Na #bębensmalcu czekam jeszcze chwilę na wyniki od @Gilgamesh , @Kronos , @cweliat , @beetroot , @lluke i @Kmanitu , jak nie będzie to przepisuję z poprzedniego tygodnia.
Wyniki zbieram tylko z pierwszego tagu, bo #swiniobicie ostatnimi czasy zaczyna powoli żyć własnym życiem. A teraz twarozupka...
Wolałbym chyba już przejebać na alkohol i hazard pieniądze, niż na cudze dziecko z kobietą, która wybrała mnie dlatego, że pali jej się d⁎⁎a i potrzebuje większego komfortu życiowego i betabankomatu dla jej kaszojada
Zastanawiam sie jakby sie to teraz skończyło, ale jak wracam myslalami do tego człowieka jest mi go bardzo szkoda i to, ze nie wiem nawet czy dostał odpowiednią pomoc i opiekę.
Mieszkam blisko szkoły podstawowej wiec jej plac zabaw i boisko zawsze bylo bazą wypadowa na zabawy po szkole czy w wakacje.
Przez kilka lat jak mialam ok6-8 lat regularnie pod szkołą robil sobie dobrze upośledzony umysłowo mężczyzna. Nigdy nas nie dotykał. Czasem bawiliśmy sie z koleżankami w zaczepianie go, a on nas gonił, ale bardziej dla zabawy. Kiedyś robiąc sobie dobrze włożył sobie kij do odbytu, a potem go zostawił pod szkołą, a na jego końcu byla wymieszana krew z kałem.
Sam w sobie byl niegroźny, jak dziecko zamknięte w ciele dorosłego człowieka i z popedem seksualnym mężczyzny. Zdecydowanie nie umiał sobie z tym poradzić i z tego co wiem został później zamkniety w psychiatryku, ale moze to były tylko plotki... od dekad juz go nie widziałam ani o nim nie słyszałam.
Jedyne co mnie zastanawia ze dla nas dzieci byl to rodzaj widowiska - jakiś koleś szarpie sie za penisa na naszych oczach(wtedy nawet nie wiedziałam co to znaczy) bylo to zabawne, ale też nikt z nas nawet nie pomyślał zeby powiedzieć o tym swoim rodzicom. Myślę tez, ze na moje czasy pedofilia byla słabo omawiana, więc Zastanawiam sie jak to bylo jeszcze wcześniej jak wiele dzieci nie bylo świadomych ze doświadcza czegoś złego, skoro nikt ich nie uświadamial albo problem był bagatelizowany. Jedynie cieszyć sie, ze obecnie mocno sie tego pilnuje.
To nie kwestia dawnych czasów, tylko jakiś zlepek zaniedbań, olewactwa i dużego "szczęścia" tego faceta.
Aż trudno uwierzyć w ilość lat. Do podstawówki chodziłem dawno temu i wyglądało to mniej więcej tak. Po zauważeniu takiego elementu, pan Jacek z panem Bogusiem (nauczyciele WF) dokonywali obywatelskiego wpierdolu zatrzymania i przekazywali w ręce milicji (później policji), która zapewniała odpowiednią pomoc i opiekę [sic!]
Coraz częściej widzimy nagrania grup dzikich zwierząt przemieszczających się po centrach miast. Do grup dzików już częściowo się przyzwyczailiśmy, ale łoś w głównym tunelu kolei pod Warszawą wzbudził bardzo duże zainteresowanie. Wraz z rozrastaniem się miast i zajmowaniem kolejnych terenów, dzikie zwierzęta przemieszczają się w stronę miast, gdzie bez większego wysiłku mogą znaleźć dla siebie pożywienie. Może to jednak nieść ze sobą duże zagrożenie dla ludzi.
Pytanie na dziś: Czy potrafimy sobie poradzić z dzikimi zwierzętami w miastach?
Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.
#cowynato #zwierzeta #dziki
#owcacontent
Czy potrafimy sobie poradzić z dzikimi zwierzętami w miastach?
No qrwa odkąd te ataki w Wawie się zdarzają plus ostatnio kobieta przez to poroniła... qrwa powinni to wyebac w wuj, mysliwym dać hajs za zabicie jednego i problem by się na prawdę szybko rozwiązał
Zupa grzybowa z resztek - ogonków i skrawków kapeluszy które wykroiłem z grzybów nadszarpniętych ząbem czasu\robaka, podczas gdy duże kawałki poszły do suszenia.
Wywar na mrożonej włoszczyźnie i skrzydełkach - może być, ale musiałem dodać bulionu ze słoiczka.
Skrawków grzybów okazało się za mało, i musiałem się ratować suszonymi żeby to miało jakiś smak.
Podane ze śmietaną i makaronem.
Nawet nawet.
Aha, popełniłem straszną herezję - dodałem mięso ze skrzydełek do zupy grzybowej.
Tommy to młody mężczyzna, skrajny lekkoduch - jego życie to ćpanie, alkohol, imprezy, dręczenie innych - jest już praktycznie na granicy upadku lub wylądowania w więzieniu.
Zostaje porwany przez Chrisa i uwięziony na łańcuchu w domu na odludziu. Tam Chris planuje przeprowadzić resocjalizację zepsutego do szpiku kości młodego człowieka. Wtórować mu będzie smutna żona i wesoły synek.
Początki są trudne, bo Tommy to agresywny szczeniak i gryzie mocno, więc przemoc musi wlecieć też i z drugiej strony. Jednak z czasem Tommy postanawia się dostosować, szukając w tym dostosowaniu swojej szansy na wydostanie się z uwięzienia. Z tym wiąże się też zmiana postawy Chrisa, który także zmiękcza zachowanie, wypatrując na horyzoncie nowego, lepszego człowieka. Czy to się uda?
Podoba mi się kierunek, w którym idzie polski reżyser, czyli idee vs. człowiek.
Tutaj ideą jest naprawa zepsucia, o ile tak zakwalifikujemy wcześniejsze poczynania Tommy'ego, a o to nie trudno - w gruncie rzeczy nie przedstawiał on sobą nic dobrego. A przecież można wciąż pod uwagę, że pod tak podłym stylem życia kryje się ucieczka przed rzeczywistością, w której dla innych ludzi nie znaczysz nic.
Dopiero zainteresowanie Chrisa i Kathryn może uzupełnić braki w "wychowaniu".
Bardzo interesujący film do interpretacji.
Siła rażenia poprzedniego filmu Komasy "Rocznica" była mocniejsza wg mnie, a "Dobry chłopiec" jest bardziej intersterylny - dojrzewanie bohatera odbywa się w nietypowych warunkach przymusu. Każdemu by się burzył zmysł wolności, ale czy dowolność wyborów na pewno jest zawsze dobre? Może jak w przypadku chłopaka to ucieczka w dół i niestety trzeba go stamtąd wyciągać siłą?
No naprawdę, wiele rzeczy można sobie przefilozofować w kontekście tego filmu. Polecam.
Duża skrzynka-książka w klimatach #harrypotter Zgodnie z życzeniem, miała być z detalem nawiązującym do postaci Moody'ego, więc wymyśliłam projekt z okiem pod szklanym kaboszonem wmontowanym w wypukłą opaskę - do tego imitacje skórzanych pasków ze sprzączkami na "grzbiecie" skrzynki, ozdobne narożniki, wypukła złocona imitacja stron po bokach i zapięcie. Od wewnątrz wieczka grafika z odznaką aurora, na dnie czerwony filc.
Więcej moich szpargałów twórczych jak zawsze na #apaturiart
@Apaturia piękne, serio. Jako, że to HP to ja bym tu zamiast gazetki dał w miejsce zdjęcia ukryty wyświetlacz i jakieś schowane Arduino, które by sprawiało że byłoby ruchome. Wtedy cena x3 ale za to jaki prestiż na dzielni ( ͡° ͜ʖ ͡°)
U mnie (Irlandia) od niedawna, wszystkie elektryczne jednoślady od niedawna nielegalne poniżej osiemnastki.
Na ulicach i tak wciąż widać gówniarzy zakrytych kapturami na odblokowanych hulajakch, albo motorowerach terenowych (ulubiony pojazd dealerów). W ściganiu tych garda nie ma sukcesów. Po parkach z kolei, pełno gówniarzy z podstawówek. Jeżdżą nawet po kilka osób i terroryzują pieszych.
Generalnie to mam w nosie jak sobie młodzież jeździ, ale… 😅W weekend miałem sytuację jak szliśmy sobie osiedlem (drogą, nie chodnikiem, na chodniku auta stały po całej szerokości) i gdzieś z oddali jechały dwa łebki na hulajnogach elektrycznych. I nagle poczuli, że zbliżając się do nas trzeba przyspieszyć, więc śmigli mi między mną z bombelkiem, a żoną która szła obok. Ograniczenie na osiedlu do 30km/h, myślę że mogli jechać szybciej, no ale to tylko słowo przeciwko słowu. Także ten… rodzice którzy kupują to dzieciakom są niedorozwinięci; dzieciaki są zbyt durne żeby rozważnie używać tego sprzętu (wiem bo byłem durnym dzieciakiem); życzę każdemu żeby brawurę zakończył jak w filmiku wyżej.