#zdrowie

18
2559

Kurla no powiem, ze ten optigrill to jednak fachowiec jest. Za⁎⁎⁎⁎scie soczysty cyc. Nagrzewa sie w 3 min, smazyl max 10, blizej 8. Musze zmierzyc ;)


#dieta #hejtokoksy #jedzenie #zdrowie

b1aa8131-edc3-4ecf-a232-4bac040bf60c
8126a8fa-f58f-4a0a-9154-fa746000160c
dd17a595-b98f-4a42-8670-545f4e24f708

Zaloguj się aby komentować

Gdańsk wprowadził nocny zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach oraz na stacjach i już pojawiają się dramatyczne artykułu jakby wydarzyła się wielka tragedia, rozpacz wśród miłośników nocnego spożywania etanolu.


Bez obaw, przyzwyczajenie do normalności to tylko kwestia czasu.


https://share.google/hEk0uMwkvKt4YY4Br


#gdansk #wiadomoscipolska #alkohol #alkoholizm #zdrowie



#ankieta

a1b892a3-50e2-4683-8d2d-e88cc12389e2

Czy nocny zakaz sprzedaży alkoholu w Gdańsku to dobra zmiana?

502 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Popularnym mitem wsrod osob niezbyt into zdrowa zywnosc jest to, ze od ziemniakow sie tyje, ze ryz lepszy.


Otoz jest dokladnie odwrotnie, ziemniaki sa zdecydowanie lepsze przy odchudzaniu, maja duzo wiekszy indeks sytosci i zawieraja 5x mniej kcal niz ryzy.


Tak wiec jedzac 100g ryzu (przecietny woreczek) zaladujemy tyle kcal ile po 500g kartofelkow.


Tak, stad wlasnie koksy jedza ryz, a nie ziemniaczki.


#dieta #zdrowie

Zaloguj się aby komentować

JAK LECZYĆ KOMPLEKSY?


Jest to dla mnie bardzo osobisty wpis.Trudno mi się do tego przyznać, ale czuję, że potrzebuję wsparcia w tym temacie.


Zawsze myślałam, że portale społecznościowe nie mają wpływu na moje zdrowie psychiczne. Nie mam Instagrama, a na Facebooku prowadzilam tylko fikcyjne konto, bez znajomych itp. Mimo to od lat coś we mnie drąży.


Chodzi o przekaz, który wciąż powraca, że kobieta z wiekiem traci swoją wartość. Jako osoba z wykształceniem biologicznym rozumiem, że światem ożywionym rządzi ewolucja, a tym samym chęć spłodzenia potomstwa, więc mężczyźni naturalnie czują większy pociąg do młodych kobiet, bo są bardziej płodne i na nie wolą poświęcać swoją energie. Ale ten argument niczego nie ułatwia.


Nigdy nie korzystałam ze swojego młodzieńczego wyglądu jako „karty przetargowej”. Wręcz przeciwnie, zawsze czułam obrzydzenie, gdy starsi faceci próbowali się do mnie „przymilać”. Najbardziej wryły mi się w pamięć sceny z gimnazjum, kiedy nauczyciele gapili się na dziewczyny jak na „lolitki” śliniąc się na widok ich dekoltów. Dlatego wydawałoby się, że skoro i tak nigdy nie grałam swoją mlodoscia, to utrata tej „przewagi” nie powinna mnie boleć. A jednak boli.


Wynika to z tego, że najtrudniejsze dla mnie jest to uczucie, kiedy czuję, że ktoś patrzy na mnie z góry i ocenia mnie tylko powierzchownie. Coraz częściej natykam się na treści, które podkreślają, że kobieta traci wartość z wiekiem(w zasadzie mogłaby, być odkrywca przysłowiowych leków na raka, ale jak jest po 30 i nie ma dzieci, a nie męża to w życiu jej się nie powiodło). Zaczynam wierzyć, że wszyscy tak o mnie myślą. Wiem, że mam wokół siebie bliskich, którzy mnie kochają, i że to powinno wystarczyć. Ale w mojej głowie te myśli często dominują. A media, filmy czy nawet ludzie z mojego otoczenia tylko je wzmacniają, zwłaszcza jak cytują wykop. To samo filmy, główne role dla aktorek po 40-tce to wciąż rzadkość (chyba, że jako babcie 🙃).


Czy ktoś z was miał podobne doświadczenia? Macie sposoby, jak radzić sobie z tego typu kompleksami? Coraz poważniej rozważam terapię, ale na razie finsansowo mam inne priorytety zdrowotne.


#psychologia #zdrowie #zdrowiepsychiczne

19cc4eb2-da5c-4478-9797-49a003b5ea97

Baba co się zredpilowała, no niestety, tak wygląda świat.


Chodzi o przekaz, który wciąż powraca, że kobieta z wiekiem traci swoją wartość. Jako osoba z wykształceniem biologicznym rozumiem, że światem ożywionym rządzi ewolucja, a tym samym chęć spłodzenia potomstwa, więc mężczyźni naturalnie czują większy pociąg do młodych kobiet, bo są bardziej płodne i na nie wolą poświęcać swoją energie.


*na rynku matrymonialnym.

Ale tak i to z powodów, co napisałaś.


(w zasadzie mogłaby, być odkrywca przysłowiowych leków na raka, ale jak jest po 30 i nie ma dzieci, a nie męża to w życiu jej się nie powiodło).


Jeszcze raz: na rynku matrymonialny. I zależy ile "po 30". Jak 32 to nic straconego, jak 38 to GG, mówiąc slangiem graczy. Jest coś takiego jak balans w życiu i jak ktoś chciał mieć rodzinę, a nie ma, no to będzie miał w tym miejscu w najlepszym razie mentalną bliznę, a bardziej prawdopodobne, że niezasklepioną ranę.


I to zależy, co ludzie od ciebie chcą i za co dają ci atencje. Jak jesteś internetową e-girl, to rok w rok na rynek wchodzą nowsze modele, a ty się starzejesz i powszedniejesz i tylko czekać, aż ludzie stracą w końcu tobą zainteresowanie.

A np dla kogoś jak Sabine Hossenfelder ma to prawie zerowe znaczenie.

@Cori01 w kazdym wieku można kogoś poznać, pokochac (mam to sprawdzone A z drugiej strony często ludzie marzą o czymś czego nie mogą mieć, ale jeśli nawet to dostają okazuje się czymś innym niż było ich wyobrażenie. W sensie, można marzyć o byciu z kimś, ale jak już z tym kimś będziesz może okazać się że wcale nie jest tak fajnie jak się wydawało że będzie, a jest wiele "kosztów" tej relacji. Tak samo z posiadaniem rodziny, dzieci. Wszystko na swoje blaski i cienie, a także ryzyka o których nie wiemy dopóki nie podejmiemy decyzji. Może zatem warto cieszyć się tym co się ma? Co do utraty wartości zwiazabej z wiekiem.. to toksyki moim zdaniem wypisują. Gdzieś ostatnio był artykuł że najszczęśliwsze są kobiety 60plus myślę że nie czują się one bezwartosciowe, a wręcz przeciwnie - już nic nikomu nie muszą udowadniać i cieszą się poranna kawusia i fajnymi kwiatami w doniczce.

"kobieta traci wartość z wiekiem" - tak, ale tylko na onlyfans czy innych kamerkach. Nie jestem psychologiem, ale po prostu miej w d⁎⁎ie to co myślą inni - to rozwiązuje większość swoich wewnętrznych problemów.

Zaloguj się aby komentować

Yyy, będą z kobietą w związku zawierającym intymność, bez problemu definicje obu powinni znać, chyba że takie świętoszki.

@Heterodyna Nie rozumiecie. Oni pewnie mają potężnych i prężnych synów. Powiedzą im co to jest wytrysk, penis i jak załatwiać korzystny rozwód. A o kobietach to d⁎⁎a cicho, bo tylko jedyne co o nich wiedzą, że one są ruchania i gotowania. Prawdziwi Polscy Samcy Afla ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

@bartek555 Technicznie rzecz biorąc macie tam jeszcze zimę, ale to chyba nie to samo, co u nas? Bo to jednak dość blisko równika

Zaloguj się aby komentować

#szczepienia #zdrowie #wykresy


Liczba osób zakażonych, mierzona na przestrzeni ponad 70 lat i we wszystkich 50 stanach oraz Dystrykcie Kolumbii, ogólnie malała po wprowadzeniu szczepionek. Poniższe mapy cieplne pokazują liczbę przypadków na 100 000 osób.


Źródło: https://graphics.wsj.com/infectious-diseases-and-vaccines/

4c61e973-42ad-4cb3-9f30-40e3c1a63794

Zaloguj się aby komentować

Uwaga, poniższy wpis to własne przemyślenia, w miarę możliwości oparte na wiedzy naukowej, ale ze względu na złożoność tematu i wiele niewiadomych w aktualnej wiedzy, jak dokładnie działają pewne procesy (np. znamy tylko korelację, a nie wiemy nic o przyczynowości), być może zbytnio uproszczone albo miejscami chłopskorozumowe. Dołożyłam jednak starań, żeby nie wypisywać niczym nie popartych, totalnych bzdur.


Mówi się, że stres powoduje choroby serca i układu krążenia, zabija - no ale właśnie, jak - czy jest to tylko taka przenośnia, czy zabija faktycznie jakoś namacalnie i w jaki sposób? Myśląc o stresie, pierwsze co przychodzi mi do głowy, to scena z osobą, która wpada w złość, robi się czerwona na twarzy, podnosi się jej ciśnienie, dostaje apopleksji albo zawału serca. Albo pośrednio - pod wpływem stresu pije alkohol, albo wpada w depresję i destruktywne zachowania. To również. Ale sam stres, bez żadnych pośrednich czynnikow, jak wpędzanie w alkoholizm czy wybuchy złości, bezpośrednio odbija się fizjologicznie na stanie zdrowia organizmu.


Stres to stan organizmu w odpowiedzi na niekorzystne bodźce z zewnątrz. To nie tylko jakieś pojedyncze mocno denerwujące sytuacje, ale przede wszystkim życie w długoterminowym poczuciu zagrożenia - utratą pracy, słabą kondycją finansową, sytuacją rodzinną, strachu o przyszłość, jak również niedożywieniem (brakami wartościowych substancji odżywczych), przemęczeniem, niewyspaniem, także wyczerpującymi treningami. W odpowiedzi na stres w organizmie wydzielany jest hormon, zwany kortyzolem.


Hormon ten nie jest szkodliwy sam w sobie i nie istnieje tylko po to, żeby nam szkodzić. Jego ważną ewolucyjną funkcją jest przestawianie organizmu w obliczu zagrożenia w tryb "fight/survival mode". Wyobraźmy sobie przodków człowieka, gdzie nagle parę niekorzystnych pogodowo miesięcy powoduje zmniejszoną ilość pożywienia, w rezultacie głód i walki pomiędzy grupkami osobników o zasoby zbyt małe, żeby wystarczyło dla wszystkich. Może trzeba będzie walczyć, uciekać, może jedni zamordują drugich, może część będzie musiała udać się w daleką podróż, żeby znaleźć lepsze miejsce do życia? Ogólnie sytuacja jest nieciekawa, więc tutaj z pomocą przychodzi kortyzol, który:


  • spowalnia metabolizm, dzięki czemu możesz przeżyć dłużej na mniejszych ilościach jedzenia - podnosi się odporność tkanek na insulinę, dzięki czemu glukoza jest odkładana jako tłuszcz "na zapas"

  • zmniejsza płodność, poziomy hormonów płciowych, bo trudne czasy to nie pora na wysiłek, jakim jest urodzenie i wykarmienie potomstwa

  • podnosi ciśnienie krwi, wstrzymując wodę i sód w organizmie

  • powoduje zwiększone wytwarzanie glukozy w wątrobie i jej wyrzuty do krwi - wytwarza ją m.in. z białka, czyli zużywa mięśnie w celach energetycznych

Był kiedyś taki dowcip o murzynku, który pyta tatę, po co Bóg dał im czarną skórę - po usłyszeniu odpowiedzi o tym, jak chroni to przed palącym równikowym słońcem, odpowiada - "no pięknie, ale na c⁎⁎j nam to w Nowym Jorku?"


Życie dzisiaj w przewlekłym stresie "w Nowym Jorku" powoduje:


  • otyłość - metabolizm przełącza się tryb "oszczędzania" i stara się jak może odkładać kalorie na później w tkance tłuszczowej - to "później" w rozwiniętych krajach, gdzie nikomu nie brakuje jedzenia, nigdy nie następuje, insulinooporność i cukrzycę typu 2

  • problemy z płodnością

  • przewlekłe nadciśnienie

  • przewlekły podwyższony poziom glukozy we krwi


Permanentne nadciśnienie i wysoki poziom glukozy we krwi powodują podrażnienie i stany zapalne m.in. wyściółki naczyń krwionośnych, co skutkuje:


  • podwyższonym poziomem cholesterolu - ponieważ znaleziono go w ścianach zatkanych tętnic osób, które miały zawał, pierwotnie obwinione zostało jego spożycie. Coraz częściej jednak mówi się o tym, że cholesterol nie jest przyczyną zatykania tętnic sam w sobie (nie odkłada się w ścianach naczyń tylko dlatego, że jest we krwi) ale reakcją organizmu - jest "plastrem", którym organizm próbuje gasić stany zapalne naczyń krwionośnych, których przyczyna leży gdzie indziej. Bez uszkodzeń i stanów zapalnych cholesterol nie będzie tworzył złogów miażdżycowych.

Zaklejane cholesterolem tętnice stają się coraz węższe, co powoduje gorszy przepływ, coraz bardziej zwiększone ciśnienie, co powoduje kolejne uszkodzenia i dalszy przyrost płytek i zmniejszanie światła naczyń krwionośnych. Zmniejszony dopływ krwi do różnych narządów, np. serca będzie prowadził do zawału (niedotlenienia mięśnia sercowego), mogą się tworzyć zakrzepy i spowodować całkowite zablokowanie przepływu krwi, niedotlenienie i udar niedokrwienny różnych organów.


Dieta oparta na redukcji masy ciała (jeżeli przy miażdżycy występuje nadwaga), niskim spożyciu sodu (gdy już jest nadciśnienie) jest OK, ale wygląda jak tylko próba gaszenia pożarów zamiast eliminacji ich pierwotnej przyczyny - przewlekłego stresu organizmu. Najlepszą profilaktyką wydaje się eliminacja (w miarę możliwości) stresujących czynników ze swojego życia, może zwolnienie tempa w pogoni za tym, co niekoniecznie ważne, odpowiednia ilość snu i relaksu, zdrowe posiłki o wysokiej wartości odżywczej (białko, błonnik, zdrowe tłuszcze, witaminy) a także ruch (w najbardziej relaksującej dla danej osoby formie).


#zdrowie #dieta #przemyslenia

Zaloguj się aby komentować

przy okazji wpisu o narkozie przypomniało mi się jak po przebudzeniu najpierw ględziłem głupoty ale już na korytarzu zacząłem łapać świadomość, jak mnie wieźli do sali.

Wstawili mnie i sobie leżałem a spać za wuja mi się nie chciało,wyjąłem sobie konsolkę - PS Vita - i włączyłem Jak & Daxter i sobie gram.

Po kilkunastu minutach wchodzi lekarz z pigułą a ona staje nad łóżkiem i (chyba myśląc, że nie słyszę) mówi: o Boże, ale Rusek! czemu on nie śpi?

Lekarz syknął na nią żeby się zamknęła, zbadał mi tam to co miał zbadać i poszli


#szpital #zdrowie #medycyna

Ja jak się obudziłem po 6,5 godzinnej narkozie, to nie mogłem się drugie tyle wyszczać, choć chciało mi się fest. I piguły cały czas o to pytały, więc czemuś to ważne jest. Nie mówiły też na mnie rusek, ale no, może jestem ładniejszy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Na tego dajcie tysiąc...


Lekarze z Elbląga przeprowadzili operację usunięcia guza jajnika u 68-letniej pacjentki. Okazało się, że ważył 20 kg

#zdrowie #choroby #operacja

8465ddf0-e482-4815-b1e6-158dd7d710d2

Nie wierzyłem, sprawdziłem. Posrane, nie spodziewałem się że to może do takich rozmiarów urosnąć i nie zabić żywiciela.

Zaloguj się aby komentować

@Trypsyna chyba czas na nieco regeneracji. W ogóle dzięki Tobie odkryłem tę funkcję. Zegarek kupiłem z nastawieniem na nawigację w górach i na rowerze, ale widzę, że jako monitor zdrowia też posłuży

c34d3adf-6193-409d-a46f-15837cb87944

Zaloguj się aby komentować