#gospodarka

28
2567

@festiwal_otwartego_parasola Wiem, że od Żukowskiej niewiele można wymagać ale żeby mówić do kogoś "Typie"? Rynsztok totalny...

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Gdyby tylko stawiać na cyfryzacje, system mieszany (częściowo płatne najprostsze wizyty), zapobiegać zamiast czekać na drogie leczenie ale po co to komu? Lepiej dorzućmy do wora więcej i więcej byle gonić króliczka.


Do niedawna taka kolonoskopia była refundowana ale bez znieczulenia a nie można było dokupić jego oddzielnie bo nfz się to nie podobało więc priv albo choduj pan raka i daj zarobić.

Masa profilaktyk ale tak zawieszona aby za dużo ludzi tam nie trafiło.

https://www.nfz.gov.pl/aktualnosci/aktualnosci-centrali/w-ponad-70-placowkach-w-polsce-dziala-program-badan-przesiewowych-raka-jelita-grubego,8290.html

Wiadomo, jak coś się znajdzie i za szybko wyleczy to złamasy nie dadzą piniążków a tak zamiast siedzieć i wkładać rurę w d⁎⁎ę to kilka osób zdechnie za to następną da solidnie zarobić a nawet na emeryturach można zaoszczędzić.


Tak więc więcej z budżetu, mniej optymalizacji i zdychajcie przy przejściu na emeryturę ku chwale systemu.

Moja żona się wczoraj zdziwiła jak dostała SMSa z NFZ z przypomnieniem o wizycie. A potem jeszcze ze szpitala zadzwonili z przypomnieniem o MRI

Zaloguj się aby komentować

Primo, popłynęła ostro, bo wątpię, że to mięso będzie nafaszerowane hormonami i antybiotykami, bardziej niż polski drób, który jest k⁎⁎wa z tego znany, że chyba największe stężenia w UE osiąga. Więc akurat tego tematu, to przezornie bym nie podnosił. Co do reszty, to niestety, ale racja. Unia ma kosmiczne wymagania wobec producentów żywności u nas. Dlaczego mielibyśmy zgodzić się na import żywności produkowanej bez tych restrykcji, w biednych krajach gdzie np. powszechnie wciąż używa się np. DDT? W imię czego - otwarcia nowych rynków zbytu dla kulejącej gospodarki Niemiec?

Nie mam wątpliwości, że Niemiachy to w końcu przeforsują, a nasi się zgodzą. Jedyne co się uda wyszarpać to lepszą kompensatę dla nas w jakichś innych zapisach, ale czy konsument Unii na tym zyska? Szczerze wątpię.

Zaloguj się aby komentować

Młodzi ludzie dalej sobie nie zdają sprawy, że bogactwo liczone jest w środkach trwałych, nie na pasku wypłat. To jest króliczek, którego wielu nie złapie, mimo ciężkiej pracy w życiu. Druga sprawa, z której też nie każdy z młodych zdaje sobie sprawę, że własność prywatna = wolność.


Jeśli ktoś zarabia 4500 zł, a ma własne mieszkanie po rodzinie i żyje sobie w średnim/mniejszym mieście, to jest w lepszej sytuacji finansowej, niż ktoś, kto zarabia 8500 zł, ale 3200 wydaje na kawalerkę, na paliwo 500 zł więcej i dochodzą mu jeszcze droższe koszty usług xDDDD Wyparowuje +4k w sumie na coś, co ci nic w życiu osobistym nie daje.


To strasznie smutne. Z drugiej strony ma inny wybór - wynajmować pokój w mieszkaniu wieloosobowym i płacić o 1500 zł mniej, ale nawet odkładając tyle co miesiąc, zajmie mu kilka lat na odłożenie na wkład własny, a potem kredyt na kawalerkę + czynsz i tak wyjdzie +3k lekko przez następne kilkanaście lat co najmniej XD Więc bez dużego zastrzyku gotówki (własny biznes, kilka awansów w pracy), nigdy nie będzie zamożny.


W tym samym czasie ta osoba, która zarabia 4500 zł może równie dobrze przez rok rozwijać swoją działalność i nawet pobiedować zanim to się rozwinie, albo sobie rzucić kwit w pracy ot tak i szukać lepszej opcji bez większego ryzyka, podczas gdy ten co zarabia 8500 zł jest wręcz niewolnikiem swojego miejsca w pracy i musi liczyć na szczęście, że jak mu źle, to się znajdzie lepsza oferta. Ale wzbogacenie się zajmie mu 3x dłużej, niż temu co dziedziczy.


Tak więc tak, ten Zdzisiek co jest sobie operatorem maszyn na zakładzie i ma 4500 na rękę, ale stary domek na wsi po babci, żyje sobie spokojnie i zaczyna planować dorabianie sobie na boku przez np drobne usługi wszelkiego rodzaju (malowanie, tapetowanie, soft budowlanka etc). Zacznie zarabiać 300, potem 600, potem 900 zł miesięcznie dodatkowo (co może przeznaczyć na drobne remonty) i będzie na większym poziomie, niż ten Account Executive w korpo znający 2 języki, który ma i 9-10 tysięcy na UOP, ale jego koszty życia są na tyle wysokie, że niczego w życiu nie ma.


I tak o to tworzą się mity typu klasa średnia i klasa robotnicza. Szczurek z korpo nią jest na pasku wypłat, ale w rzeczywistości jest nią Zdzisiek.


#pieniadze #nieruchomosci #rozwojosobisty #takaprawda #gospodarka #rodzina #korposwiat #patologiazmiasta #pracbaza

Cały system jest tak skonstruowany, żeby biedota była na wiecznym dorobku. Wystarczy spojrzeć na opodatkowania pracy względem opodatkowania kapitału i nieruchomości.

Jak się zarabia w okolicy mediany/średniej i chce się mieć jakieś własne lokum to trzeba zacisnąć żęby a nie żyć za tyle ile budżet pozwala.

1. Mieszkając z rodzicami odkładać na wkład własny

2. Wynajmując pokój na obrzeżach odkładać na wkład własny, brać z rodzinnego domu to co można.

Trzeba przy tym życ na niskim poziomie, żadnego samochodu chyba że ktoś mieszka z rodzicami pod miastem i kupi gruza na dojazdy, żadnych wycieczek, wyjścia mocno ograniczone.

A później kawalerka na obrzeżach lub okolicznych sypialniach i też w miarę niski standard życia. Krótko mówiąc się da, ale trzeba pomału i ze świadomością priorytetów zamiast bieżącej konsumpcji i narzekania na zarobki i ceny.


Tylko że chyba większość to będzie dążyła do jak najwyższego standardu tu i teraz czyli będą najmować to co jest największe i najbliżej a resztę kasy wydawać na bieżącą konsumpcję.


No i tak, liczy się przede wszystkim majątek netto i to ile jest się w stanie odkładać po miesięcznych wydatkach

Zaloguj się aby komentować

@festiwal_otwartego_parasola mp3 64MB 2h muzyki - ile bitrate wychodzi, 9KB/s = 72kbps... to tak średnio, ale ok, da się słuchać.

@festiwal_otwartego_parasola Ależ to był normalnie scam. 3 minimalne za taki badziew.

sprzedawali za 2000, a koszty produkcji pewnie 100 zł.

@DanielYT no elektronika mocno szła w dół w dwutysięcznych, szczególnie patrząc na nasz rynek. W dwutysięcznym znajomy co miał serwis RTV ściągał czasem używany sprzęt z Niemiec, za stówę, albo stówę z hakiem, kupili mi discmana z 40s ESP (antishockiem), używka no ale ile to mogło mieć, pewnie z rok, w międzyczasie pamiętam że nowy discman z 20s, chyba nawet ASP a nie ESP (czyli gorszym antishockiem xD) kosztował w którejś gazetce 6 stów. Zakładam że ten mój nawet nowy kosztował w DE mniej xD


Gówniany boombox z CD wtedy to było z 5 stów, nie mówiąc o czymś markowym. Komputer 3000+ za samą budę, chociaż to się szybko zaczęło zmieniać jak się pojawiły marketówki.

Riva TNT2 M64 32MB pod koniec 2000r 375zł, wciąż pamiętam bo się jarałem jak pojebion xDD

Zaloguj się aby komentować

@100mph Moskale (czyli kacapy odpowiedzialne za wojnę i resztę zła) i tak się śmieją z biednych Polaków siedząc na złotych kiblach. Cała reszta którą rzeczywiście uderza kurs rubla ma zerowy wpływ na cokolwiek w Rosji.

Zaloguj się aby komentować