Co można powiedzieć, robiąc zakupy na stoisku na ryneczku/bazarze, ale nie do nowo poznanej dziewczyny/chłopaka w klubie?
#hejtolineanyway
Co można powiedzieć, robiąc zakupy na stoisku na ryneczku/bazarze, ale nie do nowo poznanej dziewczyny/chłopaka w klubie?
#hejtolineanyway
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Cześć, to znowu ja, dość tych czułości, do rzeczy. Naoglądałem się na YT pierdół o woskowaniu łańcucha w rowerze i w sumie slusznie bo to już częsta praktyka jest, więc stwierdziłem, że sam się w to pobawię i zobaczę co z tego wyjdzie. Poprzedni łańcuch LG500 przejechał 1570km, zobaczymy co teraz wyjdzie po moim chałupniczym woskowaniu. Na początek przedstawię Wam bohatetów tego wpisu Łańcuch, to taka dzika świnia, brudzi się w błocie i ciągle wydłuża, typowy wieprz
Wosk, po prawidłowym nałożeniu izoluje wieprza od blota aby ten był czysty, niestety nie przeciwdziała wydłużaniu tylko odwleka w czasie, ale to zawsze coś na plus
Trzeci...
#pasta #zajebanezfacebooka #sekcjapast
Skończyłem kurs psiego behawiorysty z nudów, bo akurat miałem trzy wolne weekendy, a wszystkie seriale już obejrzane. Myślałem, że będzie śmiesznie: trochę o smyczach, trochę o lęku separacyjnym, ktoś powie „piesek musi mieć granice” i do domu. Tymczasem po dwóch dniach dostałem certyfikat z moim imieniem, złotą łapką w rogu i podpisem kobiety, która przez cały kurs mówiła do owczarka niemieckiego „panie Krzysztofie”.
No to pomyślałem: skoro mam papier, to czemu nie. Założyłem szkołę dla psów.
Nazwę wymyśliłem profesjonalną: Akademia Świadomego Pyska. Logo zrobiłem w Canvie: pies w okularach i slogan „Twój pies wie. Ty jeszcze nie.” Ludzie zaczęli się zapisywać jak szaleni, bo wiadomo, pies w domu szczeka, gryzie kapcie, patrzy dziwnie na teścia - trzeba specjalisty.
Na pierwszych zajęciach przyszło osiem osób z psami. Ja stoję w polarze z haftem „behawiorysta”, ręce za plecami, mina jakbym rozumiał wilki lepiej niż one same. Patrzę na grupę i mówię:
- Zanim zaczniemy, musicie zrozumieć jedno. Pies nie ma problemów behawioralnych. To wy macie problemy ludzkie.
Wszyscy zapisują.
Pomyślałem: oho.
No i się zaczęło.
Jedna pani mówi, że jej maltańczyk nie chce wracać ze spaceru. Ja zamknąłem oczy, pokiwałem głową i powiedziałem:
- On panią testuje. Proszę przez tydzień, kiedy nie będzie chciał iść do domu, położyć się obok niego na chodniku i też odmówić powrotu. Musi zobaczyć, że jest pani częścią stada, a nie administracją budynku.
Pani prawie się wzruszyła.
Drugi facet mówi, że pies ciągle wchodzi mu do łóżka. Ja mówię:
- To nie pies wchodzi do pana łóżka. To pan bezprawnie śpi w legowisku lidera. Od dziś pan śpi na macie przy drzwiach, a pies na materacu. Po trzech nocach sytuacja się ustabilizuje.
Facet pyta, czy żona się zgodzi.
- Żona też jest częścią stada - mówię. - Niech wybierze: kanapa albo korytarz.
Wszyscy kiwają głowami, bo powiedziałem to spokojnym głosem.
Najlepsze było przy panu z labradorem, który jadł wszystko na spacerach. Patyki, chusteczki, raz podobno pół zapiekanki razem z papierem. Facet pyta, jak to zatrzymać.
Ja zrobiłem długą pauzę, taką terapeutyczną, po czym mówię:
- Musi pan odzyskać kontrolę nad zasobami. Kiedy pies coś podniesie, pan też musi coś podnieść. Ale szybciej. Pies ma zobaczyć, że pan jest szybszym zbieraczem.
- Czyli co mam podnosić?
- Cokolwiek. Liść. Kamień. Paragon. Symbolicznie. Proszę warczeć przy tym nisko.
I nagle osiem dorosłych osób stoi na trawniku i ćwiczy podnoszenie liści z warczeniem.
Ja już ledwo wytrzymuję.
Na trzecich zajęciach wprowadziłem moduł „komunikacja międzygatunkowa”. Powiedziałem, że psy poznają świat przez zapach i dotyk, więc jeśli chcemy, żeby pies nam zaufał, musimy przestać się brzydzić jego „naturalnego języka”.
- Proszę dziś w domu powąchać psie łapy - mówię. - Ale nie tak normalnie. Z szacunkiem. Każdą osobno. Przednią lewą najdłużej, bo tam zwykle siedzi konflikt emocjonalny.
Jedna pani zapytała, co jeśli pies zabierze łapę.
- To znaczy, że nie jest gotowy na dialog.
Potem dodałem, że bardziej zaawansowani mogą delikatnie polizać opuszkę, żeby „domknąć rytuał akceptacji”. Myślałem, że wtedy ktoś wstanie i powie: dobra, panie, koniec tej komedii.
Nikt nie wstał.
Jedna pani nawet zapisała: „lizać łapy - bez presji”.
Zrozumiałem wtedy, że mam władzę, której człowiek mieć nie powinien.
Kulminacja przyszła, gdy na zajęcia przyszedł pan z buldogiem francuskim, który gryzł.
Nie jakoś dramatycznie. Nie „rzuca się do tętnicy”. Bardziej: podgryzał gości, łapał za nogawki, robił z łydki test smaku. Pan mówi, że pies gryzie, kiedy ktoś wchodzi do mieszkania.
Ja od razu w tryb specjalisty. Przykucnąłem, spojrzałem buldogowi w oczy, a on prychnął na mnie jak stary autobus.
- To nie jest agresja - powiedziałem tonem człowieka, który właśnie wrócił z trzyletnich badań nad wilkami w Bieszczadach. - To jest nie zaadresowana korespondencja emocjonalna.
Wszyscy zapisują.
- Co mamy robić? - pyta właściciel.
- Kiedy pies gryzie gościa, gość musi oddać mu symboliczny dług.
- Jaki dług?
- Nogawek.
Cisza.
- Proszę przygotować w domu koszyk ze starymi skarpetami. Każdy gość, zanim wejdzie, bierze jedną skarpetę, kładzie ją przed psem i mówi: „przynoszę okup, nie przynoszę chaosu”.
Kobieta z border collie spytała, czy skarpeta ma być uprana.
Zamknąłem oczy, jakbym kontaktował się z psim kolektywem.
- Nie musi.
I oni to zapisali.
Potem dodałem, że jeśli pies mimo wszystko ugryzie, nie wolno krzyczeć, tylko należy spokojnie powiedzieć:
- Dziękuję za informację zwrotną.
Na następnych zajęciach facet powiedział, że pies gryzie mniej, ale teściowa odmówiła składania skarpety przy wejściu i została „bardzo stanowczo oceniona przez buldoga”.
Powiedziałem, że proces działa.
A potem nadszedł moment, który do dziś czasem wraca do mnie w nocy.
Pewien chłop zapytał, że jego pies ma dziwne kupy i czy powinien iść do weterynarza. Normalny człowiek powiedziałby od razu: tak, proszę iść do weterynarza. I ja też wiedziałem, że tak trzeba powiedzieć. Weterynarz. Badanie. Dieta. Pasożyty. Normalna odpowiedź.
Ale wtedy spojrzałem na grupę.
Osiem dorosłych osób. Notesy w dłoniach. Oczy pełne zaufania. Ludzie, którzy już warczeli do liści, spali na wycieraczce i pytali, czy łapę psa lizać zgodnie z ruchem wskazówek zegara.
I pojawiła się myśl.
Mała, czarna, okropna myśl.
„Powiedz im”.
Poczułem, jak gdzieś w środku otwiera się klapka, a zza niej wychyla się diabeł w polarze behawiorysty.
„Powiedz im, że trzeba spróbować”.
Nie dlatego, że trzeba. Nie dlatego, że to ma sens. Tylko dlatego, że mogłem.
Wiedziałem, że oni to zrobią.
To było najgorsze.
Nie miałem przed sobą sceptyków. Nie miałem przed sobą ludzi, którzy wstaną i powiedzą: panie, puknij się pan w miskę. Miałem przed sobą uczniów Akademii Świadomego Pyska. Ludzi po module „stanie bokiem do psa w celu przeproszenia przestrzeni”. Oni by to zapisali. Oni by poszli do domu. Oni by się kłócili, czy próbkę należy pobrać rano, czy po spacerze.
Facet patrzył na mnie i czekał.
Ja otworzyłem usta.
- W takich przypadkach - zacząłem powoli - kluczowa jest pełna analiza sensoryczna…
Grupa pochyliła się nad notesami.
I wtedy zobaczyłem siebie z boku.
Nie jako trenera. Nie jako żartownisia. Tylko jako człowieka, który stoi na granicy. Po jednej stronie: niewinny trolling, skarpety dla buldoga, oddawanie łóżka jamnikowi. Po drugiej stronie: totalna ciemność. Behawiorystyczna przepaść. Miejsce, z którego nie wraca się już tym samym człowiekiem.
W głowie miałem dwie myśli naraz.
Pierwsza: „Nie rób tego”.
Druga: „Ale wyobraź sobie opinie w Google”.
Przez sekundę naprawdę walczyłem sam ze sobą. Palce mi zadrżały. Certyfikat w ramce na ścianie błysnął złotą łapką, jakby też mnie kusił. Buldog francuski ziewnął, jakby mówił: „dawaj, człowieku, zobaczmy, jak nisko upadniecie”.
Wziąłem oddech.
- …ale - powiedziałem w końcu - absolutnie nie smakiem.
Ktoś przestał pisać.
- Proszę nie próbować psiego stolca - dodałem bardzo wyraźnie. - To nie jest metoda. To nie jest metafora do praktykowania. To jest moment, w którym idzie się do weterynarza.
W sali zrobiło się dziwnie cicho. Jakby byli trochę rozczarowani.
Pani od maltańczyka uniosła rękę.
- Czyli tylko obserwujemy?
- Tylko obserwujemy.
- A zapach?
Zacisnąłem powieki.
- Z bezpiecznej odległości.
Właściciel psa zapisał: „weterynarz, nie próbować, zapach z dystansu”.
I na tym się skończyło.
Przynajmniej wtedy.
Bo prawda jest taka, że ta myśl czasem do mnie wraca. Nie często. Nie codziennie. Ale są takie momenty: jadę tramwajem, mieszam herbatę, stoję w kolejce po bułki i nagle pojawia się w głowie szept:
„Mogłeś im kazać”.
I od razu robi mi się zimno.
Bo wiem, że mogli to zrobić.
Wiem, że wróciliby tydzień później z tabelką w Excelu, kolumnami: kolor, konsystencja, bukiet, refleksje emocjonalne psa.
A ja musiałbym tam stać w polarze z haftem i udawać, że to był element procesu.
Dzisiaj prowadzę drugi poziom kursu: „Człowiek jako smycz energetyczna”.
Na pierwszych zajęciach każę uczestnikom przez piętnaście minut udawać drzwi, żeby pies mógł „przepracować przejścia”.
Mam już zapisy do listopada.
Ale przy temacie stolca zawsze mówię jedno:
- Weterynarz.
Potem robię pauzę.
Bo człowiek musi znać swoje granice.
Nawet behawiorysta.
https://www.facebook.com/groups/kopypasty/posts/4223712624548778
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Właśnie dzisiaj stuknęło 5 lat od kiedy powiedziałem tak mojej żonie. Bardzo się cieszę z tego faktu i życzę sobie byśmy dalej tak samo się wspierali jak robimy to do tej pory. Przez te wspaniałe 5 lat udało mi się:
wybudować dom i nieustająco go wykańczać, choć chyba już bliżej końca niż początku
nie zasadzić dębu, a dereń na działce. A dąb sam się zasiał i póki co rośnie
Spłodzić syna
Zobaczymy co przyniosą kolejne lata, ale jest naprawdę fajnie
#chwalesie #zyciejestdobre #rodzicielstwo

Zaloguj się aby komentować
Unikatowy biały ryś
Ryś iberyjski (Lynx pardinus), znany też jako ryś hiszpański, ryś lamparci lub pardel, bywa niekiedy uznawany za podgatunek rysia i jeszcze całkiem niedawno należał do kotów krytycznie zagrożonych wyginięciem. W ostatnim dziesięcioleciu, dzięki programom skoncentrowanym na ochronie i odtworzeniu populacji, jego liczebność wzrosła jednak z nieco ponad trzystu do przeszło dwóch tysięcy osobników. Ryś ten żyje na terenach południowo-zachodniej Hiszpanii i Portugalii.
Sfotografowany biały ryś to samica o imieniu Satureja, która przyszła na świat w 2021 roku – jest znana badaczom związanym z programem ochrony rysia iberyjskiego, jednak jej istnienie nie było jak dotąd nagłaśniane. Nie do końca wiadomo, dlaczego samica zbielała, ponieważ urodziła się ubarwiona normalnie i dopiero w ostatnim czasie jej futro zmieniło kolor. Nie jest to podobno ani albinizm, ani leucyzm i badacze zastanawiają się, czy przyczyna nie leży w jakiejś formie nadwrażliwości na określone czynniki środowiskowe.
Poza Satureją zbielała także inna samica rysia iberyjskiego pochodząca z tego samego obszaru, która urodziła się z normalnym ubarwieniem, później zmieniła kolor na biały, a po jakimś czasie odzyskała poprzedni wygląd. Kompleksowy monitoring rysi prowadzony w ramach programu ochrony może w przyszłości pomóc ustalić, czy istnieje więcej osobników z podobną przypadłością i czy może być ona dziedziczna.
Na drugim i kolejnych zdjęciach - ryś iberyjski z "domyślnym" ubarwieniem.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ssaki #koty #kotki #kitku #europa #hiszpania




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Cena ropy gatunku WTI wzrosła w poniedziałek po południu o blisko 8 proc. do 92,4 dol. za baryłkę, a ropa Brent drożała o niemal 7 proc. do 97,2 dol. za baryłkę po tym, jak irańscy negocjatorzy ogłosili, że nie będą prowadzić rozmów z USA, dopóki Izrael nie wstrzyma ataków w Strefie Gazy i Libanie...
Jakie są najgorsze tortury, jakim można poddać przeciętnego polskiego kierowcę?
Kazać mu przestrzegać ograniczenia prędkośći,
Kazać mu jechać powyżej 3 sekund za traktorem/rowerzystą.
Kazać mu zapłacić za parking,
Kazać mu zatrzymać się przed przejściem,
Kazać mu przejechać przez próg zwalniający (zwłaszcza poduszkowy),
Jeszcze jakieś pomysły?
#motoryzacja #samochody #glupiehejtozabawy
Zaloguj się aby komentować

Według niezależnych rosyjskich mediów ofiarą jest rosyjski artysta, który uciekł do Polski. Słynął m.in. z rysowania karykatur Putina i Stalina. "Nowaja Gazieta. Europa" napisała, że chodzi o 44-letniego artystę malarza, muzyka i blogera Siemiona Skrepieckiego. Według niepotwierdzonych...
Zaloguj się aby komentować
czy z poparciem pisu jest już tak źle, że trzeba smarować d⁎⁎y szurom i foliarzom?
#bekazpisu #bekazprawakow #polityka

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry, z tej strony @bojowonastawionaowca, mamy piątek 5 czerwca 2026 roku, minęła 20:30, to 84. wydanie #hejtonews w tym roku, zapraszam!
Małe ogłoszenie duszpasterskie: @Vakarian zaprasza na mundialowego hejtotypera zaś @CzosnkowySmok na jutrzejsze spotkanie w Krakowie
Świat:
Zełenski napisał list otwarty do Putina, w którym proponuje spotkanie w celu zakończenia wojny Link
USA nakładają sankcje na prezydenta Kuby Miguela Díaz-Canela, Trump nasila presję na władze Link
Xi Jinping odwiedzi w poniedziałek Koreę Północną. To pierwsza wizyta od 7 lat Link
Dron morski nieznanego pochodzenia eksplodował w piątek w pobliżu rumuńskiego portu w Konstancy nad Morzem Czarnym Link
Albania. Tysiące protestujących piąty dzień z rzędu domagało się dymisji premiera Link
49 obywateli Nigru zmarło na pustyni na pograniczu Algierii, Nigru i Mali, po tym, jak zepsuła się przewożąca ich ciężarówka Link
Prawie 500 graczy z 30 krajów wzięło udział w turnieju Scrabble o 10 tys. dolarów Link
W Norwegii lekarz zarobi więcej, jeśli nie wypisze L4 Link
Polska:
Wkrótce rozmowy Polski z Niemcami w sprawie zniesienia kontroli granicznych Link
GPW Benchmark ogłosiła, że wskaźnik WIBOR zostanie wycofany dopiero z początkiem 2037 r. Link
Włocławek: 5-latka wypadła z okna na 11. piętrze Link
Hejto:
U @twombolt minęło 5 lat odkąd się ożenił, najlepszego młodej parze!
@yoowki podziwia las krzyży
@HmmJakiWybracNick wyszedł na rower, kiedy nie padało, ale chwilę później zaczęło
@PlatynowyBazant ma kolegę, który mu kosi trawnik traktorkiem
Koleżanka @Shivaa ogłasza: wrocławskie hejtopiwo odbędzie się 27 czerwca! Bawcie się dobrze!
@Rozpierpapierduchacz miał dylemat czy kupować pióro na promce czy nie - finalnie jednak kupił
@entropy_ ma dosyć Win11
@Tomekku jest ciekawy popularności stwierdzenia “koza z nosa”
Yuki czyli piesek @3t3r obchodzi 8 urodziny!
Reklama ze znakiem Quality Content:
Uroczy pustynny łowca: kot pustynny by @Apaturia
Nowe wzory pudełek w klimatach Lovecraftiańskich by @Apaturia
Limity sprzedaży benzyny wprowadzono w co najmniej 15 obwodach Rosji by @alaMAkota
Rosyjska Prawda na dziś: Dymiący horyzont podczas otwarcia PMEF stawia rosyjskim władzom nieprzyjemne pytania by @RedCrescent
Losowe miasto: Stalowa Wola by @suseu
Newsy książkowe: Wydawnictwo MAG dodrukowało dwa tomy drugiej ery Ostatniego Imperium: "Stop prawa" i "Cienie tożsamości" Brandona Sandersona by @Whoresbane
Dziękuję za uwagę, to było dzisiejsze wydanie #hejtonews , do zobaczenia w poniedziałek!
#wiadomosciswiat #wiadomoscipolska #polityka
#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

Zaloguj się aby komentować
#chwalesie pijcie ze mną kompot, piwo czy jedźcie twaróg. Dziś wynegocjowałem 20% brutto do zarobków. #jestwpyte
Zaloguj się aby komentować
Mam takiego goscia w robocie, ktory chwalil sie zawsze corka. Uhh, jaka piekna, jaka madra, a jakie pieniadze zarabia i ile to swiata zwiedza. No i faktycznie, zycie prowadzi ciekawe bo jest stewardessa w Emirates. Jakis czas temu troche przygasl ale na szczescie jeden z kolegow uczyl sie z nia w szkole ... i okazalo sie ... ze faktycznie pracowala w Emirates jako stewardessa ... ale oprocz latania samolotami byla materacem dla pilotow i przelozonych. Obecnie probuje dojsc kto jest ojcem czekoladki <3 Takze tego. #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować