Nie każdy może o tym wie, ale w 2003 roku, Michael Jordan przegrał.
W wieku 40 lat przegrał mecz 1 na 1 z 45-letnim CEO Ariel Investments, Johnem Rogersem.
I choć Rogers został potem multimilionerem, to stawiam dolary przeciwko orzechom, że historią którą najczęściej opowiadał w życiu, jest ta, w której ograł 1 na 1 najlepszego zawodnika w historii koszykówki.
Co więcej każdy moze obejrzeć jak tego dokonał. W tym również i wy, bo filmik jest w sieci.
Wojtek, właściwie co można powiedzieć po takim meczu? Wygrywacie pierwszy mecz 4:1, wydaje się, że kontrolujecie wszystko, macie trzy bramki przewagi i nagle przegrywacie u siebie 1:4, a później odpadacie w karnych.
Wojciech Mońka:
Zgadza się, no… jesteśmy dziadami, no. Niech pan zapyta bramkarza, niech pan zapyta obrońców, niech pan zapyta tych innych, k⁎⁎wa, naszych chłopaków, co, k⁎⁎wa, zrobili.
Co, k⁎⁎wa, przyjeżdżamy z Danii z wynikiem 4:1 i nie potrafimy tego dowieźć u siebie? Nie, panie, nie chce mi się nawet tego komentować, bo jestem tak zdenerwowany, że po prostu mnie rozsadza i nie mogę powstrzymać emocji.
Ale takie, k⁎⁎wa, zagrania, jak my dzisiaj prezentowaliśmy, to się nie mieści w pale. Żeby po wygranej 4:1 doprowadzić do karnych i jeszcze z nich odpaść?
I ta Liga Mistrzów nam się po tym, co dzisiaj tutaj było, nie należała. I brawo dla Aarhus.
Dziennikarz:
Aarhus zasłużenie awansowało czy to Lech stracił ten awans?
Wojciech Mońka:
Zasłużenie, proszę pana, bo my nie umiemy bronić wyniku 4:1. Zasłużenie. Nam się nie należy następna runda. My jesteśmy beznadziejni, k⁎⁎wa, i tylko tyle mam do powiedzenia. Dziękuję bardzo.
Peruwiańskie Deportivo Municipal zostało zdegradowane z profesjonalnych rozgrywek z powodu poważnych problemów finansowych i organizacyjnych, ale klub uruchomił akcję „The Muni's Thousand Sponsors” [tysiąc sponsorów - przyp. red.].
Podzielono koszulkę na 1000 małych pól reklamowych, które mogły kupić zarówno firmy, jak i zwykli kibice.
Cena jednego miejsca wynosiła 200 soli peruwiańskich (ok. 190–200 zł, zależnie od kursu).
Wszystkie 1000 miejsc zostało wyprzedanych w ciągu trzech miesięcy.
Akcja przyniosła ok. 254 tys. soli, a koszulki - prezentują się naprawdę ciekawie.
Badanie z 2022 roku opublikowane w Psychreg Journal of Psychology przeanalizowało ponad 14 000 profili z aplikacji randkowej OKCupid i odkryło coś uderzającego:
osoby farbujące włosy na niebiesko, zielono, różowo lub fioletowo zgłaszały więcej depresji i niestabilności emocjonalnej niż wszyscy inni.
Badacze, Edward Dutton i Emil Kirkegaard, uwzględnili wiek, płeć i ideologię polityczną, a wzorzec pozostał.
Ale w marcu 2026 roku Calgary Journal przyjrzał się temu twierdzeniu, które stało się viralem w mediach społecznościowych, i doszedł do innego wniosku. Janine Groenevald, doradczyni w HEALthy MiND Centers w Calgary, wyjaśniła, że nie ma żadnych rzeczywistych dowodów na to, iż kolor włosów powoduje problemy ze zdrowiem psychicznym. To, co istnieje, jak mówi, to presja społeczna: trendy w mediach społecznościowych napędzają stereotypy dotyczące tego, jak powinniśmy wyglądać i czuć się.
Sami autorzy oryginalnego badania od początku jasno zaznaczali: to korelacja, a nie związek przyczynowo-skutkowy. Czasem uderzająca dana kryje za sobą znacznie bardziej ludzką historię.
@4pietrowydrapaczchmur coś podobnego przy zwiększonym odsetku chorób psychicznych wśród artystów - zwiększona wrażliwość, która ułatwia tworzenie sztuki, jednocześnie zmienia ryzyko gorszego radzenia sobie ze stresem. Plus farbują włosy najczęściej nastolatki, które są w grupie ryzyka i jednocześnie największa szansa, że się zainspirują od kogoś w social mediach.
Trzeba też pamiętać, że to wszystko statystyka, której nasze proste mózgi nie rozumieją - mnóstwo osób zupełnie zaburzonych nigdy sobie włosów nie zafarbuje, a pewnie i większość tych z niebieskimi nigdy nie będzie mieć poważniejszych problemów ze zdrowiem psychicznym
Niezwykły wyrok w Brazylii!
Sąd sportowy (STJD) podjął precedensową decyzję: Victor Gabriel (Inter Porto Alegre) został zawieszony do momentu, aż sfaulowany przez niego Gabriel Pec (Cruzeiro) wróci do treningów!
O co poszło?
Victor Gabriel wyleciał z boiska za brutalny faul, który skończył się dla Peca złamaniem piszczela i operacją.
Sąd uznał, że standardowa kara (1-6 meczów) to za mało.
Zawieszenie potrwa tak długo, jak rehabilitacja rywala (szacowana na 3-4 miesiące, max. 180 dni).
Płaczący na rozprawie obrońca przepraszał i zapewniał, że modli się za zdrowie rywala, ale decyzja zapadła. Inter traci kluczowego gracza w samym środku walki o utrzymanie!
Japonia słynie z małych samochodów, ale przy tym wynalazku nawet najmniejszy kei-car jest jak limuzyna.
W 1991 roku Mazda stworzyła prototyp samochodu-walizki.
Trzy ruchy wystarczały, żeby podróżny kufer zmienić w pełni funkcjonalny, trójkołowy samochodzik.
Koszt zbudowania prototypu wyniósł 5 tysięcy dolarów. Walizka miała wymiary 57 x 75 cm i silnik o pojemności 33 cm3. Suitcase Car ważył 32 kg i mógł rozpędzić się do 35 km/h. Wynalazek nigdy nie był brany pod uwagę do seryjnej produkcji. Był gadżetem, który jeździł po targach i pokazywał fantazję japońskich inżynierów.
Czy Wirtualna Polska produkuje treści niskiej jakości?
Fabryka automatycznych portali produkuje treści zdrowotne, prawne i poradnikowe, a duży polski portal zapewnia im zasięg. Przynajmniej jest wiele poszlak wskazujących na to, że może tak to właśnie działać.
TL;DR: WP poprzez program „WP Kreator” masowo promuje treści od zewnętrznych „wydawców”, które wyglądają na w pełni generowane przez AI (niskiej jakości teksty, absurdalne zdjęcia, zmyśleni autorzy typu „Tomasz Kardiometaboliczny”). Wygląda to na zorganizowaną fabrykę treści pod SEO, która pod płaszczykiem dużego portalu karmi czytelników cyfrowym śmieciem – szczególnie niebezpiecznym w sekcjach zdrowotnych. Szukam wsparcia w weryfikacji tego mechanizmu.
Jako czytelnik WP, od jakiegoś czasu zacząłem zauważać, że Wirtualna Polska promuje treści w ramach współpracy syndykacyjnej. Niektóre redakcje-partnerzy trzymają wysoki poziom piśmienniczy i merytoryczny. Jako osoba zainteresowana motoryzacją, zauważyłem ostatnio zalew treści od partnera, którego usytuowałbym na drugiej stronie skali. A właściwie to bym stwierdził, że jakościowo puka od dołu do dna.
Zaintrygowany tym, co się wyprawia, zainteresowałem się samym programem o nazwie WP Kreator. Można o nim poczytać na dedykowanej stronie https://kreator.wp.pl/. W dalszej kolejności sprawdziłem portal drugibieg.pl . Domena liczy sobie rok i nieco ponad miesiąc. Wszystkie zdjęcia wyróżniające - przynajmniej te świeższe - to ordynarny AI. Można zobaczyć choćby to, jak końcówka pompy paliwowej (pozbawiona węża) wystaje z maski jednego samochodu, jest trzymana przez faceta, który napełnia zbiornik paliwowy w drugim wozie. "Benzyna premium w aucie używanym. Czy warto przepłacać, czy można oszczędzić?".
Same teksty w mojej ocenie są pisane na siłę i mocno rozwleczone, nie ma żadnej narracji, gdzie czytelnik byłby przeprowadzany od ogółu do szczegółu. Bardziej dostrzegam w tym ogólnikowe "lanie wody". Można też poczytać liczne komentarze pod artykułami opublikowanymi na WP, gdzie wiele osób nie szczędzi słów krytyki. I słusznie. Tutaj przykład pierwszy z brzegu z 18 lipca 2026: https://informacje.wp.pl/motoryzacja/kia-ev3-w-usa-za-okolo-35-000-dolarow-czy-trafi-do-europy-7308590797559808a
Po nitce do kłębka doszedłem do "wydawcy": https://sfat.pl/ - chełpi się 26 lub 27 redakcjami. W dniu dzisiejszym ta liczba chyba uległa zmianie Spośród nich aż 20 ma przygotowanego feeda pod współpracę z WP. Udało mi się ustalić stały adres dla domen współpracujących - /rss-wpkreator:
Obrazu całego dopełnia ostatnia 3-letnia domena o nazwie promptowy.com , prawdopodobnie "matczyna", od której wszystko się zaczęło. Sama nazwa jest wymowna.
Na stronie drugibieg.pl na próżno szukać informacji o redakcji lub indywidualnych autorach. Ustaliłem, że autorów jest co najmniej 6. W Google można wpisać takie frazy, aby sprawdzić, ile stron zostało zaindeksowanych per autor:
W redakcji diamedik znalazłem jeszcze: Ewę Przewlekłą, Natalię Psychikę, Annę Profilaktykę, Martę Pacjentkę, Tomasza Kardiometabolicznego, Piotra Farmację.
O ile jestem w stanie zrozumieć, że ktoś chce zarabiać na reklamach produkując niskiej jakości treści prawdopodobnie tworzone w pełni przez AI, bez nadzoru - lub z minimalnym nadzorem - człowieka, o tyle... dopuszczenie takich treści z takimi zdjęciami wyróżniającymi, to dla mnie ogromne nieporozumienie wizerunkowe. Nie jestem w stanie zrozumieć logiki po stronie Wirtualnej Polski.
Takie działanie to nie tylko kwestia obniżenia standardów. To aktywne karmienie czytelnika cyfrowym śmieciem, który w dłuższej perspektywie zatruwa przestrzeń informacyjną. Gdy gigant medialny użycza swojej ogromnej wiarygodności bytom tworzonym masowo przez algorytmy, dochodzi do erozji zaufania, która przypomina wycinanie fundamentów pod własnym domem. Czytelnik przestaje rozróżniać rzetelne dziennikarstwo od "halucynacji" maszyny, co sprawia, że każda kolejna treść – nawet ta prawdziwa – traci na wartości, bo śmierdzi podejrzeniem manipulacji.
Co gorsza, w obszarach takich jak zdrowie, ta automatyzacja staje się groźna. Wypuszczanie w obieg tekstów pisanych przez "Ewę Przewlekłą" czy "Natalię Psychikę" to igranie z bezpieczeństwem ludzi w imię optymalizacji kliknięć. To traktowanie odbiorcy nie jak człowieka szukającego wiedzy, ale jak zbiór danych, który trzeba „nakarmić” reklamami. Jeśli pozwolimy, by algorytmiczny szum zastąpił dziennikarską odpowiedzialność, szybko obudzimy się w rzeczywistości, w której prawda stanie się tylko jednym z wielu niezweryfikowanych "contentów" w morzu syntetycznych bzdur. To prosta droga do cyfrowego nihilizmu, gdzie informacja przestaje cokolwiek znaczyć, a liczy się jedynie głośny szum, który generuje wyświetlenia.
Wiadomo, że etyka dziennikarska to co najwyżej jakiś relikt przeszłości, ale... przydałoby się choć odrobinę szacunku do czytelników.
Zaznaczam, że to moje domysły. Może przesadzam? Prośba o weryfikację, może coś ciekawego sami znajdziecie. Może znacie tych redaktorów i to ja halucynuję. Może faktycznie istnieje Tomasz Kardiometaboliczny? Może to jakieś tuzy dziennikarstwa i wszyscy ich znają? A może to algorytmiczny bełkot?
//ps. Nie mój tekst. Ale tradycyjnie, nie powiem skąd.
W dniu dzisiejszym Rzeczpospolita Polska zapisała nowy, przełomowy rozdział w swojej historii.
Po latach prowadzonych w ścisłej tajemnicy prac oficjalnie ogłoszono ukończenie budowy pierwszego polskiego kosmodromu oraz nowoczesnego promu kosmicznego, stworzonego przez krajowych naukowców, inżynierów i specjalistów. Projekt ten stanowi największe przedsięwzięcie technologiczne w historii państwa i otwiera Polsce drogę do aktywnego uczestnictwa w eksploracji przestrzeni kosmicznej.
Głównym celem programu jest rozwój polskiej obecności w kosmosie, prowadzenie badań naukowych oraz pozyskiwanie cennych surowców z Księżyca, które mają przyczynić się do dynamicznego rozwoju gospodarczego kraju. Inwestycja ta jest wyrazem odwagi, dalekowzroczności oraz wiary w potencjał polskiej nauki i przemysłu.
Władze podkreślają, że zdobyte dzięki programowi technologie i zasoby mają służyć przede wszystkim obywatelom. Rozwój sektora kosmicznego ma przełożyć się na wzrost dobrobytu, tworzenie nowych miejsc pracy, zwiększenie konkurencyjności gospodarki oraz poprawę jakości życia wszystkich Polaków. Ambicją projektu jest uczynienie Polski państwem jeszcze bogatszym, nowocześniejszym i zapewniającym swoim obywatelom dostatniejsze oraz szczęśliwsze życie.
Dzisiejsza uroczystość jest symbolem narodowej jedności, determinacji i wiary w to, że nawet najśmielsze marzenia mogą stać się rzeczywistością. Polska rozpoczyna nową erę – erę, w której odważnie spogląda ku gwiazdom, budując przyszłość kolejnych pokoleń i umacniając swoją pozycję wśród najbardziej innowacyjnych państw świata.
@4pietrowydrapaczchmur zdjęcia to niestety nie pokaże, ale za czasów mojego gimbazjum, to wokół szkoły umieszczone były boiska. Jedno duże, do piłki nożnej z bramkami na stałe. Dwa mniejsze zaraz obok i wyżej od piłkarskiego. Pokryte trawą. W zamierzeniu miały być chyba do tenisa. W każdym razie były nie używane. Obok nich dwa boiska asfaltowe. Takiej samej wielkości jak te trawiaste. Jedno z koszami na stałe, drugie bez. No i zostało ostatnie. Piaskowe. Z metalowymi bramkami, na stałe wykopanymi w ziemię. Któregoś pięknego poranka oczom mym ukazały się dwa wkopane w ziemię słupy. Ze 30-40 cm srednicy. Znajdowały się one mniej więcej w połowie boiska, tak by można na nich powiesić siatkę, do siatkówki. Jakakolwiek gra w piłkę kopaną na tym boisku, groziła poważnymi urazami... Niby ludzie po studiach tym zarządzali...
Hej. Jeśli kibicujesz polskiemu tenisowi to wypada wspomnieć że jedna z polek właśnie osiągnęła życiowy sukces wygrywając dziś swój pierwszy większy turniej. Ale o kogo chodzi?
O naszą obecnie 6 rakietę WTA, 25 letnią Martynę Kubkę.
Dziś wygrała turniej rangi 75 ITF dzięki czemu awansowała o 27 miejsc i po raz pierwszy w karierze przekroczyła granice 200 miejsca w rankingu WTA, obecnie plasując sie na 194 pozycji.
@Time_Machine najlepiej na nic, bo to nie kradzież tylko oszustwo za które chyba grozi do 8 lat więzienia. Ale pewnie ludzie to naklejają na rzeczy bez kaucji.
Ten kto wycofa system kaucyjna, ten wygra przyszłe wybory. Powtarzam to każdemu przy śmieciomacie. To co się dzieje przy tych automatach, to jakiś żart. Na każdym kroku wprowadza się zwiększanie bezpieczeństwa ludzi, a śmieciomaty na zewnątrz budynku z wyjściem na trasę wyjazdu z parkingu spod sklepu, to próba pozbawienia kogoś zdrowia lub życia (przykładowe zdjęcie w załączniku).
Jak to jest, że w Polsce tak mocno się o tym gada i strajkuje, a w takiej Francji, brak kaucji za butelki ? Da się ?
@Feniks_rf śmieciomaty są koszmarne. Lubię ekologię i nic do niej nie mam, ale ten pomysł to jest jakiś absurd. Nawet w sobotę o 22:00 pod miałem kolejka jest do tego. Brud, smród i się wszystko klei.