Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Troche jestem sam na siebie zły, niby robie plan minimum jaki sobie ustaliłem, a jednak kontuzja troche mi komplikuje wszystko. Ustabilizuje se tego achillesa i zobaczę, może sie rozchodzi. Może skode odpale żeby jednak sklep i pole odwiedzic, a nie zrobic se krzywdy do końca...

Ewidetnie naciągniete ścięgno. Spacer po przeoranym polu to głupi pomysł, nie róbcie tego XD #cybulionjestinny

e3a84ad3-78f3-4be5-baa2-2182946b8361
Cybulion userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jesteście łobserwowani! XD

Dzisiaj takie se polowanie na spacerze z psinką. Może i jakość ziemniaczana, a perspektywa słaba, ale za to jak bardzo! XD


> #dziwencykafoty <

#ptaki #fotografia #zwierzaczki #smiesznypiesek

> #lumixdcfz82d

6a2aa2f1-3274-4942-991c-52bfcf0b0061

@eloyard nooo, na ogniskowej 215 mm, świetle 5,9 i matrycy 1/2.3 cala to faktycznie trzeba wzywać doktora, bo szum niemiłosierny

Zaloguj się aby komentować

Często pytacie mnie (a tak naprawdę to nie):
"Sebastianie, a co napisał ci okulista podczas badań do #pracbaza ?"

Sami sobie przeczytajcie

69f7a0a4-cfd4-4038-b6af-a20057cf01a8

Zaloguj się aby komentować

#biedronka #gownowpis #zalesie

Tak wygląda od dwóch dni dostęp do regału z artykułami higienicznymi w Biedronce na moim osiedlu. To jest podsklep i kto tam kupuje nie szanuje sam siebie. Dlatego kupiłem wszystko u konkurencji i to online. Jeszcze mi do domu przywiozą i podziękują.

bced03a0-52c0-4fce-a57c-f261a4b3d531

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Protip do systemu kaucyjnego


Jeżeli macie zwrotną puszkę i jakimś przypadkiem przejedziecie ją walcem drogowym Caterpillar CAT CD10 (pewnie każdemu się to zdarzyło chociaż raz) to teoretycznie nie możecie zwrócić puszki, bo powinna mieć postać cylindra.

Jednak gdy odegniecie denka to automat przyjmie puszkę (przynajmniej w Aldi).

Dzięki tej prostej sztuczce jest szansa na to, że 50 gr nie trafi do chciwych korporacji.


Niestety marokańskie Pepsi nie ma zwrotnych puszek.


#systemkaucyjny #protip

ef28c863-4c39-4bef-8a2e-6d8002c12420

Zaloguj się aby komentować

Ech młodzież, nawet komuny nie zaznałeś, w kolejkach nie stałeś, nie dokonywałeś obstrukcji w pieluchy tetrowe... Nic o życiu nie wiesz! Sto lat!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Śmieszki heheszki a ja się dowiedziałem kilka dni temu, że w US&A już 8 marca zmienili czas na letni. Po tym jak popieprzyłem godziny w robocie..

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wymyśliłem sobie, że do tego mojego grzebania przydałby się jakiś agent do pomocy. Raczej spodziewałem się, że twory od największych graczy w ogóle nie odpalą, bo te zwykle mają w sobie jakieś binarki, żebym nikt im ściśle tajnych tajemnic nie ukradł. Ale poza tym byłem raczej optymistycznie nastawiony, bo taki agent nie robi przecież nic niezwykłego. Jedynie wysyła zapytania w sieć i wykonuje komendy. Nawet w Prologu dałoby się to zakodzić bez pisania natywnych wspomagaczy.


Nie doceniłem jak bardzo jest przekombinowany współczesny soft


Claude Code - Od razu wywala wiadomość, że riscv64 jest niewspierany. Nic z tym nie zrobię, więc idziemy dalej.

opencode - Tutaj wywala błąd, że brakuje modułu opencode-cośtam-riscv64. Prawie to samo, ale jednak daje nadzieję. Tym bardziej, że to open source, więc na pewno da się coś z tym zrobić, c'nie? No, tak nie za bardzo, bo projekt ma iście hipsterski stack (w negatywnym tego słowa znaczeniu, bo taki Rust na riscu śmiga aż miło, lepiej niż C/C++). Ostatecznie orzekam, że nie ma szans tego zbudować na riscv64 w najblizszym czasie, przynajmniej dopóki bun nie wyjdzie na tę architekturę.

aider - Ten jest bardziej zwodniczy, bo zaczyna coś mielić i wydaje się, że coś może z tego być. Ostatecznie jednak wywalił się na kompilacji, którejś zależności.

Gemini - Tutaj małe zaskoczenie, bo okazuje się, że agent od Google (Gemini CLI) jest open source. Github pokazuje, że to sam TypeScript i JavaScript, więc może się uda. Hahaha, taki c⁎⁎j, wywala się na jednej zależności.

Crush - Claude wymyślił, że może to zadziała. Nigdy nie słyszałem, ale to golang, więc wygląda obiecująco. Po czym wywala się na kompilacji jakiejś zależności... again...


Zwycięzca

pi - Potem stwierdziłem, że zamiast botów popytam się ludzi. Poszedłem na Discorda, puściłem pytanie w eter i dostałem odpowiedź. O tym agencie też nigdy nie słyszałem, ale zapowiada, że jest prosty. Jest dość toporny w konfiguracji, ale działa. Co jest niepokojące to, że wykonuje komendy bez pytania, więc pewnie któregoś dnia pod wpływem halucynacji zaora tę moją płytkę.


Poza tym ma fajną domenę: https://pi.dev/


#linux #riscv

Wszystkie te agenty są na razie ch⁎⁎⁎we ale jak uda ci się jakiegoś odpalić to ryzyko że dostaniesz outofmemory też jest spore.

Zaloguj się aby komentować

Przed pasją nie uciekniesz.


W pierwszym audiobooku „Ciekawych Historii” autor jeden rozdział poświęcił sobie. Jego historia także jest ciekawa, ale nie o tym. Powiedział intrygujące słowa: „Przed pasją nie uciekniesz”.


Z obserwacji i własnych doświadczeń uważam, że jest w tym wiele prawdy.


Miałem kiedyś znajomego, którego poznałem przez YouTube'a. Szukałem wtedy walkthrough do „Splinter Cell: Chaos Theory”, chciałem zobaczyć, jak grają bardzo dobrzy gracze. I znalazłem malutki, polski kanał.


Znajomy miał i pewnie dalej ma dryg do przechodzenia gier trudnych i z trudnościami narzuconymi na siebie. Na przykład „Splinter Celle” przeszedł bez ogłuszania kogokolwiek (oprócz celów misji), co często wymagało sporej gimnastyki i nietuzinkowego podejścia. Przeszedł też pierwszego „Far Cry” na najwyższym poziomie trudności bez odniesienia żadnych obrażeń. I regularnie zdobywał medale autorskie w różnych „Trackmaniach”. Do tego ma talent komediowy.


Tylko miał jeden problem: wielokrotnie wszystko usuwał. Z rożnych powodów. A to nie miał czasu w życiu prywatnym, a to padł mu dysk twardy i stracił wiele nagrań, a to coś. Szczególnie utrata danych musiała być dewastująca. Usuwał wrzucone już treści, usuwał kanał.


A po jakimś czasie wracał. Z nowymi projektami oraz starymi, które reaktywował. Uważam, że gdyby zachował konsekwencję, gdyby wszystkiego nie usuwał, to dzisiaj pewnie mógłby śmiało się utrzymywać z YouTube'a.


Ciekawe, czy obecnie nie nagrywa czegoś na kanał, o którym nie mam najmniejszego pojęcia.


Podobne zachowanie zauważyłem u siebie. Co prawda obecnie rzadko kiedy cokolwiek usuwam - skoro już opublikowałem, to niech sobie wisi - jednakże wielokrotnie mówiłem sobie, że odpuszczam pisanie tekstów. I tak pewnie mało kto je czyta, nie mam samozaparcia i motywacji, żeby pisać opowiadania i wysyłać na tematyczne nabory, i tak dalej.


Mimo to bez przerwy wpadają mi do głowy nowe pomysły na fabuły. Wczoraj podczas spaceru do pracy narodziła się myśl na temat tego właśnie tekstu i była to myśl tak natrętna, że czułem swędzenie gdzieś w mózgu oraz przemożną chęć rzucenia wszystkiego i zabrania się za pisanie.


Choćbym chciał, to nie ucieknę przed tym. Nawet jeśli nie będę niczego utrwalał, a wciąż mam ogromny dylemat, skoro mało kto czyta, a przecież i tak jest nadpodaż tekstów, to i tak nawiedzać mnie będą nowe pomysły. A z nimi chęć do przelania tego na (wirtualny) papier.


#przemyslenia #tworczoscwlasna

@bojowonastawionaowca


Oczywiście, że tak.


Kumpel powiedział mi kiedyś, że warto się cieszyć z każdego czytelnika czy widza, który zostawił komentarz bądź subskrypcję. To w końcu osoba, która uznała, że coś stworzonego przez nas jest fajne (bądź nie, jeśli to negatywny komentarz). A kilka, kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt takich osób to wciąż ogrom, jak się o tym pomyśli.


Mamy, jako ludzie ogółem, trochę zaburzony obraz przez naprawdę popularne osoby, przez co mniejsze osiągnięcia (powiedzmy kilkudziesięciu widzów) bledną w porównaniu z popularniejszymi twórcami, którzy co film mogą liczyć na milionowe wyświetlenia.

Zaloguj się aby komentować