Przejście sugerowane – nieoznakowane, dostosowane technicznie miejsce umożliwiające przekraczanie jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska przez pieszych, niebędące przejściem dla pieszych.
Przejście to nie jest oznakowane zebrą ani znakami pionowymi. Wyznacza się je poprzez obniżone krawężniki oraz oznaczenie fakturowe chodnika dla niedowidzących. Na przejściu sugerowanym pieszy nie ma pierwszeństwa przed pojazdami[1][2].
@Deykun Boże czemu nie możemy być choć raz normalni xD
Najpierw zrobiliśmy z pieszych święte krowy. Potem poszczególne samorządy odkryły, że więcej sensu przy niektórych drogach (tam gdzie dużo auto a mało pieszych) jest aby pieszy ustąpił pierwszeństwa niż zatrzymywać sznur pojazdów dla jednej duszy.
Więc najpierw pani Halinka lat 65 słyszy, że każde auto musi się przed nią zatrzymać jak wchodzi na przejście. Oczywiście pani Halinka nie wie czym się różni przejście z pasami od przejścia bez pasów i po prostu wchodzi pod autobus. A ZUS otwiera szampana
W sierpniu 2010 roku inwestor, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach, ogłosił międzynarodowy przetarg na budowę zbiornika. Pod koniec listopada 2012 roku zgodę na budowę zbiornika wydał wojewoda śląski. Termin składania ofert w przetargu minął w połowie marca 2013 roku. Na trzynaście zaproszonych wykonawców oferty złożyło siedem podmiotów, z czego jedna została już na wstępie odrzucona z powodu niezgodności z wymaganiami przetargowymi. Wykonawcą zostało wybrane hiszpańskie przedsiębiorstwo Dragados[13]. Umowę podpisano w czerwcu, a prace ruszyły w lipcu tego samego roku.
Ahoj, dlouho jsem tu nebyl! Mám nový film o polsko-českém pomez. Srdečně vás zvu! Polský jazyk je pomidorek.
Bez obaw! Film jest w języku polskim, ale możecie sobie włączyć też czeskie napisy ponieważ jest to produkcja, która jest efektem zlecenia realizowanego przez nas dla Interreg CZ-PL/Moravian-Silesian Tourism, s.r.o.
Będzie tu trochę ciekawych miejsc z pogranicza polsko-czeskiego, idealnych do tego aby wyskoczyć tam np. na weekend czy jakąś przyszłą majówkę.
Niestety nie. W pierwszy dzień wyjazdu tam i trafiliśmy na ścieżkę życie na Marsie. Tak się spodobała, że trzeba było skrócić jeden wypad, żeby kupić paski sir. Ale było mega, świetne miejsce. I sobie z owcami szlakiem pochodziłem i burza mnie złapała. Po prostu zloto :D
jako rodowity coeszyniak nie polecam samego miasta do zwiedzania bo nie ma tam nic ciekawego, korki smród, kila mogiła, wszystko zamyka sie o 17 i miasto wymiera.
polecam podjechac na parking pod browarem, porobic pare zdjec pod rotunda i wieza piastowska i pojechac dalej.
Pierwotna długość murów obronnych wynosiła około 1700 metrów. Zbudowano je w XIII wieku. Do dzisiaj zachowało się zaledwie kilka fragmentów, których łączna długość mieści się w przedziale 150-200 metrów. W linii obwarowań można dostrzec basztę wykuszową.
Przy ulicy Basztowej zachowała się renesansowa baszta Więzienna z XIV wieku.
W Raciborzu mieści się jeden z najstarszych browarów w Polsce, który wzmiankowano już w 1567 roku.
Miejscowy zamek powstał w XIII wieku, a kaplica zamkowa św. Tomasza Kantuaryjskiego pochodząca z tego samego okresu nazywana jest perłą gotyku śląskiego.
Do końca XIX wieku Racibórz był miastem portowym.
Gotycki kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny jest najstarszy w mieście oraz należy do najstarszych kościołów na Górnym Śląsku.
Na rynku stoi późnobarokowa kolumna maryjna z pierwszej połowy XVIII wieku.
@antekwpodrozy ale ktos zjebal to miasto. Sądząc po blokach to pewnie komunisci nie mogli sobie tych abominacji na jakims osiedlu postawic tylko w centrum miasta?..
Największy obiekt hydrotechniczny w Polsce - Racibórz Dolny.
Chroni przed powodzią... ale tylko dużego kalibru.
(Nota bene: wiedzieliście, że nie Katowice, a Racibórz z Opolem to historyczna stolica Górnego Śląska?)
Kilka kilometrów od granicy polsko-czeskiej, gdzie znajduje się obszar chroniony Graniczne Meandry Odry, natura ustępuje człowiekowi - rzeka przestaje biec w sposób naturalny, a zaczyna płynąć prosto, wyznaczonym sztucznie korytem, przez obszar największego obiektu hydrotechnicznego w Polsce, który pełni szalenie ważną funkcję.
Nad koncepcją zbiornika zaczęto zastanawiać się już ponad 100 lat temu, po przejściu katastrofalnej powodzi w 1880 i kolejnej w 1903. Jak to w Europie bywało - wojna pokrzyżowała plany, a Śląsk przeszedł na stronę polską, więc niemieckie pomysły zostały wyrzucone do kosza.
Ostatecznym impulsem do powstania zbiornika była pamiętna powódź tysiąclecia w 1997 roku (o której ostatnio przypomniał nam na nowo swoją produkcją Netflix), w wyniku której śmierć bezpośrednio poniosło 55 osób.
Tzw. Suchy zbiornik przeciwpowodziowy Racibórz Dolny, chroni ponad 2 miliony mieszkańców trzech województw, od Raciborza aż po Wrocław. Obiekt został przygotowany głównie z myślą o powodziach katastrofalnych, 100-letnich, a nawet 1000-letnich.
Z lokalnej prasy wyczytałem, że Raciborzanie mają to częściowo za złe, bo przy mniejszych wezbraniach wody zbiornik wcale ich nie chroni przed lokalnymi podtopieniami.
Na kolejnych zdjęciach widzicie teren zalewowy, który w okresie wyższych stanów rzeki wypełnia się wodą, chroniąc przed powodzią tereny przyległe. W założeniu jest on suchy, dopóki nie nadejdzie wysoka fala powodziowa.
Niemniej jednak, wieś znajdująca się na jego obszarze musiała być wysiedlona. I to jest chyba jedyna wieś w Polsce, która z powodu inwestycji przesiedlona, ale... nadal jest dostępna. Ba, można pojechać i porównać puste pola teraz z wciąż dostępnymi obrazami Street View z przeszłości. Trudne do opisania uczucie. Jakbym oglądał przeszłość w filmie "Deja Vu" z Denzelem Washingtonem :D
O samej wiosce będzie więcej w najbliższych dniach i chyba jest nawet większą ciekawostką.
A kto bardziej niecierpliwy - więcej w materiale video:
Wracając do meritum - w dalszej przyszłości nie wyklucza się poszerzenia funkcjonalności zbiornika poprzez przekształcenie polderu w zbiornik mokry. To zwiększy możliwości obiektu, np. będzie mógł zapobiegać suszy czy pełnić rolę rekreacyjną (na kształt Jeziora Czorsztyńskiego). Przez najbliższe lata zbiornik będzie jednak tylko i wyłącznie suchy, ponieważ wciąż na jego dnie wydobywa się żwir.
14/x
Tag do obserwowania/czarnolistowania: #bzdecior #bzdeciorphoto
Kurde, wkurza mnie, że link, który został dodany w formie bonusu, zamienia się w ogromną miniaturkę (taki oksymoron ), która przesłania wszystkie zdjęcia
(Nota bene: wiedzieliście, że nie Katowice, a Racibórz z Opolem to historyczna stolica Górnego Śląska?)
@bzdecior co ty powiesz. Miasto, które ma prawa miejskie od 150 lat, nie było stolicą regionu w średniowieczu? Średniowieczna stolica regionu nie leżała na jego rubieżach?!
@GrindFaterAnona dla Ciebie to oczywiste, a zapytaj się losowych ludzi na ulicy, to będziesz zaskoczony Stawiam nawet na to, że większość nie wie, że dzisiejsze województwo opolskie to w dużej mierze Górny Śląsk, połowa woj. śląskiego to Małopolska, a Zielona Góra to wcale nie jest żadna Ziemia Lubuska. A już takie smaczki, że Radom to Małopolska, a nie Mazowsze? Zapomnij
@bzdecior no piękną mamy edukację regionalną w polsce. Władza w Warszawie od lat robi wszystko, zeby historia Polaków była jednowymiarowa, zunifikowana, centralno-warszawska. Żadnego miejsca na różnorodność, na koloryt, na tożsamość inną niż polska. Na zachodzie jakoś wszystkie kraje pielęgnują swój regionalizm i widzą w nim wartość i bogactwo kulturalne. Jako Ślązak jestem dumny z mojego narodu, ze nadal nie poddajemy się tak łatwo tej narracji i poszukujemy swojej historii w niezależnych źródłach.
Dzisiejszy Batory do Terespolu złapany w Raciborzu.
Przy okazji chciałabym się pochwalić, choć może raczej pochwalić członka naszej społeczności, który wylicytował mój WOŚP-owy kalendarz kolejowy za 213,79 zł! Kolejne kwoty również są imponujące, więc jeśli czyta to któryś z licytujących, to bardzo dziękuję za udział!
@choochoomotherfucker Tego się spodziewałem, co nie zmienia faktu, że taki Harlequin trzech przewoźników w jednym, którym jakims cudem nawet w miarę zgrały się kolory, wygląda ciekawie.
@choochoomotherfucker (to ja userrrr) widze też uciekłaś z tego portalu. Mnie zbanowali chyba nie chcesz wiedzieć za co... A teraz przy odwołaniu moderacja chce ode mnie nick, adres e-mail i nr telefonu - tak jakby nir wiedzieli kto pisze. Głupa walą