Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jakbym widział siebie, gdy zabieram się do zmian życiowych i stworzenia czegoś, co uczyni mnie nieśmiertelnym
https://youtu.be/rFAZ9EioAOQ?si=Qd6qowSwxRJ9mxEw
#shorts #krotkimetraz #filmy #kino
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Zobacz, jak wyglądają bohaterowie filmu „Napoleon”, a jak przedstawili ich ówcześni malarze! Niektóre kadry przeniesiono z płótna na ekran.
Więcej w linku znaleziska.
Fot. Napoleon Bonaparte, Andrea Appiani, domena publiczna
#ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #filmy #filmnawieczor #kino...

Podczas forum zaprezentowane...
Siema,
W dzisiejszym #piechuroglada
----------
Tytuł: Stardust
Reżyseria: Matthew Vaughn
Moja ocena: 3.5/5
Młody chłopak mieszkający w małej wiosce przy tajemniczym murze postanawia wyruszyć na poszukiwania gwiazdy, która spadła z nieba. Przekraczając mur dostaje się do krainy pełnej magii, a jego podróż przybierze z goła odmienny kształt, niż to zaplanował.
Nic na to nie poradzę i nic radzić nie chcę, po prostu lubię ten film. Jest najzwyczajniej na świecie lekki - lekko przygodowy, lekko romantyczny, lekko zabawny. Nie mam z nim związanych żadnych sentymentów, oglądałem go będąc już dorosłym chłopem. Mimo to, wracam do niego w miarę regularnie, gdy nie mam ochoty na ambitne kino ani nowe i nieznane filmy, a jedynie na to, by w spokoju wyłożyć się na łóżku i pod ciepłym kocem poluzować nieco trzymane na smyczy myśli. Polecam tym, którzy w chłodne i deszczowe wieczory również poszukują trochę relaksu w wersji niskotłuszczowej.
#filmy #kino #ogladajzhejto

Przecież ten film jest świetną adaptacją świetnej książki, gdzie tu guilty pleasure? No chyba że nie lubisz action-adventure
Już sama obsada dużo mówi - Claire Danes, Charlie Cox, Michelle Pfeiffer, Robert De Niro, Henry Cavill, Mark Strong, Ricky Gervais.
W dodatku świetna muzyka i naprawdę bajeczne plenery.
Naprawdę nie wiem dlaczego ten film nie odniósł sukcesu.
A moim guilty pleasure jest Transformers: The Movie z lat osiemdziesiątych. Niby kreskówka dla dzieci, ale mocno ryje banie.
Zaloguj się aby komentować

Vox populi, moi drodzy! Tym razem filmową zawartość odcinka oddałem w Wasze ręce i to właśnie Wy, komentujący, zdecydowaliście co znalazło się dzisiaj na liście. Zebraliśmy dla Was filmowe tytuły, które proponowaliście w komentarzach. Zobaczmy jakie perełki się tam znalazły i co WY polecacie innym!...
Lewactwo się zesrało bo Ridley Scot umieścił w roli Napoleona białego faceta.
Nie mogą znieść faktu że "greate men sheape the history"
https://www.youtube.com/watch?v=4E2Pe8Xl3BY&t=356s
jako ciekawostka teoria o "Great Men" ma nawet artykuł na wikipedii
https://en.wikipedia.org/wiki/Great_man_theory
#ridleyscott #napoleon #kino #filmy #bekazlewactwa
Zaloguj się aby komentować
#kinozmahjongiem #filmy #kino
Miałam wrzucić jeszcze kilka krótkich opinii o filmach widzianych na American Film Festival, ale za długo z tym czekałam i w tym czasie wpadły nowe tytuły, które opisać Wam mam większą ochotę
Harakiri - reż. Masaki Kobayashi. Japoński mistrz kina odczarowuje za jednym zamachem samurajski kodeks a zarazem oczarowuje środkami filmowymi, których nie sposób ignorować. Specyficzne spojrzenie kamery, oddalające się i przybliżające, czasem robiące pauzę, twarze postaci oglądamy z bliska by zajrzeć w duszę, a czasem oglądamy jakąś scenerię i ludzi z daleka, jak na jakieś panoramie. Film jednak ma w sobie wielką empatię, i demaskuje samurajski honor - przy zwykłych ludzkich problemach taki honor wojownika jest niczym wielkie ukrywane kłamstwo.
W trakcie oglądania, już w połowie filmu byłam pewna, że to film sztos, 10/10. Coś niesamowitego, czułam się jakbym awansowała na wyższy filmowy poziom. Polecam gorąco. Arcydzieło kina - must see.
Bunt - reż. Masaki Kobayashi. Także słynne dzieło japońskiego reżysera, także demaskujące bushido. Nie zrobił ten film już na mnie takiego wrażenia jak Harakiri, ale to wciąż wielkie kino, pokazujące jak Kobayashi ma wiele zrozumienia dla swoich bohaterów, którzy starają się dochować wierności swojej rodzinie i miłości a nie sztywnym regułom samurajów.
Spartacus - film niby w reżyserii Stanleya Kubricka, ale młody Kubrick wszedł na plan chyba dosłownie na ostatnią chwilę, bo Kirk Douglas wyrzucił poprzedniego reżysera gdyż ten nie chciał realizować jego osobistej wizji. Kubrick widocznie się ugiął ale i tak widać często rękę mistrza, szczególnie w plenerze, bo te sceny w studiu kłują oczywistością... studia.
Sam film jest bardzo kirkdouglasowy, ale tego należy się spodziewać zabierając się za ten tytuł, że to kaprys ówczesnej hollywoodzkiej gwiazdy. Mimo wszystko warto sięgnąć po ten seans. Sceny w senacie czy też wielka bitwa pod koniec - robią dobre wrażenie. To stary dobry "złoty Hollywood" i nawet i jeśli komuś nie pasowałaby ta kirkdouglasowość, to i tak polecam zobaczyć, bo gold Hollywood to zawsze gwarancja dobrego kina.
Pół żartem, pół serio - reż. Billy Wilder. To oczywiście było odnowienie tytułu, ale widok pięknego Tony'ego Curtisa w "Spartacusie" zachęcił mnie do rewatchingu tego filmu. To wciąż świetna komedia, bazująca na brawurowym Jacku Lemmonie i mocno zaakcentowanej (jak na te czasy) seksualności Marylin Monroe. Teksty z tego tytułu są już legendarne, ale mnie najbardziej zachwycił męski duet udający kobiety w żeńskiej orkiestrze. Sztosowa robota aktorska.
Tak pisząc o tym filmie aż mam ochotę znów włączyć, bo wiem, że po raz kolejny dobrze bym się bawiła, zaśmiewając się do rozpuku. Idealna komedia nie istnie.....




Zaloguj się aby komentować
I've seen things you people wouldn't believe... Attack ships on fire off the shoulder of Orion... I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain... Time to die.
https://www.youtube.com/watch?v=74-ycOwx_w4
#moveclip #kino #sztuka #filmy #fantastyka #bladerunner
Zaloguj się aby komentować
Murzyńskość to jednak stan umysłu
#bekazlewactwa #film #kino #mcu #marvel #marvels #lewackalogika #boxoffice

How ‘The Marvels’ Got Its Blerd Girl Energy
Nia DaCosta ignored the haters and made the movie her teenage self would want to see
to tytuł i poddtytuł z innego artykułu z variety, . ufff, ciężkie zapatrzenie w siebie, ciężkie. (blerd - blarck nerd).
laska se zrobiła film za 250 baniek dla siebie. i nie może zrozumieć, że ma prawo się innym nie spodobać.
nie martw się nia - disney już wie, czemu jego imperium zaczyna się troszkę kruszyć. filmy takie jak twoje pójdą pierwsze pod nóż. będziesz mogła psuć komuś innemu interes, u myszki raczej już nie pokamerujesz
Zaloguj się aby komentować
#kiedystobylo #kino
Nie widziałem, ale może zobaczę. Że kiedyś to było, a dziś nie ma to widać od razu
https://www.youtube.com/watch?v=_ori6p2MW9c
https://www.youtube.com/watch?v=HPAS88aszww
i inny film z Tanyą Roberts. To chyba kino przygodowe. Najwyraźniej kiedyś to było kino przygodowe, które wyglądało jak dziś zupełnie inny gatunek filmowy. W części
Aktorstwo najwyższej próby
Obejrzałem. Jest na CDA - Sheena. 1984. PL
Hmm.. Ocenianie tego filmu poprzez tę jedną scenę, ten fragment, jaki wrzuciłem to błąd. Gorsza od tej jest tylko scena ataku ptaków na helikopter
Kilka przemyśleń.
Z jednej strony wiele scen, jak to się ładnie mówi, z d⁎⁎y po prostu, absurdalnych dość, a z drugiej cała historia (i to pomimo tego, że się obejrzało to video wyżej) trzyma jakoś w napięciu, ogląda się z zainteresowaniem i nawet jakimś.. napięciem.
Z jednej strony Tanya (a szczególnie jej proporcje) rozebrana całkowicie albo ubrana symbolicznie, to bardzo jasny punkt filmu, a z drugiej, gra tak słabo, że film staje się naprawdę dobry, kiedy nie ma jej na ekranie.
Z jednej strony już się nie robi takich filmów, tak naiwnych, dla dorosłych, ale dziecinnych, a z drugiej już nikt nie zrobi filmu, w którym na planie obok aktorów są prawdziwe (nie CGI w sensie) atakujące lwy, szarżujący nosorożec, słonie, hipopotamy i inne takie. I koń w paski.
Wbrew temu co mogłaby sugerować scena, jaką wrzuciłem na wstępie, to nie był tani film. W sensie nie film o budżecie Sharknado. $25000000 kosztował. 20 baniek straty zrobił
Nie żałuję. A Tanya wygląda naprawdę dobrze. Można ją było śmiało filmować od samych stóp, a nie od połowy ud
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#kinozmahjongiem #filmy #film #kino #americanfilmfestival
Za mną American Film Festival 2023. Napiszę tu wam o paru filmach z wielu, które widziałam a tych razem było 26 seansów.
Zacznę od bomby, czyli sztosu, czyli ocena 10na10.
Pamięć - reż. Michel Franco. Widziałam na festiwalu kilka naprawdę pięknych filmów, które sprawiły, że emocjonalne serce dostawało dodatkowe ciepło. Ale strumieniem naprawdę ciepłej i czystej wody okazał się najnowszy film Michela Franco. Spodziewałam się, wnioskując z jego poprzednich filmów (jak na przykład "Nowy porządek" czy "Sundown"), że "Pamięć" również będzie mi opowiadać o ludzkim cierpieniu, trudach życia, nad którymi bohaterowie filmów Franco nie umieją zapanować. Najnowszy obraz jest w pewien sposób inny, bo pomimo, że trzyma się schematu tego francowskiego cierpienia w życiu ludzkim i bohaterowie z "Pamięci" w tym sensie nie różnią się od poprzednich - też cierpią, ze swoich różnych powodów, starając się podołać trudom dnia i życia równocześnie, to jednak na końcu tunelu jest światło. Ten film jest cudowną nadzieją, w którą każdy z nas chciałby uwierzyć. 10/10.
Priscilla - reż. Sofia Coppola. Mieliśmy Elvisa tłamszonego przez Pułkownika w wizualnej uczcie, a tymczasem Copolla poczęstowała nas odwrotną opowieścią. Też o tłamszeniu, tylko że tutaj Elvis jest po drugiej strony. Obraz kameralny raczej, tak jak wynika z opowieści Priscilli, żony Elvisa Presleya, tak wyglądało także życie samej Priscilli, bardzo kameralnie, mimo "zaszczytnej" pozycji koło nowego króla muzyki. Film jest poprawny, ciężko uwierzyć w niektóre motywy, ale ten główny o ptaku zamkniętym w złotej klatce wydaje się być bardzo prawdziwy, właśnie przez przedstawienie tego co czuła młoda Priscilla.
Gdy wychodziłam z kina byłam raczej rozczarowana. Nie podobało mi się. Ale po kilku dniach przemyślenia, dyskusji i czytania innych opinii (jak to bywa na festiwalu) doszłam do osobistej konkluzji, że to był jednak całkiem dobry film.
Maestra - dokument nakręcony przy okazji konkursu na najlepszą dyrygentkę w Paryżu. To jedyny konkurs dla kobiet, bardzo prestiżowy - super trampolina do dużej kariery, więc laskom bardzo zależy by bardzo dobrze się pokazać. Kilka wybranych kandydatek obserwujemy w tym dokumencie - wiadomo, niektóre odpadną, niektóre przejdą dalej. Dyrygentki opowiadają też o tym gdy widziały, że spotykały się pewnym nastawieniem, na przykład jakiś dyrygent dawał jednej radę by się "częściej uśmiechała". Ciekawe czy facetom dyrygentom ktoś mówił by się uśmiechali.
Ale dokument jest ogólny, a nie z określonym nastawieniem, spokojnie, to żadne skraje feministyczne kino, tylko reportaż z konkursu dla dyrygentek w 2022 roku. Mi się podobał, bardzo fajne panie, kibicowałam każdej praktycznie.
Ciekawostka: w konkursie udział brały udział dwie polskie dyrygentki, jedna z nich właśnie jest w dokumencie. Kto wygrał to możecie sobie sprawdzić, chyba że ktoś by chciał obejrzeć na czysto ten film, coś jak ja.
I tak się rozpisałam, to na razie tylko trzy tytuły.
Widziałam poza tym trzy Altmany, widziałam Czas krwawego księżyca, Czarnoksiężnika z Oz, parę dokumentów, na pewno wiele ciekawych filmów. Ogólnie jestem zadowolona z festiwalu - widziałam genialne role główne, parę ciekawych pomysłów, chociaż i tak najbardziej roz⁎⁎⁎⁎⁎olił mnie Altman. Ogólnie festiwal na plus.
Jeśli ciekawi was jakiś film z American Film Festival to pytajcie. Może widziałam, a nawet jak nie, to może widzieli ludzie, których znam i cenię ich opinię.



Zaloguj się aby komentować
trzynasty wojownik
https://www.youtube.com/watch?v=VMK7xuRiJgM
#norwegia #islam #skandynawia #filmy #kino
Zaloguj się aby komentować
Box Office: „The Marvels” uziemia drugi najniższy dzień otwarcia MCU w historii.
Tłum. translatorem: Film znalazł się na drugim najniższym otwarcia w historii wśród 32 filmów w Marvel Cinematic Universe, zarabiając 21,5 miliona dolarów z 4030 miejsc. Obejmuje to 6,6 miliona dolarów w podglądach Ledwo przekroczył „The Incredible Hulk” z 2008 roku, który jest rekordzistą najniższego krajowego dnia otwarcia MCU na poziomie 21,46 miliona dolarów, i pozostaje w tyle za „Ant-Man” z serii (22,6 miliona dolarów), nie skorygowanym o inflację. Jeśli „The Marvels” nie nabierze tempa, będzie podążał za początkowymi weekendowymi nagrodami obu tych filmów (odpowiednio 55,4 miliona i 55,7 miliona dolarów), aby zapewnić najgorszy debiut franczyzowy. https://variety.com/2023/film/box-office/box-office-the-marvels-opening-day-second-lowest-1235787894/
#marvel #marvels #kino #filmy #boxoffice #mcu

@maximilianan no na pewno nie włodarze w Marvelu czy Disneyu.... Oni sprawiają wrażenie zaskoczonych po kolejnych debiutach takich "dzieł". Nawet Bob Iger: https://screenrant.com/disney-box-office-disappointments-bob-iger-reaction/ jest zaskoczony i wku...oby tym faktem. I dobrze, niech będzie więcej takich faili, to się może zastanowią skąd to może wynikać (sraniem na swój dorobek w postaci kolejnych dziwnych "remejków", nudnymi filmami robionymi na jedno kopyto lub wciskaniem na siłę "poprawności politycznej")
Zaloguj się aby komentować
Wczoraj trafiłem na https://35mm.online -> znacie? Ogromne baza polskich filmów zupełnie za free. Jest też apka na telefon, działa acz daleko do ideału jeszcze, potrafi się przyciąć, wyszukiwarka działa różnie itd.
Tak czy inaczej, polecam.
#ciekawostki #filmy #kino

Zaloguj się aby komentować
Włączyłem wczoraj ostatniego Indianę Jonesa i tak sobie myślę: przecież ten film jest zrobiony bez szacunku dla widza, wszędzie grafika komputerowa, dialogi, jakie dialogi?, Indy ledwo chodzi a bije się jak dwudziestolatek, jeszcze jakiegoś babo chłopa tam wcisnęli, a pamiętam jak Raczek zachwalał ten film, no ale przynajmniej ojciec zadowolony. Ojciec za chwilę: przecież tego nie da się oglądać...
#filmy #ogladajzhejto #kino #filmnawieczor
@pol-scot ogólnie jakość współczesnego kina z Hollywood skłoniła mnie do zostania hipsterem i oglądam starsze kino amerykańskie, kino koreańskie, kino indyjskie i jeszcze parę innych.
Kiedyś amerykańskie filmy były bezkonkurencyjne i to w różnych gatunkach, może poza kinem akcji nastawionym na walkę, bo Chińczycy są i będą świetni w tym aspekcie.
Dosłownie moją główną motywacją swego czasu żeby angielskiwgo się nauczyć było to żeby nie oglądać z napisami i takiego wała, badziewność holyłudu znowu mnie do tego zmusiła.
I moja postawa i omijanie filmów z USA współczesnie nikogo nawet za specjalnie nie dziwi, reputację budowaną przez 100 lat rozwalili w lat 15. Jeszcze Chińczykom tak dobrze robią że nawet tego głupawego filmy jak Barbie są zakazane w paru krajach ze względu na szerzenie chińskiej propagandy, bo nawet tam jest wciśnięta. Zresztą silne wpływy chińskie w sumie dobrze tłumaczą czemu Disney tak ostro swoje filmy potrafi cenzurować i czemu trzeba szukać poza oficjalnym dystrybutorem nieocenzurowanych wersji.
@DiscoKhan a ja mam zupełnie odwrotne wrażenie - w Korei jeszcze parę lat temu kręcili perełkę za perełką, teraz to głównie taśmowo produkowane kryminały i romansidła na Netfliksa. W Chinach kręcili perełki, aż weszła hardkorowa cenzura za Xi Pingponga i klepią taśmowo propagandowe wojenne akcyjniaki, albo durne komedyjki. Indie czyli klepanie taśmowo filmów z gatunku "chuj kurwa zatańczmy". xD Kino europejskie - raz na ruski rok coś ciekawego, mam wrażenie że dogorywa.
A w USA w holiłudzie dalej jest wszystko - od blockbusterów po ambitne dramaty czy różne dziwne eksperymenty, do wyboru do koloru i jak się nie jest marudą to bez problemu co roku znajdzie się po kilka dobrych rzeczy do obejrzenia.
@cotidiemorior pewnie kwestia, że niedawno się takim kinem zainteresowałem także wśród starszych tytułów się głównie poruszam po poleceniach.
Jak lubię kino akcji to amerykańskie zwyczajnie jest dosyć słabe obecnie, nie ma tego "uuumpf". CGI może i jest klasa ale wszystko jest tak przycinanez nawet w filmach PEGI-18 żeby nie było widać dobrze ciosów.
Gdzie ja też generalnie wolę czytać książki jeżeli chodzi o coś bardziej ambitnego.
Ale ostatnio jak się zastanawiam czy w tej samej klasie obejrzeć Marvela czy coś z Bharatu to się nawet chwili nie zastanawiam i po opiniach i obejrzanych fragmentach wiem, że nie mam czego żałować. Zwłaszcza, że w Indiach dźwięk jest znacznie lepszy zaś że głupowe i przesadzone? To przecież tak jest z jednym i drugim. Marvela to nawet za darmo mi się nie chce już oglądać, a nie ukrywam, że takie niewymagające kino akcji lubię czasem obejrzeć, po prostu nie współczesne amerykańskie.
No ja wolę wlasnie być marudą, bo książka, film i jeszcze na kompie lubię pograć z jakbym selekcji nie robił to bym się mocno zawiódł.
Seriali wcale nie oglądam, za dużo czasu to żre. Raz do roku robię sobie miesiąc z HBO i to tyle chociaż może w końcu te od Amazona obejrzę ale właśnie nie wiem czy te ich seriale są rzeczywiście dobre czy tylko na tle konkurencji się takie wydają.
Zaloguj się aby komentować
Zabójca - Dobry film z Michaelem Kwassblenderem! Taki trochę podobny do Johna Wicka, tylko bez debilizmów i głupawej oprawy, poważniejszy i stonowany - przez co w opór lepszy. Polecam na sobotni wieczur ( ͡° ͜ʖ ͡°)
https://www.youtube.com/watch?v=vs1epO_zLG8
https://www.imdb.com/title/tt1136617/
#kino #dobrekino #filmy #film #kryminalne #netflix #filmnawieczor

@alisco Mi się podobał, właśnie dlatego że był taki, można by powiedzieć, realistyczny. Bez głupawych akcji typu ryczące motocykle strzelające rakietami i główny bohater z wyjmujący z dupy magazynki podczas robienia salta w powietrzu. Scenariusz jest właśnie dobry, ponieważ tak mogło by to wyglądać w rzeczywistości - jeśli by się takie coś wydarzyło. Bohater działa chłodno, metodycznie, cicho, racjonalnie i skutecznie bez meczących i głupawych fajerwerków w stylu Bonda, Wicka czy innego Rambo Bambo -przez co bardzo fajnie się to ogląda.
Zaloguj się aby komentować