Zachciało mi się sushi na kolację więc zamówiłem z odbiorem osobistym. Było gorąco więc nie ubrałem spodni Moto. Taktyczny błąd, silnik 46kW trochę grzeje
#motocykle



Zachciało mi się sushi na kolację więc zamówiłem z odbiorem osobistym. Było gorąco więc nie ubrałem spodni Moto. Taktyczny błąd, silnik 46kW trochę grzeje
#motocykle



Zaloguj się aby komentować
O w d⁎⁎ę Hieronima Boscha, ledwo się zwlekłem z wyra.
jak ślimak, na brzuchu się zczołgałem,
tak mnie jakby pręga w plecach zabolała, jeszcze zanim wstałem, od łopatki do nerek.
Brak ruchu i gimnastyki robi swoje, już jak się kładłem wieczorem czułem dyskomfort, muszę poprosić o takie ćwiczenia które można robić z wyłączonym barkiem.
A będzie gorzej, bo za tydzień operacja.
#zalesie #hejto40plus #zdrowie #oporniksieleczy #gimnastyka #plecy


@MostlyRenegade
Artroskopowa rekonstrukcja ścięgna stożka lokatorów, teodeza bicepsa, rekonstrukcja ścięgna podłopatkowego, prawdopodobnie z pobraniem ścięgna z nogi.
Ok, może obejdzie się bez tenodezy, najpierw doktor spróbuje zwichnięte ścięgno mięśnia dwugłowego wprowadzić do kości z powrotem, pogłębiając rowek międzyguzkowy kości ramiennej.
@Opornik Zdrowia, chlopie! Mam nadzieje, ze to tylko mechaniczne uszkodzenia, a nie problem systemowy. Tak czy inaczej, mysle ze warto zadbac o dobre poziomy witamin ADEK i diete bogata w tluszcze zwierzece.
Przy okazji polecam ksiazke: https://www.etsy.com/listing/4339593747/gut-physiology-syndrome-gaps-dr-natasha
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dzis zakonczenie roku szkolnego. Jak tam u Was z paskami?
#heheszki #dzieci #szkola

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jeszcze jeden dzien. Zaraz wyjde z domu, wroce o 22 i... Jutro jeden dzien wolny. Ta praca mi nie sluzy, organizm juz domaga się odpoczynku. Jednak rytm 3 pracy 1 wolny bylby lepszy. I chyba tak sobie bede teraz grafik kleil.
Minelo 7 miesiecy od operacji, a ja dalej czuje negatywne skutki. Ale zeby nie bylo ze narzekam - przed operacja jeden glupi ruch powodowal objawy na 3-4 dni. Teraz nie dosc ze objawy sa mniejsze to i mijaja w ciagu dnia. Na rezonans sie juz zapisalem, do listopada powinienem wybic sobie z glowy slowo "nawrót". (Nie ze terminy, mri mogę zrobic nawet i w poniedzialek, mam ustalone co ile mam sie badac). No i z krwi nic nie wychodzi wiec powinien sie nie martwic.
No i sie roztyłem, upasłem etc - zaraz sie z @bori spotkam na wadze, juz nie mowie ze @Byk owi ze wstydu nie pokazalem licznika w kontrze bo brakuje mi 0,7 kg XD. Po 2 latach tuczenia pora przejsc na mniejsza kaloryke. Z 85 - 53 - 7X. To jest efekt jojo.
Chyba @AdelbertVonBimberstein mi w ktorejs paczce oddal swoja galaretke XD.
Milego dnia, badajcie sie, dbajcie o siebie, nie bierzcie narkotykow, nie wpadajcie w nalogi. Z Farszem! 🦆
#cybulionsieleczy #cybulionsietuczy #cybulionjestinny

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
#heheszkipolityczne #bekazkonfederacji #bekazbrauna #bekazmemcena

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
Babcia Weatherwax wcale się nie zgubiła. Nie należała do osób, które się kiedykolwiek gubią. Po prostu w tej chwili wiedziała co prawda dokładnie, gdzie się znajduje, ale nie była pewna lokalizacji wszystkich innych miejsc.
Terry Pratchett, Trzy Wiedźmy
#uuk
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
24 427 600 - 250= 24 427 350
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
Zdjęcie Wezuwiusza wykonane przez astronautę Mike Barratta z pokładu ISS podczas misji Expedition 71 28 lipca 2024 roku.
Wezuwiusz to jedyny czynny wulkan leżący bezpośrednio na kontynencie europejskim. Powstał około 16 tysięcy lat temu, a jego najbardziej burzliwy okres przypadł na XVII–XIX wiek. Ostatnia erupcja nastąpiła 13 marca 1944 roku.
#nasa #kosmos #astronomia #ciekawostki

@Rzeznik Kilka kilometrów od Wezuwiusza leży Neapol, sam wulkan jest otoczony przedmieściami. Ciekawi mnie jedno - czy Wezuwiusz wbrew pozorom nie stanowi wielkiego zagrożenia i można spokojnie mieszkać w jej okolicach, czy też Włosi mieszkający w okolicach grają w podobną grę co Polacy, którzy tak lubią budować się na terenach zalewowych.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Bry wszystkim.
Ale wiecie, że samochody to mają świadomość, i telepatię i są złośliwe.
Cytryn wczoraj podsłuchał jak pomyślałem czy dokula do 400 000km, i stwierdził że jednak nie.
Umajtała się dźwignia zmiany biegów i była tylko trójka i wyższe, ledwo dojechałem do mechanika.
Czas na coś nowego.
#zalesie #dziendobry #heheszki #gownowpis

@UncleFester Szkoda, fajne auto, tanie i proste w naprawie, a przede wszystkim funkcjonalne. moj 470 tysi i kreci dalej, a ponad 400 nawinal na LPG. Ostatni powazny serwis przeszedl we wrzesniu ub.r. Sprzeglo, rozrzad tuleje wahaczy, sworznie, klocki tarcze etc.
Mam go 16 lat, chyba zostanie na dozywocie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
To byl grand czy krotki?
Zaloguj się aby komentować
1001 + 1 = 1002
Tytuł: Triumf chaosu
Autor: Robert Jordan
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Format: książka papierowa
ISBN: 9788382023183
Liczba stron: 1264
Ocena: 7/10
Jakoś to czytanie leci, a ten tom był w sumie lepszy od poprzedniego, ale nie będę meandrował i przybliżał zawiłości fabuły, bo od tego specem jest właśnie Jordan, a raczej przejdę do omawiania elementów, które w jakiś sposób zwróciły na siebie moją uwagę.
Choć zarówno Rand, jak i Mat niezmiennie nie chcą pogodzić się ze swoim losem wybrańca większego i mniejszego kalibru, obaj robią to, co nakazało im przeznaczenie; Smok z bólem serca dźwiga brzemię odpowiedzialności za losy świata, a Mat raz po raz przeklina swoje przewrotne szczęście i nieustępliwość, które każą mu pchać się w największe i jednocześnie najistotniejsze kabały. Rand - i poniekąd również Perrin - ma bardzo dziwny, niesprawiedliwy światopogląd: opłakuje każdą pojedynczą kobietę, która zginie w jego obronie lub po prostu obecności, natomiast w przypadku mężczyzn to po prostu naturalna kolej rzeczy. Kisi w sobie rozpacz po śmierci każdej wojowniczki, usiłuje zapamiętać imiona wszystkich, które zginęły pod jego sztandarem, nie jest w stanie nawet myśleć o odebraniu życia kobiecie bezpośrednio zagrażającej jego własnemu, ale faceci to po prostu statystyka.
Miało tu miejsce kilka epokowych wręcz wydarzeń, część z nich, chcąc, nie chcąc, wydaje się po prostu głupia i irracjonalna, ale jak zwykle trzeba zaznaczyć, że tak to się prezentuje w momencie czytania, a czy za 3000 stron coś z tego wyniknie i autor wszystko zgrabnie uzasadni - zobaczymy. Dziewczyny, pomimo swej krnąbrności, tkają coraz to drobniejsze układziki w układach oraz zajmują się ww. ważkimi sprawami, i nawet jeżeli przeważnie to zwykłe lanie wody, tak okazjonalnie trafiają się świetne fragmenty z akcją - jakby to powiedział Lambert - gęstą jak mleko. W jednej ze scen, która akcji gęstej nie miała, a i tak wywołała uśmieszek, Nyaneve stwierdza, że nie spocznie ze staraniami i badaniami, dopóki nie Uzdrowi kogoś nieżyjącego od trzech dni. Bo wiecie.
Dziewczyny naturalnie panoszą się, gdzie tylko postawią stopę, zjadają wszystkie rozumy i pomiatają starymi, dobrymi, bogu ducha winnymi towarzyszami. Na szczęście Mat we wspaniały sposób nie daje sobie w kaszę dmuchać i temperuje te bezczelne baby i ich wyniosły sposób bycia. Na nieszczęście do czasu, choć jestem dobrej myśli. Mamy jeszcze Min, stanowiącą ostoję normalności w morzu przebodźcowanych i przeświadczonych o własnej wyższości jędz.
Perrin wreszcie, choć w tak czy siak niewielkim stopniu, pokazuje swoją brodatą gębę po zerowej obecności w poprzedniej książce - ogólnie następuje sporo spotkań po długich miesiącach. A nawet jeżeli Loiala jest tu jeszcze mniej - nad czym niezmiernie ubolewam - tak co nieco się wokół niego zadziało - odrobina dynamiki wokół postaci niespiesznego wielkoluda. Faile natomiast pod żadnym pozorem nie zamierza podreperować swojego toksycznego obrazu - dąsa się na Perrina właściwie bez powodu, a zazdrość wprowadza na wyższy, małostkowy poziom. Absolutnie okropna postać i w sumie wolałbym, żeby taka została, a nie zamieniła się z czasem w anielicę.
Ostatnie rozdziały obrały nieoczekiwanie dosyć brutalne tory, zarówno pod względem eksploatacji psychiki bohaterów, jak i stanu fizycznego większości zaangażowanych. Jedna scena wielkiej bitwy pojechała zupełnie po bandzie i w sumie to mnie w tej serii fascynuje - przez dosłownie 99% książki mamy woalowanie i półśrodki, może raz na 10 stron wspomni się o rowku między piersiami, ale w tym 1% bezpośredniość wali obuchem w łeb.
Umiłowanie Jordana do wprowadzania nowych postaci w losowym akapicie w środku książki, następnie poświęcanie im fragmentu rozdziału 2000 stron później, by po 3 tomach coś z tego wyniknęło jest doprawdy irytujące. Za każdym razem, gdy coś takiego ma miejsce, często nie pamiętam, o kim właściwie czytam.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #robertjordan #koloczasu #zyskiska #ksiazkicerbera

Zaloguj się aby komentować
Dzień 239., strona nr 155
Afryka. Turysta spotyka w dżungli tubylca, który wali w tam-tam.
- Co się stało?
- Od kilku tygodni nie ma u nas wody.
- Więc prosi pan niebo o deszcz?
- A skąd! Hydraulika wzywam.
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
[Los] tylko dla tych jest ciężki, których nagle przygniata: łatwo go dźwiga, kto go wciąż przewiduje. Przecież i najazd wrogów tylko tych powala, których zaskoczy znienacka. Ale ci, którzy się przygotowali do przyszłej wojny przed wybuchem wojny, ci uformowani w szeregi łatwo wytrzymują pierwsze uderzenie, wywołujące największą panikę.
Seneka, O pocieszeniu do matki Helwii
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
No to nic gorszego już mnie dziś nie spotka, bo bieganie mam za sobą Mój pr. Jak na totalnie randomowe bieganie to jestem z siebie zadowolony
#bieganie

Zaloguj się aby komentować
118 994 672 - 250 = 118 994 422
Gofry z rana jak śmietana
Ale nie ma śmietany
Ani dżemu
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować