#chiny

12
1589

Zhao Leji na Boao Forum: "Bezpieczeństwo azjatyckie nie może stać się areną geopolitycznych globalnych potyczek" [komentarz]


----------------------

Początkowo tekst miał mieć formę nieco bardziej rzeczową, ale szczerze mówiąc, nie było z czego rzeźbić, więc stwierdziłem, że zrobię z tego nieco bardziej mój komentarz do bieżączki — stąd adnotacja "[komentarz]" w tytule. Grzechem dla mnie jest mieszanie rzeczowego opisywania faktów i własnego komentarza, stąd będę się starał, że jeśli takie rzeczy będą się jeszcze pojawiały, to żeby były odpowiednio oznaczone. Niemniej, jeśli już to będą się pojawiały raczej rzadko, bo i nie jest to moja ulubiona forma ;)

----------------------


We wtorek rozpoczęło się Boao Forum dla Azji – czterodniowa konferencja dla państw azjatyckich, na której ważne gadające głowy generalnie rozmawiają na ważne tematy (tak, to jedno z tych wielkich międzynarodowych forów, co do których nigdy nie jestem w stanie się przemóc, bo zawsze odnoszę wrażenie, że to tylko lanie wody bez żadnych konkretów. Ale cóż, obserwować chociaż z grubsza trzeba). Boao jest nazywane „azjatyckim Davos” i odbywa się w Chinach, konkretnie w mieście Boao na wyspie Hajnan.


Nie mam zamiaru przynudzać i wymieniać kto przybył, jakie były tematy, etc., bo to i tak bez większego znaczenia – skupię się wyłącznie na jednej kwestii, która nawet trudno powiedzieć, żeby rzuciła mi się w oczy. Jest to w zasadzie temat do tego stopnia oklepany, że już naturalnie przyjmowany za pewnik. Ale wspominam o nim dlatego, że bardzo dobrze obrazuje chińską politykę międzynarodową – nie tylko na szczeblu regionalnym, o czym mowa będzie poniżej, ale również w globalnej dyplomacji.


Do rzeczy: w czwartek swoje przemówienie miał Zhao Leji – trzecia najwyżej postawiona osoba w Chinach (po Xi Jinpingu i Li Qiangu) – i najważniejszym przekazem było, żeby, kolokwialnie mówiąc, prać azjatyckie brudy w azjatyckim kręgu. Bo "bezpieczeństwo azjatyckie nie może stać się areną geopolitycznych globalnych potyczek". Nie trzeba się wiele domyślać, że chodzi o USA, które miałoby się (zdaniem Chin) mieszać w wewnątrzazjatyckie sprawy i eskalować proste, lokalne problemy do rangi rywalizacji między światowymi mocarstwami.


Dlaczego na tym Chinom zależy – to chyba też oczywiste. Chiny, jako największe mocarstwo Azji, mające naczelną rolę w rozwiązywaniu wszelkiej maści konfliktów i mające jako jedyni wielki wpływ na rozwój kontynentu – to brzmi bardzo kusząco. Najprawdziwsze państwo środka, cieszące się własnym pax asiatica. Zresztą Chiny (a w zasadzie Xi Jinping) mają mnóstwo pomysłów na realizację tego celu – by wymienić tylko GDI, GSI i GCI (kiedyś rozwinę), z całą pewnością poświęcona jest temu zagadnieniu niejedna Myśl Xi Jinpinga. Zresztą, załatwianie tego typu spraw we własnym gronie spowodowałoby usunięcie zagrożenia ponownego okrążenia Chin przez wrogów, jak to miało miejsce na przełomie XIX/XX wieku w związku ze stuleciem upokorzeń. I może nawet wszystko by się udało, gdyby tylko nie te Stany Zjednoczone…


  • Bo Tajwan? Przecież to od zawsze jest chińska prowincja, jakim prawem USA rości sobie prawa do rozbijania jedności terytorialnej Chin?

  • Bo Filipiny? Przecież oni zaopatrują swoje bazy na naszych wyspach na naszym obszarze, nie reagują na nasze żądania opuszczenia tego terenu, nawet jeśli traktujemy ich wszelkimi pokojowymi środkami tylko odrobinkę zagrażającymi życiu. Po co im amerykańskie wsparcie?

  • Bo Indonezja? Przecież oni pływają i korzystają z naszych wód w okolicy archipelagu Natuna, po co to uzewnętrzniają?

  • Bo Mjanma? To normalna sytuacja, że państwo u naszych granic jest od 5 miesięcy pogrążone w wojnie domowej, my sobie kiedyś z tym jakoś poradzimy.

  • Bo Indie? To oni utrzymują w swoich granicach nasze terytorium, my tylko się bronimy przed ich prowokacjami.

  • Bo Afganistan i Pakistan? To nic, że nie jesteśmy w stanie kontrolować terroryzmu rozwijającego się na tych terytoriach, to nic, że co jakiś czas w zamachach giną nasi obywatele, my sobie z tym kiedyś jakoś poradzimy bez niczyjej pomocy.

  • Bo Korea Południowa? Ależ nie trzeba się w żaden sposób obawiać Kima, my go w pełni kontrolujemy, on jest absolutnie niegroźny.

  • Bo Japonia? To oni obecnie kontrolują wyspy, które są nasze, to oni nie wiadomo, czego się obawiają i szukają pomocy u Amerykanów, kiedy to my byliśmy skrzywdzeni przez Japonię w przeszłości.

  • Bo jakiekolwiek istotne konflikty na kontynencie azjatyckim? To wszystko wina zachodniego imperializmu, gdyby tylko zachód dał nam święty spokój, to do żadnych konfliktów by z całą pewnością nie dochodziło.



Oczywiście, tutaj zupełnie abstrahuję od innych aspektów relacji Chin z państwami azjatyckimi – oferowania im inwestycji gospodarczych, kiedy nikt inny nie chce tego robić, stopniowego uzależniania od siebie państw, możliwości rozwijania się za sprawą chińskich pieniędzy, zapewniania bezpieczeństwa, etc. Azjatyckie relacje są bardzo skomplikowane (jak zresztą każde) i często sięgają bardzo zamierzchłych czasów, nadbudowując to jeszcze problemami postkolonialnymi. Każdy przypadek wymaga indywidualnego podejścia i nie da się problemów rozwiązać jednym, ogólnym wezwaniem „ogarnijmy to sami!” (a już najlepiej w formie bilateralnych rozmów, gdzie absolutnie nikt inny nie będzie nam przeszkadzał). Szczególnie że Chiny stały się zbyt potężne jak na swoich azjatyckich sąsiadów i każdy samodzielnie widzi, na ile amerykańskie wsparcie jest mu opłacalne i wartościowe, by przeciwstawić się chińskiej presji. Dla części z tych państw Ameryka jest po prostu potrzebna jako silny element balansowania sił, którego Chiny po prostu się obawiają i póki co (jeśli kiedykolwiek się to zmieni) nie mają możliwości przeciwstawienia się mu.


Jak to podsumować? Może tak, że z całą pewnością jeszcze niejeden i nie dziesięć razy naczytam i nasłucham się o chińskiej potrzebie zostawienia (przez Amerykanów) azjatyckich spraw azjatyckim państwom. I dopóki Amerykanie tego nie posłuchają, dopóki będzie trwało mniej lub bardziej stabilne status quo w postaci przeciągania liny w przeróżnych regionach. Chyba że pewien jegomość z charakterystyczną grzywką i intensywną opalenizną zdecyduje inaczej, co otworzy Chinom szansę jedyną w swoim rodzaju. Ale to już może na kiedy indziej, bliżej wyborów w USA


#azjatyckaowca #politykazagraniczna #azja #chiny #usa

a70276bf-e2b8-4180-9912-9ed474ffa768

@Anty_Anty w PL wkurwia mnie strasznie ta presja na kupowanie dzieciom telefonów, nie wiem czemu, ale widzę to zwłaszcza wśród rodziców dziewczynek, a potem wchodzi TikTok i naprawdę zero w głowie

Trochę reklama na wyrost. Jak ktoś nie będzie chciał się uczyć to nie będzie tego robić obojętnie czy będzie siedzieć na telefonie czy nie. Raczej powinni pokazać, jak można mieć spaczone wzorce i światopogląd jak się siedzi tylko na Instagramie czy tik toku.

Zaloguj się aby komentować

Czekam na Renault 5, które wygląda fajnie i ma być tanie. Elektryki kurła, a albo suvy albo drogie golfopodobne. Póki co tylko Tesla ma sens jeśli chodzi o stosunek cena/jakość.

z jednej strony Chiny to przeciwny obóz, dyktatura i zagrożenie. z drugiej - nasze własne, europejskie, firmy traktują nas jak chłopów pańszczyźnianych. zasługują na kopa w żopę. btw. przy całym psioczeniu na nowe MG, podobno całkiem nieźle idą u nas.

Zaloguj się aby komentować

#historia #chiny potrzebuję skrótowo opisać historię Chin, która doprowadziła do wprowadzenia polityki jednego dziecka, i prosze mnie poprawić jeżeli coś przekręcę, bo to czego się dowiedziałem jest po prostu po⁎⁎⁎⁎ne, i tego nie rozumiem:


W roku 1912 upadła ostatnia dynastia, co zakończyło erę cesarstwa w Chinach. W wyborach parlamentarnych wygrała partia Kuomitang. W wyniku zmian ustroju (były chwilowe zmiany rządów, jak próba reaktywacji cesarstwa, chwilowa monarchia etc.), nastąpiła epoka watażków, czyli było dużo lokalnych przywodców, każdy z prywatną armią, i każdy rościł sobie prawa do kawałka Chin. Partia Kuomitang chciała zjednoczyć Chiny, i potrzebowała do tego wsparcia z innego kraju. Tą pomoc uzyskali od komunistycznej rosji, ale warunkiem dla uzyskania pomocy był utworzony w 1924 sojusz Kuomitang z Komunistyczną Partią Chin wspieraną przez komunistów radzieckich.

W 1927 nastąpił rozłam partii Kuomitang na skrzydło lewicowe i prawicowe, po czym lewicowe skrzydło stwierdziło że partia komunistyczna ma negatywny wpływ na społeczeństwo, i trzeba się ich pozbyć. 5 dni później prawicowe skrzydło dokonało masakry w Szanghaju, co doprowadziło do wybuchu Chińskiej wojny domowej (w której brali udział udział japończycy). Wojna ta przybrała na sile po zakończeniu WW2 (wraz z kapitulacją Japonii), i w 1949 wygrała ją komunistyczna partia Chin, z Mao Zedongiem na czele. W roku 1957 partia wspierana przez związek radziecki stwierdziła że nie mają warunków dla komunizmu radzieckiego, nastąpił rozłam Chińsko-Radziecki, po czym chińczycy dążyli do wprowadzenia komunizmu.


Czyli streszczając prawie 50 lat:

w 1924 chińczycy zawarli sojusz z komunistami, dla uzyskania wsparcia komunistycznej rosji

w 1927 lewicowe skrzydło stwierdziło że nie podoba im się komunizm (który jest lewicowy), po czym masakry dokonało skrzydło prawicowe

nastąpiła wojna, którą w 1949 wygrała komunistyczna partia Chin

w 1957 stwierdzili że należy się uniezależnić od komunistów, i komunistyczny rząd chce wprowadzić komunizm


jaki oni tam w końcu mieli jaki ustrój

sama polityka jednego dziecka jest potem prosta, Mao Zedong chciał przekształcić kraj rolniczy w przemysłowy, wprowadził zestaw polityk znany jako Wielki Skok Naprzód, to doprowadziło do klęski głodu, potem Chińczycy zaczęli mieć więcej dzieci żeby odbudować populacje, i potem wprowadzono politykę

@redve nie wiem po co aż tak idziesz w przeszłość, żeby zrozumieć politykę jednego dziecka. To co najważniejsze w zasadzie działo się w czasie komunistycznych Chin, gdzie Chińczycy z chęcią przyjęli ustrój polityczny i wynikające z tego zadbanie o przeżycie obywateli (np jedzenie w kantynach), jako że wcześniej przez kilkadziesiąt lat (już od schyłku cesarstwa) władza mocno zubożała społeczeństwo. W końcu pojawiła się stabilność i relatywny dobrobyt, co więcej, za posiadanie dzieci można było otrzymać więcej jedzenia (np. bo dziecko dostawało prawie taką samą normę żywności jak dorosły, mimo mniejszych potrzeb), więc rodzenie dzieci było po prostu opłacalne — nawet mimo okresu Wielkiego Skoku Naprzód i Rewolucji Kulturalnej. Aż do momentu, kiedy zaczęło to zagrażać stabilności państwa (bo w komunizmie zaczęło być problemem jak wyprodukować tyle pożywienia, żeby wszystkich potrzeby zaspokoić), więc siłą wprowadzono politykę jednego dziecka. Pomijam, że była ona całkiem dziurawa i było sporo wyjątków, etc.

@redve Jak chcesz sięgać wstecz (choć @bojowonastawionaowca wskazał bliższe perspektywy), to po 1949 roku Chiny miały huśtawkę ideologiczną, aż do lat osiemdziesiątych (jaskrawy przykład - banda czworga). Stabilizacja przyszła przed Dengiem (i doprowadziła do tego, że wypłynął). W międzyczasie, boom demograficzny zjadał, co wyprodukowała niewydajna gospodarka. W efekcie trzeba było znaleźć sposób na ruszenie tejże, a przyhamowanie demografii było sposobem na redukcję kosztów.

Zaloguj się aby komentować

Dobra, koniec tego lenistwa. Pora, żeby owca się wzięła do roboty. Trochę już odpocząłem po moderowaniu, czas na kontent dla portalu.


Krótko: interesuję się mocno Azją (konkretnie — obszar na południe od Rosji i na wschód od Iranu, aż po Indonezję) pod względem politycznym i gospodarczym. Dużo czytam, dużo notuję, ale mam problem z wykorzystaniem tej wiedzy i przelaniem jej na "papier" czy inny środek (ale to akurat może w przyszłości, zacznę od podstaw). Pomysłów mam mnóstwo, zdecydowanie gorzej ze zdecydowaniem się na jeden i wzięcie się do roboty — w skrócie potrzebuję kopniaka do roboty. Stąd ankieta z pytaniem do Was, za co się wziąć. Ankieta jak najbardziej wiążąca, można mi nią spamować i mnie męczyć w razie mojego lenistwa (z czym mam jak najbardziej problem xD). Z góry dziękuję za pomoc!


PS. O tekstach o Nowym Jedwabnym Szlaku/Inicjatywie Pasa i Szlaku na jego 10-lecie nie zapomniałem! Tylko muszę do nich w końcu wrócić, bo się zakopałem


#owcacontent

#wiadomosciswiat #politykazagraniczna #ekonomia #azja #chiny #japonia #korea

Jaki materiał o tematyce azjatyckiej chciał(a)byś czytać i byłby dla Ciebie angażujący?

210 Głosów

Sam jestem leniwy i jak już ostatnio napisałem - jeśli mam coś ciekawego, to wrzucę fotkę i liczę na pytania, na które staram się odpowiedzieć.

Także opcja z kilkoma akapitami wygrywa jak dla mnie

Zaloguj się aby komentować

Od dekady #chiny są coraz mniej transparentne. Chiński urząd statystyczny był w stanie podawać ponad 80 tysięcy specyficznych danych ale to by ujawniało zbyt wiele informacji o stanie Chin. Ostatnio ograniczają się do podawania raptem 10 tysięcy danych.


Koło roku 2020 na podstawie porównania oficjalnych danych o urodzeniach oraz danych o ilości zamówionych szczepionek dla dzieci, amerykański profesor ogłosił, że dane się wykluczają. Chiny albo oszukują w ilości urodzeń albo nie szczepią wszystkich dzieci.

1185a65d-7f63-4b81-be45-41bf7a62724c

@wstreczyciel ostatnio Chiny zaczęły ścigać ludzi zbierających dane o kraju, jeden z powodów dlaczego zagraniczny kapitał ucieka od ich kraju.


Ewidentnie znowu zaczynają się bawić w izolacjonizm.

K⁎⁎wa, te wszelkie dane typu pkb, ratingi to sa o kant d⁎⁎y potluc.

Wszystko opiera sie na na slowie honoru i na tym,na czym aktualnie moga zarobix wielkie korporacje i najwazniejsi swiatowi politycy.


K⁎⁎wa Chiny PKB w c⁎⁎j procent, a prawie caly wzrost oparty na budowie pustostanow na koncu swiata.


A komunizm to komunizm, ta sama. polityczna ch⁎⁎⁎ia, tylko teraz zorientowali sie ze trzeba dac ludziom troche kontrolowanej wolnosci w biznesie i masz z tego wielka kase.


@DiscoKhan

Nie bawia sie w izolacjonizm, tylko po prostu swiatowa gospodarka jest przegrzana, a Chiny maja pkb na glinianych nogach- wskazniki rosly, bo kase walono w budowe blokow w ktorych nikt nie bedzie mieszkal, w miasto widmo

@jajkosadzone ta... Dlatego, że światowa gospodarka jest "przegrzana" Chiny postanowiły wsadzać do ciupy analityków z zagranicznych Chin.


O tym ich sektorze budowlanym to jest tajemnica poliszynela co i tak nijak nie zmienia faktu, że tak jakby każdy mówił o tym, że bańka nieruchomości pęknie.


I pomimo tej bańki to absolutnie nie, nie cały wzrost był oparty o budowę pustostanów, bo eksport też cały czas rośnie w mocnym tempie, a to jest trochę trudniej zafałszować, bo ktoś z zagranicy ten towar musi też odebrać.


Także dzięki za analizę ale absolutnie nic nie wskazuje na to żebyś miał rację.

Zaloguj się aby komentować

Tajwan podobnie jak kontynentalne Chiny twierdzi, że całe terytorium należy do niego.


I teraz oś czasu:

W 1949 roku władzę Republiki Chińskiej ewakuował się na Tajwan, w tym czasie granice z Mongolią nie były ugruntowane i Tajwan do 2002 roku nie pokazywał na mapach i uznawał Mongolii (po przeciwnej stronie kontynentalnych Chin) jako niezależne państwo. Komuniści granicę uznali znacznie wcześniej.


https://en.wikipedia.org/wiki/Mongolia%E2%80%93Taiwan_relations


#chiny #tajwan #ciekawostkihistoryczne

Zaloguj się aby komentować

Chyba nadszedł czas żeby zacząć się bać elektroniki, którą kupiłem od Chińczyków. W 2024 dowiedziałem się już że:


  • chińskie auta elektryczne mogą na polecenie producenta zabijać wybranych przez chińskie władze właścicieli.

  • chińskie dźwigi portowe mają tajne urządzenia do komunikacji z Chinami


Nie kupujcie chińskich samochodów i chińskich dźwigów portowych!

#chiny #madeinchina #aliexpress

d39d41b7-4746-43dd-8293-de8a72d237e7

@wstreczyciel to,wiele wiecej + obczaj sobie mapy przedstawiające ziemie w US kupione przez chińczykow i porównaj z lokalizacja instalacji/baz US army xD może być ciekawie

Nie kupujcie chińskich samochodów i chińskich dźwigów portowych!

Kurde no, a tak chciałem przebić StepującegoPartacza i udekorować sobie ogródek przed domem chińskim dźwigiem portowym.

Zaloguj się aby komentować

Krótki komentarz co do wypowiedzi Elona Muska.


Musk "za" rozwiązaniem NATO. Machina Kremla od razu ruszyła


Wszystko zaczęło się od Sacksa, który napisał, że "w 1991 roku Związek Radziecki rozpadł się, a NATO stanęło w obliczu kryzysu egzystencjalnego: powód jego istnienia już nie istniał. Zamiast się rozwiązać, postawiła sobie nową misję: ekspansję. Ekspansja NATO wywołałaby wrogość niezbędną do usprawiedliwienia się" - czytamy na platformie X.


Elon w moim odczuciu chyba już coraz odważnie powtarza narracje rosji i Chin. W tym tempie Elon za kilka miesięcy zacznie już cytować Dugina (który ma kontro na twitterze tak w ogóle) o potrzebie społeczeństwa wielobiegunowego. Wielokrotnie pisałem już, że Elon jest mocno zależny biznesowo od Chin gdzie ma swoje fabryki Tesli. Chińczycy pomogli mu też przy zakupie Twittera.


Przejęcie Twittera pod lupą rządu USA. Z uwagi na udział Saudów i Chińczyków


Tymczasem wśród największych graczy, którzy zainwestowali w przejęcie portalu przez Elona Muska, są firma należąca do saudyjskiego księcia Al-Walida ibn Talala, założona w Chinach giełda kryptowalut Binance oraz spółka zależna państwowego katarskiego funduszu majątkowego.


Należący do miliardera producent samochodów elektrycznych swoją największą fabrykę ma w Szanghaju, a Chiny są też głównym dostawcą litu używanego w akumulatorach.


Istnieje możliwość, że Chiny wywierają nacisk na Elona. Możliwe też, że Putin z którym Elon przeprowadził "świetną" rozmowę telefoniczną obiecał mu dostęp do surowców takich jak metale ziem rzadkich po korzystnej cenie gdy wojna się skończy. Niezależnie od przyczyn Elon Musk jest w moim odczuciu coraz bliżej bycia uznanym za zwykłego agenta obcego wpływu w świecie zachodu.


#rosja #wojna #elonmusk #wiadomosciswiat #polityka #chiny

@jonas No też niby racja, ale podejrzewam, że motywują go też pieniądze w tym wszystkim co wyjaśniałem. Stąd określenie agent.

Zaloguj się aby komentować

Kontynuując moje przemyślenia odnośnie WEF to powiedziałbym, że obecnie na świecie mamy pewien rodzaj konfliktu pomiędzy zwolennikami ideologi atlantyzmu, globalizmu, społeczeństwa otwartego i neoliberalizmu, a grupami stawiającymi kontynentalizm, wielobiegunowość czy zachowanie porządku opartego na państwach narodowych jakby to ujął rosyjski filozof Dugin. Jest to opis bardzo ogólny i nie powiedziałbym, że istnieje jakiś ścisły sojusz czy opozycja miedzy tymi stronnictwami. Mimo wszystko widać, że spór ten ma miejsce. Za najbardziej znany ośrodek apologetów globalizmu uznaje się obecnie własnie WEF (choć od kilku lat lubili tam zapraszać Trumpa czy Jair Bolsonaro gdy byli jeszcze prezydentami). Atlantyzm czy globalizm zdaje się też promować Grupa Bilderberg gdyż cytuje:


The group's original goal of promoting Atlanticism, of strengthening U.S.-European relations and preventing another world war has grown; according to Andrew Kakabadse, the Bilderberg Group's theme is to "bolster a consensus around free-market Western capitalism and its interests around the globe"


 In 2001, Denis Healey, a Bilderberg group founder and a steering committee member for 30 years, said, "To say we were striving for a one-world government is exaggerated, but not wholly unfair. Those of us in Bilderberg felt we couldn't go on forever fighting one another for nothing and killing people and rendering millions homeless. So we felt that a single community throughout the world would be a good thing


Jej członkowie zresztą często pokrywają się z uczestnikami WEF. Inną taką wpływową organizacją, która promuje atlantyzm byłaby organizacja Le Cercle opisaną przez brytyjskiego posła konserwatywnego Alana Clarka jako:


"an Atlanticist society of right-wing dignitaries


Organizacja ta miała mieć dosyć proste cele, które obejmowały dążenie do zjednoczenia Europy.


 Historian Adrian Hänni wrote that "The Cercle's founding vision encompassed the integration of a Christian-Catholic Europe, an aspiration reflected in the Cercle's personal membership and the countries represented in its early years." The other members of the original Cercle were from the Governments of Belgium, Italy, Luxembourg and the Netherlands including a number of members of the Catholic Opus Dei and the Knights of Malta


oraz walkę z komunizmem i silnym sojuszem z USA.


Political changes in 1969 led to the addition of Portugal, Spain, Switzerland, the United Kingdom and the United States with meetings held twice a year rather than three times a year as before. This led to a shift in objectives, which became an emphasis on forming a strong anti-Communist alliance between the United States and Europe. 


Le Cercle miało być też finansowane przez Cia.


Alan Clark, the British Conservative MP and historian stated in his diaries that Le Cercle was funded by the CI


Le Cercle choć miało zdecydowanie bardziej konserwatywny charakter, gdy Bilderberg miało bardziej liberalny to w praktyce członkowie obu stowarzyszeń często się pokrywali. Mógłbym jeszcze wymienić kilka takich organizacji jak the 1001 Club czy Komisje trójstronną.


Po drugiej stronie mamy Rosje czy Chiny czy ogólnie państwa skupione w okół BRICS, które zdają się opowiadać za wielobiegunowym porządkiem świata i kontynentalizmem. Wynika to z założenia, że podważyłoby to konsensus oparty na dominacji USA. Tutaj chce zaznaczyć, że Chiny robią to mniej otwarcie bo ciągle nie są gotowe do rywalizacji z USA, a do tego czerpią nadal spore zyski z globalnego kapitalizmu. Inna sprawa, że rosja i Chiny rywalizują też na wielu polach. Głównym ideologiem natomiast wielobiegunowości byłby Dugin. W samym świecie zachodnim z kolei mamy postacie pokroju Trumpa, który zdaje się chcieć wrócić do polityki izolacjonizmu USA i osłabienia relacji z Europą. Nie jest w tym bynajmniej osamotniony bo jednak ma za sobą grupę biznesmenów czy polityków która go wspiera.


Obecnie po ostatnich wypowiedziach dodałbym do tej listy pana Elona Muska po jego ostatnich wypowiedziach, ale w jego przypadku podejrzewam, że wynika to z jego silnymi powiązaniami finansowymi z Chinami czy Saudami oraz możliwej obietnicy ze strony Putina na jakiś korzystny układ biznesowy po wojnie na Ukrainie. Elon Musk może mieć też jednak własne ambicje. W końcu to człowiek, który chce kolonizować mars i budować własne miasto. W Europie za kontynentalizmem trochę mogą się opowiadać Francja czy Niemcy które chciałyby stać się bardziej niezależne od wpływów USA.


Jeśli chodzi o Polskę to nam pragmatycznie atlantyzm się opłaca z racji ochrony NATO przed rosją. Osobiście jednak nie lubię obu grup. To po prostu konflikt kapitalistycznych elit oto jak będzie wyglądał przyszły porządek świata. Nie jest to walka dobro vs zło tylko rywalizacja o wpływy i nic więcej.


#revoltagainstmodernworld #antykapitalizm #polityka #geopolityka #usa #rosja #chiny

eba7a699-7657-430a-a0b6-d4d234f0f2e8

Zaloguj się aby komentować

Elon Musk polegał na Chinach, aby napędzać rozwój Tesli. Teraz ma problem. Jak całe USA


Młodzieńczy wyraz pychy Muska był (i nadal jest) unikalny, ale jego przekonanie, że chińscy producenci samochodów nie stanowią zagrożenia, było wówczas podzielane przez całą amerykańską branżę motoryzacyjną.


W ciągu 13 lat wiele się zmieniło. W 2023 r. BYD wyprzedził Teslę jako najlepiej sprzedający się producent pojazdów elektrycznych na świecie. Obecnie co trzeci sprzedawany samochód elektryczny pochodzi od tej firmy, co oznacza wzrost z 15 proc. w 2020 r.


Z Chinami zawsze jest ten problem, że albo ludzie przeceniają, albo nie doceniają możliwości tego kraju. Mnie potencjał Chin naprawdę zdumiewa choć wiem, że borykają się z licznymi problemami. Całkowite jednak ignorowanie tego do czego są lub mogą być zdolni to głupota.


#chiny #elonmusk #technologia #motoryzacja #ekonomia #biznes

@Al-3_x mnie zadziwia nieodmiennie, z jaką bezwładnością i niefrasobliwością ludzie podchodzą sprawy chińskiej. Cały import stamtąd powinien być oclony i opodatkowany w kosmos, a niektórzy tu jeszcze reklamę robią tej chińskiej tandecie.

@MostlyRenegade No i są oclone i opodatkowane, ale jak to mówią ah Chinczycy cwane lisy....

Weźmy na przykład amerykańskie podatki od importu chińskich pojazdów elektrycznych. Administracja Trumpa nałożyła na chińskie pojazdy elektryczne cło w wysokości 25 proc., zwiększając całkowitą opłatę za ich wjazd do USA do 27,5 proc. Aby uniknąć ceł, marki takie jak BYD, Chery i SAIC prowadzą rozmowy z rządem Meksyku w celu rozszerzenia działalności w tym kraju.

Części pochodzące z Meksyku byłyby uważane za wyprodukowane w Ameryce Północnej i podlegałyby łagodniejszym ograniczeniom na mocy umowy handlowej między USA a Meksykiem i Kanady.

Zaloguj się aby komentować

Cyjanek w Morzu Południowochińskim. Chiny oskarżone o barbarzyńskie metody połowu


Filipińskie biuro rybołówstwa oskarżyło chińskie statki rybackie o używanie cyjanku w celu zniszczenia Scarborough Shoal — zasobnego w ryby atolu na Morzu Południowochińskim, o który walczą zarówno Manila, jak i Pekin.


#chiny #filipiny #wiadomosciswiat


https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/chinskie-kutry-rybackie-wlewaja-cyjanek-na-sporne-wody-morza-poludniowochinskiego/1fn6t31

5fdab1b7-a282-468a-8388-b9bcb09537c9

polecam na yt materiał BezKanału o Tubbataha - jest tam wspomniane m.in., jak chińskie kutry łowią bardzo rzadki i zagrożony gatunek ryby, tylko po to, bo wierzą że zupa z niej powoduje długotrwałą erekcje i szczęście w życiu seksualnym.


i ta cywilizacja ma niby zagrozić zachodniej, tak?

Zaloguj się aby komentować