Zaloguj się aby komentować

Tomeczki pijcie ze mną kompot. Po ponad roku od tego wpisu, gdzie próbowałem napisać bota/algorytm do tradingu na krypto i po roku nauki matematyki, bibliotek pythona i algorytmów, udało mi się zrobić spory krok w kierunku mojej transformacji z Web Developmentu do Machine Learningu


Na razie jest to mały krok, bo w ramach proof of concept zrobiłem system do rekomendacji do jednego z produktów, który posiada firma w której pracuje, ale i tak jestem zadowolony, że pojawiają się jakieś namacalne efekty.


Zaczęło się od ciekawości, gdy robiłem sobie wyżej wspomnianego bota i wymyślałem jakie dane analizować pod jakim kątem. Tym sposobem ChatGPT naprowadził mnie na Pythona i Machine Learning. Zacząłem wałkować temat i skille który by mi były potrzebne. I tak zacząłem od korepetycji z matematyki, nauki Pythona i jego bibliotek do ML, potem zrobiłem bardzo fajny kurs ML, aż zacząłem robić właśne eksperymenty z modelami i badać ich output.


Zajęło mi to ponad rok, ale jestem z siebie mega zadowolony, bo wykazałem się przy tym mega dyscypliną i za wyjątkiem jedno 2 miesięcznego okresu to od poniedziałku do piątku przynajmniej 30 min poświęcałem na naukę.


#programowanie #chwalesie i taguje też #stoicyzm bo też mi bardzo pomógł zacząć a potem utrzymać w ryzach cały proces nauki

@Bylina_Rdestu Brawo! Jestes dla mnie mega inspiracja. Niestety jestem mega wypalony swoja obecna praca (kiepski legacy projekt) i tez chcialbym ponownie zaczac robic fajne i ambitne rzeczy.

@antylop z mojego bota nic, bo jego skuteczność była na poziomie rzutu monetą xD to też był proof of concept, robiłem testowe kontrakty na korzystając z api Binance testnet.

Najlepiej mi na krypto szło śledząc wykresy tutaj: https://www.bitcoinmagazinepro.com/

Tam sprawdzałem kiedy bitcoin jest tani a kiedy drogi (tak w skrócie) i dodatkowo miałem na zegarku aktualne cenę bitcoina, więc siłą rzeczy kilka razy dziennie widziałem jego aktualną cenę, dzięki czemu widziałem kiedy cena sporo spadła.

Co do bota to planuje do niego wrócić, bo miałem kilka różnych podejść co do jego działania, ale dopiero teraz mam wystarczającą wiedzę z ML/matematyki aby wcielić też pomysły w życie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Fajne!

Gdzieś na pewno wykorzystam.


Jest taki trik psychologiczny.

sztuczka służy do zmniejszania lęku i dodawania pewności siebie w codziennych, stresujących sytuacjach. Np.: Gdy myślisz o kimś, kto Cię przeraża (np. szef, surowy nauczyciel), wyobraź go sobie w śmiesznej sytuacji, np. w bieliźnie w kropki, z różowymi włosami lub z głosem jak Myszka Miki.

Mózg nie potrafi jednocześnie odczuwać silnego lęku i śmiać się (lub znajdować coś komicznym). Humor odwraca uwagę od zagrożenia i zmienia sposób, w jaki nasz umysł przetwarza obraz tej osoby.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czołem Sportowe Świry, może jakieś podsumowanko kwietnia, coś tego?

A więc... Grupka na #garmin ma się dobrze, stabilnie, ciągle zrzesza 82 osoby, kroki zarejestrowało 53 więc blisko 2/3, a najwięcej:


  1. @enron - 667 300

  2. @scorp - 610 673

  3. @wykopowybanita91 - 601 205


#bieganie #sztafeta zgromadziło 42 aktywnych, dystanse na podium należą do:

  1. @enron - 500,2 km (!!)

  2. @scorp - 324,2 km

  3. @Trypsyna - 310 km


#ksiezycowyspacer uprawiało 31 z nas, najdalej zaszli:

  1. @bacteria - 208,8 km

  2. @scorp - 151,9 km

  3. Ewelina - 147,4 km


#rowerowyrownik 29 czynnych sportowców, dystanse z czołówki:

  1. Michał Czubkowski - 1 116,9 km

  2. @pluszowy_zergling - 848,5 km

  3. @wonsz - 521,2 km


No i #plywanie 11 odważnych, na podium znależli się:

  1. @wonsz - 24 850 m

  2. Kantorski Dariusz - 21 825 m

  3. @Pigachu - 6 350 m


Wszystkim serdecznie gratuluję pięknych wyników, róbcie dalej swoje!! Wyzwania na maj niebawem będą widoczne w aplikacji

d2ecb479-c7d2-436d-b3e8-c87ef9540026
nxo userbar

@nxo @enron jest nie do zajebania - on jak rano biegnie po świeże bułki do piekarni to jeszcze nie są upieczone. A do piekarni ma daleko, jakieś 21,37 km

@vredo dobry zawodnik jest, średnio ponad 16km dziennie mu wyszło, a historia zna jego jeszcze lepsze numery

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czasami się zastanawiamy, gdzie jest dno clickbaitu i czy da się ciągle pobijać kolejne rekordy.

Okazuje się, że tak.

Tytuł może sugerować, że za oddanie dziecka do okna życia grozi jakaś kara oraz poszukiwanie przez policję.


Tytuł ten jest skrajnie nieodpowiedzialny i niebezpieczny, ponieważ podważa całe zaufanie społeczeństwa do sensu istnienia i motywów działania okna życia.

Okno Życia działa po to, aby matka dziecka mogła bez konsekwencji prawnych oddać swoje dziecko w dobre ręce. BEZ KONSEKWENCJI KARNYCH


Wbrew manipulującemu nagłówkowi i po wklikaniu się w artykuł, dowiemy się, że:

- Matce nie grozi żadna kara za oddanie dziecka do okna życia

- Policja nie poszukiwała matki w celu oskarżenia lub egzekwowania kary

- Policja poszukiwała matki w celu przeprowadzenia niezbędnych czynności prawnych przed sądem rodzinnym, które m.in . umożliwiają adopcję dziecka. Nie dzieje się to zawsze, ale jeśli uda się zweryfikować tożsamość matki, znacznie ułatwia to proces adopcji, dla dobra dziecka.


A teraz pomyślcie ile osób zmanipulowych tym nagłówkiem mogło pomyśleć, że za oddanie dziecka do okna życia grozi kara i ściganie przez policję. Ile teraz takich matek w ciężkim kryzysie może podjąć brutalną decyzję, że zamiast się narażać (bo przecież pisali "że policja i kara i w ogóle"), wolą pozbyć się dziecka w mniej humanitarny sposób? To tylko nasza spekulacja, ale włos aż jeży się na głowie.


Zapamiętajcie: ZA ODDANIE DZIECKA DO OKNA ŻYCIE NIE GROŻĄ W POLSCE ŻADNE KONSEKWENCJE KARNE a Policja może próbować podjąć się weryfikacji osoby oddającej dziecko jedynie w celu przeprowadzenia czynności prawnych w kierunku umożliwienia szybszej adopcji dziecka.

Poprawny tytuł mógłby brzmieć: "Półtoraroczne dziecko w oknie życia w Goleniowie. Ustalenie tożsamości matki ułatwia procedurę adopcyjną."


z FB"Post Streszczam clickbaitowe artykuły, żebyś nie musiał klikać"


#aborcja #adopcja #media #dziennikarstwo #polska #clickbait #manipulacja #dezinformacja #rakcontent

56c56ed0-f4f4-4871-a1cd-dfd823cc94e4

I potem zdziwienie, że ludzie głupi jak cepy, bo czytają tylko nagłówki XD

Za takie wprowadzanie w błąd to powinno być batożenie na najbliższym rynku.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#nostalgia #szkola #matura #hejto40plus #hejto30plus

Kontynuując wczorajszy wątek maturalny. Dziś matura z matematyki. Dla jednych przysłowiowa bułka z masłem dla innych zmora. Miałem to szczęście, że mój rocznik jej nie pisał. Chociaż przez kilka lat straszono nas, że matematyka na maturę wróci i żebyśmy się nie cieszyli przedwcześnie. Dla mnie matma była horrorem już w późnych klasach podstawówki a w liceum przeobraziła się w jakiś chory film gore za sprawą naszej nauczycielki. Stara emerytka, która uważała, że wyzwiska i popychanie nas gdy stoimy przy tablicy, to super metody wychowawcze. Sprawa skończyła się wizytacją z kuratorium a pani nauczycielka spokorniała. Niemniej matura z matematyki wisiała nad nami jak widno, które na szczęście się rozwiało.

45954361-2572-4dbd-a28e-65e958d0fd57

@WatluszPierwszy Nieźle szło mi z matmy w szkole, liceum to zmieniło. Za nauczycielkę mieliśmy wiecznie humorzastą starą babę u progu emerytury. Na jednych lekcjach był terror i pretensje, na innych miło fajnie sympatycznie, ale wspólny mianownik zawsze był jeden. Nie uczyła nas niczego, bo nic nie umiała. Jej mąż był matematykiem, ona przychodziła na lekcje, przepisywała zadania z kartki, a potem stawiała nas przy tablicy. Potrafiła kogoś zbesztać i odesłać z jedynką za to, że nie umie rozwiązać zadania z tematu który zaczęliśmy 10 minut wstecz mówiąc: "przecież wam tłumaczyłam". Sprawdziany to była zgroza a w moich (i Twoich) czasach nie było internetu do nauki, tylko korki na które nie każdy mógł sobie pozwolić. Do matury po dużym nakładzie pracy podszedłem z przerażeniem, ale poszło dobrze. Co roku nas straszyła że ma nas dosyć i za rok nie będzie nas uczyć. A my o niczym innym nie marzyliśmy, zwłaszcza ludzie którzy ogarniali matmę, ale mieli ambicje iść na uczelnie techniczne wiedzieli, że w szkole niczego się nie nauczą i będą mieli lukę. Słowa nie dotrzymała. Była z nami do samego końca - naszego i jej. Parę tygodni po maturze wzięła i zdechła.

@WatluszPierwszy chcąc się dostać na studia techniczne musiałem zdawać. Jednego jestem pewny po latach, że nauczycielka nie potrafiła nas przygotować. Z resztą na studiach miałem bardzo podobny obraz, trafił się wykładowca fanatyk różnych teorii matematycznych. Po przeszło 15 latach pracy w zawodzie do niczego się to nie przydało. Więcej nauczyłem się od pana od kursów online z mema poniżej. Każdy studiujący techniczne i inne kierunki te 15+ lat temu go zna. Jutro będą zdawać język obcy. Przez 10 lat szkoły nikt nie potrafił uczyć angielskiego jak jeden gość od ćwiczeń na studiach. Zupełnie inny poziom. Taki jest obraz szkolnictwa w kraju. Słabo aby tylko program zrealizować.


Problemem z matematyką w polskich szkołach jest, że nie potrafią jej uczyć. Ten przedmiot uczy logicznego myślenia, w kraju bez logiki jest potrzebna. Obecnie zdawanie wygląda tak, że masz kalkulator, kartę ze wzorami i trzeba umieć to użyć. Jak w dorosłym życiu wypełnianie formularzy. Jak ktoś uważa, że jest humanistą i czytanie ze zrozumieniem go przewyższa aby jakoś napisać tą maturę. To po prostu jest debilem nie gotowym do dorosłego życia. Współcześnie mamy sztuczną inteligencje która już za nich myśli.

d3a13897-3858-4652-960c-002ff7c9be47

Myślę, że matura z matmy mogłaby zdecydować o mojej karierze, bo zaległości aż z podstawówki i zamiłowanie do czytania/pisania, a nie kalkulowania (poprawka w 1 klasie liceum) zamknęłyby mi możliwość znalezienia dobrej pracy. Informacja o braku obowiązkowej matury z matmy była dla mnie darem niebios, bo na bank bym oblał. W 3 klasie Ci nie zdający matematyki mieli taryfę ulgową na lekcjach i podniesienie oceny końcowej o 1, więc wytrwałem xd

@Earl_Grey_Blue to o czym wspominasz pamiętam ze swojej szkoły, ale w nieco innym kształcie. Mianowicie, ci zdający maturę z matematyki pisali np. trudniejsze sprawdziany w maturalnej klasie.

Zaloguj się aby komentować

#nostalgia #wspomnienia trochę #historia #rodzina

Wypad na majówkę w rodzinne strony zaowocował przekopaniem się przez pudło pełne wspomnień i to dość odległych. U moich rodziców znalazłem sporo pamiątek, zdjęć, listów. Chciałbym się nimi podzielić na hejeto. Po co? Sam nie wiem. Po prostu czuję taką potrzebę, a może i ktoś inny będzie chciał napisać coś o sobie i swoich korzeniach. Na początek zdjęcie wykonane w drugiej połowie lat 30. w Paryżu. Ta dziewczynka w białej sukience, to moja babcia. Siedzący obok niej facet w ciemnym garniturze, to mój pradziadek a obok w jasnych kolorach, moja prababcia. Pozostali ludzie na zdjęciu, to jacyś ich znajomi. Pradziadek i prababcia wyemigrowali do Francji w drugiej połowie lat 20. Tam też urodziła się moja babcia. Pracowali w bogatym gospodarstwie i dzianego faceta, który miał wszelkie luksusy tamtych czasów - wielki dom, samochód którym woził go szofer, konie. Mój pradziadek pracował przy zwierzętach, prababcia w kuchni. Można powiedzieć, ze był to łaskawy pan Służba i pracownicy żyli na wysokim, jak na owe czasy poziomie, uczestniczyli uroczystych obiadach itp. a moja babcia miała ładne ubrania i dostawała prezenty typu rower, lalki albo ładne sukienki. Do Polski wrócili po wojnie. Podobno na wyraźne życzenie prababci. Moja babcia całe życie tęskniła za Francją i płakała, gdy np. podczas Mundialu przed meczem grali "Marsyliankę". Jako dziecko słuchałem historii o Francji, o tym jak babcia uciekła z domu do Paryża rowerem i pół wsi jej szukało, o tym jak nosiła kosze z jedzeniem "panom w lesie", którzy okazali się członkami ruchu oporu, o wystawnych przyjęciach i o tym jak babcia jechała do Polski, która dla niej była obcym krajem, znanym jedynie z opowieści rodziców.

d8df5473-246c-4f41-bfa7-885ee1d88cd0

@WatluszPierwszy jak na lata 20-te wyglądają bardzo dostatnie. Wiem że zdjecia zawsze byly pozowane, więc też wlozylyli najlepsze ciuchy, ale mimo wszystko. Myślę że w Pl na służbie wyglądaliby dużo gorzej i robienie zdjęć mięliby w głębokim d.

@ten_kapuczino zapewne. Oni żyli dostatnio nawet jak na warunki francuskie. Bogaty pan, który okazał się dobrym pracodawcą. Powojenny powrót do Poslki był dla nich szokiem.

@WatluszPierwszy Ciekawe czy Twoja prababcia w chwili pozowania myślała o tym że za 100 lat tę fotografię będą oglądali losowi ludzie z internetu

Zaloguj się aby komentować