#heheszki #czarnyhumor #gorale #zakopane #dutki #pieniadze

#heheszki #czarnyhumor #gorale #zakopane #dutki #pieniadze

Zaloguj się aby komentować
Zastanawiam się jak ci ludzie żyją w dużych miastach xD W tej chwili koszt mieszkania ok 55m2 to jakieś 600k. Do tego dochodzi dobre 100k na remont, co daje nam 700k.
Przy wkładzie własnym na poziomie 21 %, rata kredytu to ok 3700 zł. Przy czym, para musi zaoszczędzić aż 145k mieszkając do tej pory na wynajmie, więc bez pomocy rodziców wydaje się to fikcją, no ale dobra.
3700 zł + ok 900 zł czynsz z rachunkami to 4600 zł. Tyle trzeba płacić co miesiąc za mieszkanie przez X-lat, które jest rzekomo twoje.
Mówimy tu o pakiecie "minimum" dla pary 2+1, a więc dwójki ludzi, którzy chcą mieć dziecko. Najpierw muszą uzbierać po +70k na łebka, a potem płacić 4600 zł miesięcznie, żeby mieć gdzie spać XD Oczywiście cena nieruchomości nie jest brana ze ścisłego centrum, a raczej obrzeżnych dzielnic.
W sytuacji, gdy ktoś ma dwójkę dzieci, ma przesrane, bo musi być chyba dyrektorem w firmie lub handlowcem w bardzo dochodowej branży, opcjonalnie lekarzem lub dobrym adwokatem (to jest bardzo konkurencyjna branża).
Weźmy sobie taki związek: Strażak i nauczycielka. Nie sa to złe zawody. Taki strażak zarabia z 6k. Ale 2300 zł musi oddać na mieszkanie. Zostaje mu 3700 zł. Minus koszty wyżywienia, paliwo, wydatki na dziecko (same 800+ nie pokryje wszystkiego) i chłop się musi martwić, czy naprawi auto, lub ma dylemat czy iść do dentysty w tym miesiącu czy kupić sobie buty XDDDDDDDD
Wegetacja. Branie kredytu na mieszkanie powyżej 40m2 we dwójkę, to trzeba zarabiać we dwójkę jakieś 18k, żeby wyżyć. Ile osób tyle zarabia, rynek pracy weryfikuje. Zwykłych ludzi jest jednak więcej niż zamożnych. Nie tylko programistów czy inżynierów, ale też: specjalistek ds kadr i płac, pielęgniarek, nauczycielek czy strażaków, policjantów, urzędników czy elektryków. Ich zawody są też potrzebne.
W obecnej chwili zarabiam niewiele mniej niż ten strażak, a jeszcze mogę podnieść sobie w robocie progi premiowe. I powiem tak - mam własne mieszkanie w części domu (do remontu co prawda), ale przy moich obecnych zarobkach na poziomie 5300 zł nie ruszam nawet tego i siedzę u starych i oszczędzam, bo za rok-półtora jak zmienię pracę na lepiej płatną, to wtedy dopiero się wyniosę (w mojej branży doświadczenie jest jak złoto, a ja mam 28 lat i obecnie fajną pracę pod kątem zdobywania go). Nie wyobrażam sobie, żebym musiał sobie liczyć grosz do grosza każdego miesiąca i żreć żarcie z promocji z Biedronki albo tankować do połowy auto lub nie wyjść na piwo z kumplami w sobotę. A ja żyję w mieście 100k ludzi, a nie Gdańsku czy Krakowie.
Pytanie brzmi - jak ci ludzie żyją?
#nieruchomosci #pieniadze #zycie #takaprawda #gownowpis #przemyslenia
Całe życie na kredycie. Pół życia nie brałem ani jednego kredytu i tak zamierzam przeżyc kolejną połowe :).
Też się zastanawiam jak ci ludzie żyją, mam kredyt 2% (rata zaledwie 2500), pensję programisty + żona coś dorzuci, a i tak do niedawna udawało nam się przepieprzyć cały hajs na same ważne rzeczy. Na wakacjach nie byliśmy.
Opłaty mamy znacznie wyższe, bo mamy dom, ale kurde faja, dopiero po moim przejściu na jdg stać nas na jakieś remonty
Zaloguj się aby komentować
A wy co? Dalej dla tego Janusza za najniższą krajową? Tak się zarabia!
Orlen ujawnił zarobki członków zarządu w 2024 r. Były prezes Daniel Obajtek, który w ubiegłym roku przepracował w firmie jeden miesiąc, zarobił ponad 650 tys. zł. Odchodząc z firmy, zainkasował ponad 1 mln zł odprawy. Największa polska spółka ujawniła zarobki pozostałych członków kierownictwa, a także wyniki finansowe, które okazały się dużo gorsze od tych z 2023 r.
Obecny europoseł, który w ubiegłym roku przepracował w firmie jeden miesiąc, zarobił ponad 650 tys. zł, czyli jego dniówka (biorąc pod uwagę 31 dni) przekroczyła 21 tys. zł. To nie wszystko, odchodząc z firmy, zainkasował ponad 1 mln zł odprawy.
#obajtek #orlen #zarobki #pieniadze #polityka https://www.fakt.pl/pieniadze/daniel-obajtek-w-orlenie-650-tys-zl-za-miesiac-pracy-1-mln-odprawy/4jh8vcp
Zaloguj się aby komentować
#nieruchomosci
#mieszkanie
#memy
#januszebiznesu
#deweloperka
#pieniadze
#pracbaza
#patodeweloperka

Zaloguj się aby komentować

Korzystający z polis na życie Polacy czasem zostają z niczym, gdy sądzą, że należy im się wypłata. To niekoniecznie kwestia strategii "zaprzeczaj, opóźniaj, broń się" ze strony ubezpieczycieli. Wina często leży po stronie samych ubezpieczonych.
Polacy dość często korzystają już z...
W moim mieście otworzyli nową pizzerię. Sieciówka, nazwy nie podam. Miasto średniej wielkości. Dużych perspektyw tutaj nie ma. Jak zarabiasz, to albo własny biznes, albo handel B2B w regionie, albo jesteś inżynierem w tym przemysłowym mieście lub pracujesz zdalnie.
Ceny? 45-55 zł za pizzę włoską. Koszt wytworzenia jest śmiesznie niski. Taka pizza w piecu robi się krótko, zawiera ledwie kilka składników. Może i droższych niż najtańszy ser, ale przy średnicy 32 cm i włoskim stylu tworzenia placka, nie jest tego nawalone jak w przypadku amerykańskich "pizzo-zapiekanek".
Dlaczego w Polsce tak przepłacamy za jedzenie? Gdyby obliczyć marżę na pizzy, jest ona gigantyczna. Za 45-55 zł w tym mieście można zjeść polędwicę wieprzową z talarkami i miską sałatki ze świeżych warzyw lub 2 daniowy obiad. Tutaj koszt produktów, jak i samej pracy personelu i przyrządzenia jest nieporównywalnie wyższy. Pizza włoska w piecu robi się max kilka minut.
Przy najprostszej pizzy wystarczy ciasto, sos pomidorowy, ser i oregano. 3 minuty i gotowa. Mimo to kosztuje ona 44,99.
Polacy absolutnie nie są świadomymi konsumentami. Czy ich stać? Naturalnie ich nie stać w dużej ilości przypadków na taki wydatek. Ale chodzą, bo nie chcą pokazać, że nie mają. Chodzą, bo nie chcą być gorsi od tych na zachodzie. Chodzą, bo nie chcą sobie odmawiać jakiejkolwiek przyjemności w tym kraju, w którym tyle ich dobija.
Dla przykładu: Koszt takiej pizzy w Niemczech to jakieś 50-60 zł, do 70 zł. Przy zarobkach kilkukrotnie wyższych. Fajny przykład pizzerii z Hamburga (porównujemy to do miasta, będącego na jego tle pipidówą), gdzie identyczna Margherita kosztuje 51,60 zł. Czyli tylko o jakieś 6,60 zł drożej XD
Patologia.
#pieniadze #biznes #heheszki #januszebiznesu #gospodarka #ekonomia #gownowpis #gastronomia #przemyslenia #jedzenie
ale chłop ma rację, że ceny gastro w PL pojebało. Also, mam na osiedlu 2 bardzo smaczne pizzerie i tutaj płacę 35-45 za pizzę. Także jeśli gdzieś jest 50+ to najzwyczajniej w świecie jest drogo ( ͠° ͟ʖ ͡°)
@Lopez_
Czy wyjdzie taniej w chacie?
Na pewno, jeśli polecisz nieco hurtem. Bo robić jedną pizzę to jest potężna strata energii i aż szkoda. Już dwie zrobić jest lepiej.
>Przy najprostszej pizzy wystarczy ciasto, sos pomidorowy, ser i oregano. 3 minuty i gotowa.
Z c⁎⁎ja spadłeś jeśli nie z byka. Włoską pizzę? Nie pisz o robieniu pizzy jak się nie znasz.
Mrożonej pizzy nie zrobisz w 3 minuty.
Samemu zrobić na chacie, to jednak wydatek jest w postaci eksploatacji prądu / gazu + własny czas.
piekarnik z niczego się nie nagrzeje, tu już nagrzanie kamienia to wydatek w cebulionach za prąd. Lub też grill gazowy czy też takie "spirale" elektryczne pod kamień
czas na przygotowanie: Zarobić ciasto z 1kg mąki i dzielić to na 5 porcji, potem zapakować w naoliwione pudełka do lodówki na minimum 48 godzin do 2 tygodni to między 30 min - 1 godzine
część imprezy spędzasz na przygotowania i żonglowaniu między upieczonym plackiem,a przygotowywaniem kolejnej
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #pieniadze #szczescie #lody #hejto30plus (bo dzisiaj za złotówkę nie kupisz loda)

Rożek za złotówkę, a potem weszły takie większe, w srebrnym papierku, za bodaj 1,80 zł, ale conajmniej dwa razy taki duży jak tamten i miał taki fajny wafelek, który wraz z rozpuszczaniem się zawartości nasiąkał, zmieniając się z kruchego w gumowaty.
Zaloguj się aby komentować

W remontowym gmachu Banku Gospodarstwa Krajowego w Warszawie znaleziono niewielką, idealnie płaską płytę marmurową. To matryca do produkcji fałszywych banknotów z czasów II wojny światowej.
łyta ma boki o długości 18 i 19 cm oraz 4 cm grubości. Na jednej z płaszczyzn widnieje asfaltowa grafika...
Macie jakieś patenty na wyczyszczenie takich zaśniedziałych miedziaków?
#pytanie #pieniadze #czyszczenie


Zaloguj się aby komentować
Trampek resetuje giełdy - nowe, nie znałem xD
#gielda #pieniadze #usa
Zaloguj się aby komentować
Ostatnio zrobiło się dużo hałasu o to, że Mentzen powiedział, że studia powinny być płatne. I powiem tak - nie zgodzę się. tym. Nie jestem zwolennikiem nadmiernej prywatyzacji.
Ale tu pojawia się pytanie. Właściwie, to po co mamy utrzymywać stos kierunków na studiach dziennych, które są często zbędne? Nie bardzo rozumiem dlaczego z budżetu mamy utrzymywać masę wykładowców i płacić za program na takich kierunkach jak Kulturoznawstwo,Europeistyka,Administracja,Turystyka i inne cuda.
Ja magisterkę robiłem zaocznie. Czyli płatnie. Wiecie po co? Żeby pracować, zdobywać doświadczenie i edukować się w tym samym czasie. I to było dobre rozwiązanie.
Ogólnie nie widzę sensu płacić podatków na to, by komuś przedłużać młodość. Postudiuje 5 lat jakieś gówno i potem wyjedzie za granicę lub pójdzie klepać do korpo coś, czego się i tak nie uczył na żadnym uniwerku. Zbędne wydatki po prostu.
#edukacja #studbaza #pracbaza #pieniadze #gospodarka
Zaloguj się aby komentować
ech straciłam koleżanke bo oczywiście pokłóciłiśmy się o hajs ( ͡° ʖ̯ ͡°) aczkolwiek ja nie bede odpuszczac, bo tysiak drogą nie chodzi a ona mysli, ze jej odpuszcze
#pieniadze
@jmuhha ej ej ej- jak ona od ciebie pożyczyła i teraz się miga od oddania to nie jest żadna kłótnia o hajs, tylko próba odzyskania twojej własnej kasy i wina jest tylko po stronie tej cwaniary- nie masz się po co czuć źle. Inna sprawa, że to jest idealna odpowiedź na to, czemu ja o kasie z nikim nigdy nie rozmawiam, a już z pewnością nie pożyczam. Nie dam, bo nie mam, a nawet jakbym miał to nie dam, bo potrzebuję i spierdalaj, bo siebie jednak w tym równaniu stawiam wyżej od innych. Chcesz pożyczać, proszę bardzo- tu jest bank, tam jest bank, a tam dalej jeszcze jeden, idź do nich, podpisz umowę i spokojnie spłacaj razem z odsetkami, a nie licz na frajera, który ci da kasę na piękne oczy, a potem będzie bujanie się i słuchanie "oj tam oj tam noooo może kiedyś no co ci tak się spieszy", ja ci żadnej kasy na krzywy ryj, albo żyrowania kredytów sponsorował nie będę. Z bankiem nie będzie takich gierek- nie zapłaci, elo, pójdzie kara, blokada konta, albo windykacja. Tylko właśnie z dokładnie tego powodu ona przyszła do ciebie
Zaloguj się aby komentować
Ja pi⁎⁎⁎⁎le co to jest za plaga. Przyjaciółka różowej wy⁎⁎⁎⁎la ponad 70 k bo przyjaciółka jej poleciła piramidę finansową. Laska miała kasę na start w życiu ale koleżaneczka poleciła jej niby inwestycje życia. Nie dociera to do mnie w ogóle co ona zrobiła i jak można być takim deklem. Przecież tyle się teraz mówi o tych wszystkich pseudo platformach. Brak słów..... Jeszcze pożyczyła od mojej 3 k. Cieszę się z każdej zaoszczędzonej sztówy a tu takie rzeczy.
#piramida #pieniadze #inwestycje #ciekawostinwestycyjne #bitcoin

Zaloguj się aby komentować
Mieliśmy na Hejto sporo dyskusji odnośnie targowania się. Widziałem opinie, że "to cebula", że "po co", że "albo Cię stać albo nie".
Tymczasem wczoraj pobiłem swój życiowy rekord kupując dobry samochód za 45% ceny z ogłoszenia. Mało tego, dostalem w gratisie komplet opon zimowych na alufelgach.
Jak do tego doszło? W grę weszło kilka czynników:
-samochód był długo wystawiany na niepopularnym portalu, przez co nie było oddźwięku;
-jego konfiguracja jest mało pożądana na rynku wtórnym (czego nie było widać w lakonicznym ogłoszeniu);
-właściciel już dawno zakupił drugie auto a tego chciał się pozbyć z podwórka;
-trafiłem po prostu na fajnego człowieka.
Całość negocjacji odbyła się w bardzo sympatycznej i kulturalnej atmosferze. Nawet rano dostałem od Pana sms, żebym uważał jadąc do pracy, bo jest ślisko.
Nie bójcie się rozmawiać bo odpowiednimi argumentami można wiele osiągnąć. Bywają różne sytuacje, nie raz ktoś chce się po prostu pozbyć przedmiotu.
Oczywiście trzeba pamiętać, że gdy druga strona nie chce negocjować należy odpuścić.
#pieniadze #motoryzacja #samochody
@CoryTrevor ja kupiłem mieszkanie 60kpln taniej niż było wystawione
Po prostu nie miałem tylu pieniędzy a typ myślał że się targuję i jeszcze dorzucił w cenie miejsce parkingowe
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Gadam z jedną znajomą, co zostawiła chłopa. Dlaczego? Krótka sprzeczka i księżniczka ma takie powodzenie, że nie wykorzystał swojej szansy. Chłop życiowo, a ona praca dorywcza i studia, generalnie to co dawała to "siebie".
Ostatnio cwiczę na siłce i słysze rozmowy 2-3 Julek na temat tego, że "wymieniają chłopaków na lepsze modele" i jakie mają wymagania. I kim są? Karynami z taśmy produkcyjnej xD
Inne przykłady to relacje moich ziomków ostatnio i moje prywatne doświadczenia pod tym kątem, że łatwiej o seks niż związek, a baby chcą głównie doświadczać, przeżywać i się bawić.
Jakie to marne. Dla mnie ideał życia i niedoścignione marzenie to życie niczym z "Ojca Chrzestnego" (bez elementu przestępczości) - rodzinny biznes, dom, kilkoro dzieci, wierna żona będąca podporą dla męża i duży nacisk na wychowanie, edukacje synów i przygotowanie ich do przejęcia po mnie schedy. Do tego gro lojalnych ludzi i kontaktów.
I tak żył mój dziadek (poza biznesem, był adwokatem) - świetny zawód, kasa, dużo znajomości, wielu oddanych mu przyjaciół, rodzina blisko siebie w której był autorytetem i numerem 1 w hierarchii wręcz. Do tego dążę, ale na razie to co mam, to kontakty biznesowe budowane w pracy + grupę przyjaciół od nastu lat na dobre i na złe i jakieś perspektywy zawodowe + dom rodzinny (już duże mieszkanie w nim w spadku) więc jakieś fundamenty są.
A o czym marzy kobieta? Podróże, imprezy, drogie ciuchy i gadżety, krótkie relacje, niezobowiązujący seks, brak zobowiązań i dzieci oraz odpoczynek. Nic nie daję, dużo biorę.
Moje trzy ciotki - wykształcone, towrazyskie, ale przy tym wierne przy mężach, rodziły 2-3 dzieci, zajmowały się domem i wspierały ich, pomagając budowac ich biznesy i pracując razem z nimi na sukces rodziny. I dziś żyja tak, jak ja marzę żyć. Ale to nie jest to pokolenie...
To się w pale nie mieści jak się rozjechały oczekiwania w społeczeństwie xDD Social media, feminizm i mainstream wyparł babom mózgi.
#zalesie #logikarozowychpaskow #p0lka #takaprawda #gownowpis #biznes #przemyslenia #pieniadze #revoltagainstmodernworld
Pokolenie zahaczone covidem to moim zdaniem odpad ludzki, wiadomo nie wszyscy ale bardzo wiele osób.
W sumie żeśmy sfarcili tym, że na UA wojna i mieliśmy napływ siły roboczej bo w innym wypadku już teraz byłyby poważne braki kadrowe, nowe i westycje już zmagają się z problemami ze znalezieniem ludzi.
Co do samych kobiet to niestety mam w otoczeniu młode sztuki i jestem w szoku jak noe wiele trzeba by teraz taką zaliczyć...
Niestety wzorce z niebieskiej platformy i youtuberzy wbijają im do głowy, że kasa leci z nieba.
Jeszcze póki jest się młodym i głupim to najmniejszy problem gorzej jak taki ściek dorośnie do 30-tki na garbie rodziców i zacznie kleić, że jest mniej więcej tam gdzie normalni ludzie w wieku 17-20 lat, nic swojego, grosze na koncie i tatuaż albo jakiś kolczyk w pępku i tyle z dorobku życiowego, nawet znajomości się pokończą bo te same ameby porozchodzą się w swoje strony albo skończą z dzieciakami
Dla mnie ideał życia i niedoścignione marzenie to życie niczym z "Ojca Chrzestnego" (bez elementu przestępczości)
to był dosyć istotny element tego życia, tak pochopnie bym go nie odrzucał xD
Trochę się zgodzę, bo dużo bab ma teraz siano w głowie, ale jednak tych normalnych też jest całkiem sporo. Nie wiem, może po prostu te puste bardziej dostrzegamy, tak jak widzimy pojebaną młodzież w większości, a przecież też jest dużo fajnych młodych ludzi.
Zaloguj się aby komentować
System pruski w edukacji jest jedną z najgorszych rzeczy w Polsce. Nie żartuję. Całkowite podporządkowanie i budowa "idealnego ucznia", to prosty przepis na tłumienie talentów w ludziach i dyskryminowanie tych, którzy mają pasję i są dobrzy z 1-2 rzeczy, na rzecz czwórkowo-piątkowych ocen ze wszystkiego.
Pamiętam ze szkoły ludzi, którzy mieli swoje zainteresowania, ale byli ciężcy. Wynikało to z różnych powodów - czasem sytuacja w domu, a czasem po prostu ich temperament i osobowość (osoby nadpobludliwe z ADHD, lub przeciwnie - nadmiernie wycofani, ale potrafiący cuda w jednej dziedzinie).
Szkoła miała ich totalnie w d⁎⁎ie. A wręcz ich gnoiła i pokazywała jako antyprzykład. Przykładem byli ludzie nijacy. Ci, cio uczyli się dobrze ze wszystkiego, ale nie byli wybitni z żadnego konkretnego zagadnienia. Potem tacy skończyli co prawda dobre studia, ale zostali etatowcami w korpo i w sumie dziś żyją jak totalne npcty. Nie pamiętam, by mieli jakiekolwiek "zajawki", poza kilkoma wyjątkami.
Pamiętam za to osoby, które były bezgranicznie oddane temu co robią. Jeden świetnie rysował, drugi był za⁎⁎⁎⁎stym sportowcem, trzeci potrafił majsterkować i tworzyć coś sam z siebie, wszystko naprawić w młodym wieku, jeszcze inny miał dar do przekonywania ludzi, rozmawiania, prezentowania czegoś, kolejny interesował się modelowaniem, samolotami, mechaniką.
Jak patrzała na nich szkoła? Wycofany zjeb, co sobie bazgra, potencjalny robol do zawodówki, klasowy cwaniak i miglanc-bajerant i duże dziecko od samolocików XD Mniej więcej tak to wyglądało i wygląda. Oczywiście ten ze średnią 4,8 to był zaś ten co COŚ OSIĄGNIE. Bo bez paska na dyplomie NIC NIE OSIĄGNIESZ. Tak samo jak bez zachowania wzorowego NIC NIE OSIĄGNIESZ.
Pierwszy kierunek studiów kończyłem nauczycielski. Nieistotne jaki. Pamiętam moje praktyki w szkole. Jako były zawodnik sekcji bokserskiej robiłem jeszcze wtedy obowiązkowy wolontariat w klubie jako asystent trenera. Tytułem wstępu.
Najbardziej dotknęła mnie sytuacja, kiedy jeden chłopak z 6 klasy podstawówki sprawiał duże problemy wychowawcze, lubił wchodzić w bójki, ale generalnie nie był patusem, wynikało to z jego gorącego temperamentu i (z tego co pamiętam) brak silnej, ojcowskiej reki. Miał jedną zaletę - był utalentowany sportowo i szybko przyswajał zdolności manualne. Zapytałem pedagog, czy nie warto wysłać go na jakiś sport, szczególnie sporty walki. One wyciszają, uczą pokory, uczą godzić się z porażką, uczą dążenia do celu.
Wiecie co mi baba odpowiedziała? On ma ADHD, nie ma co gdzie wysyłać, to byłaby nagroda dla tego debila, jego trzeba trzymać krótko w domu pod kluczem aż się nauczy XD Witki opadły. W tym momencie miałem ochotę jej zdzielić dziennikiem w łeb. Dlaczego? Bo sam jako dziecko byłem bardzo nadpobudliwy z problemami wychoawczymi i moje pasje wyprowadziły mnie na szerokie wody, a stało się to mniej więcej od końca gimnazjum/liceum. Późno.
Stare pokolenie nauczycieli było dumne wówczas, gdy ktoś miał dobre oceny a potem studiował oklepane kierunki typu Biologia, Filologia Polska itd. Fizjoterapia i pokrewna była uwazana za gorszy kierunek dla tych, co byli za słabi na bycie lekarzami (dobry fizjo masakruje wiedzą i umiejętnością rozwiązania problemów 90 % ortopedów także pozdro xD)
Utkwiło mi w pamięci kilka przykładów tego jak to się skończyło. Jedna piątkowa Anka skończyła Politechnikę, bo tak wytresowała ją szkoła, a po niej poszła na AWF, bo stwierdziła, że to sport i praca z dziećmi i młodzieżą był jej pasją, ale szkoła i rodzice raczej inaczej widzieli jej przyszłość.
Jeden chłopak uchodzący za klasowego pajaca po kilku latach doświadczenia w handlu i z dużym powodzeniem obecnie prowadzi własną firmę. Jeden kończył odpowiednik ASP w Wielkiej Brytanii, w szkole wyciągał średnią max 4,0-4,2 i to w gimnazjum XD Inny trójkowy nerd jest obecnie automatykiem. Jeszcze inny miał również smykałkę do biznesu i z kuriera w młodym wieku obecnie sam ma kilka busów i zatrudnia ludzi jako firma przewozowa, bo łatwo nawiązywał również kontakty.
A kilka piątkowych uczennic i uczniów, które znam - klepanie faktur w korpo, praca w urzędzie, nauczycielki polskiego/angielskiego albo finalna emigracja, bo brak pomysłu na siebie.
Życie zawodowe i ogólnie dorosłe brutalnie weryfikuje to czego uczy szkoła. Szkoda tylko, że gro osób żywcem pochował system i sfrustrowani nauczyciele pracujący za 4k miesięcznie. Często z bólem d⁎⁎y o to, że ojciec jakiegoś dzieciaka zarabia 10k jako spawacz albo mechanik z własnym warsztatem a nie kończył dziennych studiów, a podjeżdża autem o wartości dwuletniej pensji nauczyciela xD
#gownowpis #przemyslenia #takaprawda #edukacja #szkola #studbaza #pracbaza #praca #pieniadze #biznes #zycie
@Lopez_ mój przykład. Ja zawsze miałem różne problemy w nauce. Miałem słabą pamięć do dat, nazwisk, wzorów. Ciężko mi było zapamiętać cokolwiek. Nie wiem, przykład nauka miesięcy na pamięć, tabliczki mnożenia. Czy nauka języka, no nie byłem w tym zbyt bystry, moja średnia ogólnie to przez całą szkołę było jakieś 3.5. Ale lubiłem elektronikę, rozumiałem fizykę i jakoś to szło. Majsterkowalem dużo, robiłem modele etc. W szkole byłem debilem ale teraz pracuje w międzynarodowym korpo i siedzę w jednym z najtrudniejszych projektów. Programuje automatykę dla komputerów pokładowych na różnych urządzeniach już nie mówię jakich. Noo muszę przyznać że nie jestem szczęśliwy ale warunki pracy są dobre. Może kiedyś to zmienię ale jeśli któryś z moich dawnych nauczycieli by to usłyszał to chyba by mu głowa eksplodowała.
Przykładem byli ludzie nijacy. Ci, cio uczyli się dobrze ze wszystkiego, ale nie byli wybitni z żadnego konkretnego zagadnienia. Potem tacy skończyli co prawda dobre studia, ale zostali etatowcami w korpo i w sumie dziś żyją jak totalne npcty. Nie pamiętam, by mieli jakiekolwiek "zajawki", poza kilkoma wyjątkami.
@Lopez_ to jest dla mnie dość dziwne, bo dotyczy poniekąd mnie. zawsze miałem dobre oceny ze wszystkiego właśnie dlatego, ze wszystkim się interesowałem. i tak mi zostało po szkole, milion zainteresowań - w każdym całkiem niezły ale w niczym wybitny.
Co do modelu pruskiego - niby wszyscy wiedzą, że to gówno ale nikt z tym nic nie robi. nawet nikt nie udaje (nie zapowiada w wyborach), ze cokolwiek z tym zrobi. Smutne ale to kwintesencja polskiego zarządzania, więc też nie liczę, ze coś się zmieni.
@Lopez_ jak ja nienawidziłem szkoły. Nie wiem czy miałem średnia >3 na koniec szkoły średniej, ale wątpię. Oczywiście gnojenie na każdym kroku od podstawówki.
Jakie było moje zdziwienie jak widziałem tych piątkowych uczniów sprzedających na kasie albo na stoiskach pośrodku centrum handlowego. Było to dla mnie specyficzne doświadczenie, bo po skończeniu szkoły trzymałem się tylko z tymi "matolami" i odnosilismy sukcesy zawodowe i myślałem, że wszyscy, a zwłaszcza prymusy też tak mają.
Zaloguj się aby komentować
Na saudyjskim banknocie 20 riali Tadżykistan jest częścią Chin
#heheszki #ciekawostki #pieniadze

Zaloguj się aby komentować
Ech, czemu ten shopping tak poprawia humor. Wydawanie pieniędzy ciągle wydawanie. Wczoraj miałem małą chandrę więc poszedłem na zakupy. Obkupiłem się na pół sezonu ale endorfiny od razu wywaliły.
Spodnie dresowe, 2 koszulki bawełniane - wszystko markowe, Bekkin. 96 pln ale w tym kubek - bidon jeszcze.
Dobrze mi
#zakupy #shopping #psychologia #pieniadze #heheszki
@Michumi mózg kocha dopaminę. Dopamina uwalnia się przed zakupem, kiedy zaczynasz myśleć o jakimś przedmiocie, planować jego zakup. Największy wyrzut i "posmyranie" ośrodka nagrody jest w momencie zakupu, zdobycia przedmiotu. A potem wracamy do codzienności.
@Wrzoo wiem wiem
nienawidze zakupów a ciuchów to już w ogóle
Co do dopaminy to 100% racji - na wakacje w styczniu planowałem zakup kamery typu go pro. Ile ja nałaziłem się po stronach opinii naczytałe by finalnie zapomnieć i na ostatnią chwilę lecieć do sklepu, kupić to co było a potem włączyć to raz i zapomnieć - właśnie wyjąłem z walizki
Co do ciuchów - nie wiem chyba nie tylko ja tak mam, że latem koszulki nieważne czy 150 pln sztuka czy 25 to po 2 miesiącach mam od potu takie przebarwienia - np czarne robią się jakby leciutko czerwonawe. Dla tego kupuję najtańsze (no, może prawie najtańsze bo w tych najtańszych by mi było widać włosy na klacie) i wywalam jak się przebarwią. to samo spodenki i dresy.
@Michumi ach, to tego nie skumałam 😅co do koszulek, mnie ta ich krótkotrwałość trafiała. Zaczęłam sobie kupować droższe i nagle problem zniknął. Za to sekretu trwałych skarpetek do tej pory nie odkryłam - wszystkie się przecierają tak samo szybko 🥲
Zaloguj się aby komentować
Niedawno opublikowano listę najbogatszych Polaków - Forbes. W jednym artykule jakiegoś kobiecego portaliku (lub na X - nie pamiętam już) czytałem peany że kobiety też są na tej liście, że kobiety napędzają gospodarkę hurra.
Zacząłem sprawdzać - kto, co i gdzie - więc podzielę się też z Wami.
W skrócie:
W pierwszej pięćdziesiątce znalazły się tylko 4 kobiety
Nr 1 wśród kobiet jest plasująca się na pozycji 6... Dominika Kulczyk, która odziedziczyła po Janie Kulczyku większą część gotówki, nieruchomości oraz cenną spółkę Polenergia.
Na pozycji 24, drugie żeńskie imię - Małgorzata Adamkiewicz z majątkiem 2,86 mld. Ale ale... obok imienia pojawia się drugie imię - Maciej. Tak więc ten sukces "nie jedno ma imię"
Na 43 pozycji Zyta Olszewska - 2,13 mld zł. Pani Zyta również nie jest tam sama, bo z Panem Andrzejem. Przypadek?
Top 50 zamyka nazwisko Szwarczyński z majątkiem 1,96 mld zł. Czy będzie zaskoczeniem, że pojawiają się tam dwa imienia? Pani Grażyna i Pan Waldemar.
No cóż, wydaje się, że to nie kobiety aż tak bardzo napędzają polską gospodarkę.
#gospodarka #pieniadze
Dorobić się w PL możesz co najwyżej mozoli, a nie milionów. Na tych 50 na moje oko może jest jeden do pięciu, którzy swoją "pracą" się dorobili. Nie ma opcji by wejść w poważny biznes bez układów lub wcześniej zgromadzonego kapitału. Kwestia czasu czy go powiekszysz czy przepijesz.
@tschecov nie jeden do pięciu tylko dużo, dużo mniej i nie w Polsce, tylko ogólnie tak jest. Miliarderzy nie powstają z ciężkiej pracy tylko ze zmian dziejowych, w których akurat się znaleźli albo wykorzystywaniu majątków poprzednich pokoleń. Zbyt dużą wagę przykładamy do ciężkiej pracy tych ludzi, bo to czynniki niezależne od tych osób mają większe znaczenie.
Zaloguj się aby komentować