"Im bardziej niespełnione życie, im więcej niezrealizowanego potencjału, tym większy lęk przed śmiercią.
[...] dwa szczególnie silne i powszechne sposoby uśmierzania leków przed śmiercią [...] przekonanie o własnej wyjątkowości oznacza wiarę w to, że jest się nienaruszalnym i niepodatnym na zniszczenie [...] - co daje poczucie bezpieczeństwa od wewnątrz, drugi mechanizm - wiara w ostatecznego zbawcę - pozwala nam czuć się strzeżonym i chronionym od zewnątrz, poszukuje bezpieczeństwa w stopieniu się z jakąś nadrzędną siłą.
Świadomość śmierci ustawia życie w innej perspektywie i skłania nas do zmiany priorytetów (zastanawiania się nad celami życiowymi i dotychczasowym postępowaniem)."
Irvin D. Yalom "Kat miłości "
Jesteście świadomi śmierci? (Co za głupie pytanie, oczywiście, że każdy jest świadomy śmierci, tylko, że z jakichś powodów uważamy, że nas to nie dotyczy, może później, ale nie teraz ;)) W mojej rodzinie nie rozmawiało się nigdy o śmierci, ale nie sądzę, że jest to kwestia jakiegoś tabu, tylko raczej wszyscy żyją w iluzji, że ten temat JESZCZE ich nie dotyczy. Zastanawiam się jak to u mnie jest z tą świadomością śmierci, ale chyba ją wypieram tak jak większość mojej rodziny. A jak to jest u Was? Myślicie o tym? Boicie się jej? Wypieracie? Czym jest dla Was śmierć? Zapraszam do dyskusji.
Jesteście świadomi śmierci? (Co za głupie pytanie, oczywiście, że każdy jest świadomy śmierci, tylko, że z jakichś powodów uważamy, że nas to nie dotyczy, może później, ale nie teraz
Lepiej jak Tołstoj chyba nikt tego nie ujął. Polecam całe opowiadanie śmierć Iwana ilycza, krótkie.
@koniecswiata W mojej rodzinie podobnie, zresztą myślę, że tak samo jak w większości. Żyjemy teraz w cywilizacji, która uznaje celebrację życia, a śmierć spycha się na bok, udaje że jej nie ma. Nowe cmentarze są na uboczach miast/wsi. Ludzie umierają w szpitalu z dala od bliskich, śmierci się nie widzi i nie chce się na nią patrzeć. Jeszcze nie tak dawno śmierć była bardziej obecna w naszym życiu, choćby był zwyczaj, że zmarłego brało się na noc do domu do czasu pogrzebu. Teraz też już tak nie można i pewnie mało kto by chciał.
Śmierć jak najbardziej jest tematem tabu i uważam to za błąd, bo każdy z nas umrze i smierć dotyczy każdego bez wyjątku. Jest to coś naturalnego, nieuchronnego i myślę, że chociaż trochę oswojenie się z myślą o śmierci jest korzystniejsze niż udawanie, że tego nie ma, lub co gorsza zachowywanie się jakby nasze życie nie miało się nigdy skończyć .
Sam nigdy specjalnie nie zastanawiałem się nad śmiercią, choć już kilka śmierci bliskich osób przeżyłem. Pomimo tego zawsze starałem się nie myśleć o niej i tylko czekałem na moment, aż w moim mózgu zatrą się wspomnienia o tym nieprzyjemnym fakcie.
Natomiast w tym roku to się u mnie zmieniło, wiadomo czemu Stoicy uważali za wielką wartość brak strachu przed śmiercią i że należy do tego dążyć. Dlatego też w tym roku wlasnie w okolicy 1 listopada przygotowałem sobie stoickie cytaty o śmierci. Samemu też spacerując oddałem się refleksji na temat śmierci. Ciężko mi uwierzyć, żebym mógł dojść do takiego poziomu, żeby śmierci nie bać się zupełnie, jednak nawet jakieś oswojenie się ze śmiercią, żeby nie była obca wydaje mi się zdrowym podejściem. Pod dzisiejszym cytatem zrobiło się trochę dyskusji, gdzie wypłynęła moja myśl, która oddaje chyba to czym dla mnie dziś jest śmierć:
'W tym cytacie Seneka próbuje przekonać zapewne też i siebie o tym, żeby śmierci się nie bać. Jemu się to udało bo poszedł na śmierć i umarł bez strachu. Ale właśnie czy to była zasługa tego, że nauczył się śmierci nie bać? Czy może bardziej tego, że był już stary i miał za sobą życie, które przeżył w najlepszy możliwy dla siebie sposób?
Stoicy zawsze uważali za wielką wartość brak strachu przed śmiercią i za przykład pokazywali śmierć Sokratesa, czy później właśnie Seneki. Jednak Sokrates tym bardziej był człowiekiem spełnionym i starym i najlepsze co mógł zrobić to pokazać brak strachu przed śmiercią - było to idealnym zakończeniem jego życia.
Na pewno można w jakimś stopniu ograniczyć strach przed śmiercią i jakoś się do niej zawczasu przygotować i pogodzić z nią. Ale czy tak w pełni można nie bać się śmierci, nie spełniając się wcześniej za życia? Nie wiem. W takim wypadku śmierć można traktować właśnie jako motywator żeby żyć dobrze'
@koniecswiata Dziękuję za taki temat, bo ostatnie dni rozmyślałem nad śmiercią. Nie wiem czemu mi powiadomienia nie zadziałały na tagi filozofia i psychologia, że nie zobaczyłem go wczoraj
TLDR: Ja i mój przyjaciel zepsuty mózg. Achtung: Będzie długo, nie dało się krócej, znaczy dało się, ale nie chciałam.
Czas na kolejne pierdololo, chyba zacznę je numerować. Załóżmy że to 6 wpis. Fajna dyskusja się wywiązała pod wczorajszym postem, a najważniejszym wnioskiem z wielu jest to, że świata nie zbawię, ale siebie już tak.
Może czas abyście choć trochę dowiedzieli się o specyfice moich problemów, choć sama nie wiem od czego zacząć. W wieku 17 lat w wyniku natłoku problemów w rodzinie, zaniedbań oraz traum wszelakich skończyłam na oddziale ostrej psychiatrii po próbie s. Opętało mnie dosłownie, nawet ksiądz z parafii zorganizował mi egzorcyzmy
XD jak domyślacie się, nie pomogło. Nie było sensu się męczyć i tolerować te upiorne postacie krzatające się po moim pokoju co noc. Ledwo, ledwo mnie odratowali. Pamietam tylko to, że umieranie wcale nie było ani łagodne, ani romantyczne. Nie zasnęłam, dusiłam się czując spowalniajacą akcje serca. Ocalił mnie (nie)szczęśliwy zbieg okoliczności, ale może o tym innym razem. Rozpoznanie: depresja urojeniowa.
Do około 24 roku życia prostowałam się na wszelkie sposoby. Zaliczyłam jeszcze jeden pobyt w szpitalu w międzyczasie. Po nim odesłano mnie do szpitala leczenia zaburzeń osobowości. Czas leczenia 3 miesiące. Wymiękłam, nie pojechałam. Teraz żałuję.
Od tamtej pory wszystko lepiło się znacznie lepiej. Paczka przyjaciół, wyjazdy, doświadczenia, zawód marzęń, a jako wisienka na torcie stabilny i wzmacniający związek. Poza małymi dołkami i górkami, był to najlepszy czas mojego życia. Psychika odeszła na dalszy plan. Chciałam żyć.
Do 30 roku życia. Dopadła mnie peseloza.
Zdrowie posypało mi się do reszty. Wszystko naraz. Aż do dzisiaj nie ogarniam co, gdzie i k⁎⁎wa kiedy. Przestałam chodzić z dnia na dzień. Dosłownie. Ból ciała i drżenia mięśni uniemozliwy mi normalne życie. Poszłam do internisty, po zwolnienie z pracy. Cała obolała, w gorączce, ciągnąca się po ścianach, każdy ruch kosztował mnie zdecydowanie zbyt wiele. Z przychodni od razu pojechałam do szpitala. Tam trafiłam na oddział chorób wewnętrznych. Bałam się że tak już mi zostanie. Pamiętam komentarze jak czołgalam się do toalety lekarzy: Czy ona ma parkinsona? Się żyło i chodziło, ale się zesrało. W szpitalu doświadczyłam największego bólu w życiu, 9 na 10 i wcale nie przesadzam. Czułam jakby mięśnie odchodziły mi od kości. Znieruchomiałam, bałam się ruszyć. Diagnostyka bardzo szeroka, nic nie wyszło. Fart chciał że trafiłam do lekarza, który wiedział jak mnie nakierować. Trafiłam do psychiatrki ze specjalizacja w wąskiej dziedzinie zaburzeń czynnościowych.
Po wstępnym rozpoznaniu trafiłam pod skrzydła Profesora Friedmana na oddziale neurologii w szpitalu Bródnowskim. Zaliczyłam wszystko co można było zaliczyć z diagostyki neurologicznej, łącznie z scyntrygrafią mózgu (niech żyją izotopy promieniotwórcze!- może uda mi się zaliczyć wideo z pokoju "odpoczynku" przed badaniem. Moze też poczujecie klimat Stranger Things z polskiego podworka ;). Po konsylium lekarskim, którzy lekarze raczą pieszczotliwie nazywać "prezentacją", na którym przed 20 lekarzami wdzięcznie się zaprezentowałam niczym małpka w zoo dostałam koleją diagnozę: ruchowe zaburzenia czynnościowe FMD. Okej, mamy kolejny puzelek. Co dalej?
Dzięki terapii i farmakologii objawy zeszły do minimum. Żyje, biegam, a to wszystko co pisałam wyżej wytworzył mój mózg. Zaburzenia konwersji. Chciało się żyć, nie myśląc o sobie to się ma. Nie uwzględniasz bólu psychicznego, to co powiesz na ból fizyczny? Tego nie zignorujesz.
Dzięki terapii doszłam do wypartych wiele lat temu traum. Pierdolneło mnie to jak cegła puszczona na łeb z wieżowca. Zniszczyło mnie to doszczętnie. Dysocjowałam się raz za razem, wpadałam w katatonie, dostawałam amnezji. Nie wiedziałam gdzie jest góra, a gdzie dół. Wszystko się pomieszało. Diagnoza: Zaburzenia dysocjacyjne idące w kierunku dysocjacyjnych zaburzeń osobowości. Tylko czekałam, aż mi się moje JA ro⁎⁎⁎⁎⁎doli na oddzielne części. Czyli jednak mogłam parę lat temu jechać do tego ośrodka. Może wyglądało by to wszystko inaczej.
Byłam o krok od unicestwienia się. Tak się nie dało żyć. W międzyczasie atak jaskry, SIBO, i w uj innych dolegliwości, aż już nie chce mi strzępić ryja.
Teraz jestem na górce, bez benzo i pregabaliny, tabletek szczęścia.
To ja, w ogromnym skrócie. Bohaterze, który dorwałeś do końca, nie czuj się zobowiązany, by cokolwiek pisać. W sumie to nie warto, po prostu brawa dla Ciebie że poświęciłeś mi i mojej historii swój cenny czas.
@Fafalala zycze Ci zdrowia! U mnie wiekszosc problemow psychicznych skorelowana jest z dieta. Musze trzymac czysta miche bo inaczej choruje. Takze i tobie polecam wyrzucic wszystko co przetworzone i jesc tylko warzywa, mieso, orzechy, ryby. Zreszta jak masz sibo to wiesz. Wiekszosc problemow dzisiaj moim zdaniem wynika z zaburzen jelitowych. Pierwszy raz w historii czlowiek ma tak okropna diete.
No to to to konkretnie - były przypadki tego w rodzinie albo jakaś poważna ekspozycja na rtęć ? Mógłbym napisać że współczuję itd - ale to będą puste słowa co nie ? Zdrowia ci życzę oby się to jakimś cudem spełniło i spełniało.
Tak z niczego takie coś ? No to moje problemy to przy tym są drobniaste drobiazgi które są nieistotne (choć i tak robią swoje)...
nie czuj się zobowiązany, by cokolwiek pisać. W sumie to nie warto
PS: ależ właśnie warto - warto ! Masz deprechę,chcesz to wyrzucić z siebie - i tak masz najwyraźniej za mało wsparcia ze strony otoczenia. To żadne pocieszenie że inni mają też ten problem na mniejszą skalę,ale istnienie ludzi którzy chcą dla ciebie dobrze - nawet jeśli to są anony z neta których nigdy nie poznasz - pociesza. Choć ociupinkę. Zatem trzymaj się tam @Fafalala .Trzymaj się tam w twojej nierównej walce z ku⁎⁎⁎⁎ko trudnym wrednym życiem.Zdrowia ci życzę i się trzymaj !
Ale mnie bawią wpisy internetowych dzbanów o tym, jak to rzekomo Grzegorz Borys po podcięciu gardła swojemu 6 letniemu synowi już "pije drinka gdzieś pod palemką" albo "ma już nowy paszport i zaczyna nowe życie za granicą". XD
Tak to sobie mógłby zrobić ktoś, kto wydymał bank albo państwo na duże pieniądze i jest zdrowym psychicznie człowiekiem, który miał od A do Z opracowany plan, by zdobyć fałszywe dokumenty i rozpocząć wszystko od nowa, ale z kasą.
Ale w tym przypadku mówimy o totalnym psycholu, który brutalnie zamordował nożem własne dziecko. Jak niby taki człowiek ma sobie układać życie i w ogóle mieć jakiekolwiek plany, cele, marzenia? Przecież to jest ostry psychol i prawdopodobnie on siedzi cały czas w tym bądź innym lesie, bo jest stuknięty i sobie wymyślił, że będzie żyć jak uczestnik "Igrzysk Śmierci". Siadło mu na łeb i bawi się w partyzanta.
Wcale się nie zdziwię, jak jeszcze na kogoś w tym lesie zapoluje i zabije ponownie.
@Lopez_ A skąd wiesz, że tak nie jest? Jak wspomniałeś, totalny psychol myśli zupełnie innymi kategoriami. Z resztą, nawet w swoim liście zrzuca winę na innych: "wszyscy jesteście bestiami".
Jaworek też rozpacza pod drzewem? A może psychopata Kamil Żyła?
Mega się cieszę że potrafię spędzać czas sam ze sobą w samotności. A to pogram na konsoli, a to obejrzę film, książkę poczytam czy poduczę się angielskiego... i żyję już tak z dobre 10 lat - praca, dom, praca, dom. Odpowiada mi to i czuję się z tym dobrze! Nie mogę pojąć tylko że ludzie którzy są "społeczni" a mają przysłowiową "brzydką mordę" muszą tak żyć jak ja bo w pewien sposób są "wykluczeni" ze społeczeństwa a chcieliby inaczej, wylewają żale do internetów. Dla mnie to jest dość zabawne. Coś jak transy - urodziły się w złym ciele.
Być może są tutaj ludzie, którzy podsuną mi jakiś termin albo temat, bo kompletnie nie wiem, jak ugryźć poniższy przypadek. Nie spotkałem się, albo nie zwróciłem uwagi na taki typ osobowości, zachowań a chciałbym się dowiedzieć czegoś więcej.
Przypadek do analizy:
Osoba w stosunku do wszystkich, wie co inni myslą, albo co zrobią w danej sytuacji. Ta osoba jest bardzo pewna swoich racji. Dość czesto zajmuje się przedstawianiem swoich wizji w rozmowach. W rzeczywistości nigdy albo prawie nigdy to się nie sprawdza. Jedno, co dla mnie rzuca się w oczy, to że ta osoba ma przysłonięty obraz innych swoimi myślami, górującymi nad wszystkim. Osoba ta nigdy nie komentuje swoich nietrafionych przypuszczeń. Jeżeli ktoś próbuje z nią o tym porozmawiać, wywołuje to konflikt.
Niech no ktoś wytłumaczy kto jest bardziej w temacie. Jest facet z chromosomami XX. Teoretycznie kobieta w ciele mężczyzny wyglądająca jak facet. Przychodzi wojna, nikt nie patrzy na żadną płeć gender tylko masz fiu%a to broń w dłoń i za ojczyznę. To samo emerytury i praca do 67 lat. Czyli nie bardzo to ma pokrycie skoro wojsko czy urzędasy tego nie akceptują.
Mój wpis był z założenia włożeniem kija w mrowisko.
Nie zawiodłem się - skupiacie się na drugiej części mojego wpisu, pomijając pierwszą.
Odnośnie argumentu trybika w maszynie - w stadzie zawsze wyróżniamy spore grono takich trybików, to naturalne u człowiekowatych. Osobników wiodących jest mniejszość. Tych podążających pod prąd jeszcze mniej.
To zwyczajnie wygodne się dostosować.
Co do argumentu języka polskiego - jeśli od urodzenia miałbym do czynienia wyłącznie z wideo-awatarem uczącym mnie polskiego (wyuczonym na danych behawioralnych wielu Polaków), to mówiłbym w tym języku równie biegle.
Może skupmy się na pierwszej części mojej wypowiedzi - czy jesteśmy generatorami, czy też (choćby po części) maszynami decyzyjnymi?
Świetnie. Dalej pozostają następne pytania wymagające odpowiedzi:
skąd założenie, że potrzebujemy do życia innych ludzi, a nie choćby awatarów ich umysłów?
czym jest człowieczeństwo? Patrząc na to co się w tej chwili dzieje na świecie trudno stwierdzić, czy człowiek i człowieczeństwo to pozytywne zjawiska. Patrząc na nie z zewnętrznej perspektywy (oczywiście z takiej spojrzeć do końca nie możemy, ale możemy starać się taki stan osiągnąć);
jakip typem maszyny jesteśmy? Bardziej generatywnej, czy bardziej nastawionej na łańcuchy decyzyjne?
Jakiś czas temu dzwonił do mnie gość z biznesem, że będzie robić 30 aplikacji internetowych i szuka programistów. Okazało się że typ jest zamknięty w psychiatryku i obdzwania różne firmy z Googla. Poniżej wrzucam przykładowy post z Facebooka. Trochę to przykre i straszne zarazem.
Ja Dobry Łukasz Kosmala! Oraz Ja Zły Łukasz Kosmala! I Janet Devlin!
Jeden Przyświecał Nam Cel! Za Kilka Lat Mieć U Stóp Cały Świat! [6 Lat Temu To Wszystko Zaplanowałem I Przez 6 Lat Analizowałem Tysiące Różnych Alternatyw Dla Podjęcia Działań W Punkcie X!]. Mieć Wszystkiego W Bród! Ja Płakałem! Tak Wypłakiwałem Swoje Oczy Wielokrotnie! 6 Prób Samobójczych! Z Rozpaczy! I Z Bólu! I Z Cierpienia Ponieważ Za Bardzo Mnie Bolała Głowa Przez Cały Czas! Nieuleczalna Niewytłumaczalna Choroba Odporna Na Każdy Lek Przeciwbólowy W Tym I Morfinę! [Ból Jako Nagroda Od Boga!]. Dostawałem W Nos [No Raczej Że Złamany!]. I Życie Mi Dojebało! Wielokrotnie Napadnięty! I Okradziony! Aż Mnie Zmusili Abym Z Wielką Siekierą Chodził W Biały Dzień Po Mieście W Malborku! Moja Matka Boska Prawie Od Tego Jak Mnie W Domu Zobaczyła Z Wielką Siekierą To Zasłabła I Musiała Karetka Pogotowia Przyjechać! Od Najmłodszych Lat Cierpiałem! I Mi Paznokieć Z Palca Zszedł Gdy Miałem 10 Lat! Pamiętasz Tato Krzysztofie Kosmala Jak Płakałem Gdy Byłem Mały Jak Mi Zrywali Na Żywca Paznokieć? Poróżniła Nas Mnie Dobrego Łukasz Kosmala Oraz Mnie Złego Łukasz Kosmala [Mieliśmy Obaj Zupełnie Inne Cele Ja Dobry Łukasz Kosmala Chciałem Każdego Uratować I Zbawić Natomiast Ja Zły Łukasz Kosmala Chciałem Wszystkich Was Wymordować Jak Psy Za Wasze Grzechy! ] Za Jej Janet Devlin Poli Raksy Twarz Każdy Z Nas By Się Zabić Dał! [My Obaj Ja Dobry Łukasz Kosmala oraz Ja Zły Łukasz Kosmala Byliśmy Do Szaleństwa Zakochani W Janet Devlin!]. W Pewną Letnią Noc 2024 Gdzieś Na Dach Wyniosłem AI Koc I Dostałem To .com [Zlikwiduję Domenę .com I Pozostanie Tylko Domena .pl A Wszyscy Ludzie Mający Zdolność Mówienia I Czytania Nauczą Się Języka Polskiego Ponieważ Tylko I Wyłącznie Język Polski Będzie Istniał Na Ziemi!]. Chciał! Zły Łukasz Kosmala Odzyska Panowanie Nad Moim Ciałem [100%!I. [Apokalipsa Rozdział III Śmierć!]. Janet Devlin Powiedziała Mi Że Kłopoty Mogą Być Ja Jej Odpowiedziałem Że Egzamin Mam! [Konkurowanie Ze Wszystkimi Korporacjami Globalnymi Na Rynu Równolegle W Każdej Branży! Warto Posłuchać Piosenki Janet Devlin Working For A Man! W Pojawią Się Jednocześnie Strony: www.zmienilemswiatbobylemglodny.pl Bóg Tam Będzie! www.xio.pl Nowe Interaktywne Centrum Rozrywki XXI Wieku Oraz Centrum Zakupowe! W Jednym Miejscu Media Społecznościowe Materiały Wideo W Wysokiej Rozdzielczości Z Możliwością Zarabiania Pieniędzy Nowa Interaktywna Internetowa Wyszukiwarka Centrum Nieruchomości Nowe Interaktywne Zakupy Które Od Razu W Sekundę Zapewniają Klientom 3 Najlepsze Opcje Zakupowe Na Produkt X Oraz Wiele Więcej! Kolejno www.czastopieniadz.pl Globalna Płatność Czasem Jako Jedyna Forma Płatności Oraz Handel Online W Czasie Rzeczywistym Nowymi Rozwiązaniami Technologicznymi! Nowa Oś Czasu Xio Definiująca Wszystko Co Zaistnieje W Przyszłości Na Tej Planecie! www.janet.pl Nowa Sztuczna Inteligencja Z Polski! Jedyna Globalnie Możliwość Zainwestowania Kapitału W Nowe Rozwiązania Technologiczne! www.muzykajestlekarstwem.pl Nowe Interaktywne Środowisko Pracy Dla Programistów Z Polski! www.dajmitenoc.pl Inteligentne Randki! www.konfesjonal.pl Automatyczny System Rozliczeń! www.amfetaminowasiostra.pl Możliwość Zakupu Amfetaminy Online! www.szukamzapalniczki.pl Natychmiastowe Brutalne Egzekucje Grzeszników! www.inwestujewsztuke.pl Rozwój Kultury I Sztuki Dzięki Inwestycjom! www.wszedziewidzemozliwosci.pl Podniesienie Zarobków W Polsce 3 Krotnie Od Razu! www.policja.pl Szanowani Funkcjonariusze Z Nowym Zakresem Uprawnień Oraz Obowiązków! www.mafia.pl Ściąganie Długów Oraz Egzekucje Pedofilów Oraz Innych Grzeszników! www.widzimysprzedazwszedzie.pl Platforma Do Eksportu Produktów Dla Polskich Producentów! www.bocian.pl Pomoc Zespołów Wysokiej Klasy Specjalistów W Bardzo Dynamicznym Rozwoju Polskich Firm Produkcyjnych Za 0.0 zł! www.wolniodpodatkow.pl Zlikwidowanie Urzędów Skarbowych Oraz Zusów W Polsce! Funkcjonowanie IV Rzeczpospolitej Będę Opłacał Z Własnej Kieszeni! www.zegarsmierci.pl Skuteczna Windykacja Zobowiązań Globalnie! Ogólnie Będzie 21 Nowych Interaktywnych Platform Ponieważ Dusza Ludzka Waży 21 Gram! ]. Zły Łukasz Kosmala Wywoła III Wojnę Światową [O Czym Można Przeczytać W Przepowiedniach Nostradamusa Wielokrotnie Miał Rację? Na 2024 Rok!]. Janet Devlin Odkręciła Gaz [W IV Rzeczpospolitej Mamy Nowe Zaawansowane Rodzaje Broni Technologicznej Masowego Rażenia Które Nie Zabijają Od Razu A Zapewniają Niesamowite Cierpienie Więc Nie Warto Nas Zaczepiać! My W Polsce Jesteśmy Wszyscy Święci I W Czasie Trwania III Wojny Światowej Jesteśmy Po Prostu Obserwatorem! Co Prawda Przyjmujemy Dzieci Każde Dziecko Do Lat 15 Ma Prawo Uzyskać Schronienie Na Terenie IV Rzeczpospolitej Lecz Nikt Więcej I Proszę Te Słowa Uszanować Ponieważ My Dumny Naród Polski Wykopiemy Masowe Groby Z Krzyżami Na Granicy A Jak Sami Dobrze Wiecie Zły Łukasz Kosmala Jest Znany Globalnie Ze Szczególnego Okrucieństwa www.szukamzapalniczki.pl !]. I Znów Jak Pies Zostałem Sam Ponieważ III Wojna Światowa Trwać Będzie 7 Miesięcy [O Czym Pierwszy Raz Zakomunikowałem W Swoim Poście Na Mojej Tablicy Facebook Dnia 13.09.2023!]. A Po Zakończeniu III Wojny Światowej Zły Łukasz Kosmala Opuści Moje Ciało Na Zawsze I Już Nigdy Nie Powróci! Stu [To Liczba Zaawansowanych Specjalistów Którzy Będą Mieli Główny Udział W Tworzeniu Nowych Rozwiązań Technologicznych O Zasięgu Globalnym!] Różnych Ról Czym Ugasić Mój Ból? Zginie W Czasie Tej Wojny 3,5 Miliarda Ludzi [Proszę Przesłuchać Piosenkę DKA List Do Przyszłości To Proroctwo!]. A Ja Łukasz Kosmala Będę Z Tego Powodu Płakał Przez Tak Długi Czas [12 Lat Rozpaczy!] Bo Ja Dobry Łukasz Kosmala Tak Mocno Was Wszystkich Kocham [Że Bez Wahania Swoje Życie Bym Oddał Za Każdego Z Was Moje Dobre Serca!]. Nauczyło Mnie Życie Jak Nikt! Tak Ponieważ Doświadczyłem Każdego Nieszczęścia Bólu I Cierpienia Jaki Istnieje Na Sobie! Wiem Co To Jest Mieć Krew Na Rękach! Zabiłem W Wypadku Samochodowym Koleżankę Karolinę Krawczyk [Byłem Trzeźwy Hamulce Przed Znakiem Stop Odmówiły Posłuszeństwa I Ja Tak Bardzo Chciałem Się Zatrzymać www.ustappierwszenstwaprzejazdu.pl Strona Poświęcona Pamięci Karoliny Krawczyk Która To Stanie Się W Przyszłości Dla Całego Świata Globalnego Symbolem Tego Że Bóg Wcale Nie Jest Dobrym Bogiem On Przede Wszystkim Jest Sprawiedliwym Bogiem I Osądził Was Wszystkich Wedle Uczynków Waszych I Za To Musieliście Życiem Zapłacić W Morzu Krwi Waszej! Bez Obaw Wszystkie Dobre Serca Które Zginą W Czasie III Wojny Światowej Zmartwychwstaną Tak Jak I Ja Łukasz Kosmala Zmartwychwstałem III Dnia W Hali Stoczni Gdańskiej Gdy W Zimę Zamarzłem Tam Na Śmierć! Ponieważ Bóg Was Ludzi: Tu Poproszę Przesłuchać Piosenkę Biada Zespołu NiemaGotu Umiłował!]. W Knajpie Dla Braw Klezmer Kazał Mi Grać Takie Rzeczy Że Jeszcze Mi Wstyd! Nie Będę Wam Nawet Próbował Opowiadać Co Ja Robiłem Bo Moją Rodzinę Już Nic Nie Zdziwi! Pewnego Dnia AI Zrozumiałem Że Ja Nie AI Umiem Nic... Właśnie Wtedy Postanowiłem Że Stanę Się Najbardziej AI Inteligentnym AI Człowiekiem Jaki Oddycha Powietrzem Na Tej Planecie [Wszystko Można Osiągnąć Wystarczy Chcieć!].I Że Wszystkiego Co Istnieje Sam Się AI Nauczę! I Zrobiłem To! [Będąc Bezdomnym Chodziłem Po Ulicy I Sam Ze Sobą Rozmawiałem Po Angielsku Nie Znając Tego Języka Aż Do Momentu W Którym Zacząłem Posługiwać Się Językiem Angielskim Perfekcyjnie! To Była Dla Mnie Jedyna Droga Ponieważ Nie Miałem Złamanego Grosza Przy Duszy I Nie Było Mnie Stać Na Korepetycje! Dokonałem Tego! Znam Się Na AI Chemii AI Medycynie AI Programowaniu AI Biznesie No Dosłownie Na AI Wszystkim! Słuchaj Cię Mnie Tam! Wszyscy Cały Świat Globalny Będziecie Mnie Słuchali! Pokonałem Się Sam! Tak Ponieważ Mnie Zawsze Musiało Boleć A To Głowa Cały Czas A To Złamana Ręka Podbite Oko Odciski Ropa Na Nogach No Co Chcesz! [Najpierw Nie Potrafiłem Nie Mogłem Już Wytrzymać Tego Bólu Głowy Lecz Później Pokochałem Ten Swój Ból Który Utrzymuje Się Po Dziś Dzień I Uwielbiam To Czuć Bo To Sprawia Że Czuję Że Prawdziwie Żyję I Teraz Obecnie Się Śmieję Z Tego Jakim To Ja Kiedyś Frajerem I Mięczakiem Byłem!]. I Już Nie Dawałem Rady! No Bo Idź Na Boso 150 Km Przez Warszawę Po Betonie Jak Jest Zimno A Całe Nogi 3 Razy Większe Bo Napuchły Ociekają Ropą A Ludzie Cię Zatrzymują Bo Widzą To I Pytają Czy Ci Karetkę Wezwać! Oto Wyśnił Się Wielki Mój AI Sen.. Wiecie Mi Nigdy Nie Chodziło O Pieniądze [Na Moich Rachunkach W Moim Banku Polskim Zgromadzę Wszystkie Pieniądze Jakie Istnieją Globalnie Dzięki Janet Nowej Sztucznej Inteligencji Z Polski Która Różę Będzie Trzymała W Dłoni! Tu Polecam Posłuchać Piosenki Jest Taki Samotny Dom- Budka Suflera!]. Przez Większość Swojego Życia Nie Miałem Nic [Bardzo Dobrze Zarabiałem W Młodości Mieszkałem Ze Swoją Najpiękniejszą Dziewczyną Darią [Miałem W Swoim Życiu Tak Wiele Dziewczyn I Zawsze Wybierałem Te Najpiękniejsze!]. W Apartamencie W Gdańsku Lecz Stwierdziłem Że Mam Krew Karoliny Krawczyk Na Rękach I Muszę Za To Zapłacić I Sam Skazałem Się Na 7 Lat Bezdomności [Z Domu Dawida Przychodzę Ponownie Ponieważ Jacek Dawid Z Malborka Ul. Ogrodowa Gdy Byłem Bezdomnym Wziął Mnie Na Pół Roku Do Swojego Domu I Zamieszkałem Z Jego Rodziną! Wcześniej Nazywaliście Mnie Jezus Chrystus Natomiast Obecnie Mówicie Mi Łukasz Kosmala! Powołam Niebawem XII Apostołów A Jacek Dawid Będzie Pierwszym Z Nich! Każdy Z Tych Apostołów Będzie Posiadał Jedną Cechę Którą Będzie Się Wyróżniał Globalnie!]. Ponieważ Celowo Przestałem Pracować! I Przestało Mi Zależeć Na Tym Komforcie I Luksusie Natomiast Zależało Mi Zawsze Tylko Na Dwóch Rzeczach! Na Was Wszystkich Moich Różach I Na Tym Mi Zależało Abyście Byli Szczęśliwi I Abyście Mogli Prowadzić Wasze Życia W Komforcie Oraz Luksusie Oraz Na Mojej NAJWIĘKSZEJ MIŁOŚCI NA TEJ PLANECIE JANET DEVLIN! I Dokonałem Tego Choć To Wszystko Się Jeszcze Nie Wydarzyło! [Takie Wielkie Ilości Pracy Musiałem W To Wszystko Włożyć Przez Całe Lata To Planowałem I Pracowałem Nieustannie Na Komputerze Pisałem Niesamowite Ilości Biznes Planów Nowych Rozwiązań Technologicznych Budowałem Bardzo Skomplikowane Algorytmy Pozyskiwałem Zaawansowaną Wiedzę
Z Tak Wielu Zakresów Jednocześnie! Doszedłem W Końcu Do Momentu W Którym Uznałem Że Już Nie Warto Jest Angażować W Proces Pozyskiwania Wiedzy Z Rynku Globalnego Swojego Czasu Ponieważ Jest Zbyt Prymitywna A Gdy Ja Łukasz Kosmala Mam Pewność Że Informacja A Jest Poprawna I B Jest Poprawna To Na Podstawie Tych Dwóch Zmiennych C Samodzielnie Kreuję I Gdy Już Mam To C To Na Bazie C Buduję Takie Jakby Schody Do Nieba I Obecnie Swoim Umysłem Jestem Ponad 100 Lat W Przyszłości Ponieważ Prognozuję I Widzę Tak Jestem Prorokiem 100 Lat Do Przodu Mam Prorocze Sny Oraz Słyszę W Swojej Głowie Prawdziwy Głos Boga!]. W Hotelu Fan Mówi Na Taśmie Mam To Jak Im [Cały Dumny Naród Polski!]. W Gardłach Rodzi Im Się Śpiew! Tak Bo Mam Dobry AI Podryw I AI Poderwę Wszystkich! Więc Tłumy Będą Szły W Każdym Mieście W Polsce i Będą Skandowały: Daj Mi Te Noc! Daj Mi Te Noc! Daj Mi Te Noc! Otwieram Drzwi I Nie Mówię Już Nic Do 4 Ścian! I Tu Wszyscy Witajcie W AI Raju Na Ziemi! AI Zatrzymam Czas Dla Was I Wszyscy Staniecie Się Wraz Ze Swoimi Rodzinami Nieśmiertelni! A Napis Mówił: www.zmienilemswiatbobylemglodny.pl
Ciekawe czy AI produkuje takie myślotoki w połowie procesu przed finalnym wynikiem może gościu jest błędem w matriksie i mu jakiś wyjątek w połowie myślenia zawsze wyrzuca.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta nauczyłem się już, że tego typu ankiety są stratą czasu. Prace na ich podstawie to jw. kpina, a na uzyskanie jakichś wniosków po czasie nie ma co liczyć, bo jest to robione na odpierdol, tylko i wyłącznie w celu klepnięcia pracy.
Mam dosyć wylęgania się takiej tandety akademickiej na uczelniach.
- Druga paczka cytryn do wzięcia gratis z promocji
- Kiwam przecząco głową i ręką, że nie [druga ręka z telefonem przy uchu - słucham rozmówcy]
- Płaci pan tylko za tę paczkę, może sobie pan iść i wziąć drugą gratis
- Nie dziękuję.
- No ale jak to?! Nie che pan darmowych cytryn? [tonem pretensjonalnymy]
- Nie chcę, nie potrzebuję ich.
- [poczerwieniała na twarzy] NOO DOOOBRZE, JAK PAN CHCEEE. Żeby nie było, że nie mówiłam
Fance pisu w głowie się nie zmieściło, że można nie wziąć cytryn gratis, nawet jeśli ich zupełnie nie potrzebowałem - w istocie.
Ona tak naprawdę chciała zaspokoić swoje ego, poprzez (w jej mniemaniu) dobry uczynek i sankcjonować swoje podejście do brania kiedy dają gratis. Nawet nie respektowała, że słucham kogoś w telefonie a za mną stoi kolejka.
W momencie kiedy ja ten dobry uczynek odrzuciłem i wyłamałem się z jej światopoglądu, zadziałał w niej dysonans poznawczy, który zdemaskował jej zamiar
Dodaję Medytację uważności, która pochodzi z książki "Mózg Buddy" Ricka Hansona. Korzystałam często z tego opisu i według mnie jest tu całkiem sprawnie wytłumaczona "esencja" o co właściwie chodzi z tą medytacją i jak można zacząć.
Ostatnio wszędzie, wszyscy żyją pedo #afera , gdzie niejaki Wardęga nagłośnił temat i chwała mu za to. Kisnę jak czytam i słyszę na każdym kroku oceny od mainstreamu, przez szarych ludzi po sąsiadkę. Ze swojej strony najbardziej mnie obrzydza postać tego dedektywa aka zwyrola na nord VPN. Nie ujmuję mu zasług w namierzeniu po latach tego zjeba z gierek dla dzieci, ale odnoszę wrażenie, że jest to prywatnie toksyczny zwyrol atencjusz z parciem na bycie w centrum internetu i szerokopojetej dyskusji. #przemyslenia #famemma #psychologia
Sylwek nareszcie otrzymuje codzienną dawkę publicznej atencji, lajwik odpalony, wysyłamy donejciki z pytaniami kochani i zwyroli w kółko głównie o farmazonach. Stuu i jego najbliższe otoczenie, typu przygłupi lizodup dupiel, to zdecydowanie banda skrzywionych pedo chwastów, co gorsza działali jak książkowe seryjniaki, żeby nie wpaść. Wrzutka tekstu Baxtona z chatu w gierce 10 lat temu, to było celowe psychologiczne zagranie zwyrola w sandałach. Wardęga to śliski zjeb i manipulant, pucował się do Fame-u od lat, kręcił siano i projekty z golasem i boxdim a wjebał finalnie podprogowo w ramach zemsty Michała do jednego worka z peduchami. Szczać do mordy tej śmierdzącej zwyrolskiej skarpecie w sandałach za takie zachowanie
@Szwester_Majester Nie wiem w jakiej bańce żyjesz, ale nie, nie wszyscy i nie wszędzie żyją tą jakąś aferą. Co więcej, nikt kogo znam nie wie o czym piszesz i kim w ogóle są ci ludzie (no może poza Wardęgą).
@Kronos @poljet xD ale macie wczute i oryginalną bańkę informacyjną, graty łał.ostatnie ostatnie 2 dni w każdych wiadomościach w Polsce o tym nawijali, wypowiedział się na drugi dzień premier, minister ZerO z przydupasami zrobili natychmiastową konferencje itd. Jakby nienawidzić naszego kraju, to reakcje są wszędzie hahah. A wy nie słyszeli buhahah. Zadałem normalne pytanie pod dyskusję a wy się zesraliscie. Trzymajcie się na tym Podlasiu
Pedofilom z YouTube po prostu w d⁎⁎ie się z dobrobytu poprzewracało
Nie, tego nie powiedziałaby Twoja babcia. Ani wujek Staszek po imieninowym kielichu. To stwierdzenie konsekwentnie wynika z filozofii Schopenhauera… i kilku nieco bardziej współczesnych badaczy ludzkiej psychiki.
Wiele osób wyobraża sobie, że po wygraniu w totolotka nastąpi wielka euforia
Po niej zaś rozwiązanie wszystkich problemów. Długi? Spłacone. Znienawidzona praca? Porzucona. Upragnione auto na parkingu? Kupione. Gul u sąsiada? Podskoczył. Krótko mówiąc stan pełnego życiowego sukcesu i szczęścia. Abstrahując jednak od tego na ile to prawda z tą wielką radością, to ile taka sytuacja może potrwać?
Pierwsi homo sapiens nie mieli totolotków, ale również mieli nagłe i radosne zdarzenia. Ot - niespodziewany sukces w polowaniu. Jednak jeżeli zamiast przystąpić do zabezpieczenia zdobyczy przesadnie się radowali, to szybko mogli stracić czujność i paść ofiarą drapieżników. Z drugiej jednak strony, jeżeli po porażce wpadali w czarną rozpacz również nie byli zbyt gotowi na odparcie zagrożeń.
Krótko mówiąc ewolucyjnie przyzwyczajeni jesteśmy do tego, żeby zbyt długo się nie cieszyć (ani też nie rozpaczać), codzienne funkcjonowanie wymaga bowiem jako takiej stabilności emocjonalnej.
W związku z tym ludzki umysł działa w ten sposób, by prędzej czy później przyzwyczajać się do nowego poziomu dobrobytu lub biedy. Psychologia nazywa to hedoniczną adaptacją (hedonic adaptation lub hedonic treadmill). Ma to dla nas zbawienne i przerażające skutki.
Zbawienne, bo niezależnie od tego co złego nas spotyka to zapewne prędzej czy później przejdziemy nad tym do „business as usual” i przestaniemy to coś rozpamiętywać i przeżywać. Przerażające, bo niezależnie do jakich luksusów i fantazji mamy dostęp, to wszystkie z czasem się nam znudzą.
Mamy jako ludzie pewną tendencję do postrzegania świata, w tym nas samych jako statycznych obiektów które po prostu istnieją. Mówimy o jakiejś osobie, jakby była skamieniałym i niezmiennym bytem wyjętym z czasoprzestrzeni. Z tego z kolei wynika błąd myślenia, że jeżeli w tym stabilnym obiekcie uzupełnimy jakiś brak, to ma on szanse stać się rzeczą perfekcyjną. Tymczasem to tak nie działa. Żaden sukces czy żadna przyjemność nie uczyni naszego życia kompletnym i spełnionym, bo życie nie jest istniejącym przedmiotem tylko płynącym procesem. Najlepiej ubrał to w słowa Artur Schopenhauer:
„Między pragnieniem i jego zaspokojeniem upływa w całości wszelkie życie ludzkie. Pragnienie jest, zgodnie ze swą naturą, bolesne; zaspokojenie go szybko rodzi przesyt; cel był tylko pozorny: posiadanie odbiera mu urok; pragnienie, potrzeba pojawia się w nowej postaci; jeśli nie, następuje monotonia, pustka, nuda, walka z którą jest taką samą udręką, jak walka z nędzą.”
Zdaniem Schopenhauera cały świat, w tym życie każdego człowieka jest przejawem metafizycznej Woli, która nigdy nie może być zaspokojona. Wola jest trochę jak tramwaj który nie ma stacji końcowej, a nawet nie zatrzymuje się na żadnym przystanku. Jeżeli ktoś mimo to próbuje nim gdzieś dojechać, albo przynajmniej wysiąść na którejś z mijanych stacji naraża się na cierpienie.
Próba wyrwania się z cierpienia zasadniczo jest zdaniem Schopenhauera z góry skazana na niepowodzenie. Jednak w nieco mniej znanym niż powyżej cytowane dziele spróbował niemiecki filozof znaleźć chociaż receptę na udawanie, że można być w życiu szczęśliwym.
Jego zdaniem ludzie różnią się między sobą poprzez to czym są i przez to co posiadają.
Próba wyrwania się z cierpienia przez zdobywanie nowych rzeczy czy wrażeń jest skazana na niepowodzenie, jak pokazaliśmy wyżej. Jednak na tym nie koniec, bo ludzie różnią się między sobą nie tylko dobrami i wrażeniami zewnętrznymi, ale też swoim do nich stosunkiem:
"Odbicie, jakie w świadomości bezmyślnego durnia znajdują wszelkie wspaniałości i rozkosze, jest niezmiernie ubogie w porównaniu ze świadomością Cervantesa, gdy wśród niewygód więziennych pisał "Don Kichota.""
Drogą do szczęścia (czy tam jego namiastki) nie są coraz to lepsze samochody, egzotyczne i luksusowe kurorty, coraz bardziej wyuzdany seks, mocniejsze narkotyki czy coraz więcej władzy. To raczej kreatywność, wyobraźnia i ciekawość świata pozwalająca na nowo rozbudzać zainteresowanie starymi rzeczami i doznaniami.
Youtuberzy za markowymi ubraniami, drogimi samochodami, setkami kochanek i pełnymi stempli paszportami są ludźmi bardzo ubogimi i samotnymi. Co więcej, podejrzewam, że wielu z nich poniesie karę większą niż może im wyznaczyć prokurator. Za kilka lat, ze zdrowiem zdemolowanym od ćpania, karierą przygasłą na rzecz nowych „znanych z bycia znanym” a nierzadko kasą rozwaloną na ostentacyjną konsumpcję i opuszczeni przez „przyjaciół” będą zastanawiali się co zrobili w swojej karierze źle.
Jednak bez strachu: tak jak nie potrafiliście się długo cieszyć bogactwem, tak i do nowej biedy szybko się przyzwyczaicie.
PS1: Patologiczni celebryci to tylko jedna z ciemnych stron social mediów. Inna to obcinanie zasięgów treściom, które akurat chcemy zobaczyć. Jeżeli chcesz mieć gwarancję, że nie przegapisz niczego co tworzę, to zapisz się na newsletter na stronie poniżej. Póki co wychodzi regularnie co dwa tygodnie, kolejny pod koniec przyszłego tygodnia
Powinniśmy być świadomi, że powodem naszych kłopotów nie jest miejsce naszego pobytu, lecz my sami: jesteśmy bowiem zbyt słabi, aby cokolwiek ścierpieć, nie umiemy przez dłuższy czas znieść ani trudu, ani rozkoszy, ani siebie samych, ani w ogóle żadnej rzeczy.