Myślę że za dużo uwagi poświęcamy temu kto wygrywa wybory w Usa, analizujemy kandydatów bardziej niż czołowe postacie w UE.
Fakty są takie że bogata UE (około 450 mln ludzi) ogląda się na Usa w sprawie ochrony militarnej przed biedniejszym krajem jakim jest rosja (140 mln ludzi).
Narzucają nam ograniczenia klimatyczne przez co stajemy się co raz mniej konkurencyjni, rozbrojeni, uzależnieni od innych.
Chyba powinniśmy się bardziej skupić na naszym podwórku niż na sytuacji w Usa.
Jest masa rozwiązań ekologicznych które nie muszą rozwalać naszej gospodarki a cała sytuacja przestraszonej i rozbrojonej UE patrząc z boku jest wręcz absurdalna.
Może byłbym w stanie zrozumieć gdyby rosja faktycznie zajęła Ukrainę w krótkim czasie, chociaż też nie do końca bo po coś istnieją wywiady państw a szczególnie po pierwszej agresji w 2014. Minęły jednak prawie 3 lata a my dalej się czaimy nie wiadomo na co i tu mam w sumie większe pretensje do zachodniej UE bo jednak wschodnia flanka coś robi.
Drudzy jawnie stawiali na trumpa i krytykowali bidena a ten wygrał.
Jedni jawnie stawiali na bidena i krytykowali trumpa a ten wygrał.
Drudzy skarżą na jednych do trumpa.
Polska #geopolityka w pigułce. Dla własnych korzyści politycznych srać na swój kraj i dyplomatycznie palić mosty.
Gardzę tym duopolem, bandą nieudaczników z obu stron. Alternatywy brak bo na horyzoncie są tylko bardziej radykalne przystawki od lewa do prawa.
W międzyczasie, podczas chaosu i wojen na świecie, ministerstwo rozwoju i technologii oraz minister obrony narodowej usilnie pracują jak podnieść ceny mieszkań.
Drudzy jawnie stawiali na trumpa i krytykowali bidena a ten wygrał.
Jedni jawnie stawiali na bidena i krytykowali trumpa a ten wygrał.
I najciekawsze - po co? Co to komukolwiek daje? Dlaczego nie mozna po prostu przyjac wyboru obywateli innego kraju? Nikt niczego nie zyskuje przez schlebianie jednemu kandydatowi kosztem drugiego. Badz co badz, ale to nam powinno zalezec na dobrym wizerunku w oczach kazdego prezydenta Stanow.
I po wyborach, zabawnie było słuchać tych dziwnych wywodów.
Podział na prawicę i lewicę w stanach jest trochę bez sensu zwłaszcza gdy w głównej mierze chodziło o to jak USA będą zarządzane, federalnie czy stanowo.
Ci co chcieli mniejszej ingerencji rządu nazywani byli faszystami przez tych co chcieli większej kontroli ze strony państwa, widać to było w temacie aborcji gdzie z jednej strony mieliśmy republikanów którzy chcieli ten temat rozstrzygać na poziom stanowym i demokratów którzy chcieli kontroli państwowej. a głupich smaczków jest znacznie więcej.
Kto by nie wygrał to na placu mamy wojnę finansową z Chinami, Europa musi się liczyć z tym że nie jest priorytetem dla USA tylko Pacyfik i miała kilka lat na przygotowania.
Na naszym podwórku najbardziej niezadowolone będą Niemcy gdzie Trump będzie sabotował wszelkie zbliżenia Niemiecko-Rosyjskie zwłaszcza po tym jak zabezpieczyli sobie Polskę.
Dla przypomnienia, w temacie Chin, Biden miał być resetem po ciągłym China, China, China a wyszedł nam Trump na sterydach który po nażarciu się sterydów poszedł rozpierdalać miasto.
@rm-rf A tak naprawdę chodzi o podwyższane obcasy - żeby na zdjęciach, no i na tle swoich poddanych wydawał się wyższy (putin też nosi buty na podwyższanych obcasach). Zwróćcie uwagę, że na tym zdjęciu Kim jest najwyższy (no bo stoi przecież na pierwszym planie) - to wcale nie jest przypadek.
A to, że Kim nosi podwyższane sandały, a cały kraj musi nosić takie same spodnie maskujące te sandały, to już inna kwestia
A, no i zapomniałbym - na tym zdjęciu Kima jest po prostu wzorcowo - bo czarny kolor wyszczupla (płaszcz), a pionowe paski (spodnie) jeszcze bardziej wyszczuplają
@lukmar Jak milem przyjemność być w delegacji w Korei, to dokładnie takie maja odczucia Koreańczycy. Mówi ze Polska jest ich bratnim geopolitycznym krajem. Japonia i Chiny które przez stulecia wyrządzaly pirackie eskapady. Korea Północna to stara Litwa ( a ka Białoruś )
W ostatnich miesiącach głośniej było o decouplingu i przenoszeniu amerykańskich produkcji z chin do pozostałych krajów. Jednymi z beneficjentów tego miały być m.in Indie. Przez różne zawirowania plan takowy raczej spalił na panewce. Indie od jakiegoś czasu odchylają się w stronę BRICSów, a w szczególności Chin.
Zabawną w tym wszystkim historią jest, że na wielu produktach wytwarzanych w Indiach znaleziono znaczne przekroczone normy E coli xd czyli mówiąc prościej pajety przez obsrane łapska straciły szansę bycia kolejnym znaczącym beneficjentem decouplingu
@Fantom_s nie tylko przez niemyte, obsrane łapy, a fakt- jest to dość zabawne i... no potwierdza stereotyp xD Natomiast jestem ciekawy który ośrodek będzie następny, bo jakoś mi się nie chce wierzyć, że Apple przejdzie do porządku dziennego nad przepierdalaniem chorej ilości gotówki na naprawy gwarancyjne, których wcześniej nie było.
A tych obsrańców j⁎⁎ać, kto chce z tym dyskutować i prawić virtuesignallingowe morały, że wszyscy są równi i nie można tak mówić, bo to rasizm, najwyraźniej nigdy nie miał do czynienia z jakimś Pajeetem, Ajayem, czy innym Prafulem na servicedesku, albo zgłoszeniu serwisowym, nie musiał się wkurwiać, że typ ewidentnie nie wie co robi, kłamie ci w żywe oczy czy próbuje swojego popisowego numeru, czyli zamknięcie się i udawanie, że nic nie mówisz, aż przestaniesz zadawać mu niewygodne pytania i odpuścisz. W alternatywnej wersji zaczyna ci opowiadać historię swojej rodziny. J⁎⁎ać ich nieoheblowanymi sztachetami.
Co śmieszniej, są lindusi "A" i te wszystkie Pajeety "B". To, co mu sobie pozwalamy mówić o Pajeetach to pikuś przy tym, co "skonwertowani" na zachodnje standarty hindusi mówią o swoich.
ANTYBOHATEROWIE EUROPY. ORBAN I THUNBERG. HOW DARE YOU! I ŚWIAT OD ZERA #27
Viktor Orban próbował w Parlamencie Europejskim przedstawić priorytety węgierskiej prezydencji w UE, ale skończyło się na wypinaniu mu jego podróży do Moskwy i przyjaźni z Władimirem Putinem. To pierwszy temat najnowszego “Świata od zera” Arlety Bojke. Będzie też o tym, co odwołany szczyt grupy Ramstein mówi nam o amerykańskiej polityce, co takiego się dzieje w Chinach, że ważny bankier został skazany na karę śmierci, a także dlaczego w Niemczech mówi się o zakazie wjazdu dla Grety Thunberg. Goście odcinka: prof. Bogdan Góralczyk - sinolog, Uniwersytet Warszawski dr Dominik Héjj - autor książki "Węgry na nowo. Jak Viktor Orbán zaprogramował narodową tożsamość
Ostatnio prawica dość często mówi o ideologi woke w popkulturze czy ogólnie o zideologizowaniu dzieł popkultury. Lewicowcy z kolei twierdzą, że to zwykła bzdura i dla korporacji liczy się głównie zysk. Która strona ma racje? Moim zdaniem obie mają częściową słuszność. Ideologia w przemyśle rozrywkowym jak najbardziej się pojawia, ale nie jest to bynajmniej nowy proces. Geopolitycy używają tu terminu, soft power. Jest zdolność kraju do zdobywania wpływów poprzez atrakcyjność własnej kultury, polityki czy ideałów politycznych. W przypadku ameryki ile to już razy pojawiał się motyw światowej katastrofy gdzie to USA ratuje świat? Zwykle mowa wtedy zagrożeniu w postaci kosmitów, albo asteroidy, ale wciąż przedstawia to amerykanów w dobrym świetle. Niektóre jednak filmy są dużo bardziej dosłowne.
Film "Czerwony świt" z 1984 opowiada o grupie nastolatków bawiących się w partyzantkę podczas inwazji komunistów na ich kraj. W 2012 powstał remake, ale tym razem inwazji dokonuje Korea Północna. Istnieje też seria książek Toma Clancy'ego gdzie ZSRR albo rosja stanowi główne zagrożenie, a zachód bywa wybielany. Jego książka "Czerwony sztorm" dosłownie jest o inwazji Związku Radzieckiego na kraje NATO. Pomimo początkowych problemów łatwo się domyślić która strona ma moralny mandat w tym konflikcie i która końcowo wygrywa. Przepraszam za spojler. Kultowa postać Jamesa Bonda także musiała wiele razy mierzyć się z zagrożeniem ze strony sowietów. Powinno się tez wspomnieć o serii gier "Call of Duty" gdzie rosjanie są częstymi antagonistami. Komiksowa postać Kapitana Ameryki też miała charakter promujący amerykańskie wartości jak i Superman.
To wszystko to nic innego jak zwykła propaganda ubrana w formę rozrywki która miała przedstawiać amerykanów i ich sojuszników jako tych dobrych, a wrogów zachodu wręcz przeciwnie. Żeby być jednak uczciwym Sowieci, a obecnie rosjanie, Chińczycy czy Koreańczycy robili i dalej robią to samo. Popularni aktorzy czy postacie z kreskówek bywały również wykorzystywane w akcjach społecznych jak te krytykujące branie narkotyków wśród młodych ludzi. To także była forma wywierania wpływu poprzez żywe symbole popkultury. Jednak to nie działa tylko na poziomie krajowym. Dani autorzy sami chcieli często zamieścić jakieś przesłanie w swoich dziełach. Najsłynniejszym przykładem byłaby tu seria dzieł literackich, pisarki Ayn Rand która poprzez książki promowała swoje ideę. Komiksowy twórca, Steve Ditko wplatał elementy jej filozofii do komiksów o Spider-Manie. Jest to zresztą postać którą wspólnie stworzył wraz ze Stanem Lee.
Jak więc widać, jedna z najsłynniejszych postaci komiksowych była u samych, swych początków wykorzystywana by szerzyć ideologie ulubionej filozofki wszystkich kucy. Nie da się jednak ukryć, że zwiększenie w ostatnich latach pokazywania mniejszości w przestrzeni publicznej jest również formą propagandy. Dlaczego więc ludzie się czepiają o to dużo bardziej niż wcześniej? Bo w większości przypadków jest to zrobione cholernie nieudolnie. Kobiety z kolorowymi włosami które często stoją za tworzeniem tych dzieł tak bardzo skupiają promowaniu inkluzywności, że zapominają o wykreowaniu wciągającej historii i dwuwymiarowych bohaterów którzy reprezentowaliby sobą coś więcej niż bycie gejem czy transseksualną muzułmanką. No może jeszcze dbają o to by ośmieszyć jakiegoś, heteroseksualnego, białego samca który reprezentowałby toksyczny patriarchat. Zawsze powtarzałem, że dobra propaganda to taka gdzie widz nawet nie orientuje się, że ma do czynienia z propagandą. To co oni tworzą jest zwyczajnie toporne do oglądania jak TVPPIS.
Nie oznacza to, że szefowie korporacje nie kierują się też zyskiem. Obecnie coraz więcej firm rezygnuje z DEI oraz ogranicza ogranicza progresywny przekaz by filmy czy seriale mogły się też ukazywać w Chinach czy krajach arabskich, a w przyszłości pewnie też w rosji gdy już wojna się skończy. Duże studia postanowiły także w końcu ulec konserwatywnym fanom danych serii i słuchać ich głosu.
“In addition to standard focus group testing, studios will assemble a specialised cluster of superfans to assess possible marketing materials for a major franchise project,” the article explains.
@Al-3_x propaganda to jest wtedy kiedy państwo coś nakazuje twórcom, jak Chiny gdzie za rządowe pieniądze zjeżdżają z taśmy produkcyjnej kolejne superprodukcje-gnioty fałszujące historię, które zarabiają tam porównywalnie z filmami z holiłudu, a o których u nas nawet nie słyszymy.
Jak prywatna firma robi lewicowe filmy bo uważa, że to się opłaca, to jest kapitalizm a nie propaganda.
A co do jednowymiarowych bohaterów i słabej fabuły - to może niech zatroskani o jakość filmów zaczną je krytykować za to, a nie O PACZCIE MURZYNA WRZUCILI TO PEWNIE BENDZIE GUWNO. xD Bo czym się różni gówniany film gdzie jest wątek geja od gównianego filmu, gdzie jest wątek heteroseksualisty.
W latach 50 poprzedniego wieku miała miejsce tak zwana Operacja Mockingbird gdzie CIA w ramach wojny informacyjnej poprzez wykorzystanie komercyjnych, masowych mediów próbowała wpływać na opinię publiczną na arenie międzynarodowej. Choć oficjalnie operacja ta miała się zakończyć w latach 70 to większość krytyków była zdania, że trwała ona znaczne dłużej. Ja tu bynajmniej nie piszę tylko o wątku gejów. Czy uważasz, że zimno-wojenne filmy pokazujące kapitalistyczny zachód w sposób przesadnie pozytywny, a komunistyczny wschód w negatywny to nie była propaganda? Albo jak w serii gier CoD pojawia się nawiązanie do dokonanej przez amerykanów zbrodni wojennej, która tutaj zostaje przypisana rosjanom to też niby nie jest propaganda? Myślisz, że te amerykańskie filmy wojenne to pokazują całą prawdę i tylko prawdę? To zwykła naiwność.
Wyobraźcie sobie hipotetyczną sytuacje, że ZSRR by przetrwało, to od ~10 lat miało by szanse przejmować kulturalnym soft power sporą rzeszę niezadowolonych z USA gnijącego od środka.
Chiny się tutaj nie liczą, one mają mentalny kierunek "do środka" i nie są wielonarodowe jak nawet Rosja, więc cyrylicowcy byliby jedyną, liczącą się alternatywną poza skośnooką Azją.
Gdzie uciekać przed "globohomo", wymysłami klimatycznymi Europy jak nie do serca myśli sowieckiej? Jakby przetrwali i przeczekali, mogli by mieć "swoją turę".
No ale to mocne political fiction, rzeczywistość wygląda tak:
Ci, co mogą, uciekają od Rosji jak od trędowatego - Rosja jest ok, ale jak jesteś państwem w Afryce, położonym na bezpieczną odległość. Kraj ten chyba nigdy nie wygra z potęgą swojego spierdolenia. Nie jestem dobry z historii, ale może mi ktoś przypomnieć, czy istniał kiedykolwiek wcześniej sojusz wojskowy atakujący otwarcie swoich własnych członków, jak to robił Pakt Warszawski?
by szanse przejmować kulturalnym soft power sporą rzeszę niezadowolonych
Do tzw czerwonych Stanów uciekli ci z niebieskich Stanów, niebieskie stany stały aie niemożliwe do egzyatowania dla normalnych ludzi.
Jak juz się przenieśli to zaczęli robić dokładnie to samo w nowym miejscu, stać w gniazdo.
Tak że to co proponujesz nie miałoby miejsca. Nie jeśli Rosja byłaby tak cywilizowana jak byś chciał.
Stan panujący w Rosji jest jaki jest bo oligarchowie z całą świadomością nie wprowadzają wyższej kultury, trzymają wszystkich za mordę, nie budują dróg i co tam jeszcze. To ich trzyma przY władzy.
Wojna wybija wielu mezczyzn, czyli dokładnie tę populację która mogłaby się zbuntować. Jeden facet we wsi i tak zaplodni wszystkie kobiety więc strata minimalna.
Zobaczymy czY wytrzymają eekonomicznie.
No i z wysylaniem turystów na wojnę to trochę pojechali ale nie ma pewności czy to nie propagadna aby mężczyźni z zachodu nie jechali tam zyc i pracować.
Kukuła to chyba chce zasiać jak największą panikę i jak najbardziej zniechęcić nowe osoby do wstępowania do wojska. Pierwsza wypowiedź z początku roku a druga z wczoraj. Nie ma to jak budować silne morale.
Wojna Rosji z NATO na pewno nie będzie wyglądała jak wojna Rosji z Ukrainą. Kukuła gada tak jakby nie wierzył w kolektywną obronę, a równocześnie jakby wierzył, że Polska sama byłaby w stanie walczyć z Rosją.
To zabawne, że sami Rosjanie bardziej wierzą w NATO niż generałowie państwa będącego jego członkiem.
@rakokuc Ja to tylko mogę wytłumaczyć w ten sposób że może chce zwracać uwagę aby w mon szło dużo kasy ale wydaję mi się że on działa demotywująco na społeczeństwo i samych żołnierzy.
@Enzo to taki chłopek roztropek, generałem też został w ekspresowym tempie jako nagroda za wchodzenie w d⁎⁎ę pisowi. Po takich wypowiedziach powinni go zdjąć że stanowiska
Ruscy to są dziwni. Zamiast zaprzyjaźnić się z Zachodem, gdzie praktycznie każdy komu chce się pracować jest w stanie zarobić na (jeżdżącego) mercedesa albo (stary model) iphone'a, a problemem jest otyłość, rosnące góry śmieci i marnowanie żywności w skali milionów ton rocznie – woleli dołączyć do Chin, Iranu i Korei Północnej. Kraju policyjnego, gdzie robisz za miskę ryżu, a jak chcesz do czegoś dojść, to umierasz z wyczerpania w wyścigu szczurów. Kraju wyznaniowego, który regulowany jest przez grupkę ajatollahów i ich pismo święte. Oraz kraju zwyczajnie głodnego.
Żebyśmy jeszcze coś złego im zrobili. Ale nic z tych rzeczy – nie mieli powodu nami gardzić ani nas nienawidzić, wszyscy chcieli żyć w pokoju, współpracować i handlować. To im nie pasowało – woleli zostać naszymi wrogami.
No cóż, pogratulować towarzystwa i nowej drogi życia. C⁎⁎j wam w d⁎⁎ę i na imię, kacapy. I oby jak najszybciej nadszedł wyczekiwany przez was nowy Stalin razem z nowym Dzierżyńskim i Jeżowem.
@xniorvox Odpowiedź jest prosta - to nie zwykły ruski o tym decyduje - a ci, co decydują, mają w takim układzie lepiej niż gdyby trzymali z zachodem. Jeszcze ludziom z dobrobytu by się w dupach poprzewracało i zachciało jakiejś demokracji, przyglądania władzy na rękę i zaglądania w kieszenie...
@GazelkaFarelka Bo nie chce decydować. Gdyby chciał, to uzyskałby wpływ na władzę, w ten sam sprawdzony sposób co m. in. Polacy i Ukraińcy. Żadne obce czołgi na straży ustroju u nich nie stoją.
@GazelkaFarelka mnie to w sumie dziwi. Bo przecież tacy ich miliarderzy żyją (przynajmniej częściowo) w tej paskudnej Rosji. Nawet jakby większość czasu spędzali w swoich willach czy w moskiewskimi City to I tak od czasu do czasu muszą gdzieś pojechać chujowymi drogami, patrzeć na zapijaczone mordy swoich rodaków..
Ruscy to są dziwni. Zamiast zaprzyjaźnić się z Zachodem
[...]
Żebyśmy jeszcze coś złego im zrobili. Ale nic z tych rzeczy – nie mieli powodu nami gardzić ani nas nienawidzić, wszyscy chcieli żyć w pokoju, współpracować i handlować. To im nie pasowało – woleli zostać naszymi wrogami.
@xniorvox ich górze nie zależy na rozwoju kraju tylko o to by trzymać społeczeństwo w nędzy, a samemu napychać sobie kieszenie pieniędzmi w niewyobrażalnych ilościach