Ciekawostka dla tych zainteresowanych tłumaczeniami symultanicznymi i językiem chińskim. Wpadłem dzisiaj na ciekawe nagranie Obamy i Xi z 2016 roku kiedy to zarówno Xi jak i Biden byli jeszcze wice-. Jako że sam mówię po chińsku to bardzo mnie zaskoczył tłumacz Obamy który mówi z naprawdę dobrym akcentem i używa bardzo ładnego, dyplomatycznego języka, poziom który jest niesamowicie trudny do uzyskania dla non-native'a. W komentarzach ktoś napisał że to ten sam koleś który był tłumaczem Reagana podczas jego spotkań z Deng XiaoPingiem w latach 80tych. Wygooglałem kolesia i rzeczywiście okazuje się że Pan Jim Brown był tłumaczem dla 7 prezydentów USA, od Jimmiego Cartera po Donalda Trumpa. Okazuje się też że Jim nie dorastał w Chinach a chińskiego nauczył się dopiero studiując na Tajwanie.
Jako że sam mówię po chińsku to bardzo mnie zaskoczył tłumacz Obamy który mówi z naprawdę dobrym akcentem i używa bardzo ładnego, dyplomatycznego języka, poziom który jest niesamowicie trudny do uzyskania dla non-native'a.
Wiesz, jakby to był tłumacz Słowacji, to bym jeszcze rozumiał zaskoczenie, ale że w całych Stanach Zjednoczonych znaleźli 1 gościa mówiącego świetnie po chińsku? Niesamowite!
Ciekawostka dla tych zainteresowanych tłumaczeniami symultanicznymi
@mati3654 ale przecież to nie jest tłumaczenie symultaniczne
Inna sprawa - dlaczego prawie zawsze tłumacze robią przekład ze swojego języka na obcy? Przecież tłumaczenie z obcego języka na swój jest łatwiejsze i pozwala lepiej dobrać słowa, jeżeli nie ma odpowiedników 1:1.
Według „Wall Street Journal” śledczy ustalili, że chińska jednostka, która transportowała rosyjskie nawozy, spuściła kotwicę w okolicach pierwszego przeciętego kabla między Szwecją i Litwą i przeciągnęła ją po dnie przez ponad 100 mil (ok. 160 km).
W efekcie przeciął drugi kabel między Niemcami i Finlandią, a spuszczona kotwica zauważalnie zmniejszyła jego prędkość, co zdaje się wykluczać możliwość przypadkowego zdarzenia. Statek wyłączył też wtedy transponder, a po przecięciu drugiego przewodu, podniósł kotwicę.
Jestem ciekaw, czy chinole zdawali sobie sprawę z tego co odwalają i czy świadomie działali wspólnie z ruskimi. Jeżeli nie, to mogą się nieco wkurzyć na ruskich, bo ucierpieć mogą relacje handlowe z całą Europą, mogą pojawić się ograniczenia dla ich żeglugi i ogółem zamyka im to też możliwości sabotowania czegokolwiek na Morzu Bałtyckim. Chiny z Europą mają nadwyżkę handlową, a taki wyczyn może ich mocno zaboleć. Dla nas byłoby idealnie, gdyby pogorszyły się relacje pomiędzy Moskwą a Pekinem.
jeśli Chińczyki będą W PEŁNI współpracować w śledztwie - czyli dobrowolnie zgodzą się na rewizję na statku, jego zatrzymanie wraz z załogą to być może nie brali w tym udziału. Ale jeśli zaczną się stawiać i mataczyć to trzeba brać pod uwagę, że mają coś do ukrycia czyli są uczestnikiem sabotażu. BTW w konwencji morza pełnego jest zapis o piractwie gdzie uznaje się za nie również na infrastrukturę państw na wodach międzynarodowych. Ja bym się nie cykał tylko jechał z nimi w takim przypadku ostro by im wybić z głowy podobne pomysły.
Smieszkujemy, że hehe, "za to to będzie 5 lat wiezienia lub 100 zł grzywny". Tymczasem w Chinach, były prezes Bank of China dostał karę śmierci... w zawieszeniu na 2 lata.
Tak, dobrze czytacie, jest wolnym człowiekiem, ale jeśli w ciągu dwóch lat popełni jakiekolwiek przestępstwo to wyrok zostanie odwieszony i odbędzie się egzekucja.
A skazany został za łapówkarstwo. W styczniu 2021 inny chiński finansista został stracony za przestępstwa finansowe.
Tymczasem w Chinach (jak donosi Financial Times, powołując się na amerykańskie źródła) trzeci kolejny Minister Obrony jest podejrzewany o korupcję. Dong Jun pracuje na stanowisku od końca 2023 roku.
Poprzedni, Li Shangfu, po 5 miesiącach swojej pracy na stanowisku, w sierpniu 2023 nagle zniknął w pola widzenia i dopiero po paru miesiącach, w październiku, okazało się, że stracił swoją pozycję zarówno w rządzie, po czym także w armii, jak i w partii.
Jeszcze poprzedni minister, Wei Fenghe, na swoim stanowisku przepracował całą 5-letnią "kadencję", dopiero po odejściu ze stanowiska, we wrześniu 2023 roku został podejrzany o korupcję i następnie usunięty z armii i z partii.
Co ciekawe, cała trójka wywodziła się z różnych gałęzi wojska: Wei Fengfe z sił rakietowych, Li Shangfu z sił kosmicznych (i wsparcia strategicznego, np. w sferze cyberprzestrzeni), zaś Dong Jun z chińskiej floty. Wydaje się, że Xi Jinping bardzo mocno szuka gałęzi wojska nieskażonej "korupcją" (czym konkretnie ona jest, nigdy się nie dowiemy, jednakże w Chinach może być wszystkim - od niewypełniania rozkazów, przez faktyczne rozkradanie pieniędzy, aż po spiskowanie) i jeśli potwierdzą się informacje FT, kolejną gałąź czeka czystka, a Xi Jinpinga kolejne rozczarowanie.
Teraz pozostaje jedynie czekać na przedłużającą się nieobecność Dong Juna w przestrzeni publicznej, by zyskać pewność co do doniesień, a Xi Jinping będzie miał kolejny orzech do zgryzienia, co zrobić ze swoją armią.
@bojowonastawionaowca Być może faktycznie wszędzie jest korupcja, ale z zewnątrz to trochę wygląda tak, jakby Xi szukał po kolei ludzi gotowych wykonywać jakiś jego plan, i każdy się mu opierał.
Przypomniała mi się aż sytuacja z Hitlerem, który ubzdurał sobie, że zlikwiduje flotę nawodną. Adm. Raeder, dotychczasowy dowódca Kriegsmarine mu się sprzeciwił, po czym został zastąpiony na stanowisku przez adm. Dönitza (dotychczasowego dowódcę sił podwodnych), który... też mu się sprzeciwił.
W Chinach w 30. prowincjach testowo wprowadzono system AI wykrywający korupcję. Po 7 latach wycofano się z niego z różnych względów. Niektórzy twierdzili, że był zbyt efektywny (wykrył prawie 9000 oficjeli, u których pojawiły się podejrzenia o takie czyny).
Ja nie wiem, zdanie poprawne w języku polskim, można je różnie zrozumieć, ale nawet jak się zrozumie opacznie, to twierdzenie, że w Hiroszimie nie było wojny, bo: miasto zostało zniszczone bombą atomową bije w podobne nuty absurdu. I ktoś bierze to wszystko, wybiera jedną możliwą interpretację i pyta zadziornie jakby to było sprytne, a nie sugerowało u niego autyzmu.
Efekt popularności sarkastycznych bohaterów w filmach i serialach, potem ludzie myślą, że sarkazm to bycie pedantycznym bucem bez zrozumienia czym jest pedantyzm tylko będąc bucem.
@Deykun Ta wiadomo, że Japończycy bardzo lubią grać ofiary i niechętnie opowiadają o swojej historii z przed niemal wieku i ja to rozumiem, bo średnio to idzie w parze z image jaki sobie teraz kreuje to państwo. ALE jednocześnie nic mnie tak nie bawi, jak Chińczycy wypominający komuś zakłamywanie historii xD. I wgl ktoś chyba zapomina kto teraz jest uznawany za tego złego w regionie xD. Nie żebym bronił japońskich zbrodni z okresu WW2 ale prawda jest taka, że od tego czasu kraj ten zmienił się nie do poznania pod tym względem a tymczasem jak jest w Chinach to wszyscy wiemy xd.
Tytuł: Chiński obwarzanek. Od Tajwanu po Tybet, czyli jak Chiny tworzą imperium
Autor: Michał Lubina
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Szczeliny
Liczba stron: 427
Ocena: 8/10
Tajwan, Hongkong, Makau, Ujguria, Tybet, Mandżuria, Mongolia. Prof. Lubina w książce w lekki i ciekawy sposób przedstawia historię i obecne relacje tych regionów z Chinami właściwymi, uzupełniając to obserwacjami ze swoich wizyt i przygód w tych miejscach.
@smierdakow ostatnie doniesienia z Chin o zamachach terrorystycznych przeprowadzanych przez sfrustrowanych obywateli świadczą o tym, że to imperium budowane na bardzo grząskim gruncie
Najwyższy urzędnik NATO wzywa liderów biznesu do przygotowania się na „scenariusz wojenny".
BRUKSELA, 25 listopada (Reuters) - Najwyższy rangą urzędnik wojskowy NATO wezwał w poniedziałek firmy do przygotowania się na scenariusz wojenny i odpowiedniego dostosowania swoich linii produkcyjnych i dystrybucyjnych, aby były mniej podatne na szantaż ze strony krajów takich jak Rosja i Chiny.
„Jeśli możemy upewnić się, że wszystkie kluczowe usługi i towary mogą być dostarczane bez względu na wszystko, to jest to kluczowa część naszego odstraszania” - powiedział w Brukseli przewodniczący komitetu wojskowego NATO, holenderski admirał Rob Bauer.
Przemawiając na spotkaniu think tanku European Policy Centre, opisał odstraszanie jako wykraczające daleko poza same zdolności wojskowe, ponieważ wszystkie dostępne instrumenty mogą i będą wykorzystywane w wojnie.
„Widzimy to w rosnącej liczbie aktów sabotażu, a Europa widziała to w przypadku dostaw energii” - powiedział Bauer.
„Myśleliśmy, że mamy umowę z Gazpromem, ale tak naprawdę mieliśmy umowę z Putinem. To samo dotyczy chińskiej infrastruktury i towarów. W rzeczywistości mamy umowę z (chińskim prezydentem) Xi (Jinpingiem)”.
Bauer zwrócił uwagę na zależność Zachodu od dostaw z Chin, gdzie produkuje się 60% wszystkich materiałów ziem rzadkich i przetwarza 90% z nich. Powiedział, że składniki chemiczne do środków uspokajających, antybiotyków, leków przeciwzapalnych i leków na niskie ciśnienie krwi również pochodzą z Chin.
„Jesteśmy naiwni, jeśli myślimy, że Partia Komunistyczna nigdy nie wykorzysta tej władzy. Liderzy biznesu w Europie i Ameryce muszą zdać sobie sprawę, że podejmowane przez nich decyzje handlowe mają strategiczne konsekwencje dla bezpieczeństwa ich narodu” - podkreślił Bauer.
„Firmy muszą być przygotowane na scenariusz wojenny i odpowiednio dostosować swoje linie produkcyjne i dystrybucyjne. Bo choć to wojsko wygrywa bitwy, to gospodarki wygrywają wojny”.
Nie tylko materiały ziem rzadkich, ale procesory, elektronikę, zabawki, gadżety i nawet zasrane dywaniki z poliestru z Pepco, Kick, Action i innych marketów ze śmieciami dla kobiet również produkuje się w Chinach.
@maly_ludek_lego co za idiotyczny pomysl, zeby w gospodarce rynkowej prosic przedsiebiorcow, zeby wybierali drozszych dostawcow. Nalozcie cla jak nie chcecie importu z Chin. Od tysiecy lat tak to dzialalo
Wygląda, że w sprawie uszkodzenia podwodnych kabli Skandynawia się nie pi⁎⁎⁎⁎li w tańcu, duńska MW zatrzymała chiński statek podejrzany o uszkodzenie kabli, Szwedzi i Finowie też przysłali swoje okręty.