#przemyslenia

7
1611

Kontynuując wpis: https://www.hejto.pl/wpis/caly-dzisiejszy-dzien-z-przerwami-na-spacerek-jedzonko-shitposting-i-te-sprawy-s


Trochę za namową kolegi @100mph postanowiłem dać szansę meblom z Ikeji. Zamówiłem kilka szafek wiszących, żeby było porównanie do tych szafek wiszących co wziąłem z tego innego niebieskiego sklepu.


Chyba zaszła jakaś pomyłka, pomyślałem po otrzymaniu paczki, przysłali mi puste opakowania. Nie. Oni sprzedają ekspandowany paździerz w okleinie jako mebel.


Na duży plus - łatwość montażu. Jeśli ktoś nie umie składać mebli, nie lubi składać mebli, nie ma narzędzi - to jest zdecydowanie produkt idealny. Dalej, jeśli ktoś potrzebuje mebelków na szybko - logistyka i kurierka działały minimalnie trochę lepiej niż u tych z poprzedniego wpisu. Na zdecydowany plus waga, jakby ktoś musiał to wnosić na czwarte piętro. Kolejny plus to niskie obciążenie ściany - jak mają służyć głównie do lekkich pierdół, to na kartongipsie bym nawet specjalnie się nie bał ich wieszać. Kolejna sprawa: bardzo fajny konfigurator na stronie, to jest cały system w różnych rozmiarach, ale mogący być złożony do jednego "modułu".


Na minus. Rany boskie, DMUCHANY KARTON AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA. Mimo prostoty składania, udało mi się od pierwszego strzała powkładać nie tak jak trzeba... Dalej - TO JEST SKŁADANE NA PLASTIKOWE WCISKANY KLIPSY. CZY WY SIĘ BOGA NIE BOICIE?! Na tamtych szafkach po skręceniu ich na ścianie jedna do drugiej wkrętami mógłbym spać albo i coś weselszego robić, a na tych boję się piwo otwarte postawić, bo szkoda piwa żeby się rozlało jak się wszystko urwie i połamie. Mam generalnie obawy o długowieczność i wytrzymałość produktu. Nosząc z pokoju do pokoju bałem się uderzyć o framugę czy ścianę żeby nie roz⁎⁎⁎⁎⁎olić mebla - gdzie normalnie boje się żeby nie roz⁎⁎⁎⁎⁎olić sobie kolana albo ściany. Najważniejszy chyba aspekt: CENY "akcesoriów" to są żarty. O ile samo pudło szafki jest w niezłej cenie (chociaż patrząc na to z czego jest wykonane, to mam wątpliwości), to po dodaniu elementów które są w standardzie przy zakupu "normalnej" szafki to cena się robi zaporowa. Drzwiczki? Dopłać. Zawiasy? Dopłać. Uchwyty do zawieszenia na ścianie? Dopłać. KLAMKA DO DRZWICZEK? HEHE - DOPŁAĆ.


Generalnie mebel dla ludzi którzy nie lubią mebli i mają za dużo pieniędzy.


Ścieżka dźwiękowa w temacie: https://www.youtube.com/watch?v=9gIMZ0WyY88


#meble #shitposting #przemyslenia

kolego, ale ja mówiłem o szafkach kuchennych (seria metod), gdzie faktycznie dopłaca się za każdy element bo na tym polega fenomen tej serii - możliwości dowolnego konfigurowania Ty chyba piszesz o szafkach "salonowych" o konstrukcji plastra miodu i dawno nie dostałeś wyceny od stolarza

Zaloguj się aby komentować

#polityka #przemyslenia #przemysleniazdupy

Nawrocki to by mógł nawet powiedzieć, że COFNIE SIĘ W CZASIE I ZAŁATWI NIŻSZY VAT, to i tak miałby elektorat, żeby nie na Trzaskowskiego.

Bo to by zaraz piali "na żartach się nie znacie, posępna brygado!"


Ponadto narzekacie na obietnice:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Uchwa%C5%82a_SN_III_CZP_72/96_Gaw%C4%99da_vs._Wa%C5%82%C4%99sa

>Nie jest dopuszczalne dochodzenie na drodze sądowej spełnienia obietnic wyborczych.

Także tego.


Póki nie odpierdoli czegoś to raczej mało możliwe. Tam pewnie spore zaplecze go pilnuje.

Zacisnąć zęby i czekać 5 lat trzeba.


Tylko Sikorski!

Zaloguj się aby komentować

Wiecie co fajnie jest być starym człowiekiem. Ja wciąż młody jestem a mam tyle fajnych wspomnień. Co będzie na starość? Zdjęcie przypadkowe.

#nocnazmiana #guwnowpis #przemyslenia

3dbb772b-761f-4bdb-afdf-20924b2c92c9

Zaloguj się aby komentować

#komputery #sztucznainteligencja #przemyslenia


Taki temat. Klawiatur bardzo lubię posłuchać jakoś sensownie gada zawsze. Ale dziś nie o tym. Porusza w temacie akurat tego filmu, temat 50% ruchu w internecie to boty. No i tak, takie boty to AI chyba? Nie jestem pewien. I co teraz jeszcze ta AI raczkuje. Ale jeszcze troszkę i taka sytuacja jak w Matrix to już blisko coraz bliżej. Znaczy nie obejrzymy się i będą świadome. Trzeba będzie dzielić się z komputerami energią. Ciekawa przyszłość nas czeka w sumie fajnie chyba? Może jednak nie?


https://m.youtube.com/watch?v=Q7DplQYl0Ts&t=7s

@Krzysztof_M Nie do końca chodzi o to, że 50% dyskusji w internecie to boty czy AI. Chodzi o samo wykorzystanie przepustowości.


U mnie w firmie hostujemy sobie m.in. sklepy internetowe. Zawsze niemałą część ruchu na nich stanowiły boty wyszukiwarek. Nie był to wielki problem, zresztą jako sprzedawca jak najbardziej chcesz, żeby wyszukiwarki sobie Twój sklep przeglądały. Czasem trzeba było zablokować jakiegoś Binga czy Yandexa, czasem pomóc botowi ogarnąć strukturę sklepu.


Ale odkąd namnożyło się tych wszystkich AI, które są trenowane na treściach z internetu, sprawa jest dużo gorsza. Jak się przypieprzą do jakiejś strony, to migiem zjadą pakiet transferu wykupiony przez sprzedawcę, ubijają wydajność (często to urasta do rangi DDoSa wręcz), lubią olewać zupełnie dyrektywy w robots.txt. A sprzedawca nie ma z tego żadnej korzyści, w przeciwieństwie do bycia zindeksowanym przez Google.

Zaloguj się aby komentować

Boję się ludzi.


Nie jest to paniczny lęk, uniemożliwiający mi codziennie funkcjonowanie. Po prostu nie lubię być zaczepiany przez ludzi, gdy idę przez miasto i jestem pogrążony w myślach. Nie lubię zwracać na siebie uwagi innych. Wolę, gdy zostawiają mnie samemu sobie.


Podobnie mam z gwarem rozmów. Nie przeszkadza mi głośna muzyka, jednakże głośno prowadzone rozmowy to dla mnie dramat. Czasem trudno jest mi wytrzymać w supermarketach, gdy dochodzą do tego bardzo głośne dźwięki kas samoobsługowych.


Wybawieniem okazały się dla mnie słuchawki. Mimo że nie do końca rozwiązują problem zaczepiania przez ludzi, to odcięcie się od zewnętrznych bodźców jest niezmiernie przyjemne.


Co śmieszniejsze, nie odczuwam tego problemu tak bardzo, gdy ktoś mi towarzyszy. Pewnie dlatego, że wtedy skupiam się na tej osobie.


Ostatnio stwierdziłem, że jednak w ten sposób wiele tracę i próbuję przezwyciężyć swój dyskomfort po prostu nie nosząc słuchawek. Jasne, bardzo szybko przypomniałem sobie, dlaczego zacząłem je nosić - chociażby słysząc, jak mocno pijany mężczyzna w autobusie bełkocze do siebie - momentalnie się zestresowałem i źle czułem przez całą podróż.


Z drugiej strony w pociągu usłyszałem bardzo miłą rozmowę pomiędzy starszym panem, który po raz pierwszy od czterdziestu ośmiu lat wybrał się w podróż koleją, a absolwentką intrygującego kierunku studiów. Wiem, że nieładnie tak podsłuchiwać, ale nie było to trudne w prawie pustym wagonie. Cieszę się, że byłem jej świadkiem, mimo że to nie było nic wyjątkowego. Już tak mam, że czasem zachwycam się zupełnie prozaicznymi rzeczami.


To doprowadziło mnie do w sumie oczywistej konkluzji: chcąc uniknąć złych rzeczy, często można stracić szansę na doświadczenie dobrych.


#rozkminy #przemyslenia

Kup sobie potężne ochronniki słuchu jakbyś pracował na lotnisku, powinny załatwić problem z głośnością i zaczepiania przez ludzi. U mnie większym problemem od głośności jest ilość głosów, zjebany mózg próbuje je wszystkie wyłapac i zrozumieć.

Zaloguj się aby komentować

Chcialbym kiedys zobaczyć taką debatę w #warszawa z rozmodlonymi zielonoświątkowcami na Patelni xD

Ale wiem, że to się nie wydarzy, bo nie dzadzą Ci dojść do głosu i Cię skarcą za bycie ateuszem xD

Ale chłop mówi ciekawie. Jeśliby się zastanowić, to spora część ludzkiej historii to udowadnianie sobie nawzajem poprzez krew i pożogę, że moja religia jest lepsza niż twojsza.

#religia #ciekawostki #usa #przemyslenia

Czuję, że się starzeję i czuję różnicę wieku między mną (29 lvl rocznikowo) a ludźmi 5-6 lat młodszymi. Jeszcze jakiś czas temu myślałem, że te różnice po 20 i przed 30 to są niewielkie, ale jednak nie.


Rozmawiam czasem z moją dobrą koleżanką, 5 lat młodsza i widzę, że rok temu była zupełnie inna jak teraz. Dojrzewa jako kobieta z roku na rok. Często mówi "Lopez, miałeś rację z tym i z tym". Ostatnio mi powiedziała "między tobą a moimi znajomymi rówieśnikami to jest przepaść. Jesteś dojrzalszy, inaczej myślisz, dużo widzisz i rozumiesz"


W naszej ekipie trzymaliśmy się z chłopakiem kilka lat młodszym. My razem od kilkunastu lat, on z nami był od jakichś 3 (kuzyn ziomka, wkręcił go). Wiecie - ogarnięty życiowo, poukładany, te same hobby i wartości. Ale w tym roku zaczęły wychodzić pewne różnice, które poróżniły go z resztą ekipy. Taka niedojrzałość wynikająca z braku pewnych doświadczeń i niesłuchaniu naszych rad (na czym się przejechał, każdy z nas to wiedział, ale na klatę nie weźmie jak mężczyzna).


Mam 29 lat. Jestem singlem i tak się zastanawiam. Zanim kogoś poznam i sobie ułożę życie, to trochę czasu minie. Sam muszę poukładać pewne sprawy, zanim poczuję, że jestem na coś poważnego gotowy. Będę miał 30-31 lat i co wtedy? 22-23 latki to będą (a nawet teraz są) dla mnie małolaty. Idealny wiek 24-27 to "towar deficytowy". Starsze - nie bez powodu są często same, bo nie chcą lub nie potrafią zbudować relacji. Kobieta, która potrafi kochać i mieć plany na życie, nie jest singielką dłużej niż rok.


Moje obecne plany życiowe skupiają się na budowaniu wszystkiego tylko wokół siebie. Dom (dużo roboty do zrobienia), praca, samorozwój i tak dalej. Wolny czas spędzam z kumplami w męskim towarzystwie. Mam 2 dobre koleżanki i tyle.


Problem w tym, że zostałem wychowany w konserwatywnej i katolickiej rodzinie i te wzorce przyjąłem i zaakceptowałem i teraz czuję taką pustkę. Czasem czuję się jak bezwartościowy mężczyzna. Boję się, że jedyne czego w życiu się dorobie to wartości materialne. A to nie jest najważniejsze.


#gownowpis #przemyslenia #takaprawda #zycie #zycieismierc #zalesie

Wydajesz się rozgarniętym człowiekiem, więc być może już sam do tego doszedłeś, ale nie popełnij błędy wielu ludzi i nie bierz ślubu z miłości czy ze względu na jej urodę.

Upewnij się, że macie te same plany na przyszłość, wartości, wizję wychowania dzieci, lubicie podobne jedzenie, podobny sposób spędzania wakacji, tam sam format seksu.

Uczucia się buduje i pielęgnuje a nie znajduje jak dyszkę na ulicy.

Ja wziąłem ślub na 4 randce, po roku znajomości (ok 15 miesięcy).


Aaaa no i nie bój się otworzyć na inne nacje/kultury.

Zaloguj się aby komentować

Od jakiegos czasu zastanawiam sie nad hermetyzmem baniek informacyjnych w internecie. Ci co sie nie zaszczepili na covid są przeciwko Ukrainie, są antyuninijni i często katolikami anty LGBT, uchodzcy, propalestynscy, . Wiążą to jakos z patriotyzmem i są obwieszeni flagami Polski.


Z drugiej strony dokładnie odwrotnie. Najsmieszniejsze, ze poszczegolne tematy nie maja ze sobą nic wspolnego. Jakby nie mozna było np. byc zwolennikiem lgbt i sie nie zaszczepić Jedni i drudzy wyzywają się od debili.


#polityka #twitter #przemyslenia

moim zdaniem demokracja napedzajaca dwupartyjny system napedza tez taka polaryzacje i trybalizm, w sytuacji, kiedy o ulamki procenta rozgrywaja sie wybory, racjonalnym jest ciagnac w swoja jedyna sluszna strone z calej sily zeby nie wygral ten z drugiej strony. nie ma miejsca na niuanse, nie ma miejsca na roznice zdan - musisz byc w 100% z nami, albo jestes przeciwko nam. na hejto tez to oczywiscie bylo widac w ostatniej kampanii

Śmiem twierdzić, że taka polaryzacja to wynik celowego kształtowania opini publicznej przez wewnętrzne i zewnętrzne siły polityczne. Polaryzacja na linii polska konserwatywna (katolicka, narodowa) / progresywna (lgtb, unia) pochodzi ze środowsk popisu. Polaryzacja skrajna (anty Niemcy, anty szczepionki, anty ukraińcy) często jest wynikiem działań służb zagranicznych. Głównie rosyjskich, ale działalności służb innych krajów (np. USA) bym nie wykluczał - tutaj jednak jest to zbyt subtelne, żebym był w stanie znaleźć przykłady w którą stronę nas naginają.

Zaloguj się aby komentować

Zaraz wjeżdża mokate.

Mam taki mood, że moglbym zaprosić kogokolwiek na kawę.

Nawet Baraca Obame.

Miłego dnia 😊

#gutenmorgen #porannakawa #przemyslenia

7f4c50ab-ac0a-4ec7-9037-4dba8b775b52

Muszę przyznać, że ostatni sezon Ricka i Mortiego naprawdę mi się podobał. Nie był to może poziom poprzednich trzech sezonów, ale mimo wszystko był to nadal niezły sezon w porównaniu do dość przeciętnych albo wręcz kiepskich sezonów poprzednich. To daje nadzieje, że ostatnie dwa sezony będą naprawdę dobre.


#seriale #rickandmorty #kreskowki #przemyslenia

16d25e7d-06e3-4c7e-a1e4-3c7168a4fe48

Zaloguj się aby komentować

Tak sobie paczam na dziecioskład gier i zabawek, i w ogólnej ilości tego szajsu, najbardziej rzuca się objętość pudełek na gry i puzzle. Nawet jeśli zawartość nie jest zbyt imponująca w wielkość/mnogość elementów, typu najprostsze układanki, to karton musi być taki, że dobre 2/3 przestrzeni pozostaje puste.

Znalazłam dosłownie jedną serię puzzli, gdzie opakowanie jest adekwatnie małe do zawartości i nie zagraca to otoczenia. Z grami podobnie - większość pudeł służy głównie do przechowywania powietrza


#dzieci #zabawki #przemyslenia

a784740d-8686-42fa-837a-85f1bd7531e4

@moll mają tworzyć złudzenie wielkości, ot zabieg marketingowy, ale i tak nie przebije unifikacji pudełek, w niektórych sklepach internetowych, gdzie dostajesz np. słuchawki, w kartonie 20x30x10 xD

Zaloguj się aby komentować

Jestem ogólnie człowiekiem co se lubi wspominać że kiedyś to bylo ale jest rzecz za którą wybitnie nie tęsknie to jest palenie papierochów w domu, teraz to może się już tylko kojarzy z kompletną patolą. Po czymś takim papierochami waliło dosłownie wszystko, dywany, meble, ubrania itd. Takie mam przemyślenie po filmie "party przy świecach" mialem okazję obejrzec w hotelu z małżonką 😉 bo w sumie w starych filmach ładnie to jest pokazane. A film polecam, nie wybitny ale szlo się pośmiac. #przemyslenia #nostalgia

@b0lec a daj spokój z tym paleniem. Najgorsze, że na południu europy, nadal jest modne palenie w ogródkach restauracyjnych

@b0lec Byłem dopiero co za granicą, gdzie palenie w miejscach publicznych, w tym knajpach, jest normą. Kurłajapierdolę, nie mogłem sobie miejsca znaleźć. Baba siedzi z petem w ręku, obok niej dziecko próbuje jeść. A śmierdzi wszędzie. Cieszyłem się jak głupi z tego zakazu, choć byłem osobą palącą. Oby to nigdy nie wróciło.

Zaloguj się aby komentować

Gadam właśnie z moją kuzynką. Rozmowa zeszła na standardowy temat chłopy vs baby. Laska 24 lvl uważa, że kobiety sobie dziś radzą więcej niż mężczyźni. Skąd wie? Z d⁎⁎y, bo mieszka z rodzicami, studiuje i pracuje na 3/4 etatu umowa zlecenie. Co więcej, chłopaka nie ma od 1,5 roku, bo absolutnie każdego odrzuca z byle powodu, bo przecież ona jest piękna i wszystko może i w końcu znajdzie swój ideał - przystojny i bogaty. Nawet mi się jej nie chce tłumaczyć, żę


-Za 5-6 lat już nie będzie tak atrakcyjna dla mężczyzn jak dziś

-Po 30 całkowicie zacznie tracić atencję

-Większość jej koleżanek będzie w związku/małżeństwie, co oznacza samotność, bo chłop zawsze se kompanów znajdzie

-Bez chłopa nie ogarnie za wiele w domu, niewiele dźwignie

-Nikt w sumie nie zapewni jej bezpieczeństwa

-Nie utrzyma się finansowo (kobiety W WIĘKSZOŚCI są z mężczyznami, którzy zarabiają przynajmniej podobnie, najczęściej więcej). Pozdro tam wynajem kawalerki + wyżywienie i życie za jedną pensję


Wiecie. Chłop jak ma swoje mieszkanie, zarabia średnią krajową i ma 10 letni samochód, to jest zwykły chłop. Kobieta przy takich warunkach to jest Pani życia i businesswoman. Ale większość kobiet c⁎⁎ja ma i ma gówno do zaproponowania mężczyźnie.


Kobiety dzieci rodzić nie chcą, stałych związków nie chcą, ale chcą przywilejów, chcą rozrywek na koszt facetów, tylko przychodzi taki wiek, że wywieszana jest biała flaga. A tego można uniknąć.


Właściwie młodym kobietom wydaje się, że mężczyzna jest do zaspokajania ich potrzeb. I tak jest, dopóki nie przestaną być młode. Wtedy przychodzi moment, gdzie zaczyna się depresja i picie winka wieczorami.


No tak tej babskiej głupoty nie toleruję, żę c⁎⁎j xD Tak samo jak te wszystkie, co zaciążyły z arabami i murzynami i potem szukają ojca dla swoich bękartów. Dlaczego kobiety nigdy nie liczą się z konsekwencjami i liczą zawsze na miękkie lądowanie.


#p0lka #takaprawda #gownowpis #Przemyslenia #pieklokobiet #redpill #bluepill

@Lopez_ moja była zanim wpadła w jakieś towarzystwo chciała się kiedyś tam żenić i myślała o dzieciach. A że była podatna na wpływy z zewnątrz, to ktoś jej nagadał jakichś bzdur w które uwierzyła i nagle wszystko jej się odwidziało i zmieniła poglądy na takie jak twoja kuzynka. Koleżanki ją nauczyły, że musi mieć tindera, dzieci mieć nie chce i nie będzie mieć, i całą tą resztę bzdur.


Przeraża mnie krótkowzroczność kobiet. I nadal podtrzymuję, że najlepszym przyjacielem i towarzyszem mężczyzny jest jednak pies.

Zaloguj się aby komentować

Dziś w wieku 41 lat odszedł brat mojej żony.

Zostawił samotnych 2 synów i żonę.

9miesiecy temu wykryto, dziwną zmianę w jednym z płuc. To było 1 lub 2 stadium.

W międzyczasie rak przeszedł na kości, gardło i coś jeszcze.

Wiadomo, brak sportu, tytoń z Chin, kiepska dieta i wiele innych, ale profilaktyka mogła by mu podarować jeszcze kilka lat życia.

Badajcie się, lepiej wcześniej niż później.


Ps. Nie chodzi o wyrazy współczucia, żona zdążyła się z nim pożegnać 2 tyg temu a ja go ledwo co znałem, dbajcie o siebie za młodu, by na starość nie mieć spokój.


#przemyslenia

Badajcie się, taaa... No weź i se sam zbadaj, a lekarze też bardzo chętni robić diagnostykę, jak już objawy zaawansowanie, a i to nie zawsze. No czemu się nie badacie?

Zaloguj się aby komentować

Takie tam #przemyslenia


Więc był taki argument, że #homoseksualizm nie jest naturalny, więc nie powinno się go popierać.


Przykłady naturalnych zachowań w królestwie zwierząt, które są z cywilizacyjnego punktu widzenia po prostu karalne:


inb4 obligatoryjny wpis o #p0lka i jej bąbelkach w oparciu o w/w punkty, szczególnie jak konkubent (nie) dba o dzieci


Dawkins tłumaczy homoseksualizm z punktu widzenia ewolucji / dziedziczenia:

https://www.youtube.com/watch?v=IDmQns78FR8

Pointą jest:

  • mówi, że badania na bliźniakach pokazują, że orientacja jest dziedziczna, ponieważ łatwiej przewidzieć orientację drugiego bliźniaka jeśli są jednojajowe, aniżeli dwujajowe

  • a dlaczego tak jest? To już tylko hipotezy. Ergo podoba mi się ten, gdzie homoseksualizm jest de facto biseksualizmem ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#biologia

Słyszałem hipotezę, że osobniki homoseksualne mają stanowić pomoc przy wychowaniu potomstwa innych par w stadzie i są w tym jakby "bezpieczne" ponieważ nie mają interesu aby szkodzić cudzemu potomstwu, bo same nie dążą do rozrodu.

@wielkaberta może nie do końca na temat ale przypominam, że całowanie ziomka na dobranoc nie jest aktem homoseksualnym. Często pomijany ale bardzo ważny fakt.

@wielkaberta O tak, pieprzenie o naturalności. Po pierwsze, argument "naturalności" nie ma odniesienia do naszego społeczeństwa technicznego bo złamaliśmy każdą możliwą zasadę, jaką się dało. Pozwalamy przeżyć osobnikom słabym, leczemy różne schorzenia, opiekujemy się starszymi osobnikami często nawet kontrowersyjnie przedłużając niezbyt komfortowe życia. A do tego, pośród ssaków jest wiele przypadków zachowań homoseksualnych. Jest nawet cała strona na wikipedii poświęcona tym przypadkom.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualne_zachowania_zwierz%C4%85t

@Jarasznikos

>Po pierwsze, argument "naturalności" nie ma odniesienia do naszego

Pointą moją było, że używanie tego argumentu jest chybione. Jeśli zrozumiałeś to inaczej to wyłącznie moja wina, e.g.:

  • Po pierwsze, odwoływanie do natury jest złe, bo natura jest brutalna / chaotyczna

  • Po drugie, to zjawisko występuje w naturze.

więc to jest podwójnie chybiony argument.


Akurat odnoszenie się do natury to miecz obosieczny. Są dobre i złe strony. W sumie tych złych jest więcej.


Ale z dwoma punktami to trochę nie teges:

>Pozwalamy przeżyć osobnikom słabym,

Akurat są różne zjawiska wśród zwierząt stadnych gdzie przynajmniej towarzyszą rannym osobnikom.

Ponadto mrówki potrafią doraźnie pomagać.


>często nawet kontrowersyjnie przedłużając niezbyt komfortowe życia

Nie wiem na ile Stephen Hawking cierpiał, ale technologia i medycyna pozwalała mu funkcjonować i komunikować się. Jego wkład w astrofizykę był potężny jak i medialne promowanie tej dziedziny w kulturze.

Zaloguj się aby komentować

Co jakiś czas mam na reddicie, zwłaszcza z okazji jakiejś rocznicy, dyskusje w której zbierają się apologeci komunizmu i stosują różne zagrywki.


Spora część to oczywiste skurwiałe onuce: nic się nie stało, a jak się stało to ofiary zasłużyły, a nawet jak nie zasłużyły to tow. Stalin/Mao/Kim/Che/itp/itd wielkim strategiem był.


Ale pojawiają się też różnorakie osoby które nie próbują bronić oczywistych bydlaków, ale jadą z płytą: to nie był rzeczywisty komunizm! To jest oczywiście łatwe do walki merytorycznej, bo sami przyznają najczęściej, że to system utopijny itp, ale dopiero dziś dotarło do mnie że w tym całym zdaniu brakuje jednego motywu po przecinku - jak najprościej to podsumować.


Oczywiście, że to był rzeczywisty (real) komunizm - w końcu istniał w rzeczywistości! A to o czym oni próbują gadać, to komunizm urojony (imaginary) - nie różniący się w sumie niczym od uniwersum jakiegoś Warhammera, LoTRa czy Warcrafta: ktoś sobie wymyślił jakąś historyjkę, powstały jakieś książki, nerdy sobie dyskutują o tym gdzieś w piwnicach albo internetach i wszystko byłoby dobrze, gdyby tylko niektórym ich bajeczki nie wjeżdżały za mocno na rzeczywistość xD


#przemyslenia #polityka #komunizm

A kibuce, tfu, żydowskie? Komuna.


W założeniu komuny, np też trockistów, rządzić miały rady, kolektyw. W sumie nie trwało to długo, jeśli w ogóle.

Zaloguj się aby komentować

Oglądając filmiki z różnymi sytuacjami na drodze, wpadła mi taka myśl, że jeśli kierowcom, którzy znacznie przekraczają prędkość z automatu byłaby klepnięta wina za spowodowanie wypadku, to ludzie jeździli by wolniej - nie mówię, że zgodnie z przepisami, ale wolniej.

Chodzi mi trochę o to, że jak ktoś znacznie przekracza prędkość, to jest to celowe i świadome łamanie prawa, które może prowadzić do tego, że ktoś niecelowo i nieświadomie nie ustąpi Ci należytego pierwszeństwa.

Od razu dodam, że nie uważam, aby znacznym przekroczeniem prędkości była jazda 60km/h w zabudowanym, a powiedzmy przekroczenie prędkości o np. 30km/h.


#samochody #przemyslenia #luzneprzemyslenia

@HmmJakiWybracNick Przy każdym większym przekroczeniu prędkości które można udowodnić powinna być z automatu współwina, podobnie z innymi wykroczeniami. Najbardziej mnie mierzi wyprzedzanie na skrzyżowaniach

Zaloguj się aby komentować

5 tygodni temu rzuciłem palenie. Nie ciągnęło mnie na początku i dalej nie ciągnie do tytoniu. Na samą myśl o dymie w płucach zbiera mi się na wymioty. Po takim czasie mój węch zaczął powoli odzyskiwać swoją siłę i teraz osoby palące mi śmierdzą. Ostatnio ziomek siedział w aucie po zapaleniu szluga i czułem ten smród. Jak paliłem, to oczywiście nie czułem, że ktoś przed chwilą kopcił. Dodatkowo, "świeży dym" z fajki jeszcze niedawno mi pachniał, obecnie mi już przeszkadza. Samej nikotyny też nie potrzebuję - nie myślę o pójściu w elektryki czy tym podobne rzeczy. Sam elektryk to ogólnie syf, poza tym ma słodko-mdlący smak i też chce się po tym rzygać.


Jest tylko jeden problem. Dopamina. Tego mi brakuje. Papieros był dla mnie odreagowaniem od stresu, a czasem także takim rytuałem na wyluzowanie i "chwilę dla siebie". Jestem ADHDowcem, więc naturalnie odczuwam częstą potrzebę, by zrobić sobie zastrzyk dopaminowy. U mnie tę dopaminę reguluje sport, trenuję nawet 5x w tygodniu. Poza tym jest tego mało - lato brzydkie, więc nie spędziłem na razie sporo czasu nad jeziorem (co kocham), no i z nikim się nie umawiam ani nie piszę (w sensie z kobietami, bo kumpli mam), więc nie podbijam sobie poza wysiłkiem niczym tej dopaminy.


Tęsknię tylko i wyłącznie za tym, że mogłem sobie pojechać nad rzekę na widok, kupić colę zero i odpocząć. Wypalić 2-3 papierosy, napić się zimnego picia, popatrzeć na krajobraz, zadzwonić do kumpla czy siostry i tak czas leciał. To mnie realnie odstresowywało. A w moim życiu jest sporo stresu i nie mam dokąd uciec w tym momencie.


Cały czas mam przed oczami słowa, które wypowiedziałem pewnego dnia w swojej głowie - "Szczęśliwi ludzie nie palą". I coś w tym jest.


#epapierosy #papierosy #zdrowiepsychiczne #psychologia #gownowpis #przemyslenia

@Lopez_ dalej możesz to robić. Wizja wypicia coli zero nad rzeką i telefon do kogoś bliskiego w trakcie jej picia, sama w sobie jest wystarczająco pełna i kusząca. Wcale nie trzeba dorzucać do tego fajek.

@splash545 No i tak robię. Tylko ta cola zero to był dodatek do papierosa. Żeby popić i przepłukac suche gardło. I żeby nie został smak tytoniu. Papieros był tu aktorem pierwszoplanowanym. No i cola nie odstresowuje. A papieros jednak zbijał ciśnienie.

@Lopez_ papieros odstresowuje - właśnie to masz wyryte w psychice przez nałóg, a jest to zwykłe kłamstwo. To znaczy, faktycznie, papieros odstresowuje lecz jedynie w sytuacji kiedy jesteś uzależniony. Organizm domaga się nikotyny bo jest od niej uzależniony i domaga sie jej co chwile taki to nałóg, pod wpływem stresujących sytuacji domaga się jej bardziej. Gdy ją dostarczysz paląc to faktycznie jest mniej stresu bo masz zbity głód nikotynowy. Dołączasz do tego fajne okoliczności przyrody, rozmowę z kimś bliskim i takie combo faktycznie Cię rozluźnia na różnych poziomach. Masz to wryte w głowie i nie tak łatwo się tego pozbyć, lecz gdy to sobie uświadomisz to serio po jakimś czasie możesz dojść do wniosków, że wcale ten papieros nie jest potrzebny do odstresowania.

A papieros jednak zbijał ciśnienie.

Jak masz ciśnieniomierz to spróbuj sobie zmierzyć ciśnienie przed paleniem i od razu jak skończysz palić. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Tzn nie rób tego bo już nie palisz. xd ale chyba się domyślasz co by wyszło.

@splash545 @tschecov


Napiszę jeszcze, że po rzuceniu palenia poprawiło mi się libido. A pewnie będzie się to odblokowywać jeszcze dalej. Impotentem nie byłem, ale zauważalnie zmniejszył mi się popęd i rano też nie "czułem się" tak jak powinienem.


Teraz to w głowie znowu jak u młodego samca i fizycznie też różnica, co najmocniej widać rano.

Zaloguj się aby komentować