Śniło mi się że rucham się z za⁎⁎⁎⁎sta młoda laska a ona mówi "spójrz w prawo i uśmiechnij się do kamery". Okazalo się że prowadzi kanał gdzie r⁎⁎ha się ze starymi brzydkimi dziadami za donejty.
Cały tydzień biegowy w moim wykonaniu, w tym 8x1km, zabawa biegowa 10x1'/1' i zawody z wczoraj przy 32 stopniach.
Ból uda już mi tak nie doskwiera jak wcześniej w tym miesiącu, kilometrówki już nawet nie pamiętam w jakim tempie, bo ogarnąłem to tylko z telefonu.
Zabawa biegowa już że sprawnym zegarkiem, ponownie zaufałem firmie Coros, na razie pozytywne wrażenia, ale coś więcej to mogę powiedzieć później. Zabawa biegowa już z nieco podbitym tempem poniżej 3.45, bez bólu, co dawało dobry prognostyk. Więc rozpocząłem cykl waterloadingu, co by mi nie zabrakło na weekend.
Oprócz rzecz jasna pogody, choć ta okazała się nieco łaskawsza nic to, czym się sugerowałem (czyli nawet 35 w trakcie biegu).
Bieg trzech plaż w zasadzie biegam regularnie od paru lat i tradycyjna trasa została zmieniona na bardziej leśna - ponadto więcej kurtyn wodnych i az 2 punkty z wodą na 7km trasie - duże ukłony za to!
Tym razem planowalem bardziej zachowawcze tempo, żeby potem nie odczuć. Tym razem był to strzał w dziesiątkę. W zasadzie, większość biegu pokonałem w tempie około 4.00, wyprzedziłem kilka osób, których niestety od gorąca przytkało, dobrze się czułem cały bieg i mogłem spokojnie finiszować po plazy jeszcze wyprzedzając. Triumf nad sobą, bo nie dałem się podpalić na starcie i nie goniłem nikogo. Nawet pierwsze kilometry z uśmiechem i żartami.
I tak dobry humor pozwolił mi wygrać drugi do kolekcji leżaczek a także kilka fantów - a to wszystko za 3 miejsce w mojej kategorii wiekowej. Solidne punkty zdobyte do ligi biegowej!
A dziś tylko regeneracja i basen. Udanej niedzieli!
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Aż się głodny zroobiłem. A tak na serio to przy dzisiejszym słońcu wystarczy czarna blaszka do ciasta i jajko sadzone albo jajecznicę można zrobić na balkonie.
#pogoda #heheszki Właśnie wróciłem ze sklepu zanim wszyscy umrzemy. Po powrocie schlapałem się pod prysznicem tak zimną wodą, że w pierwszej chwili aż mnie jaja zabolały. Nawet d⁎⁎y potem nie wytarłem, tylko od razu pod wiatrak. Jeszcze ze 30 razy i byle do jutra. Jakoś to będzie.
A tak na poważnie - całkiem fajnie jest. Chociaż wolałbym zimę -30 niż takie lato =D
Za młodu - 20-30 lat - mi to kompletnie nie przeszkadzało.
@enderwiggin 2 miesiące miałeś zimę jakiej nie było od ponad 30 lat.
Żałuję że nie mam prysznica w Warszawie, ech przydał by się.
Sam jestem zaskoczony ale dobrze znoszę te upały mimo 6kg nadwagi. Myślę że to dlatego że jest wiatr cały czas, gdyby nie wiało to by dopiero siekiera była.
@Hajt Mówię poważnie. Jeszcze całkiem niedawno zastanawiałem się wstając o 5 rano na balkonie ze szlugiem w zębach - Co by tu dzisiaj odpierdolić...
A teraz albo się zdziadziałem, albo jestem zbyt leniwy... Obiecałem na hejto, że opiszę swoją przygodę z walką z alkoholem. Że posty będą relacją z dnia na dzień. A i to nie wyszło. A szkoda.
Plus jest taki, że zacząłem katować stare przygodówki. I to jest całkiem spoko oderwanie od rzeczywistości.
Obecnie skończłem krótkie - Powers on the basememts, Flight of the Amazon Queen i to obecnie tyle. Wcześniej zabierałem się za DIG i Beneath of the Steel Sky - obie super, ale skończyłem chyba tylko ta pierwszą. Teraz będę jebał jedną po drugiej. Lecę od Gobliiins.
Słuchajcie. Zegarki jakoś specjalnie nigdy mnie nie kręciły. Jasne że fascynowały jako mechanizm chociaż raczej przy komputerach w nanometrach nie mają szans. Zastanawiam się czy jest sens pakować się w zegarek (nie chcę powiedzieć że hobby bo nigdy mnie one specjalnie nie kręciły. Mam swoje perfumy, mam pióra wieczne tyle mi wystarczy).
Budżet do 4000 zł.
Preferowana używka. Może być starsza po przeglądzie albo kilkuletnia
Jeżeli nowy to na naprawdę dobrej promce
Może być coś z AliExpress. Totalnie nie obchodzi mnie marka, poza tym że te znane będą trzymały jakąkolwiek wartość, a te chińskie są praktycznie nie odsprzedawalne
O zegarkach wiem niewiele. Swego czasu podobały mi się automaty ale zrozumiałem że to po prostu drogi bezużyteczny bajer (nie nazwę tego zabawką bo trzeba o to chuchać i dmuchać).
Ale ja nie o tym. Szukam czegoś możliwie bezobsługowego, ale zarazem czegoś, co nie wygląda jak plastikowa zabawka do biegania. Mam małe nadgarstki, więc koperta maksymalnie 40 mm. Bezel też nie może odstawać nie wiadomo jak wysoko. Zainteresowały mnie kwarce z systemem radiowym i panelami słonecznymi jako bezobsługowe popychadło które można traktować jak długopis a to i tak będzie tykać dalej a w dodatku z niezauważalnym poślizgiem na dobę. Tylko właśnie z tego powodu plastikowych bajerów nie chce g-shocka.
Chcę mieć tylko jeden uniwersalny zegarek. Nie interesuje mnie w ogóle zbieranie i kolekcjonowanie tego sprzętu. W miarę podoba mi się zegarek Casio LCW-M170 lecz nie wiem czy spełnia on moje wymagania wystarczająco idiotoodpornego żeby go zaniedbywać i nie przejmować się tym czy kompresor albo udar w wiertarce spowodują jego uszkodzenie. Wiecie nie oczekuję warunków bojowych no ale nie chcę mieć takiej sytuacji że przez swoją niewiedzę zegarek zostanie uszkodzony przez wibracje albo inne czynniki na które amator po prostu nie zwraca uwagi. Też nie jestem fanem zegarków cyfrowych. No po prostu wygląda to tak staro że już wolałbym sprawdzać godzinę na telefonie. Zawsze pod ręką nowoczesny design i bezobsługowość.
Absolutnie nie chcę smartwatchy. W ogóle mnie nie interesują i nie chce mi się pamiętać o ładowaniu kolejnej pierdoły z tymi wszystkimi gadżetami, zacinającymi się ekranami.
Chcesz bezobsługowe? Zegarek się brudzi od potu na codzień. Kup wodoodporny żeby umyć go pod kranem co dzień a nie bawić się w wycieranie mokrą ściereczką.
@PaJaC niestety nie mogę nic polecić. Ja kilka lat temu zacząłem używać mądrego zegarka z nadgryzionym jabłkiem i przyzwyczaiłem się do niego za bardzo. Myję go pod kranem co dzień i ładuję pół godziny dziennie. A w celach kolekcjonerskim i na bardziej oficjalne wyjścia mam Casio F91W ale on już wymaga więcej uwagi i ostrożności jeśli chcesz żeby ładnie wyglądał i chodził co do sekundy dokładnie.
@PaJaC na używkach się nie znam, ale 4000 to solidny budżet na nowy zegarek. Poprzeglądaj co Ci się podoba. W takich pieniądzach stylistycznie widzą mi się Certiny. Sprawdź też Tissot, albo Seiko, może Atlantic?
Z chinoli to San Martin – zegarki za 1000-1500zł a jakościowo są jak te za 5k z tradycyjnych marek.
W takim budżecie ściągnij sobie jakiegoś japońskiego Citizena, z serii Attesa CB1120 albo Exceed CB1080. Oba są tytanowe, czyli lekkie, zasilane słońcem, aktualizowane radiem, mają wieczny kalendarz, szafirowe szkło i rozmiar 38 mm, czyli w sam raz coś na mały nadgarstek. Posłuży bezproblemowo wiele lat i nikt w okolicy nie będzie miał niczego takiego.