Chyba sobie kupię laser krzyżowy marki Bosch #oswiadczeniezdupy #nikogo #gownowpis
#nikogo
Zaloguj się aby komentować
O sytuacji w wadze ciężkiej w boksie w 2026r.
Mały wpis na temat #boks #sport #wagaciezka
Przedmowa
- Po pierwsze to #nikogo
- Po drugie - c⁎⁎ja się znam, także nie traktujcie tego wpisu na poważnie #wpiszdupy
- Po trzecie – tak, #bredze
Ten wpis będzie tylko o wadze ciężkiej, inne wagi może kiedyś opiszę w osobnym wpisie, choć je mniej śledzę.
Podsumowanie końcówki 2025 w Ciężkiej:
Końcówka roku 2025 (I ogólnie cały rok) w Boksie, w wadze ciężkiej to było kilka niespodzianek, kilka fajnych rzeczy i sporo czekania. Osobiście uważam, że dla kibiców był to całkiem ciekawy rok, obfitujący w duże gale, fajne walki (choć chyba bez jakiegoś super ogromnego wydarzenia które zapadłoby w...
Kocham tu przychodzić raz na kilka miesięcy, wrzucać #chwalipost i znów zniknąć
Muszę się pochwalić, bo podcast Tytanowy Cast, który prowadzę z przyjacielem właśnie wbił na youtube 1000 subskrypcji i nie mogę ukryć mojej radości z tego powodu! Pijcie ze mno kompot Tomeczki! Stawiam każdemu po szklaneczce!
(Rysunek by me)
#nikogo #gownowpis


Zaloguj się aby komentować
Dobra, czas i na mnie na przerwę od hejto, taką przynajmniej roczną. Zostaję sobie tylko na rowerowym równiku. Tak posiedzi trochę dłużej człowiek i uświadamia sobie, że w sumie to toksycznie tu jest. Gdzie się człowiek nie wypowie, to zaraz wychodzą frustracje jakichś ludzi, którzy rzeczywiście się już mentalnie zestarzeli i jojczą coś jak stare baby. Pewnie pod tym wpisem też mi się ktoś zesra, bo przecież taki dojrzały jest i powie mi #nikogo i powie jaki to ja jestem głupi i bezwartościowy, przy poklasku innych xd
Politykę zablokowałem, bo tam syf, ale to dziadowanie wychodzi niestety i poza. Nigdy nie wiesz czy nie trafisz na kolejnego typa w kryzysie wieku średniego, który się zesra bo powiedziałeś coś nie po jego myśli i jak wczoraj każe mi "skleić pizde i wypierdalać", bo w sumie nie wiadomo dlaczego. A Pan owieczka zamiast temperować takie zapędy, to nie, bo to stary typek i jest tu długo, więc jest nietykalny. Zielonka by wyleciała z banem, staremu jeszcze laurkę narysują. No jak tu nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że w sumie liczy się tylko grupka wzajemnej adoracji liżąca się po wiadomo czym.
A oddech trzeba złapać. Jest owszem masa fajnych mordeczek, ale też ile można się mieszać ciągle w tym samym sosie. Tak jakbym te całe kilkadziesiąt osób które cenię i szanuję, codziennie na priv zaczepiał, bo i tak tylko do nich kieruję swoje wysrywy. Wszak reszta jedyne co ma mi do zaoferowania, to przyjebanie się do mnie. Jak klasyczne stare dziady.
Zatem eloszka i pozdro, czas się wylogować, na równiczku sobie będę, bo poświęciłem troszkę czasu i mi szkoda xd Na kawiarnię też nie będę zaglądał, bo choć tam same dobre i wartościowe ludzia, to całe 10, więc na jakiś czas mi styka.
#nikogo #gownowpis
@onpanopticon Szkoda, że zawsze znajdzie się ktoś kto zniechęci. Miłego odpoczynku. Będę tęsknił i odliczam dni
Zaloguj się aby komentować
Zakończyłem kolejny "sezon" w swojej gunwo #wlasnafirma
Dzięki technologii w postaci garmina mogę sobie zobaczyć, jak wykańczający to czas. Już wcześniejszy miesiąc oscylował wokół średnio 10/11h pracy dziennie, ale udało się jeszcze wydumać jakoś 2 całkowicie wolne dni.
Natomiast ostatnie 26 dni to jak zwykle jazda bez trzymanki. Średni czas pracy, odliczając nawet czas posiłków i toalety to horrendalne 16 godzin dziennie. Bez dnia przerwy. Średni czas snu, 4,5h. Tu średnia, bo w czwartki po wysyłkach udawało mi się złapać "normalne" 7h snu, ale niestety bywały dni gdzie trafiało się 3 a nawet i 2 godziny.
Wczorajszy koniec, zamknięty ostatnimi wysyłkami, poskutkował spaniem 16 godzin w ciągu doby
Czy warto się tak upodlić? I tak i nie. Na pewno kolejne "sezony" będą już normalniejsze, bo doczłapałem się w końcu do momentu, w którym stać mnie na zwiększenie zatrudnienia i zrzucić część obowiązków. Wcześniej nie było mnie stać na pracowników innych niż produkcyjni, zwłaszcza w kontekście utrzymywania cały rok, podczas gdy działalność opiera się na "strzałach". Brakowało finansowania, aby produkcję trzymać na pełnym poziomie cały rok, bo nie było mnie stać jednocześnie na materiał i pensje. Stąd potrzebny był mi jeszcze ten sezon ostrej orki, aby wbić się do odpowiedniego poziomu obrotów, w celu uruchomienia linii kredytowej - na materiał. Udało się uzyskać co chciałem, linia uruchomiona na poziomie zadowalającym i dzięki ścisłej kontroli na co idą pieniądze (tylko opłata faktur), koszt kredytu jest niemal pomijalny.
To była dla mnie najważniejsza rzecz. Oczywiście sam pieniądz który wskoczył również jest zadowalający, bo na pewno w miesiąc uciułać kilkuletnią średnią pensję, to nie ma źle. Aczkolwiek i tak 90% reinwestuję, bo nie lubię za dużo płacić do skarbówki xD
Przede mną mały sezon bożonarodzeniowy i średnio-duży Wielkanocny. Na szczęście po kilku latach walki w końcu udaje mi się przełamać tę ścianę i liczę, że w przyszłym roku ta moja gównofiremka przerodzi się z mikroprzedsiębiorstwa w "małe" xD W rozumieniu prawnym oczywiście. Docelowo chciałbym w 5 lat nieco zmieniać profil działalności i żeby stało się samowystarczalne i ze mną jedynie w ramach zarządzania, a nie fizycznej orki.
Jestem zadowolony przede wszystkim z tego, że na ten moment założenia które postawiłem sobie 4 lata temu, są zrealizowane w 99%. Idę dokładnie zamierzoną drogą, a warto przypomnieć, że nie startowałem od zera, ale od długów i to niemałych ( ͡° ͜ʖ ͡°) Otwarcie firmy było moją ostatnią szansą po okresie w którym pogubiłem się życiowo i byłem bliski różnych bardzo drastycznych rozwiązań. Zatem sam jestem niezmiernie zaskoczony tą konsekwencją, bo nie znałem siebie z tej strony. No i zadowolony jestem również z jakości produktów, usług i obsługi, bo na obsłużone 6 tysięcy klientów, były raptem 3 zwroty i ani jeden nie był spowodowany niezadowoleniem, a innymi względami i to po stronie kupującego.
Po co napisałem ten wpis? A nie wiem. Nie mam komu, to napiszę w eter xD Uprzedzając pytania, produkt to kwiaty na cmentarz, a docelowo zmiana z samego dłubania kompozycji, na importera towaru.
Dziękuję za uwagę jeśli ktoś dotrwał
@onpanopticon może I będzie to kolejny wpis z gratulacjami, ale gratuluję, bo zasłużyłeś!
Cieszę się że się nie poddałeś, pomimo przeciwności i kłód rzucanych przez życie pod nogi.
Powodzenia w dalszym rozwoju - zarówno osobistym, jak i zawodowym.
Zaloguj się aby komentować
Dobrze, wiem, ze #nikogo , ale w nawiązaniu do wczorajszego wpisu (https://www.hejto.pl/wpis/zaczynamy-dzisiaj-bikepacking-w-norwegii-my-jestesmy-w-bodo-torby-sa-w-bodo-a-ro ) to rowery przyleciały pierwszym lotem Oslo, nawet całe, a my juz na Lofotach, także czekajcie na sierpień to wrzesień relację (chyba, ze coś sie wysra wczesniej)
#rower #bikepacking #norwegia

Zaloguj się aby komentować
Po raz pierwszy w życiu daję na czarno #polityka tu i na wykopie i usuwam Twittera, bo tam w większości przeglądam content polityczny. Cześć. #wybory #nikogo
Zaloguj się aby komentować
Yooo już dzisiaj będzie #bbno$ w wwa
https://www.youtube.com/watch?v=iSyX-aGYHYk
#chwalesie #gownowpis #nikogo #muzyka


Zaloguj się aby komentować
Muszę się wyżalić. Chorowałem kiedyś na zakrzepicę i to gówno chyba znowu mi wróciło. Ręka puchnie gdy podnoszę coś cięższego, a na klatce piersiowej wyskoczyły mi ochydnie wyglądające żyły. Byłem dziś u lekarza i dał mi skierowanie na badanie tomografem. Termin? 10.06 w szpitalu u mnie w mieście (nigdzie indziej tego nie zrobią). Pytam się czy to, że jestem ZHDK może coś przyśpieszyć. Odpowiedź? "Nie da rady". No przecież do czerwca to ja zdechnę xd Wiem, że #nikogo ale musiałem się wyżalić. NFZ to jakiś k⁎⁎wa żart.
#zalesie #nfz #zdrowie
@KarlLagerfeld https://terminyleczenia.nfz.gov.pl/?search=true&Case=2&ServiceName=TOMOGRAFIA+KOMPUTEROWA&State=&Locality=&Provider=&Place=&Street=
Masz i przestań gadać głupoty. Nawet na jutro są terminy, to że nie w Twoim mieście to trudno, jeśli nie chce Ci się jechać obok gdziekolwiek to nie umierasz.
@KarlLagerfeld jakie miasto? We Wrocławiu na Krasińskiego dostaniesz termin w 2 tygodnie. Podejrzewam, że w innych większych miastach podobnie. Wsiadaj w pociąg i jedź!
Zaloguj się aby komentować
Wiem, że za bardzo #nikogo ale jednak jestem przekonany, że praktycznie każdy mniej lub bardziej przypadkowo zetknął się z #muzyka jaką stworzył, więc wrzucam...
John Sykes nie żyje. Grał, śpiewał, wyglądał
Tu śpiewa coś, co słyszeliście (słyszeliście jednak kogoś innego to śpiewającego
Zaloguj się aby komentować
#gitara #majsterkowanie czy #diy #niszowe czy wręcz prawie #nikogo
Ostatnio w temacie wrzucałem chyba gitarę, która mi życie uratowała. Albo tę turkusową, która na moje życie wpływu nie miała? No, nie ważne. Dziś gitara, która mi życie zmarnowała (w znacznym stopniu)
Kupiłem ją baaa(xN)rdzo dawno temu. Nową w sklepie. Stacjonarnym.
Pożałowałem zakupu już następnego dnia, bo za tę samą cenę mogłem kupić coś znacznie lepszego. Nie kupiłem.
Tu pewnie zaczęła kiełkować niechęć, która później urosła do nienawiści. Tu albo dlatego, że gitara była od początku - tj jest od jej "hand made" wyprodukowania - zjebana na maksa.
Kiedy ją kupowałem, to tak za bardzo nie wiedziałem, o co chodzi z gitarami. Wiedziałem z grubsza, jak na nich grać, ale na co zwracać uwagę przy zakupie to nie. Nawet jednak jako taki laik, kiedy minęła mi pierwsza ekscytacja zauważyłem, że coś jest nie tak. Struna E (ta najcieńsza, bo jest jeszcze E najgrubsza
Nie będę tu opisywał moich prób zwrotu tej gitary, bo nie jestem jeszcze (po tylu latach!
Zostałem z nią. Oczywiście przez lata, kiedy byłem jej posiadaczem podejmowałem różne próby poprawienia sytuacji, ale.. no c⁎⁎ja z tego wyszło po prostu
Ostatecznie gitara leżała w stanie rozkręconym przez wiele lat (jak ten pierścień z filmu o tych małych takich..
Zmieniło się to po obejrzeniu tych filmów, com to pisał wcześniej
Jak już się okazało, że nie święci robią gruntowny setup gitary, to wrócił (mi do głowy) temat tej tutaj. Wziąłem więc gryf, zrobiłem progi, wyczyściłem korpus, polutowałem co trzeba (tzn polutować polutowałem, ale jedno źle.. będę musiał do tego wrócić, ale to naprawdę szczegół), wyrzeźbiłem nawet siodełko z kawałka mosiądzu
29 grudnia założyłem nowy gryf i okazało się, że pan lutnik, o pół cm prawie, źle przykręcił mostek. Ja przez te wszystkie lata myślałem, że poprawię to przesuwając gryf, a tu.. No nic. Wkleiłem w te otwory, w których były śruby mocujące mostek, kołki. Nawierciłem nowe przesunięte o te prawie 5 mm i przykręciłem nowy gryf (jeszcze trzeba było takie coś włożyć między korpus a gryf, żeby zmienić jego kąt i żeby się dało ustawić struny względnie nisko).
Sprawdziłem jak brzmi. Brzmiała źle. K⁎⁎wa, okropnie
Była godzina 22, dnia 30 XII (w zeszłym roku to się działo
O godzinie 1 (AM), dnia 30 podjąłem histeryczną i równocześnie bardzo męską
Oczywiście momentalnie tej decyzji pożałowałem, kiedy uświadomiłem sobie, że zdjąłem ze starego klucze i siodełko i będzie trzeba to przekładać i jeszcze struny... O dziwo poszło błyskawicznie, bo zajęło to łącznie jakieś 40 minut. Dałem większy klin
Co prawda nastroiłem ją w C#, bo się bałem o to siodełko trochę i o to, że jak mi się gryf bardziej naciągnie to stracę to piękne ustawienie, ale mniejsza o to - wszystko wskazuje na to, że pokonałem tego demona. Pewnie będzie się jeszcze bronił i kontratakował, ale nie jestem już tym małym, bezradnym, pożałowania godnym
Na trzeciej fotce zmarnowany potencjał nowego gryfu, a konkretnie mojego super wiercenia otworów w porównaniu z oryginalnym, a na fotce czwartej porównanie regulowanego siodełka z aliex z moim arcydziełem metaloplastyki. Zakładam, że i gryf, i siodełko kiedyś jednak wykorzystam.
Na fotce nr 5 kolejna rzecz do zrobienia. Nie miał i nie ma wpływu na moje życie, ale mam trochę obaw przed zabraniem się za niego. Nie zamierzam nic robić z progami - przecież to bas





@KLH2 piękno nauki na własnych błędach.
No i podstawa - najlepiej zabrać się za coś tak skopanego, że nawet jak się nie wie co się robi to i tak wyjdzie lepiej niż było. Dlatego lubię myć okna kiedy są już bardzo brudne.
Zaloguj się aby komentować
Jest już podsumowanie 2024 roku na last.fm ale tutaj to chyba #nikogo bo na tagu #lastfm jest 15 wpisów a dosłownie 3 wpisy niżej jest mój wpis o zeszłorocznym podsumowaniu xD. To dodam jeszcze #sluchamzlastfm i #muzyka dla zasięgu.
Jeżeli ktoś jeszcze korzysta z tej stronki to zachęcam do podzielenia się swoją grafiką z podsumowania w komentarzu. U mnie kompletnie nic się nie zmieniło i leciał głównie k-pop i j-rock a to na hejto też #nikogo, kojarzy ktoś chociaż jakiegoś artystę czy kawałek z top5? (ofc oprócz SOAD xd)

Zaloguj się aby komentować
To był spoko rok. Nie był wybitny ale był naprawdę spoko.
Ponad to za kilka dni minie mi rok w trzeźwości i warto było
Picrel ja. Około 3 w nocy gdzieś na Gdańskich peryferiach w starych kryptach. Zdjęcie robione starą cyfrówką.
Zapraszam na Tytanowy Cast na yt.
#sylwesterzhejto #gownowpis #nikogo #trzezwosc


Zaloguj się aby komentować
Kolejna #muzyka która #nikogo
Ale zawsze mam ciary oglądając to wideo.
Chciałem opisać ten spektakl, ale myślę że wiki jest lepsza.
https://www.youtube.com/watch?v=afhAqMeeQJk&pp=ygUYbGliaWFtbyBuZScgbGlldGkgY2FsaWNp
Zaloguj się aby komentować
#gitara #majsterkowanie
Więc tak.. Kupiłem jakiś czas temu to turkusowe cudo za całe 600 zł. Z drugiej ręki. Tutaj może się pojawić się pytanie "Dałeś 600 zł za używkę, która nowa w sklepie kosztowała 599 XD ?". Tak. Pani dorzuciła kable, Marshalla MS-2 (z baterią
W każdym razie wyszła mnie 300 zł.
Oczywiście, że głównym powodem, dla którego dokonałem tego zakupu jest jej kolor i kiedy ją kupowałem, to nie miałem jakichś skonkretyzowanych planów co dalej, ale jak już (i jeszcze Pani dodała ten.. taki pokrowiec ciepły, bo zapomniałem o nim
Da się podkreślić dodając inny kolor z palety kolorów.. no właśnie - z tych kolorów, więc na aliexpressie kupiłem DWA komplety tych coverów na pickupy, nakładek na potencjometry i tego małego na przełącznik (do którego jeszcze wrócę). Kupiłem dwa zestawy, u dwóch różnych sprzedawców, bo nie wiedziałem, który kolor będzie bardziej pasował - na fotach się różniły. Finalnie okazało się, że kolor jest identyczny. Ale dobrze się złożyło, bo tylko jeden cover w każdym z zestawów pasował do nowych pickupów.
Bo, owszem, kupiłem też nowe pickupy. Za więcej niż gitarę przed odliczeniem 300 zł
Oczywiście zamierzam go przelutować, ale równocześnie chcę zachować też to złe połączenie, więc trzeba będzie dodać drugi przełącznik. Trudno.
Teraz refleksja. Za pińcet złotych, które to pińcet złotych dzisiaj to.. no nie jest to jakoś dużo, można zakupić grającą gitarę. Ja za swoją pierwszą poważną gitarę dałem (stosunkowo) zdecydowanie więcej i co? I jeśli o jej wykonanie chodzi (wykonanie znanego lutnika polskiego..) to w porównaniu z tym chińskim cudem było ZNACZNIE gorsze. Nie będę wnikał, bo temat jest dla mnie trudny
Ale dlaczego to jest takie tanie, skoro maszyna zrobiła to dobrze i wykańczający to człowiek-Chińczyk niewiele spierdolił? Dlatego, że nie jest tak wygodna jak dzisiejsze gitary za znacznie więcej i części są takie jak ten przełącznik. Nic mu nie zrobiłem. Wyjąłem go tylko z płytki i położyłem na stole
Jak być może jakieś uważne oko zauważyło, jest małe spierdolenia (albo i nie małe, bo każde spierdolenie jest wielkie przecież) na płytce przy pickupie pod gryfem. Tak, spierdoliłem to frezarką - nigdy nie operowałem frezarką w takim małym otworze i źle zacząłem. Tragedii nie ma, bo zrobiłem już sobie vectora z tą płytką, więc jakby co.. (wyciąłem go już próbnie laserem w papierze i pasuje idealnie). Musiałem powiększyć te otwory, bo oryginalne pickupy chociaż znacznie wyższe (o czym za momencik dokładniej) to są minimalnie węższe i krótsze. W sensie covery.
Oryginalne pickupy są znacznie wyższe, bo struny gitary są bardzo wysoko nad płytką - wynika to z osadzenia gryfu i mostka. W planach jest więc obniżenie mostka (co można już zrobić tylko pogłębiając te.. te takie otwory, gdzie on się tam trzyma) i zmiana kąta osadzenia gryfu. Poza tym szlif progów, zmiana siodełka i.. to byłoby na tyle. Miałem dać jeszcze Bigsby czy coś, ale nie, nie dam.
Ogólnie to bym chciał, żeby dało się na niej naprawdę wygodnie grać, bo na tę chwilę to jednak tak średnio bym powiedział. Średnio, ale nie jest to sprawa beznadziejna, więc yay!
Poza fotkami dodam jeszcze empetrzy. Jak już ją polutowałem i poskręcałem i założyłem struny (chociaż tak naprawdę wcale ich nie zdejmowałem, zdjąłem mostek ze strunami i potem razem z nim założyłem) oraz nastroiłem, to to była druga rzecz jaką zagrałem. Turkusowa gitara jest po prawej, a Crypta podniesiona o trzy półtony po lewej.
Jak jest komplet instrumentów, to niektóre rzeczy po prawej są niepotrzebne, bo zajmują za dużo miejsca, ale lubię tę wersję i co mi pan zrobi?
https://jmp.sh/s/qTIDnKsShkGvanJzOVzg
Kolor jest bardziej jak na mojej fotce, ale daję wygląd sklepowy, żeby pokazać jak w sumie całość była nudna



Zaloguj się aby komentować
#ksiazki #ciekawostki i zapewne #nikogo a może też #zwiazki
Poinformowałem wczoraj świat, że zakupiłem książkę, przyznałem również dlaczego to zrobiłem i na co liczę. To ostatnie w takim fragmencie: "Liczę, że to będzie taka różnica jak między "normalnym" wydaniem baśni braci Grimm, a "pełną" wersją
I chyba jest.
To nie będzie recenzja, bo nie przeczytałem jeszcze do końca nawet pierwszego tomu (jestem przy 27 nocy dopiero
Jeśli ktoś nie wie za bardzo, to opowieści są tam różne - są ifryty, dżiny (tych jest bardzo dużo) i ghule (jedna sztuka na tę chwilę), są piękne dziewczęta i nawet piękniejsi młodzieńcy (co ciekawe, tych wydaje się być więcej
KOBIECEJ NIEWIERNOŚCI
Mało tego, jak już zdradzać męża to z CZARNYMI NIEWOLNIKAMI.
Nie wiem, czy wszyscy się orientują (hehe.. "orientują" bo Orient..
Szecherezada opowiada te swoje historie, żeby uniknąć losu poprzednich żon króla, a który to los wyglądał tak, że po zamążpójściu i nocy poślubnej, król rano je zabijał. Prawdopodobnie obcinając im głowy, nie pamiętam.
Dlaczego król to robił (poza tym, że najwyraźniej mógł)? Bo ma uraz do kobiet. Jego dawna żona zdradzała go z CZARNYM NIEWOLNIKIEM. Więc, żeby uniknąć powtórki, król się żeni, spółkuje z żoną dziewicą i zabija ją rano, żeby go nie zdradziła. Proste i skuteczne. Szecherezada wpadła jednak na pomysł, że po spółkowaniu będzie opowiadać te swoje historie i będzie je opowiadać tak sprytnie, że ranek przerwie opowieść i król jej nie zabije, bo będzie chciał usłyszeć koniec opowieści. Dziwne, ale okazuje się, że też skuteczne.
W każdym razie obsesja autorów Księgi na punkcie kobiecej niewierności jest bardzo wyraźna, a strach przed tym, że kobieta zdradzi męża z CZARNYM dość zastanawiająca
Wrzucę trzy fotki z pierwszego jedynie rozdziału - czyli z tego, który tłumaczy o co chodzi. Jak widać nawet ifryty nie mogą liczyć na wierność kobiety (572 zdrady to sporo chyba, chociaż to zależy jak liczyć, bo jeśli z kilkoma w tym samym czasie, to wyjdzie zdrad mniej; nadal jednak 572 sztuki osób męskich
Przy okazji - równie skuteczne, jak obcinanie głowy, żeby uniknąć bycia zdradzonym i niekończenie historii, żeby uniknąć bycia zabitym ( - ą w tym wypadku) jest bycie świadkiem czyjegoś nieszczęścia, żeby własne wydało się mniejsze..
(bo tam jest dwóch braci i pierwszy o zdradzie dowiedział się nie ten obcinający głowy, tylko drugi i był mocno nieszczęśliwy do momentu, kiedy nie zobaczył, że "tego pana żona zdradza". Zresztą obydwaj poczuli się lepiej po tej sytuacji z żoną ifryta, bo "spotkało go coś gorszego niż nas", ale i tak jeden zachował urazę do kobiet).
Książka jest wydana w 1974 roku i trzeba docenić ten czas w historii nauki (bo to niby są bajeczki, ale nadal jest to historia literatury), kiedy można było użyć słowa Murzyn i podjąć próbę zastanowienia się "dlaczego właściwie z Murzynami?"
Proszę więc nie śmiać się z redpillowców, bo czerpią z tysiącletniej tradycji




Zaloguj się aby komentować
#tworczoscwlasna #nikogo #rozwojosobisty #osobie #crossover chyba
Bez jakichś tam wstępów. Na początku kwietnia przyszło mi do głowy, że do połowy lipca nauczę się trzech rzeczy
Jedną z nich jest gra na perkusji. Też nie będę się tu rozpisywał o technikaliach, nadmienię jedynie, że miałem już do tego podejście. W zeszłym roku przez jakieś dwa tygodnie
Robię więc drugie podejście.
Oczywiście wiadomo jak jest z motywacją. A jak nie wiadomo, to informują, że nie jest jakoś rewelacyjnie
To jest z 01.05. Następne będzie z 01.06, kolejne z 01.07 i ostatecznie z "połowy lipca".
Nagrałem sobie coś na gitarze mniej więcej wiedząc, co bym chciał do tego "zagrać" na perkusji, ale jako że byłem tego dnia bardzo zmęczony, to moja lewa noga w ogóle odmówiła jakiejkolwiek współpracy, a prawa pracowała tylko kiedy jej pilnowałem, a tak to też chciała pozostawać bezczynnie. Więc musiałem moje pomysły bardzo zmodyfikować.
Te zmodyfikowane pomysły nie są złe, ale ich wykonanie nie jest dobre (będę bardzo łagodny dla siebie, bo tak postanowiłem
Są momenty, kiedy jest równo. Czym dalej tym równiej, więc zwłaszcza na końcu jest tak jak być powinno (przynajmniej na moje ucho).
Mam nadzieję, że widzimy się w czerwcu, chociaż od tego 01.05 do dziś nie wziąłem do ręki pałek. No ale, jak już się publicznie zobowiązałem, to albo to zrobię albo usunę konto.
Filmik dodaję, żeby udowodnić, że to nie jest prawda, co o nim twierdzą
* z jednej już zrezygnowałem, jestem na etapie szukania zastępstwa, a drugiej jeszcze nie tknąłem
Zaloguj się aby komentować
#gitara #tworczoscwlasna #nikogo
A jednak mnie to męczy
Widzę też, że zwiększanie rozmiaru FFT czyści to z różnych brudów, ale zaczyna brzmieć to dziwnie.
Note to self
Moja odpowiedź na Vanessę May na szybko
Zaloguj się aby komentować
Pewnie #nikogo , ale właśnie przeglądam moje zaległości dotyczące Chin i rzuciła mi się w oczy liczba, która w chińskim systemie nie jest zaskoczeniem, ale dla osoby z zewnątrz jak najbardziej może.
0,044% - taki jest w chińskich sądach w sprawach karnych odsetek uniewinnień. Oznacza to, że na 1 431 585 oskarżonych, uniewinnionych zostało zaledwie 631 osób. Te odsetki już od dawna zbyt wysokie nie były, bo od 12 lat są poniżej 0,1%, niemniej zeszłoroczny wynik jest rekordowo niski.
Źródełko: https://www.duihuahrjournal.org/2023/09/chinas-2022-acquittal-rate-lowest-in.html
#chiny #ciekawostki #prawo #owcacontent


@bojowonastawionaowca no dobra, czyli co to znaczy w szerszym kontekście? Jest znacznie mniejsza szansa że jakiś zwyrol zostanie uniewinniony czy pójdzie do paki ktoś kto nie powinien?
@gawafe1241 Nie ma tu białoczarnego obrazu. To może oznaczać albo, że prokuratura jest tak wspaniała i tak doskonale pracuje, że nie ma kogo uniewinniać, albo sądy po prostu przyklepują cokolwiek prokuratura powie. Do pewnego stopnia im więcej uniewinnień, tym (prawdopodobnie) bardziej niezależnie działają sądy, tyle że od jakiegoś momentu to może oznaczać po prostu niewydolność wymiaru sprawiedliwości.
@bojowonastawionaowca Jeszcze trochę zejdą i mogą uznać, że procesy nie są wcale potrzebne, bo wszyscy oskarżeni zawsze są winni.
Azjaci lubią to:
https://www.moj.go.jp/EN/hisho/kouhou/20200120enQandA.html#Q13 - japońskie ministerstwo sprawiedliwości twierdzi że wysoki odsetek wyroków skazujących to wynik tego, że prokuratura sprawy uruchamia tylko kiedy ma wystarczające dowody do skazania xD
Tymczasem spojrzenie z zewnątrz: https://www.hrw.org/report/2023/05/25/japans-hostage-justice-system/denial-bail-coerced-confessions-and-lack-access
Zaloguj się aby komentować
Wiem, że #nikogo, ale zdradzę wam tajemnicę. Oprócz bycia ptasiarą i chmurzarą, jestem też motylarą ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jak w ogrodzie botanicznym trafiłam na budleje, nie bez powodu zwane motylimi krzewami, to nie było zmiłuj. Spędziłam chyba 15 minut biegając za motylami i cykając fotki. Niestety do dyspozycji mam tylko słaby aparat w telefonie, więc szału nie ma, ale trzymajcie dwie rusałki pawiki (z czego drugi to ewidentnie weteran), jedną rusałkę admirał i bardzo słabą, ale jedyną fotkę przestrojnika jurtiny.
#fotografia #motyle #lepidoptera #owady




@Jakly widzę że się znasz, powiedz mi proszę co to za motyl... i czy one zawsze się tak głośno śmieją?

@MaD Pewnie jakiś cannabis fascinatus
Zaloguj się aby komentować



