych osobowych to powinien wymazać twoje dane bezpowrotnie. A ty prawnie miałbyś wgląd czy to zrobił. Bo jeżeli nie to mógłbyś go pozwać. Ale to tematy czysto hipotetyczne, bo jak pisałem urzędnicy nie mają nadzoru nad KK w temacie RODO.

@Belzebub Aleee wtedy państwo by musiało podciągnąć KK i jego zarzadzanie danymi osobowymi pod polskie prawo. Więc wtedy wypisanie by było prawnie skuteczne i możliwe listem poleconym. Ja osobiście na to czekam, ale prędzej KK sam se ten głupi ryj rozwali niż w sejmie uchwalą odpowiednie prawo pod to. A co do apostazji samej w sobie to już się swego czasu obszernie wypowiedziałem więc nie ma sensu znowu drążyć tematu.

@6502 No niestety tak myślałem. Powiem to tylko raz. To, że nie wykreślają to jest dowód, że w świetle prawa kanonicznego niestety dalej jesteś katolikiem, apostatą ale dalej katolikiem i należysz do KK. Było już o tym mówione dlaczego tak jest. Oczywiście na pewno się już nie czujesz itp. spoko. Ta instytucja dobrze się przez swoje wpływy zabezpieczyła.

@onpanopticon tak, zwłaszcza że jak się spojrzy dokładnie w prawo kanoniczne to i tak po apostazji wciąż jest się katolikiem. I formalnie z Kościoła Katolickiego nie da się wypisać. Więc oni po prostu przerzucają cię z jednej tabelki w excelu do innej

>Niestety nasze państwo jest na tyle ułomne, że nie umożliwia zrobienia tego urzędowo i nie kontroluje w żaden sposób danych przetrzymywanych przez Kościół


@6502 niestety KK wciąż przechowuje twoje dane i wszędzie cię będzie podawał jako katolika. Po prostu dał sobie amortyzację dla celów wewnętrznych że dokonałeś apostazji i tyle. 

"Semel Catholicus, Semper Catholicus": https://oko.press/raz-katolik-zawsze-katolik-z-kosciola-mozemy-wystapic-ale-nigdy-o-nas-nie-zapomni

@onpanopticon a potem w Polsce jest 94 procent katolików, więc nic dziwnego, ze się na nich zrzucamy i pozwalamy się wypierdalać w każdą dziedzinę życia. Oni mają nawet etaty w straży pożarnej, i to nie jako cywil.

@DKK to nie jest prawda. Apostata z automatu otrzymuje ekskomunikę czyli jest wykluczony ze wspólnoty. Kościół cię widzi dalej jako katolika a raczej zbłąkaną owieczkę ale to po prostu nie jest prawdą

>a potem w Polsce jest 94 procent katolików,


@BajerOp ale apostazja tego nie zmienia, bo jak ją zrobisz to kościół i tak cię będzie podawał wszędzie jako katolika.


>ale twoi rodzice cię tam zapisali a póki się nie wypiszesz to jesteś.


@Belzebub, tylko że się nie możesz wypisać. Apostazja to nie jest wypisanie się.

"Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobisz"

@Arientar brednie. Apostazja automatycznie czyni Cię ekskomunikowanym. To znaczy dosłownie wykluczony ze wspólnoty. Sama apostazja to wg kościoła procedura wystąpienia z kościoła a to czy oni cię uważają za katolika bo wiedzą lepiej od ciebie nie ma tu nic do rzeczy.


4.informuje o konsekwencjach prawnych złożonego oświadczenia woli o wystąpieniu z Kościoła, przede wszystkim o zaciąganej karze ekskomuniki latae sententiae (kan. 1364§ 1 KPK), której skutkami kanonicznymi są w szczególności:a)niemożność sprawowania i przyjmowania sakramentów oraz sprawowania sakramentaliów,b)zakaz ministerialnego udziału w obrzędach kultu (m.in. funkcji chrzestnego, świadka bierzmowania, świadka zawarcia małżeństwa,itp.),c)zakaz wykonywania urzędów, posług i zadań w Kościele (kan. 1331KPK);d)zakaz przynależenia do publicznych stowarzyszeń, ruchów i organizacji kościelnych i katolickich (kan. 316 KPK);e) pozbawienie pogrzebu kościelnego (kan. 1184 § 1 nr 1).5.sprawdza, czy oświadczenie woli wyrażone w formie pisemnej zawiera wszystkie wymagane elementy, o których mowa w pkt. 1-2 niniejszego Dekretu.

@BajerOp

potem w Polsce jest 94 procent katolików, więc nic dziwnego, ze się na nich zrzucamy i pozwalamy się wypierdalać w każdą dziedzinę życia. Oni mają nawet etaty w straży pożarnej, i to nie jako cywil.

Apostazja nic tutaj nie zmienia. To problem państwa, a nie swistkow wewnątrz kościelnych.


Jako dziecko większość z nas została zapisana do biblioteki, czy szkolnej czy publicznjej. Chcesz mi powiedzieć, że mamy ponad 90 procent ludzi czytających książki? Nie. I każdy też wie, że to brednia o tym, że każdy ochrzczony to wyznawca.


Na ten moment nic to zmienia. Prawdziwie istotne będzie to w momencie, jeśli każdy wedle własnego wyznania będzie opłacał podatek kościelny.


Kościół nie rozpada się przez deklaracje.

@6502 wiara aktualnie ma nie wiele wspólnego z nauczaniem kościoła. Najstarsza korporacja na świecie działa jak typowa korporacja.

@6502 szanuję mocno, u mnie to było 7 lat temu, ale ksiądz robił pod górkę. Najpierw, że go nie ma, później że czegoś nie ma a następnie w końcu podpisał... ale czy przekazał dalej? Nie wiem. A finalnie miałem 4 wizyty, bo się okazało że muszę mieć ory-odpis aktu chrztu... Strasznie to wkurzające. A powinno być dostępne na profilu zaufanym, czy coś skoro mamy konkordat. Zazdroszczę szybkiej akcji i gratuluję dojrzałej decyzji.

@Atexor Dokładnie tak jak z zastrzeżeniem pesela. Swoją drogą ksiądz mógł przy twoich danych narysować buźkę i nic byś z tym nie mógł zrobić. Wszystko zależy od dobrej woli księży bo prawo o danych osobowych ich nie obowiązuje.

@DKK dlatego to jest chore, bo niby mamy RODO, ale też europejskie GDPR. Rozumiem np. tak jak w bankach, czy szkołach i uczelniach, że niektóre dane po zakończeniu nauki czy świadczenia usług jeszcze przez parę lat muszą mieć dane. Ale powinny być usuwane. Nie chcę właśnie, aby moje dane tam widniały. Tyle i aż tyle.

@DKK ależ wymyślasz. Masz prawo do wglądu księgi chrztów a jak nie to składasz wniosek o wydanie aktu chrztu - tam jest adnotacja o twojej apostazji a pozostałe kwity idą do kurii. To jest urzędnik kościelny i jego też obowiązują przepisy

@6502 U mnie ksiądz też podszedł do wniosku ze zrozumieniem, nie robił problemów, tylko zapytał ciekawie czy przechodzę na inną religię. Szkoda, że nie znałem wtedy jeszcze Latającego Potwora Spaghetti, byłyby jaja.

Natomiast siostra zakonna, która siedziała na front desku, zanim jeszcze przyszedł księżulo, załamała ręce i zagrała typową kartą poczucia winy: "To pan Jezus UMIERAŁ ZA CIEBIE NA KRZYŻU, a Ty chcesz odejść z Kościoła? To mnie nie przejdzie przez długopis!"

Serio, tak powiedziała, do dzisiaj to pamiętam. Musiałem sam wziąć czerwony długopis i coś tam podpisać.

@Lemon_ Trochę się nie dziwię zakonnicy. Taki czyn dla niej, która życie poświeciła wierze, to coś niewyobrażalnego. Dla księdza widocznie już nie pierwszyzna.

@6502 super, tak trzeba. Ja kiedyś próbowałem, ale robili mi problemy i w końcu się nie udało. Może się coś poprawiło na plus.

Zaloguj się aby komentować