w związku z tym, że niejaki Tygrysek usunął konto to obwieszczam, że przejmuję tag #tygrysekcontent dopóki się nie znudzę albo nie zjem dobrej kremówki, było pilnować.( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wracając do normalnego rozkładu dzisiaj takie piwo #pijzhejto #piwo
Na tym rondzie pokrywać koszty każdej kolizji powinien ten, kto to zaprojektował i ten, kto to klepnął.
Jak widać w komentarzach tu i na fejsie, zdania publiczności są mocno podzielone. W realnym życiu wjeżdżając na rondo kierowca ma sekundy na ocenę jak powinien jechać i komu ustąpić pierwszeństwa, a nie siedzieć i dyskutować. Rondo jest idiotycznie zaprojektowane, bo organizacja ruchu nie powinna dawać pola manewru do żadnych dyskusji.
Moja opinia: każdy patrzy na swoje znaki, c⁎⁎ja cię interesuje jaki znak miała inna osoba wjeżdżająca na rondo. Czy miała w lewo, w prawo czy może namalowanego k⁎⁎⁎sa. Jeżeli jedziesz zielonym, to stosujesz się do swojego oznakowania, czyli tutaj w miejscu, gdzie przecinają się pasy, zmieniasz pas - wjeżdżasz na cudzy pas, więc powinieneś ustąpić pierwszeństwa.
Gdy zawodzą wszystkie znaki poziomie i pionowe a sytuacja jest nie jasna ostatnim rozstrzygnięciem jest zasada prawej strony czyli czerwony jest winny bo nie ustąpił temu którego miał z prawej. Tak przynajmniej mówił emerytowany policjant drogówki który w wordzie szkoli z techniki jazdy. Do tego według mnie czerwony nie może tam jechać bo pas do skrętu w prawo był wcześniej ale gdyby był już wcześniej na rondzie i zjeżdzał tym zjazdem to c⁎⁎j wie.
@GazelkaFarelka Ale popieprzone rondo, już lepiej jakby zwykłe namalowali dwupasmowe, bez dodatkowych znaków. Ja nie mogę pojąć, że większość rond jest normalnie zrobione i jakiś mały procent w pokurwiony sposób ktoś zaprojektował. A najlepsze, jak kierowcy bronią takich potworków, bo jak napatrzą się przez 15 minut to może uda im się trafić, kto ma pierwszeństwo. Ewentualnie są miejscowi i jeżdżą na pamięć. Nawet jeżeli taki potworek jest zgodny z przepisami i ma jakiś sens logiczny, to jedyne co można tutaj oczekiwać to sporej liczby stłuczek i wypadków, bo odstaje mocno od typowego ronda.
Dotarłem do Vuku. Wczoraj przekroczyłem granicę i doszedłem do Norwegii. Spędziłem pierwszą noc na dziko w lesie w namiocie. Dziesiaj nocuję w drewnianej kabinie zaraz obok szlaku. Jest tu nawet kontakt i można naładować tel/powrbank i inne sprzęty.
Do tego full drewno i grill. Będzie korzystane.
Ogólnie najtrudniejsze już za mną, teraz sobie wesoło i hyżo tuptam do Trondheim.
Wszędzie flagi obniżone do połowy masztu. Czytałem w międzyczasie, że zmarły dzisiaj król był lubiany wśród obywateli. Smutno mi bardzo z tego powodu.
Co ciekawe poznałem Polkę mieszkającą tutaj i po chwili rozmowy zaproponowała mi bym wziął prysznic u niej w domu. Zadzwoniła po męża, podjechał po mnie. Umyłem się i jeszcze z 1,5h posiedzieliśmy po kawce i pogadaliśmy sobie. Potem podwiózł mnie pod sklep spożywczy. Ta budka, co w niej nocuję to też polecona przez nich. Na maksa się ucieszyłem, że totalnie randomowo trafiłem na takich życzliwych i pomocnych ludzi. No magia.
Jeśli chodzi o zdjęcia, to ta żółto-czarna sterta kamieni to granica szwedzko-norweska. Reszta self explanatory
13 lat temu pracując na budowie zrobiłem sobie tego grila z prętu zbrojeniowego, przedłużanych nakrętek, kawałka pręta gwintowanego podkładek, łańcuszka do lamp od elektryków, kawałka rurki 6/4" i jakiejs kratki.
Zamysł tego grila był taki by po złożeniu mieścił się w żółtej reklamowce z biedronki tak żeby mozba było go brać na różne wypady nad jezioro.
@WujekAlien byłem tam na tym rynku z żoną i córką. Był ciepły wiosenny wieczór. Moja młoda była zachwycona. W na samym placu nie było jakoś wielu ludzi. Młoda biegała i cieszyła się radośnie z miejsca i świetnej pogody. Wszystko nam się tam podobało.