#zima

1
825

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj #zima . Przez cały dzisiejszy dzień temp utrzymuje się na poziomie - 6 stopni. Ciekawe ile do⁎⁎⁎ie w nocy. (okolice Rzeszowa)

#pokazkota

705151ea-ffc5-4d9d-936e-a11817d8d2a1
184a6680-d193-4dc4-8d5e-86cde2059bde

Zaloguj się aby komentować

Taka sobie ta tafla, właściwego lodu jest 10cm i okolo 4cm zamarzającego mokrego śniegu, dzisiaj w nocy wracają mrozy to może coś z tego jeszcze będzie i pojezdżę tutaj na łyżwach.

#spacer #zima #jezioro

f9e11299-c764-4aa1-8ffa-04a97c163b94
26f44279-a13b-41c5-92e5-6d1461633c02
1890d650-5106-49e2-87c3-88732bdb24b1

Zaloguj się aby komentować

Zima atakuje szponami Niekiedy sople na krawędzi dachu zakrzywiają się lub są ułożone wręcz poziomo, wyglądając, jakby próbowały wbić się w ścianę budynku lub w okno. Na ogół dzieje się tak, gdy na przemian nadtapiający się i na powrót zamarzający płat śniegu zsuwa się z dachu i podwija pod jego krawędź - w ten sposób sople, wcześniej wiszące na krawędzi i skierowane ku ziemi, przekrzywiają się i tak już zostają. W miarę dalszego narastania ich końce często zakrzywiają się, co sprawia, że zaczynają przypominać igłowate, lodowe szpony.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zima #lod #pogoda

4a40fe3b-0714-462c-8648-bddaef68b79c
f9ed5c2b-8353-481a-a32e-715a4098b7dc
73d6c16e-731b-4d80-8861-68aeb2d7af5e
dfa9ee3d-cdff-44b2-80f6-d203148711f9
0a9c271b-870f-42d5-9398-5cd7ae65df0e

@sireplama Chyba niekoniecznie - obstawiam, że sopel co najwyżej może "oprzeć się" końcówką o szybę i przestać rosnąć wzdłuż albo się nadłamać. Takie podwinięcie sopli pod krawędź dachu jest trochę rozciągnięte w czasie, nie ma tam miejsca żadne uderzenie w szybę z większą siłą.

Zaloguj się aby komentować

Ja pi⁎⁎⁎⁎le jak zimno. Normalnie wyszedłem na zewnątrz, żeby ograć auto i pojeździć (nie chce żeby mi aku zdechł). Glut mi zamarzł w nosie, grzebiąc tam usilnie paluchem jak jakiś dziad żul skaleczyłem się k⁎⁎wa własnym gluten w nos i poleciała mi krew. Wziąłem śnieg i wytarlem krew, rzuciłem sobie go przed siebie i wziąłem nowy. Jucha leciała spora. Przede mną zauważyłem sąsiadkę, która jakby przyglądała mi się niedowierzający, a ja jeszcze krew wytarlem o twarz. Usłyszała smarowanie i projektowanie. W końcu zobaczyła moje lico i się wystraszyła. Trochę jeczałem i przeklinałem pod nosem, bo przed chwilą mało co się nie wywalilem, więc napiete mięśnie od szybkiego łapania równowagi na lodzie były już aktywowane napięte i bolące z racji stezykniecia w kręgosłupie. Wisienka na torcie, w przejściu podziemnym ml iedzy blokowiskami gdzie to się stało akurat znajdowała się lokalny "patriota" mody Sebicznej. Trzymał na ręce, niewiedzieć czemu, coś połyskującego i mnie potrącił wychodząc z przejścia. Ja w tym momencie skręciłem się jeszcze bardziej z bólu.


Cała sytuacja wyglądała dla babci przerażająco więc się szybko odwróciła na pięcie i pomknęła w przeciwną stronę do tej w którą się udawała. Jej też śnieg i lód nie oszczędził, bo się wypierdoliła w zaspę xD


Komizm tej sytuacji już i tak ognisty jak duch puszczy zakończył się na tym, że babcia zaczęła krzyczeć "Gwałcą!!", a ja się roześmiałem.


K⁎⁎wa siedzę teraz i to analizuję, bo nie mam pojęcia jak szybko to wszystko przeszło z niczego w jakiś scenariusz do kryminalnwj komedii.


Pomogłem Babci wstać, ale jej to jakoś nie pocieszyło.


#coaieodjebalo #mroz #slisko #zima #heheszki

Na jaskółkę się naucz smarkać. Każdy lekarz Ci to poleci, sposób nie redukuje podciśnenia jak "w chusteczkę" i nie zaciera nosa. Zrób to tylko tak, żeby nikt nie widział, bo ludzie rozmiękli w tematyce glutów i udają nieosrane łączki.

Zaloguj się aby komentować

Zjawisko powstawania lodowych półek na pniach i gałęziach sprawia, że skupiska drzew i krzewów wyglądają jak wyjęte z surrealistycznego, zimowego snu Poziome, cienkie, lodowe lub lodowo-śnieżne płaty przeważnie układają się w tej samej płaszczyźnie i przylegają do pni drzew na tej samej wysokości. Mogą mieć różną grubość i powierzchnię – niektóre są zupełnie małe, inne z kolei ciągną się od pnia do pnia i pomiędzy gałęziami, przypominając lewitujące nad ziemią fragmenty ośnieżonego gruntu.


Po napotkaniu czegoś takiego w grze można by pewnie pomyśleć, że to jakiś glitch w krajobrazie Te lodowe półki powstają jednak w świecie rzeczywistym i to na bardzo prostej zasadzie.


Gdy na zadrzewionym, zalanym (na przykład wskutek nagłych, obfitych opadów) terenie woda zamarza, warstwa lodu tworząca się na powierzchni zalanego obszaru przymarza do pni i gałęzi drzew. Gdy poziom wody opada, a temperatura wciąż jest odpowiednio niska, fragmenty lodu z powierzchni przymarznięte do naturalnych podpór pozostają tam, gdzie były.


Gdy woda zalewa ten sam skrawek terenu więcej niż raz, a warunki pogodowe są sprzyjające, płaty lodu mogą układać się na kilku poziomach o różnej wysokości. Niekiedy też na otaczającej pień półce pojawiają się sople, tworząc wokół drzewa malowniczą, zimową „spódniczkę” (ostatnie zdjęcie).


Zjawisko to bywa obserwowane zimą i wczesną wiosną na terenach zalewowych w chłodniejszych regionach Ameryki Północnej i Europy. Na naszym kontynencie przypadki powstawania takich lodowych półek na drzewach są znane między innymi z Holandii.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #drzewa #jeziora #rzeki #zima #lod #pogoda

56fa4af3-22d8-4e63-bd30-d7d6abdcc372
3a6f61b7-b07c-4f83-9006-f68b201e287b
5157ac89-076f-4eed-bf26-a0f2d6aab53b
01b7b9d6-aa37-42b0-8a6f-daedeb02608d
0b96c371-b747-4e5a-928c-22bc2a19f35c

@Loginus07 Tak pobieżnie szukając zdjęć do wpisu, nie natknęłam się na żadne z Polski - ale na logikę, u nas też powinny się trafiać przykłady takich "lodowych półek" wokół drzew Inna sprawa, że to zjawisko nie ma chyba jednej ustalonej nazwy i każdy nazywa to jak umie, co też utrudnia wyszukiwanie.

Zaloguj się aby komentować

Łatwopalne lodowe pęcherze W warstwie lodu pokrywającej powierzchnie niektórych zamarzających jezior, jak na przykład kanadyjskiego Abraham Lake czy rosyjskiego Bajkału, można miejscami obserwować malownicze, zamarznięte bąble. Widać niekiedy, że tworzą swego rodzaju pęcherzowe kolumny ciągnące się daleko w głąb zbiornika, przypominając sznury nieregularnych, lodowych korali.


Takie bąble mogą wyglądać urokliwie, ale lepiej ich nie przekłuwać i nie zapalać w ich pobliżu zapałki – to zamarznięte kieszenie metanu, który powstaje na dnie jeziora w procesie rozkładu materii organicznej przez bakterie. Gdy zbiornik zamarza, pęcherze metanu stopniowo zastygają w miarę, jak zbliżają się do powierzchni i ostatecznie zostają utrwalone w lodzie jako matowe, lodowe bąble.


A to się dzieje, jeśli jednak przekłuje się taki pęcherz i podpali uwolniony metan: https://youtu.be/YegdEOSQotE?t=78


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #jeziora #zima #lod #pogoda

41adcacd-09ad-4bea-be72-a52023d870b8
4db319d3-d399-401e-9d44-03ada1817b5a
bfab6594-e079-4fb3-b4ef-3279135930f1
0e757698-e447-49c0-ac39-4a142ea4ce0a

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jabłka jak z krainy czarów Zimą 2019 roku w sieci można było natknąć się na zdjęcia urokliwych, zwieszających się z jabłoni formacji lodu określanych w języku angielskim jako ghost apples – zgodnie z podawanymi informacjami, pojawiły się one wówczas w niektórych miejscach w stanie Michigan w USA po przejściu burz lodowych.


Jak powstały lodowe „duchy jabłek”? Trzeba zacząć od tego, że pozostawione na drzewach jabłka niektórych odmian, jak Jonagold czy Golden Delicious, pod koniec jesieni i w zimie zamieniają się niekiedy w swego rodzaju jabłkowe wydmuszki – wnętrze owocu zaczyna gnić i staje się papkowate, jednak cienka skórka jeszcze się trzyma i sprawia, że gnijące jabłko zachowuje swój kształt.


Podczas burzy lodowej zamarzający deszcz pokrywa takie jabłka warstwą lodu. Dzięki zawartości cukrów jabłko zamarza w innej temperaturze niż woda. Po jakimś czasie lodowa skorupka zaczyna się powoli roztapiać od dołu, a wtedy pozostałości jabłka wypływają przez powstały otwór i wypadają na zewnątrz. Na gałęzi pozostaje jedynie przejrzysta lodowa skorupka w kształcie podobnym do jabłka.


Ghost apples są obserwowane rzadko, gdy po burzy lodowej temperatura wzrasta na tyle, by tylko dolna część lodowej skorupy na jabłku mogła się nadtopić – i równocześnie na tyle, by zgniłe jabłko było w stanie wypłynąć z lodowej otoczki.


#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #drzewa #jablka #zima #pogoda

tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

9c734d07-d10c-498e-86ed-68910edb6e90
7bb2e6c1-592f-4966-ada6-b7a754359195
d9235cac-5324-4664-8d7e-e587fe38ad0f
3833dc90-b5e8-43f9-b225-cbfbc95e15aa
33c18c9a-1932-414a-b83e-1aa82eb5b2e8

Zaloguj się aby komentować

Uwaga w kuj-pom, jest (u mnie na dzielni ale całe woj podobno tak ma) -2c oraz mżawka.

Wychodząc z klatki schodowej wypierdoliłem wywrotę taką jak chłopy w Kevin Sam w Domu. Cudem -chyba- nic nie pękło, nie przywaliłem łbem w beton. NIe wiem czy zbiorowo/indywidualnie nie pozwiemy (w sensie ja nie - społeczność) spółdzielni bo to 3x w tym sezonie kiedy zaskoczyła ich aura.

Są osoby połamane, biodra, ręce.


Uważajta tam


#zima #wypadek #pogoda

Zaloguj się aby komentować

Ah ach ah... Jak to dobrze pospacerować sobie z pieskiem tak wcześnie rano (tym razem o 5 xD)

Dzień dobry wszystkim! Przesyłamy pozdrowienia: bałwan i ja 😁

(Jakby co, to bałwan to ten z lewej 😅)

#spacer #dziendobry #zima #balwan

71584fb1-993e-4f04-926d-870f823982cc

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#zima #gownowpis #nostalgia #lata90

Wiem, że to się może wydawać dziwne, ale w czasach szkolnych lubiłem chorować Nie mówię o jakieś poważnej chorobie oczywiście. Ot przeziębienie, jakaś grypa, zapalenie krtani były czymś na co w pewnym sensie czekałem zimą. Zasadniczym plusem chorowania było oczywiście to, że nie szedłem do szkoły. Jednak największym profitem było siedzenie samemu w domu. Gdy skończyłem jakieś 11-12 lat rodzice uznali, że mogę być sam w domu chorując. Mama zostawiała mi lekarstwa, termometr. Byłem na tyle odpowiedzialny, że pamiętałem o wzięciu tabletek, wypiciu syropu czy zmierzeniu temperatury. Około 7.30 rodzice wychodzili do pracy. Zamykały się drzwi i miałem cudowną perspektywę bycia w ciszy przez następne 8-9 godzin. Najczęściej czytałem książki albo gazety i słuchałem muzyki. Często w tle miałem włączone radio. Uwielbiałem też przez okno obserwować spokojne, pokryte śniegiem osiedlowe uliczki. Było po prostu świetnie. Do tego ciepła herbata i tak było przez tydzień lub dwa a koledzy i koleżanki siedzieli w szkole np. na matematyce.

01aea41c-6a3f-42f3-b1f3-eef7796b0eef

Z podobnych historii…

Za młodu dostałem śnieżką w spocony buziak i skończyło się porażeniem mięśnia twarzowego. Nic fajnego — leczenie zastrzykami, średnia przyjemność. Ale był też jeden plus: cały dzień leżałem na kanapie, buziak na ciepłej elektrycznej poduszce i oglądanie TV bez limitu 😄

Cała ramówka Polonia 1: Daimos, Tsubasa, do tego Cartoon Network. Taki „pakiet rehabilitacyjny”.

Tego nie zapomnę nigdy.

@Poldek0000 taki "pakiet" zawsze był fajną opcją. Moja mama raczej zawsze była zasadniczą osobą, ale jak chorowałem to się zmieniała o 180 stopni. Od razu taki pakiecik dostawałem. Herbatki, obiad podawany do łóżka i pytania typu "iść coś kupić dla ciebie?". Eh... to byli czasy.

@WatluszPierwszy Mam tak do dzisiaj - ważne tylko żeby choroba nie była zbyt poważna. Zamiast siedzieć przed kompem i klepać gówno taski - cyk L4, kocyk, herbatka, książka i spokój od rana do wieczora. Czasami jak coś mnie łapie to nawet się trochę cieszę xD

Zaloguj się aby komentować