Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Co chwilę słyszymy od „ekspertów”, że dolar umiera, dedolaryzacja, koniec hegemonii USA itd.
Bzdury o BRIC, który raz do orku ma konferecję i produkuje wysrywy jak to zastąpi $ (bo Chiny na pewno pozwolą na swobodny przepływ kapitału? LOL) a EURO to śmiech na sali.
Tymczasem świat trzyma poza USA rekordowe ~14,5 bln dolarów w bankach offshore (dla porównania pl. GDP to $1.1bln)
Dolar siedzi w systemie głębiej niż kiedykolwiek a do akcji już wchodzą stablecoins ale to inna bajka i może innym razem.
#ekonomia #usa #gospodarka #polityka

@manstain
A przykładałeś to do spadku wartości? tzn czy w 2006 jak świat miał 9bln w dolarach to "mógł kupić" za to dajmy na to 300tyś elektrowni atomowych. A w 2026 jak ma 14bln to moze kupić 290tyś? Może jak coś jest mniej warte to potrzebujesz tego więcej dla utrzymania tego samego poziomu? AI podpowiada mi tu skumulowaną 2006-2026 inflację dla dolara 64%... W Wenezueli też się pewno cieszą że rok do roku mają 6x więcej boliwarów w kasie państwa.
Zaloguj się aby komentować
Ale przecież „taryfy nie działają”
Tymczasem amerykański przemysł wychodzi z dołka po latach marazmu za Bidena.
I przypomnę prostą rzecz: idea taryf nie polega na tym, żeby każdy płacił więcej w nieskończoność. Idea jest taka:
nie chcesz płacić ceł przy sprzedaży do USA? Przenieś produkcję do USA.
Wtedy pojawiają się tam fabryki, miejsca pracy, podatki, łańcuchy dostaw i realna produkcja, a nie tylko import wszystkiego z zewnątrz.
Czy to boli globalistów i korporacje przyzwyczajone do taniej produkcji poza USA? Oczywiście. to też problem i to duży dla Europy, gdzie dodatkowo firmy są gnębione regulacjami. i wysokimi cenami energii.
Ale z punktu widzenia Ameryki logika jest banalna: mniej outsourcingu, więcej przemysłu u siebie.
aha jak by ktoś nie wiedział co to ISM: to wkaźnik pokazujący kondycję przemysłu w USA, oparty na ankietach wśród menedżerów zakupów w firmach produkcyjnych.
Wynik powyżej 50 oznacza rozwój sektora, poniżej 50 oznacza kurczenie się przemysłu.
#usa #ekonomia #gospodarka #polityka

Abstrahując od tego co wyżej w komentarzach, czyli USA wprowadziło pewne opłaty, przez które coś co jeszcze niedawno było najdroższą opcją, teraz jest najtańszą i bardziej opłacalną (no bo produkcja w USA była za droga i taniej było produkować poza USA).
No popatrz, a jak UE wprowadza opłaty na paliwa kopalne, żeby bardziej się opłacało korzystać w bardziej ekologicznych rozwiązań, to ludzie jęczą
Zaloguj się aby komentować

Prezydent USA Donald Trump nadal grozi Europie. W piątek zapowiedział, że w nadchodzącym tygodniu podniesie cła na samochody z Unii Europejskiej do 25%. Ma być to kara za to, że Bruksela nie przestrzega umowy handlowej zawartej z jego krajem. motoryzacja #samochody #gospodarka #inwestycje #handel...
Co byście powiedzieli na to, żeby wprowadzić systemowe rozwiązania ograniczające rozwój gospodarki opartej na turystyce? Tzn. niech się rozwija, ale równolegle niech powstaje coś trwałego, co wiąże mieszkańców na stałe.
Teraz mamy miasta, które żyją przez 4-5 miesięcy wyłącznie z turystyki. Przez resztę roku są wymarłe. Co robią mieszkańcy? Zdzierają ile wlezie przez 4-5 miesiące z turystów, a potem przejadają te środki poza sezonem. W niemieckim Herringsdorfie kilka kilometrów od plaży jest fabryka pociągów... #gospodarka #turystyka #przemysł #przemyslenia
@Miedzyzdroje2005 Problemy są. Po pierwsze to nie państwo buduje fabryki, po drugie większość polskich miast turystycznych nie ma odpowiedniej infrastruktury dla przemysłu. Po trzecie kwestia spalin - nad morzem to się rozwieje, w miasteczkach w dolinach to utknie. A pewnie jest i po czwarte i po piąte.
W Wałbrzyskim miałeś dużo przemysłu, a obecnie masz dwucyfrowe bezrobocie i miasta co się skurczyły o 1/3, bo kto miał coś w głowie wyjechał do Londynu czy Wrocławia
Zaloguj się aby komentować

Wzrost gospodarczy w pierwszym kwartale 2026 r. w USA wyniósł 2 proc. i był niższy nieco niż oczekiwali eksperci - wynika z przedstawionych w czwartek danych rządowych. Gospodarka rosła szybciej niż w ostatnim kwartale roku poprzedniego. Odnotowany wzrost gospodarczy jest prawdopodobnie tymczasowy,...
Pewnie kojarzycie przepychanki Trumpa z Jeromem Powellem, szefem FED. Tym samym, którego Trump mianował, a potem próbował wykopać, bo nie robił tego, co mu Trump kazał (czyli nie obniżał stóp procentowych za wszelką cenę). Ostatnią częścią wojny było wytoczenie zarzutów karnych przeciwko Powellowi, ponieważ remontuje siedzibę FEDu. Tu w obronie stanęli republikanie grożąc, że nie zamianują następcy, więc zarzuty niedawno wycofano (ale toczy się postępowanie wobec jeszcze jednej osoby z rady). Następcą ma być Kevin Warsh, milioner, mąż miliarderki, w aktach Epsteina widnieje tylko w jednym miejscu, co jest chyba całkiem niezłym wynikiem. Gość był niegdyś dość radykalny w poglądach na stopy procentowe (że trzeba trzymać inflację w ryzach), ale ostatnio zmienił zdanie, bo inaczej by nie został mianowany xD Nie wiadomo, co zrobi już jako szef FEDu.
Zawsze było tak, że ustępujący szef FEDu dobrowolnie odchodził także z rady. Do dzisiaj.
Powell zostaje w radzie FEDu do 2028. To jest nowość. Ciekawe czy inni członkowie będą się nadal sugerowali jego głosem.
#usa #polityka #gospodarka

Zaloguj się aby komentować
#gospodarka niech mnie ktoś oświeci, bo specjalistą nie jestem.
Konstytucja wyraźnie posiada zapis (ART. 216), że dług publiczny nie może przekroczyć 3/5 PKB.
Precyzuje to ustawa Art. 86.
https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/finanse-publiczne-17569559/art-86
jak to jest możliwe, że rząd szacuje w tym roku dług na 65% pkb, chociaż w zeszłym roku dług prawie dotykał 60% (3/5).
czyli - wg ustawy, w widełkach 55-60% powinny nastąpić działania przewidziane w ustawie, ale np. nie słyszałem, żeby został przedstawiany jakiś program sanacyjny, jakieś zaciskanie pasa itp.
co tu się dzieje????
Zaloguj się aby komentować

Rada Ministrów przyjęła Wieloletnie założenia makroekonomiczne na lata 2026-2030 — poinformował na konferencji prasowej rzecznik rządu Adam Szłapka. Przyjęto też sprawozdanie z wdrażania planu budżetowo-strukturalnego na lata 2025-2028. O ile dług publiczny w stosunku do PKB ma w 2026 r. wzrosnąć,...
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Co sądzicie o tym pomyśle, żeby zderegulować branże chemiczną i na powrót wprowadzić zakazane opryski tak jak proponuję ta lobbująca Pani?
Czy to nie brzmi jak świetny plan?
I jeszcze ten szczujący nagłówek xDD
#lobbying #korpo #pytanie #ankieta #gospodarka #polityka

Szczerze ? To że nie mogę kupić Roundup`a to trochę smuteczek. Cześć środków przeciwko grzybom i pleśnią też jest zakazana bo np. oprysk z nich na rośliny jest szkodliwy dla zdrowia, jednocześnie można by ich użyć np na kostce brukowej czy na starym strychu gdzie roślin nie ma. To samo z opryskami, część nie jest zakazana dlatego, że szkodzi bezpośrednio tylko dlatego, że użyta w dzień (zamiast wieczorem) może zabijać pożyteczne owady.
@maly_ludek_lego nie wiem czy w jakaś bańkę nie wpadłem, ale miałem na YT całą serię sugestii filmików ludzi, którzy posiedzieli w Europie więcej niż miesiąc i jak wrócili to stwierdzili, że w USA żywią się śmieciami, które są droższe niż żarcie w UE.
Ja tam nie chce iść ich ścieżka...
ALE
... uważam, że w GMO powinniśmy wejść bardziej - choćby po to by ograniczyć ilość oprysków i nawożeń.
Zaloguj się aby komentować
To jest całkiem miłe, że w Polsce paliwo jest tańsze, niż na Ukrainie, ale zastanawiam się: co jeśli ten cyrk się przeciągnie?
I nie pytam tu o budżet, tylko o dostępność paliw w dłuższej perspektywie. Bo sztuczne obniżanie cen powoduje, że popyt nie spada. Z drugiej strony w sumie Europa jest w stanie przelicytować znaczną część reszty świata i jednak dostać swoją działkę.
Ciekawi mnie, czy ta gigantyczna różnica między giełdowymi cenami ropy, a cenami w portach już nas dotyczy, czy dopiero uderzy? Tyle pytań, a tak niewiele odpowiedzi...
[wiedzieli, że w czasie kryzysu w 1973 r. dostawy były ograniczone o zaledwie 6-7%?]
#kiciochpyta #rozkminy #gospodarka

Zaloguj się aby komentować
Ciekawy wpis Huberta Walasa z Good Times Bad Times nt. naszej transformacji gospodarczej lat 90., jej alternatywnego potencjału i porównywania z Koreą (tą gorszą
https://x.com/hubertwalas_/status/1975504356196679836
W Polsce mamy zgryz i patrzymy na 'niezależny' model rozwoju Korei jako na ten obiektywnie lepszy. A co jeśli nie dało się inaczej?
Korea startowała ze swoimi reformami już w latach 60 (30 lat 'przewagi'), choć z niższej bazy. Rywale choć potężni, to albo sami na dorobku i biedni (Chiny), albo ich peryferie i biedni (ZSRR), albo za wielką wodą (Japonia). Brak indoktrynacji polityczno-mentalnej przez 50 lat (komuna). Jeśli chcieli wygrać to musieli od pierwszego dnia postawić na model niezależny.
A co gdyby w Polsce od dnia pierwszego postawić na model 'niezależny'? Po pierwsze uważam, że z elitami (i społeczeństwem, które te elity wybierało) lat 90 było niewykonalne. 44 lata komuny (a wcześniej hekatomba elit WŚ2) zebrały takie żniwo, samego mindsetu państwowego, że było to marzenie ściętej głowy. W Polsce elity lat 90. były zlepkiem postkomunistów i nowej opozycji, z mindsetem bardziej liberalnym i rozproszonym. Oczekiwanie, że narzucą model „koreański” z selekcją czempionów i dyrektywną polityką przemysłową, byłoby nierealne.
Ale nawet biorąc pod uwagę, że jednak by się to udało i od dnia pierwszego stawialibyśmy na to z pełną mocą, jakie są szanse że nie bylibyśmy wprost tłamszeni przez naszych sąsiadów, zgodnie z logiką gry o sumie zerowej? Sądzę, że całkiem spore. Niemcy widząc w nas potencjalne zagrożenie być może podjęliby polityczną decyzję o lokowaniu FDI wszędzie w EŚW, tylko nie w Polsce. Współpraca Berlina z Moskwą wówczas nie byłaby obarczona nawet moralnym dylematem. Pytanie też na kogo stawialiby Amerykanie mając potencjalnych dwóch niezależnych graczy w EŚW (DE/PL) - lokalnego mocarza, czy ekonomicznego karła (ale niezależnego)? Ponadto nasza 'niezależna ścieżka' stałaby w poprzek integracji z UE, która zabiera część niezależności.
Ergo otoczenie i okres poprzedzający okres reform był w naszym przypadku drastycznie inny od przypadku koreańskiego, i wiele wskazuje na to że to model 'zależny' mógł być skuteczniejszy.
Niemcy i zachód pompowały w nas FDI licząc, że zawsze będziemy tańszym podwykonawcą. Nasza konwergencja nie była tłumiona ze względów politycznych, a wręcz wspierana.
Oczywiście nie była to nasza chłodna kalkulacja naszych elit, to był Michael Scott podający dłoń Edowi Truckowi. Okazało się, że był to też model najbardziej optymalny.
Teraz pytanie czy ten czas był wystarczający do 'wyprodukowania' elit i państwowego mindsetu by po 35 latach wziąć kierownice we własne ręce.
btw. czy w Korei po 35 latach było kolorowo? Wiele z tych problemów brzmi jakby znajomo.
#polska #korea #gospodarka #transformacja #goodtimesbadtimes #zzt

@eloyard Porównanie z Koreą to jak porównanie jabłka i banana. Zarówno skala czasowa, jak i lokalne uwarunkowania były zupełnie niekompatybilne na starcie. Zbieżność ścieżki rozwoju to rezultat konwergencji od lat 90, bo świat "przegapił" zarówno Polskę, jak i Koreę. Może to brzmieć dziwnie, bo Samsung i inne czebole, ale Korea została podobnie przegapiona, jak Polska, ze względu na tło innych azjatyckich "tygrysów". Polska przemknęła się w nieco inny sposób - nie było o nas głośno, nie mamy czeboli, ani niczego podobnego co mogłoby zwrócić uwagę. Kraik w środku kontynentu, coś tam klepie, wszyscy mówią że tani i biedny. Mówić o Polsce zaczęto stosunkowo niedawno. I bardzo dobrze, bo w czasie kiedy inni konkurowali, my tam coś klepaliśmy, a nasi politycy zapewniali nieustanne wrażenie bajzlu między Odrą, a Bugiem. A społeczeństwo budowało kapitał, inwestowało, kombinowało. Nawet jeśli wychodzili z markami na zewnątrz, to albo pod obcymi, jako podwykonawcy, albo pod własnymi, ale zupełnie nie kojarzonymi z Polską.
To taki model rozwoju w ukryciu - całkiem fajny i dumny jestem z moich krajan. Ukryć 30 lat dynamicznego rozwoju w środku Europy :D
@eloyard ale taka Francja, czy USA mają dlug o kilometry większy od nas, a sobie radzą świetnie.
No dobra, bo w sumie to bardziej tu podśmiechujki uprawiam, bo dług państwa nie jest jakaś jednowymiarową kwestią i wg mojej wiedzy są takie, które bardzo chcemy mieć. I nie ma tu jednoznacznej odpowiedzi, czy np: emerytury ciąć, czy się zadluzyć, a najnowsza historia uczy, że to pierwsze przynosi bardzo dużo szkód. Btw w linkach które wrzuciłeś są wypowiedzi jak u Gwiazdowskiego "wyobraźmy sobie że budżet państwa to jak budżet domowy" 🙃 śmierdzi mi to bardzo brakiem analizy i bon-motami z lat 80. Ale na ekonomii wiem tyle co przeciętny przedszkolak, więc się zawijam z wątku, bo się nie czuję na siłach, żeby to była merytoryczna dyskusja.
Zaloguj się aby komentować
Guten tag, dzis sroda a wiec i z rosyjskiej strony pora na Kommersanta (do przetlumaczenia wybralem ten ostani, bo sam tytul chyba dosc bezposrednio pokazuje ujemny "rozwoj" ekonomiczno-technologiczny Rosji):
W wyniku częściowego zawalenia się budynku w Syzrani zginęły dwie osoby
Kto będzie kandydował w wyborach do Dumy Państwowej z Donbasu i Noworosji – EKSKLUZYWNE
Zastępca dyrektora generalnego parku „Patriot” zatrzymany pod zarzutem przyjęcia szczególnie dużej łapówki
Na platformach handlowych wzrósł udział podrobionych zabawek z Chin EKSKLUZYWNE
Sprzedaż kart SIM na platformach handlowych może zostać ograniczona EKSKLUZYWNE
Rząd przedłużył kwoty na eksport nawozów mineralnych do 30 listopada
„Wiedomosti”: operatorzy poprosili Ministerstwo Cyfryzacji o odroczenie wprowadzenia opłat za ruch VPN
Inwestycje w tereny pod zabudowę zmniejszyły się o jedną trzecią EKSKLUZYWNE
Włoskie MSZ wezwało ambasadora RF po wypowiedzi Solowjowa na temat Meloni
Wzrost liczby mieszkań na wynajem doprowadził do obniżenia stawek NIERUCHOMOŚCI
Czy w najbliższym czasie znikną płatności bezgotówkowe PIENIĄDZE
Paleta płatności: jak zmienia się rynek płatności bezgotówkowych
Na rosyjskim rynku płatności w ostatnich latach toczy się nieoczywista, ale zasadnicza rywalizacja między głównymi metodami płatności.
Jeszcze niedawno wybór był oczywisty: karta bankowa praktycznie bezkonkurencyjnie wygrywała z innymi metodami płatności. Dzisiaj sytuacja uległa zmianie — rynek płatności staje się wielowarstwowy, a konkurencja między metodami płatności nasila się.
I jeśli wcześniej większość klientów nie zastanawiała się nad tym, „czym zapłacić”, to obecnie staje się to częścią doświadczenia użytkownika.
Podchodząc do terminala, klient nie działa już automatycznie. Stoi przed nim wybór: zapłacić kartą, smartfonem, kodem QR, przez aplikację bankową lub skorzystać z płatności ratalnej. W rzeczywistości obserwujemy kształtowanie się nowej architektury płatności.
Jednym z kluczowych elementów tej transformacji staje się uniwersalny kod płatniczy Narodowego Systemu Kart Płatniczych (NSKP), który w ostatnich latach aktywnie się rozwija. Teraz za kodem QR umieszczonym w terminalu handlowym stoi nie tylko System Szybkich Płatności (SSP), ale także inne narzędzia — w tym cyfrowy rubel i portfele elektroniczne. Ponadto płatność można podzielić na kilka części.
Dla konsumenta oznacza to uproszczenie wyboru: jeden kod QR – wiele scenariuszy płatności. Dla banków – możliwość włączenia do tego scenariusza znanych elementów świata kart płatniczych, w tym cashbacku i programów lojalnościowych.
W istocie kod QR przestaje być alternatywną metodą płatności i staje się uniwersalną platformą płatniczą, w ramach której konkurują już nie technologie, ale źródła środków i scenariusze użytkowania.
Jednocześnie rynek pozostaje dość stabilny. Obecnie około 80% wszystkich transakcji nadal przypada na operacje kartowe — w tym płatności kartą, naklejkami oraz scenariusze bezkontaktowe za pośrednictwem smartfonów.
Jednak pozostałe 20% to już nie tylko „alternatywa”, ale aktywnie rozwijający się segment, w którym skupiają się kluczowe innowacje rynku: płatności QR, usługi płatnicze, modele BNPL i rozwiązania biometryczne.
To właśnie w tym segmencie kształtuje się obecnie przyszła konfiguracja rynku.
Na szczególną uwagę zasługuje rozwój usług BNPL (buy now pay later). Możliwość rozłożenia płatności na kilka rat przestała już być usługą niszową i staje się pełnoprawnym elementem doświadczenia konsumenta. W Gazprombanku byliśmy jednymi z pierwszych, którzy zaczęli aktywnie rozwijać takie scenariusze w akwizycji offline i obserwujemy stały wzrost popytu na to ze strony klientów i biznesu.
Kolejnym ważnym trendem jest akwiring biometryczny. Płatność „twarzą” jest postrzegana jako przełom technologiczny, jednak za pozorną prostotą kryją się różne mechanizmy finansowe.
Płatność może odbywać się jako operacja kartowa lub jako przelew z konta — w zależności od tego, jakie źródło środków wybierze użytkownik.
To sprawia, że płatności biometryczne nie są odrębną metodą płatności, ale interfejsem nowej generacji, który łączy różne kanały płatnicze.
Osobny kierunek rozwoju wiąże się z wykorzystaniem sztucznej inteligencji w infrastrukturze płatniczej. Już dziś sztuczna inteligencja jest stosowana w systemach antyfraudowych i analizie transakcji, ale jej rola będzie się znacznie rozszerzać.
W przyszłości to właśnie sztuczna inteligencja będzie w stanie określić optymalny scenariusz płatności dla klienta – z uwzględnieniem kontekstu, nawyków i dostępnych korzyści. Oznacza to, że wybór sposobu płatności może stopniowo przejść z użytkownika na system inteligentny.
W centrum tej transformacji znajdują się trzy kluczowe podmioty: bank, przedsiębiorstwo i konsument.
Banki rozwijają infrastrukturę i poszukują stabilnych modeli biznesowych.
Biznes optymalizuje koszty i wybiera najbardziej efektywne sposoby przyjmowania płatności, a konsument stawia na wygodę, szybkość i dodatkowe korzyści.
To właśnie równowaga interesów tych trzech stron decyduje dziś o tym, które instrumenty płatnicze będą rozwijać się szybciej od innych.
Już teraz widzimy, że rynek staje się bardziej elastyczny: przedsiębiorstwa coraz aktywniej oferują klientom różne metody płatności, a kupujący coraz częściej świadomie wybierają sposób płatności — kierując się nie tylko wygodą, ale i korzyściami.
Jednocześnie zmiany w infrastrukturze płatniczej nieuchronnie wpływają na ekonomię biznesu, zwłaszcza w segmencie małych i średnich przedsiębiorstw, gdzie wrażliwość na koszty jest znacznie wyższa.
Po raz pierwszy od dawna karty muszą zmierzyć się nie tylko z konkurencją, ale z systemową zmianą podziału ról na rynku płatności. Rok 2026 może okazać się przełomowy dla całej branży, ponieważ transakcje kartowe zostaną objęte podatkiem VAT, podczas gdy rozliczenia za pośrednictwem systemów płatności elektronicznych będą podlegać innym zasadom podatkowym. Karty na razie utrzymują pozycję lidera, ale nie chodzi już o to, czy pozostaną dominującym narzędziem, ale o to, jaki udział w rynku będą miały w nowej rzeczywistości — 80%, 60% czy mniej.
Jedno jest oczywiste: rynek płatności przestaje być monolityczny. Staje się ekosystemem, w którym współistnieją i konkurują ze sobą różne modele, technologie i scenariusze.
W tej nowej rzeczywistości wygrają ci gracze, którzy nie będą narzucać sposobu płatności, ale dyskretnie wkomponują się w codzienne wybory klienta.
To właśnie ta różnorodność i elastyczność są głównym rezultatem, a jednocześnie głównym wyzwaniem obecnej transformacji rynku płatności.
A tazke: Urals kolo 100, a EUR warte jest 88 rubelkow
#rosja #ekonomia #gospodarka #pravda



Zaloguj się aby komentować
Obsługa systemu kaucyjnego w Polsce (automaty, transport, sortowanie) kosztuje ok. 4 mld zł / rok, co opłacają klienci w wyższych cenach napojów.
Sprzedaż odzyskanego plastiku, szkła i metalu daje ok. 500 mln zł zysku / rok. Producenci napojów doliczają ok. 25 groszy do ceny każdego produktu, by pokryć straty. 10 groszy trafia do sklepów jako rekompensata za obsługę automatów i zajęte miejsce.
Nieodebrana kaucja z butelek, których klienci nie oddali (nawet 2 mld zł rocznie), ma obniżać koszty obsługi u producentów.
https://infopigula.pl/news/929ece33-582c-45ae-ab3b-94fce6627459
https://polskieradio24.pl/artykul/3673106,system-kaucyjny-kosztuje-4-mld-zl-rocznie-jak-naprawde-dziala
Czyli
Może i jest drożej, ale za to mniej wygodnie i utrzymaliśmy recykling na prawie identycznym poziomie.
Każda z butelek z kaucją kosztuje nas 75 groszy (o ile jej nie zwrócimy, bo wtedy tylko 25 groszy). Nie licząc potencjalnych podwyżek za gospodarowanie odpadami.
#ekologia #systemkaucyjny #ekonomia #supermarket #butelkizwrotne #gospodarka

@Fulleks
Klasycznie, podoba mi się idea recyklingu, nie podoba mi się implementacja. Przerzucanie obowiązku wożenia śmieci na ludzi jest średnie, ale nie wiem jaka mogłby być alternatywa.
Ciekawe natomiast, czy z biegiem lat koszty będą maleć, a % oddawanych butelek wzrośnie. Bo wydaje mi się, że sporo ludzi może obecnie zapominać, że butelki się oddaje, sporo buntuje się i specjalnie nie oddaje. Nie wczytywałem się dokładnie w podlinkowane teksy, ale pytanie czy koszt/rok, uwzględnia również startowe koszty stawiania recyklomatów, przeszkolenia pracowników, kampania marketingowa, itp. - które powinny być niższe w przyszłym roku.
Zaloguj się aby komentować

Prognozy MFW pokazują, że do 2030 roku PKB per capita w Europie w euro mocno wzrośnie, lecz pozycje krajów wg siły nabywczej prawie się nie zmienią. Produkt krajowy brutto (PKB) na mieszkańca to jedno z najczęściej używanych narzędzi do porównywania gospodarek. W większości krajów Europy wskaźnik...

Europa coraz mniej przypomina gospodarkę rynkową, a coraz bardziej system, w którym państwo ratuje przemysł dużymi, wieloletnimi strumieniami pieniędzy. Wobec słabego popytu i rosnących kosztów energii, obronność i infrastruktura stają się głównym silnikiem utrzymania produkcji i miejsc pracy. To...

Kolejny sukces rządu. Tylko że pracę może stracić 140 osób, a nie 3000 jak w niektórych zakładach. Po co nam fabryki broni jak mamy w Niemcach i innych keajach które nawet nie biorą pożyczki bo ich rząd dobrze sobie radzi. polityka #gospodarka #polska

"Perspektywa mogłaby powrócić do stabilnej, jeśli Polska wytyczy wiarygodną ścieżkę konsolidacji fiskalnej, znacznie spowalniając przyrost długu publicznego i prowadząc do znacznie wolniejszego osłabienia wskaźników zdolności obsługi długu. Takie zmiany potwierdziłyby naszą obecną ocenę...

W marcu na Kubie odbyło się 229 antyrządowych protestów, a służby podległe reżimowi zatrzymały co najmniej 85 manifestantów, wynika z najnowszego raportu niezależnej organizacji praw człowieka Cubalex. Zgodnie z analizami autorów dokumentu liczba antyrządowych protestów w marcu br. była największa...