Tytuł: The Tiger Leading the Dragon: How Taiwan Propelled China's Economic Rise
Autor: Shelley Rigger
Kategoria: nonfiction
Wydawnictwo: Rowman & Littlefield Publishers
ISBN: 9781442219588
Liczba stron: 236
Rok: 2021
Ocena: 10/10
Dobra, jestem nieobiektywny, ale trudno, zakochałem się w autorce (mam nadzieję, że narzeczona nie czyta). No ale błagam, jak nie doceniać wplatania wątków z Toy Story jako wstępy rozdziałów w książce o takiej tematyce? Książka zawiera absolutnie wszystko, czego potrzebowałem na ten moment, wzbudziła we mnie sporo pytań, po czym historia wyszukiwania zdecydowanie napęczniała (nie takimi treściami, o jakich myślicie zboczeńcy).
Co tu mamy? Historię i praprzyczyny wzrostu gospodarczego w Tajwanie, próba znalezienia przyczółku na chińskiej ziemi przez tajwańskich przedsiębiorców w specjalnych strefach ekonomicznych w momencie przekształceń gospodarczych ChRL, obszary gdzie się rozwijali, jakie są ich przewagi konkurencyjne, przykłady paru przedsiębiorstw, które osiągnęły sukces (Foxconn wszyscy kojarzą, ale np. firmy ogarniające produkcję butów sportowych dla Nike, etc. typu The Pou Chen Group czy Feng Tay), metody, jakimi Chiny chciały ograniczyć rozwój tajwańskich przedsiębiorstw i wesprzeć swój biznes, etc. Generalnie cała relacja gospodarcza pomiędzy obiema stronami została naprawdę kompleksowo opisana.
Więcej nie będę mówił, czekam z przyjemnością na ostatnią książkę pani Rigger w mojej kolejce — ale to już na przyszły rok zostanie.
Tytuł: The Trouble With Taiwan: History, the United States and a Rising China
Autor: Kerry Brown, Kalley Wu Tzu Hui
Kategoria: nonfiction
Wydawnictwo: Zed Books
ISBN: 9781786995223
Liczba stron: 288
Rok: 2019
Ocena: 7/10
Książka bardziej problemowa: omawiająca szereg kwestii związanych ze znajdowaniem się Tajwanu "pomiędzy" Chinami a USA. Począwszy od historii Tajwanu w kontekście historii przede wszystkim Chin, poprzez problematykę demokratyzacji Tajwanu i reakcje Chin na brak dążenia do zjednoczenia obu terytoriów pod jednym rządem (szczególnie za czasów Xi Jinpinga), marginalizację Tajwanu na arenie międzynarodowej, aż po kwestie gospodarcze. Zdecydowanie więcej tu Chin niż USA, ale to nie dziwi, szczególnie przez rok wydania książki i ówczesny brak aż takiego zainteresowania strony amerykańskiej problemem Tajwanu (takie wzmożenie aktywności to zaledwie ostatnich parę lat).
Bardzo dobre podsumowanie "bieżących" (jak na rok wydania) wydarzeń wokół Tajwanu, poziom taki powiedziałbym średniozaawansowany, więc też bez większych zaskoczeń czy ciekawostek dla mnie.
Bardzo ciekawy i wnikliwy artykul na CNN o osrodkach zeslania, po sledztwie dziennikarskim. Sa grafiki, filmiki. wyglada na porzadna robote.
Komus chce sie to tlumaczyc dla szerszej hejtopublicznosci?
@bojowonastawionaowca ?
Dochodzenie CNN wykazało, że Chiny zbudowały lub rozbudowały ponad 200 wyspecjalizowanych ośrodków przetrzymywania w całym kraju, aby przesłuchiwać podejrzanych uwikłanych w narastające dążenia antykorupcyjne Xi Jinpinga, gdy chiński przywódca rozszerza swoje represje poza rządzącą Partię Komunistyczną na ogromny obszar sektorów publicznych .
Wiecie dlaczego czasem lepiej zapłacić więcej za produkt zamiast kupować chiński który w teorii jest taki sam? Otóż tu macie przykład. Na zdjęciu są dwa zestawy styków. Ten po prawej to oryginalny, dobrej firmy. Ten po lewej to chińska podróba. Mechanicznie są one idealnie takie same. Tylko że ten po prawej to stary styk wyciągnięty z jakiejś maszyny i w sumie nie wiem ile już leżał w szufladzie a nadal działa idealnie. Ten chiński nowy, po pół roku leżenia w szufladzie już nie działa. Rezystancja jest tak duża że nie przewodzi.
Zero zaskoczenia. To tylko niedziałające sankcje i świetne warunki dla rozwoju biznesu
"Chiński konglomerat Xiamen C&D oraz „Norilsk Nickel” prowadzą rozmowy na temat utworzenia w Chinach wspólnego przedsięwzięcia w celu przetwarzania surowca miedziowego „Norilskiego Niklu” w metal – podaje Reuters, powołując się na dwa źródła.
„Norilsk Nickel” należący do miliardera Władimira Potanina w kwietniu poinformował o zamiarze zamknięcia swojego zakładu na Dalekiej Północy i wybudowaniu fabryki produkującej miedź w Chinach do połowy 2027 r. Jednak od tamtej pory firma rozważa zakup udziałów w istniejącej już hucie miedzi, a nie pierwotny pomysł budowy od zera – powiedziało jedno ze źródeł.
Ze względu na sankcje „Norilsk Nickel” ma trudności z importem sprzętu do Rosji, zauważa Reuters.
„Norilsk Nickel” prowadzi negocjacje w sprawie ewentualnej organizacji produkcji w Chinach. „Jeżeli zostaną osiągnięte porozumienia, poinformujemy o tym”, odpowiedział „Norilsk Nickel” na prośbę o komentarz.
Według źródeł, które wypowiedziały się anonimowo, chodzi o fabrykę Yanggu Xiangguang Copper w prowincji Shandong, w której Xiamen C&D posiada pakiet kontrolny akcji.
„Norilsk Nickel” i Xiamen C&D nie osiągnęły jeszcze ostatecznego porozumienia i nie ustaliły wielkości inwestycji ani udziałów w potencjalnym wspólnym przedsięwzięciu – dodają.
„To szansa dla zakładu Xiangguang, ponieważ niskie stawki za przetwórstwo zwiększają presję na huty w kwestii rentowności, zwłaszcza w przyszłym roku” – powiedziało drugie źródło.
Xiamen C&D nie odpowiedziało na prośbę Reutera o komentarz. Xiangguang odmówiło komentarza."
A tu więcej o przyczynach przenosin w artykule Forbes z kwietnia 2024 r.
"
Niekorzystna ekonomika programów ekologicznych:
- „Nornikiel” realizował kosztowną „Serną programę” (ok. 180 mld RUB) w Norylsku, by ograniczyć emisje szkodliwych substancji. W jej ramach gromadzi się miliony ton gipsu (bezpiecznego, ale bezużytecznego odpadu), co zdaniem Potanina jest zbyt drogie i nieopłacalne.
- Konieczność montażu podobnych instalacji oczyszczających w „Miedziance” („Miednyj zawod”) uznano za nieopłacalną, co ostatecznie zaważyło na decyzji o przeniesieniu zakładu do Chin.
Sankcje i trudności w finansowaniu:
- Nałożone na Rosję restrykcje utrudniają finansowe rozliczenia międzynarodowe oraz zakup zagranicznych maszyn.
- Sprzedaż miedzi do Chin pozwoli „Norniklowi” ominąć ograniczenia zachodnie i utrzymać dochody. Jednak jednocześnie rodzi się ryzyko utraty kontroli nad przedsiębiorstwem w razie pogorszenia stosunków z Pekinem (podobnie jak stało się z „Rusalem” w Australii i na Ukrainie).
Ryzyko logistyczne i dodatkowe koszty:
- Aby transportować rudę z Rosji do Chin, „Nornikiel” będzie musiał zainwestować w statki do żeglugi arktycznej (prawdopodobnie zamawiane w Korei Południowej lub Chinach). Jest to kolejny duży wydatek, szacowany na setki milionów dolarów.
- Konieczne będzie stworzenie stabilnego łańcucha dostaw rud do planowanego zakładu w Chinach, co wiąże się z niepewnościami (warunki pogodowe, opłaty morskie, potencjalne zatory logistyczne).
- Zagrożenia dla lokalnych pracowników i regionu:
- Zamknięcie „Miednianki” w Norylsku oznacza redukcję tysięcy miejsc pracy. Potanin obiecał stworzyć innowacyjne przedsiębiorstwo w Norylsku (np. druk 3D części zamiennych), ale eksperci wątpią, czy pozwoli to zatrudnić porównywalną liczbę pracowników.
- Część budynków starego zakładu może pozostać niezdemontowana, co negatywnie wpłynie na krajobraz i funkcjonowanie okolicy.
Wątpliwa perspektywa transferu technologii i innowacyjności:
- Potanin twierdzi, że Chiny dostarczą zaawansowane technologie (np. do produkcji baterii litowych). Jednak wcześniejsze podobne projekty, jak „Liotech” Rosnano, zakończyły się fiaskiem (brak aktualizacji technologii, brak popytu).
- „Instytut Gipronikiel”, który ma współtworzyć innowacje, nie posiada wystarczających kompetencji i zasobów, by konkurować na światowym rynku.
Jest jeszcze jeden powod. Władimir Potanin boi się o swój interes. Ścierające się oligarchie w Rosji sprawiają, że obawia się przejęcia swojego interesu przez państwo albo inne grupy rządzące na Kremlu. Doszedł do wniosku, że szansą jest silny protektor - czyli Chinski biznes będący blisko chińskiej władzy.
@maly_ludek_lego akurat w juesej to ponoć jest w c⁎⁎j regulacji, które uniemożliwiają budowanie, przez co ceny mieszkań w dużych miastach są astronomiczne
@maly_ludek_lego gdybyś tylko wiedział ile regulacji jest w Chinach, a gdybym tylko ja wiedział ile jest do tego regulacji i papierologii partyjnej, o której nikt nie wie... No ale paróweczki się za bardzo wbiły w głowy ludzi
@bojowonastawionaowca PS ale mimo wszystko - good point. Pamietam o tym z filmikow tej dziewczyny z kolorowymi wlosami z Chin. Mowila ona o tym, ze regulacje - jesli probujesz cos robic na legalu - sa nieziemskie i absurdalne.
Historia przemian dziejących się w Chinach z połowy XX wieku pokazana oczami trzech kobiet z jednej rodziny (najmłodsza jest autorką książki). O moim zainteresowaniu Chinami nie muszę chyba mówić, a za recenzję posłużą mi słowa przyjaciółki z sinologii, która oddając mi ją po swojej lekturze, stwierdziła, że dawno czegoś tak dobrego nie czytała. Mogę się tylko z tym zgodzić.
A dodatkowy akapit dla autorki książki, która zaczynała życie mocno zindoktrynowana partią komunistyczną i miłością do Mao (czego nie ukrywa w książce), a skończyła ze zdecydowaną nienawiścią do niego (co widać np. w biografii Mao jej autorstwa, która jest bardzo popularna, acz niestety stronnicza)
@bojowonastawionaowca Nie dziwie się. Istotnie ideały tak bolszewików czy komunistycznej partii chin padały wtedy na podatny grunt. ludzie, prości ludzie którzy przez we wszystkich poprzednich ustrojach byli pogardzania. sądzili że mogą zmienić świat. I zmieniali. Tylko, gdy przyszedł już czas na refleksje, zdali sobie sprawę że zmienili go na gorsze.
@Jarasznikos otóż to, Chiny za czasów Chiang-Kai Sheka były niesamowicie biedne i rozkradane przez korupcję i układy. Każda inna formuła organizacji państwa wtedy mogłaby wygrać z nacjonalistami - a tak się zdarzyło, że akurat na miejscu byli komuniści, którzy jednocześnie wypełniali serca ludzi pięknymi ideałami