#historia #ciekawostkihistoryczne #medycyna . źródło
https://en.wikipedia.org/wiki/Henry_V_of_England
W bitwie pod Shrewsbury 21 lipca 1403 roku szesnastoletni Henryk walczył u boku swojego ojca przeciwko siłom rebeliantów Henryka „Hotspura” Percy’ego. W trakcie starcia został trafiony w twarz strzałą, która wbiła się na sześć cali [~15,24 cm] w jego czaszkę, osadzając się w pobliżu lewego kości policzkowej i tylko o włos omijając główne tętnice oraz mózg.[28]
Henryk otrzymał najlepszą możliwą opiekę: królewski lekarz John Bradmore opatrzył ranę miodem, który działał jako naturalny środek antyseptyczny, oraz zaprojektował specjalne mechaniczne narzędzie śrubowe do usunięcia grotu strzały bez powodowania dalszych uszkodzeń.[29] Bradmore później opisał zabieg w swoim łacińskim manuskrypcie Philomena, wyjaśniając, jak poszerzył ranę, wprowadził instrument i stopniowo wyciągnął grot strzały, przepłukując ranę białym winem, aby zapobiec infekcji.[28] Operacja zakończyła się sukcesem, ale pozostawiła Henrykowi trwałe blizny na twarzy, które nosił jako ślad swojego doświadczenia na polu bitwy.[30]
Zaloguj się aby komentować

Pozostałości stacji Nithe, położonej na trasie słynnej „Kolei Śmierci” z czasów II wojny światowej, ponownie pojawiły się na powierzchni po obniżeniu poziomu wody w jednym ze zbiorników w zachodniej Tajlandii. To właśnie na tej linii znajdował się most rozsławiony przez oscarowy film „Most na rzece...

Kaleki książę, który zmienił mapę Śląska. Mieszko IV Plątonogi należy do najbardziej wpływowych, a zarazem najmniej znanych Piastów okresu rozbicia dzielnicowego. Wykorzystał zamieszanie po śmierci Kazimierza Sprawiedliwego, przejął Opole i połączył je z Raciborzem, tworząc fundament księstwa...

16 czerwca 1904 roku byłby zwykłą datą, gdyby James Joyce nie wybrał jej na czas akcji "Ulissesa". Rocznicę tego dnia - zwaną "Bloomsday" - świętują co roku wielbiciele kultowej powieści Irlandczyka. 6 czerwca 1904 roku w Dublinie zwykły dzień spędza dwójka głównych bohaterów...

W listopadzie 1989 roku Czechosłowację ogarnęła aksamitna rewolucja, która zakończyła ponad cztery dekady komunistycznych rządów. Wraz z przejęciem władzy przez środowiska demokratyczne pojawiła się zapowiedź zerwania z praktykami poprzedniego systemu. Jednym z pierwszych symbolicznych gestów...

W VIII wieku Azja Środkowa stała się areną walki o wpływy między dwiema potęgami ówczesnego świata - prącym na wschód arabskim Kalifatem Abbasydów i prowadzącą ekspansję na zachód chińską dynastią Tang. Do decydującego starcia doszło w lipcu 751 roku nad rzeką Tałas.
#historia...
#gory #australia #austria Macie CD #gownowpis bo pogoda 3/10
Mam wstępnie zgodę na #rekonstrukcjahistoryczna z urzędu gminy więc jeśli znajdę chętnych to w przyszłym roku będzie co ten teges
Tag: #gallensteinburg do obserwacji /czarnolist
Tagi: #historia #sredniowiecze #zamki

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna

W 1923 roku doszło do przejęcia Kraju Kłajpedzkiego przez Litwę w wyniku operacji o charakterze polityczno-wojskowym, określanej w historiografii jako Powstanie Kłajpedzkie. Po I wojnie światowej region został wyłączony z państwa niemieckiego i oddany pod administrację francuską na mocy decyzji...
#historia #heheszkizdrowiepsychiczne #historiashitposting
https://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_kolejowa_pod_Borkami
Katastrofa carskiego pociągu pod Borkami – wypadek kolejowy, który miał miejsce 17 października?/29 października 1888 z udziałem pociągu cesarskiego na linii Kolei Kursko-Charkowsko-Azowskiej[w innych językach] (obecnie Kolej Południowa) w pobliżu stacji Borki pod Charkowem (obecnie Wełeteń w rejonie czuhujewskim). Pomimo licznych ofiar w ludziach i poważnych uszkodzeń taboru kolejowego, w tym imperatorskiego wagonu, sam cesarz Aleksander III i członkowie jego rodziny przeżyli. Uratowanie rodziny cesarskiej zostało w oficjalnej prasie i tradycji kościelnej zinterpretowane jako cud; w miejscu katastrofy wzniesiono cerkiew Chrystusa Zbawiciela.
https://en.wikipedia.org/wiki/Borki_train_disaster
W poprzednich latach Witte regularnie uczestniczył w organizowaniu podróży pociągów cesarskich po swojej linii kolejowej i był dobrze znany cesarzowi. Dwa miesiące przed katastrofą Aleksander, zirytowany naleganiami Wittego na obniżenie dopuszczalnej prędkości pociągów, publicznie go zganił, odnosząc się przy tym do pochodzenia etnicznego właścicieli kolei: „Nigdzie indziej nie ograniczano mi prędkości; wasza kolej jest niemożliwa, ponieważ jest to żydowska kolej.”[2] [Nowhere else has my speed been reduced; your railroad is an impossible one because it is a Jewish road".[ ]
Według Wittego wcześniej ostrzegał on rząd o wadach w zestawieniu pociągu, zwłaszcza o stosowaniu sprzężonych lokomotyw parowych oraz wadliwych wagonów salonowych.[1]

Zaloguj się aby komentować
Wizyta w pracowni specjalisty od replik w British Museum
#muzeum #artefakty #historia #sztuka
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Kościół ewangelicki w Pogódkach to zapomniana perła Pomorza, w której czas zatrzymał się kilkadziesiąt lat temu. Choć świątynia popada w ruinę, wciąż zachowuje swój surowy urok i historyczny charakter. Zniszczone wnętrza skrywają ślady dawnej świetności, przypominając o losach mieszkańców tej...

W polskich nazwach dni tygodnia zachowały się ślady dawnej organizacji czasu, wpływów chrześcijańskich, prasłowiańskiego słownictwa oraz kontaktów kulturowych z tradycją żydowską i łacińsko-grecką. Dlaczego jednak nazwy te różnią się od tych występujących w innych językach?
#historia...
971 + 1 = 972
Tytuł: Ciekawe historie vol. 5
Autor: Tomasz Czukiewski
Kategoria: historia
Wydawnictwo: Selfpublishing
Format: audiobook
Czas trwania: ponad 4 godziny
Ocena: 8/10
Pewnie moje zachwyty nad kolejnymi audiobookami z serii Ciekawe Historie są już nudne, jednakże nie mogę się powstrzymać przed podzieleniem się pozytywnymi wrażeniami. I głos autora, i wybór tematów są rewelacyjne.
Chociażby historia Haiti podzielona na dwa rozdziały, która uświadamia, że chyba od zawsze silniejsze państwa wyzyskiwały słabsze, bogacąc się ich kosztem. Bo jak zadłużone po uszy małe państwo miałoby mieć równe szanse rozwoju co Francja wykorzystująca niewolniczą pracę w swoich koloniach? Najgorsze, że nic się nie zmieniło, o czym uświadomił mnie reportaż „Głód” Caparrósa. Przykre to bardzo, a najgorsze w tym wszystkim jest to, że szary człowiek raczej nie może niczego zmienić.
Żeby jednak nie było aż tak przygnębiająco (mimo że autor nie stara się o tym przekonać, ponieważ nie przedstawia prywatnych poglądów), to w kontrze stoją dwie opowieści o bardzo barwnych osobistościach z czasów II RP - Bolesława Wieniawy Długoszewskiego i Franciszka Fiszera. W szczególności ten drugi zdobył moją sympatię jako jegomość, który w życiu nie przepracował swojego dnia. Najpierw utrzymywał się z odziedziczonego majątku, który oczywiście przehulał, a potem żył na koszt przyjaciół. Wystarczyło, że mogli cieszyć się jego towarzystwem i rozmaitymi pomysłami na rozrywkę, jak wycieczka do Wiednia. Szkopuł w tym, że tamtejsi dorożkarze mieli złą sławę, więc... do pociągu wzięli własnego z Warszawy, razem z jego dorożką. xD
Autor przybliżył też postać Jana Szczepanika, polskiego wynalazcy, którego kręciło właśnie wymyślanie wynalazków, a nie komercyjne ich wykorzystanie. Pewnie dlatego niewiele się o nim słyszy, mimo że pracował przy wielu rzeczach, których późniejsze rozwinięcia wpłynęły na to, jak wygląda dzisiejszy świat. To też pokazuje, ile fascynujących osób żyło i obecnie żyje, które po prostu nie mają parcia na szkło, przez co nie są aż tak znane.
Z kolei historia o polskich profesorach zesłanych do obozu koncentracyjnego bardzo mnie zasmuciła. Ogółem temat próby zniszczenia polskiej inteligencji bardzo mnie boli, bo kto wie, jakby Polska wyglądała, gdyby nie wysiłki Niemców i Rosjan w zrównaniu jej z ziemią. Mimo że nie mam predyspozycji, to ze względu na moich byłych wykładowców sympatyzuję ze środowiskiem akademickim i po prostu przykro, że inteligencja nie jest wystarczająco doceniana.
Równie ciekawym jest rozdział o kulisach pracy nad serią Transformacja. Głównie zainteresowało mnie, jak wyglądały wywiady z Jerzym Urbanem oraz Lechem Wałęsą. W sumie zabawne, że osoba odpowiadająca za propagandę okazała się bardzo miłym rozmówcą, z kolei wydawałoby się, że raczej prosty elektryk zachowywał się dość obcesowo, jakby ego wystrzeliło w kosmos.
Niezmiennie polecam tę serię audiobooków.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #historia #ksiazki #audiobook

Zaloguj się aby komentować
Miałem kiedyś taką przygodę że czułem się jak sarna stojąca na środku drogi gdy widzi przed sobą rozpędzony samochód. A wszystko miało miejsce jakieś 15 lat temu.
To był zwyczajny dzień. Wstałem rano, poszedłem do szkoły, lekcje jakoś minęły a po wszystkim poszedłem z kolegą na przystanek autobusowy. Mieszkaliśmy na tej samej ulicy więc wracaliśmy zazwyczaj razem. Za przystankiem był park i należące do niego ławeczki, więc jeśli ktoś czekał dłużej na autobus to chillował tam. My zawsze mieliśmy jakieś 10min do odjazdu, więc stawaliśmy na samym przystanku. Składał się on z dwóch wiat stojących obok siebie w odległości ok 2m, w tym jeden z rozkładem jazdy. Wiaty miały przeźroczyste ściany z plexi, albo szkła hartowanego więc zazwyczaj stawaliśmy za nimi, czasami między nimi.
Tego dnia stanęliśmy między nimi, co jest w sumie kluczowe. No i tak stoimy, czekamy - cały dzień spędzaliśmy razem, przez większość czasu w ławce, więc gadać za dużo nam się nie chciało. Odpoczywamy mentalnie, w bliskiej odległości jest kilka przechodniów, na przystanku przed wiatami kręcą się dzieci, młodzież i dorośli.
Nagle słychać warkot silnika. Patrzę na drogę z myślą że pewnie jakiś motocykl. Przed oczami widzę smugę powstałą od rozpędzonego samochodu przejeżdżającego metr, półtora ode mnie. Jechał pewnie jakieś 60-70 km/h. Jedyne co pamiętam z tamtej chwili, to dzieciaka który miał na oko z 11 lat stojącego przede mną po mojej prawej stronie. Samochód wjechał prosto w niego. Dzieciak został dosłownie ścięty z nóg, przekoziołkował przez maskę i został wybity w powietrze. Zrobił salto przelatując na pojazdem a podczas lądowania uderzył głową w metalowy słup przystanku. Fizyka lalki i bezwładność jego ruchów sprawiła że myślałem że zmarł na miejscu. Ja i kolega rozejrzeliśmy się to w lewo, to w prawo. Wokół było zamieszanie, stękający i płaczący ludzie, nieprzytomne osoby na chodniku, ogólnie niezły rozpierdol. Wtedy dzieckiak - ten który myślałem że jest już martwy - odzyskał przytomności, skulił się na ziemi i zaczął płakać. Popatrzył się na mnie i wył z rozpaczy. Nie potrafiłem mu pomóc, sam byłem dzieckiem - starszym od niego może o 2-3 lata. Byłem w szoku.
Spojrzeliśmy na siebie z kolegą i odeszliśmy za przystanek. Czułem się jakby moje stopy zapuściły korzenie. Staliśmy tak w tym rozgardiaszu, jacyś ludzie biegali dookoła, ktoś dzwonił na pogotowie, wokół samochodu który zatrzymał się parę metrów dalej na pomniku zrobiło się zbiorowisko. Pamiętam że koleś który chodził z nami do klasy klęczał przy kimś i prosił gapiów żeby zadzwonił po karetkę. Krzyczał coś do nieprzytomnych. Moment później przyjechała karetka, my poszliśmy na pieszo do domu całkowicie skołowani, żółwim tempem.
Następnego dnia w szkole, gdy mieliśmy zajęcia z wychowawcą dowiedzieliśmy się że nasza koleżanka z klasy została potrącona i jest w szpitalu. Nic jej nie jest, ale nie będzie chodzić przez jakiś czas do szkoły. Tego samego dnia wieczorem widziałem jak udzielała wywiadu w TVN w wieczornych Faktach, leżała w łóżku szpitalnym z bandażem na głowie.
Kierowca dostał zawału podczas jazdy, stracił przytomność i wjechał w przystanek. Zginął na miejscu.
#historia #gownowpis #wspomnienia #szkola #prawdziwehistorie #cotusieodpierdala
Zaloguj się aby komentować

Jaki jest stereotypowy obraz gracza? Taki z memów? Wielokrotnie powtarzane były przecież opowieści o Japończyku, który grał tak długo i bez wytchnienia, że umarł przed monitorem… Ale to właśnie japońska firma postanowiła walczyć z tym wizerunkiem graczy. #gry #konsole #nintendo #wii #historia
8-letni chłopiec znalazł na pustyni rzymski artefakt sprzed 1700 lat
Podczas rodzinnej wycieczki po pustyni Negew w Izraelu 8-letni chłopiec dokonał niezwykłego odkrycia. Szukając „ciekawych rzeczy” wśród kamieni, natrafił na niewielki fragment starożytnej figurki, który przez niemal 1700 lat spoczywał na pustynnym terenie. Znalezisko okazało się wyjątkowo rzadkim zabytkiem pochodzącym z IV wieku n.e., czyli z czasów, gdy region znajdował się pod panowaniem Imperium Romanum.
(więcej pod linkiem)
#imperiumromanum #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu
-----------------------------------------------------------------------------
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

Zaloguj się aby komentować

Czy kultura łużycka była pierwszym państwem Słowian? A może Biskupin był słowiańskim grodem sprzed trzech tysięcy lat? Problem polega na tym, że archeologia nie daje tak prostych odpowiedzi. Przez stulecia obszar między Łabą a Wisłą zamieszkiwały społeczności, które nie pozostawiły po sobie kronik...