Bangkok się delikatnie zakorkował w związku z trzęsieniem ziemi.
#paszczakwtajlandii #tajlandia #trzesienieziemi #azja

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,3 w skali Richtera nawiedziło Bangkok w piątek około godziny 14:20 czasu lokalnego (7:20 polskiego czasu). Na tym nagraniu ze stolicy Tajlandii widać, jak w trakcie wstrząsów runął wieżowiec, znajdujący się w czasie budowy. Epicentrum trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,7 znajdowało się w środkowej Birmie, a wstrząsy były odczuwalne również w Indiach i Chinach.
#kataklizmy #tajlandia #ciekawostki
Zaloguj się aby komentować
Trzęsienie ziemi powaliło budowany w Bangkoku wieżowiec
#trzesienieziemi #tajlandia #wiadomosciswiat
Zaloguj się aby komentować
W Bangkoku trzęsienie ziemi o sile 6.0.
Parę budynków się zawaliło, wiele ucierpiało.
#tajlandia #trzesienieziemi



Zaloguj się aby komentować

Potężne trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,7 nawiedziło w piątek Mjanmę. Wstrząsy były odczuwalne także w wielu innych krajach regionu, między innymi w Tajlandii czy Indiach. Według wstępnych doniesień w Bangkoku runął wieżowiec, a pod gruzami uwięzionych jest ponad 40 osób. Premier kraju ogłosiła...

Zapraszamy na 5 odcinek naszej azjatyckiej serii "Motylazja". Z plecakiem przez Azję Południowo-Wschodnią. Dziś Bangkok i Ayutthaya. Co warto zobaczyć w Bangkoku w 2025? I co wiedzieć przed podróżą do Tajlandii i Bangkoku? Zapraszamy!
#podroze #tajlandia #azja #ciekawostki
Fiu fiu. Ciężko dziś było. 4:30 wyjazd, 5:30 dotarłem sobie na Doi Pui, na wschód słońca. Godzinę wcześniej. Głupi, pomyślicie. A nic bardziej mylnego!
Jeśli ktoś kojarzy film Initial D, zrozumie klimat. Spory kawałek się tym leci. Jeszcze w nocy. Lewym pasem. Szkoda że tym piździkiem, ale i tak klimat niesamowity! W gratisie po drodze punkt widokowy na Chiang Mai.
W drodze powrotnej zatrzymałem się na fajkę, gdzie stało 5 młodych Tajów. Po tym sympatycznym spotkaniu musiałem udać się na bazę na godzinną drzemeczkę, z resztą Mae Sa Waterfall i tak później otwierali, a to był właśnie mój kolejny cel tego ambitnego dnia.
Reszta w komentarzu. Bo mi miejsca na zdjęcia brakuje xD
#podroze #tajlandia





Potem przerwa na tankowanie i siu w kierunku Pai Canyon. Cóż, zachód całkiem całkiem, tylko ten smog… Not good, not terrible. Mi się podobało. Potem wpadłem na szybko zostawić graty i szybki prysznic na hotel i poleciałem do centrum Pai.
Samo Pai mnie rozczarowało. Jeden nocny market, 70% ludzi to turyści. Ale chociaż fajną koszulkę kupiłem. I zapaliłem z Singapurczykiem który mieszka w Australii.
Nie chce mi się liczyć ile km machnąłem, przebiegu też nie sprawdzałem. Teraz już łóżko, a co jutro - nie wiem. Albo zwiedzę więcej w okolicy Pai i drogi powrotnej, albo lecę na Doi Inthanon, ale przez Mae Hong Son.
Bonus ostatnie zdjęcie - Tajlandia znów miesza z datami! Tym razem właśnie w Pai. ( ͡° ͜ʖ ͡°) #heheszki


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Po całym dniu jeżdżenia, należy się odrobina relaksu.
A skoro mają moje ulubione Gelato dosłownie 100m od mieszkania, to po co chodzić gdzieś dalej?
Jakościowo to tutaj trawa jest lepsza niż w Holandii. A przynajmniej ja mam taki przeskok.
#podroze #tajlandia #hejtojointclub

@WilczyApetyt pozdro 600, jak bylem tam rok temu to tez chyba glownie gelato jaralem.
Z ciekawosci tez wzialem jakas odmiane za 80thb i sie zdziwilem mocno - wcale nie byla slaba, wrecz przeciwnie, wbilo mnie w posciel i musialem sie ratowac piwkiem z hotelowego baru, taki terror mi sie zrobil na bani xD
Tajlandia piekny kraj dla jaraczy, dobrze wspominam.
Jesli lubisz eksperymentowac, to obczaj sobie tez kratom - sprzedaja gotowe napary z dodatkiem miodu w butlach 1,5l - fajna, lekko opioidowa fazka do chillowania :)
Zaloguj się aby komentować
Mogę tak śmigać całymi dniami. Chyba każdy swój kolejny urlop spędzę na odkrywaniu uroków Chiang Mai!
#podroze #tajlandia

Zaloguj się aby komentować
Miejscami czuję się w tym Bangkoku, jakbym biegał po Night City z #cyberpunk2077.
Edit. Daje sobie wyzwanie - wrzucić jutro zdjęcie miejscowego pączka. 🍩
#podroze #bangkok #tajlandia



@cyberpunkowy_neuromantyk wczoraj pobiegałem jeszcze trochę po Bangkoku i w centrum (Siam) ciągnie się takie nadziemne przejście wzdłuż kilku stacji, więc można spokojnie powiedzieć, że da się tak przejść kilka km.
Plusy:
- Chłodniej niż idąc normalnie ulicą.
- Niezłe widoki w niektórych miejscach.
- Jeśli chce się przejść z jednej stacji na inną, czy też znaleźć coś wzdłuż linii między stacjami, to jest wygodnie.
Minusy:
- Trzeba zejść na dół, jak chce się kupić coś do picia, czy zapalić gdzieś ukradkiem, ewentualnie jak już się dojdzie na stację.
- Tłoczniej niż na dole. (Nie dotyczy stacji Siam - tam młyn jest wszędzie)
Mój plan spalił na panewce, bo jedyną polska piekarnia jaką udało mi się znaleźć w Bangkoku akurat jest tymczasowo nieczynna. 😒
Zaloguj się aby komentować
Trochę #heheszki ale raczej to #panikurwa :)
#naukajezykow #jezykiobce #tajlandia #podroze #boogiecontent
Zaloguj się aby komentować
Młody nie chce usnąć, więc stwierdziłem, że mu poczytam.
Wziąłem do ręki wierszyki bo czemu by nie.
Zacząłem młodemu czytać, jego bardziej interesowało to jak smakuje okładka i czy da się ją wsadzić do buzi ale po skończonym czytaniu, żona się pyta co to znaczy “Patataj”.
No to tłumaczę etymologię tego wyrazu dźwiękonaśladowczego, że konie, kopyta i tak dalej.
-a ha, bo patataj to po Tajsku “Język Tajski”
No i się czegoś nauczyłem.
#jezykiobce #tajlandia #dzieci


Zaloguj się aby komentować
Za niecały miesiąc lecę na wakacje do Tajlandii. Wstępnie ląduje w Bangkoku, również z niego wylatuje. Niemniej, nie chce spędzić 2 tygodni w samej stolicy i staram się sobie ułożyć jakiś ciekawszy plan, skoro mam jeszcze trochę czasu i nie mam jeszcze zorganizowanego noclegu.
Nastawiam się bardziej na aktywne zwiedzanie niż leżenie plackiem na plaży i łojenie drinów. Więc chętnie bym pojechał/poleciał w głąb kraju, aniżeli na jakieś Phuket. Wiadomo, w Bangkoku chce liznąć (he he) trochę kultury, ale na drugiej stronie szali mogę i postawić na zamknięcie się na 3 dni u mnichow w jakimś klasztorze.
W związku z tym wszystkim, biorę od każdego uczestnika po 200cbln z konta i słucham polecajek. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#podroze #tajlandia #azja #backpacking
@WilczyApetyt i jeszcze drobny komentarz do tego:
Nastawiam się bardziej na aktywne zwiedzanie
normalnie tez lubię dużo zwiedzać i chodzić po różnych ciekawych miejscach ale gorąc i wilgoć w Tajlandii skutecznie ochlodzily (he he) mój zapał. Myślę, że przy planowaniu zwiedzania warto warto swój normalny apetyt na zabytki i ciekawostki podzielić przez 2 a może nawet przez 3. Chociaż pewnie są i tacy, dla których pogoda nie jest problemem
@cweliat ja akurat całkiem dobrze znoszę upały i duchotę, przekonałem się o tym pracując na szklarni z kwiatami, więc myślę, że klimat nie powinien mnie jakoś mocno zdemotywować. Póki co, chcę mieć przygotowane miejsca na pobyt, a z przemiałem atrakcji to już na bierząco będę liczył siły na zamiary. Ale mam pewne obawy, bo już się mocno na Chiang Mai nastawiłem, a z tym wypalaniem traw to oni już końcem lutego zaczynają nawet. ( ͡° ʖ̯ ͡°) No trudno, jakoś będę musiał się z tym bujać.
@WilczyApetyt
Miejscowość AoNang w prowincji Krabi to dobra baza wypadowa jeżeli chciałbym po kilku dniach w Bankgkoku zobaczyć bardziej rajskie klimaty. Sama miejscowość jest turbo turystyczna, ale możesz wynająć łódź i płynąć na mniej oblegane wyspy czy miejscówki. Skuterkiem w głąb lądu możesz też pojechać i wejść na Tiger Temple albo na punkt widokowy DragonCrest Mountain.
Całkiem inny klimat znajdziesz na przykład na wyspie Koh Phangan - wyspa gdzie dużo jest takich nomadów, backpackersów, podróżników. Dobre miejsce jakbyś chciał właśnie zaznać innego życia niż w stolicy czy w turystycznych miejscach. Na KohPhangan nie ma lotniska, powrót do Bangkoku (bo zakładam że stamtąd masz potem lot powrotny) możesz ogarnąć z pobliskiej wyspy Koh Samui (droższe bilety) albo z kontynentu z miejsowoaci Surat Thani.
Surat Thani super jakbyś chciał zobaczyć miejsce gdzie właściwie w ogóle nie ma turystów, w knajpach nie rozmawiają po angielsku, ciężko dorwać menu po angielsku itp. Celowo spędziłem tam jedną noc przed wylotem, jak zapytałem w knajpie o drogę na night market po angielsku to zawołali jakąś fryzjerkę z końca ulicy bo ona jedyna coś potrafiła powiedzieć i zrozumieć.
Spędziłem kilka tygodni w Tajlandii wiec mogę coś doradzić.
W lutym robi się dość ciepło, ale sucho więc jest całkiem dobrze.
Bangkok możesz sobie zostawić na koniec, żeby nie spóźnić się na powrotny samolot.
W samym Bangkoku nie będę wiele polecał bo nie o to pytasz, ale ostatnio duże wrażenie zrobił na mnie Wat Ratchanatdaram, świątynia buddyjska zbudowana na planie czegoś w rodzaju szachownicy, przez co wewnątrz masz prosty labirynt po którym przyjemnie się chodzi. Ma kilka poziomów. Jak jesteś przed 10 to nie ma dużo ludzi. Wstęp 20 THB.
W parku miejskim Saranrom Park w pobliżu wody i wodzie chodzą 2 metrowe jaszczurki i pływają żółwie. Wstęp wolny.
To park obok Wielkiego Pałacu Królewskiego.
Chatuchak Market targowisko na 15 000 straganów, kupisz tam wszystko i dobrze zjesz. W formie night marketu działa w nocy i weekendy.
Co do zakupów to Bangkok to dobre miejsce żeby sobie garnitur sprawić, sprytne tajskie ręce zrobią co trzeba i jak trzeba za mniejszą kasę niż u nas, a na koniec ładnie spakują i dowieziesz to do Polski, mogą też wysłać.
Przepłynąć się łódką po kanale. Łódki działają jak komunikacja miejska, niestety z roku na rok jest ich coraz mniej.
Ściągnij sobie Graba to taki Uber.
Ściągnij sobie też 12Go to apka do kupna biletów na wszystkie środki transportu.
Jak masz możliwość to 12Go użyj do wyszukania połączenia a kup u agenta bądź bezpośrednio, będziesz miał lepszą cenę.
W Tajlandii i całym regionie mają też coś takiego jak autobusy sypialne, super rozwiązanie. Są różne klasy. Ta najzwyklejsza już jest wystarczająca. Jak się ma więcej niż 180cm to nie zawsze da się nogi wyprostować.
Zawsze w autobusie, pociągu itp trzeba mieć coś z długim rękawem bo klima chodzi tak że można zamarznąć.
Jak zanieczyszczenie powietrza przekroczy jakiś poziom to komunikacja miejska jest darmowa w Bangkoku. Często się zdarza w porze suchej.
Kup sobie lokalną kartę SIM, zaoszczędzi Ci to czas i pieniądze.
Od Bangkoku godzinę jazdy na północ pociągiem jest Ajutthaja czyli średniowieczny opuszczony kompleks świątyń. Do zwiedzania polecam wynająć rower. Zajmie to pół lub cały dzień.
Dalej możesz jechać na północ pociągiem do wspomnianego już Chiang Mai
Co do pociągów, to mają super sypialne pociągi, w drugiej klasie każdy ma swój odseparowany wygodny boks, jest klima, jest czysto i spokojnie. Kosztuje to zwykle jakieś 100zł. Są też wagony restauracyjne. Bilety najlepiej przez stronę państwową srt thai, strona może nie działa najlepiej za to powoli
O Chiang Mai nie będę nic pisał, ale na północ masz jeszcze Pai takie trochę hipisowskie miasteczko, powowlne tempo życia a dokoła góry zamieszkane przez różne plemiona. Tu jest fajnie wziąć skuter i jechać w te góry, tylko nie tam gdzie znaki krzyczą "etniczne wioska" "wioska plemienia Karenów" bo to straszna komercja tylko gdzieś obok gdzie nie ma masowej turystyki, czyli dwie wioski dalej.
Na wschód jest Chiang Rai i Biała Świątynia która według mnie jest festiwalem kiczu większym niż Licheń i jest tam milion ludzi.
Jeszcze dalej na północ jest Mae Salong czyli też górska wioska, fajnie położona. Dookoła znajdują się plantacje herbaty, można sobie iść na taką plantację która ma wiele aktywności do zaoferowania. Można kupić u nich dobrą herbatę i zabrać do Polski i od tej pory kupować już tylko dobrą herbatę.
Tu też polecam wynająć skuter.
Kilka lat temu w tych okolicach można było bez wizy przekroczyć granicę z Birmą , ale po kolejnym przewrocie mogło coś się zmienić. (tylko do miasta granicznego Tachileik)
No i to już byłby czas wracać do centralnej części kraju w której masz bardzo fajny park narodowy Khao Yai (siedem lat temu wstęp kosztował 300 THB)
W parku dzikie słonie, tygrysy, krokodyle, małpy, niedźwiedzie i masa innych stworzeń.
Dżungla robi wrażenie,
W parku można wynająć przewodnika, można chodzić samemu, można jechać na nocne safari które głownie płoszy zwierzęta. Można iść po tropach słoni, których prawdopodobieństwo spotkania jest całkiem spore.
Są różne opcje zakwaterowania, ja wybrałem pole namiotowe gdzie mogą Ci wynająć wszystko od namiotu po poduszkę.
Na koniec można jeszcze skoczyć na piękną wyspę Ko Chang (południowy wschód)
Na wyspie również jest park narodowy, słonie (nie wiem czy dzikie) małpy i dżungla, teren dość pagórkowaty.
Wyspa nie jest taka mała, można się na nią dostać promem który płynie niecałą godzinę.
Siedem lat temu była dość spokojna, ale widzę na google maps że nawet piękną Lonely Beach zabudowali.
W Tajlandii i regionie masz całkiem tanie połączenia lotnicze więc nie musisz się ograniczać do jednego kraju.
To byłoby chyba na tyle.
Życzę udanego wyjazdu.
@wojteksg dość porywczo i z prewencji przed skokiem cen ogarnąłem sobie już mniej więcej taki plan.
w Bangkoku ląduje koło 17, będę miał ten wieczór + dwa pełne dni do wypełnienia aktywnościami + pół trzeciego dnia, bo koło 20 wylatuje do Chiang Mai
W Chiang Mai mam nocleg na 7 dni, które też mam do wykorzystania, chociaż pewnie z dzień jakiś na odpoczynek też sobie zrobię.
Na koniec wracam do Bangkoku koło północy i tam już zostaje do rana na lot powrotny.
Będąc w Chiang Mai, mocno rozważam wybrać się w okolice Pai, ale jeśli masz też jakieś polecajki bliżej Chiang Mai, również chętnie sprawdzę. A i w Bangkoku mam te parę dni, więc też raczej nie będę siedział tylko w centrum, bo nie po to jadę.
Dzięki za wskazówki, bo takie rzeczy jak transport publiczny zapewne ogarniałbym dopiero na miejscu, wyleciałoby mi to z głowy.
@WilczyApetyt Z Chiang Mai zapamiętałem muzeum iluzji całkiem niezłe, można iść wieczorem na żywo oglądać tajski boks, fajnie jest też wypożyczyć skuter i jechać w góry do parku narodowego na zachód od miasta.
W Chiang Mai złapała mnie policja, akcja typowo na łapówkę 500 THB za brak prawa jazdy na motor.
W okolicach Pai są gorące źródła, ładne. Jest też wodospad który w lutym może mieć mało wody i bambusowa kładka przez pola ryżowe.
W tamtej okolicy byłem też skuterem w wiosce Ban Muang Noi która jest na końcu świata, nic tam nie ma, ale jest ładnie i spoko miejscowych tam spotkałem pod sklepem.
Zaloguj się aby komentować
Polak znika z kosztownościami po seksie z kobietą z Phuket
Tajka ostrzega innych po utracie gotówki i kosztowności po spotkaniu seksualnym z Polakiem w Phuket. Ofiara podzieliła się swoją historią z Phuket Times 12 grudnia.
https://thethaiger.com/news/phuket/polish-man-vanishes-with-valuables-after-sex-with-phuket-woman
#polska #tajlandia
Zaloguj się aby komentować
#tajlandia #podroze #podrozujzhejto #muaythai #tworczoscwlasna #youtube
Siema w tamtym roku byłem ponad miesiąc w Tajlandii, udało mi się zostać kopniętym przez Superleka czyli podwójnego mistrza muay thai, było fajnie
Tutaj szybki filmik
https://www.youtube.com/watch?v=GeVO69y4wp0
zapraszam do subskrybowania mnie fajnie będzie wtedy
Zaloguj się aby komentować

"Było to na pewno jedno z moich najważniejszych doświadczeń życiowych. Niekoniecznie chciałbym je powtórzyć. Raczej chciałbym, żeby nauka z tego i dla mnie, i dla innych była taka, abyśmy potrafili uniknąć takich sytuacji w przyszłości" - mówi w rozmowie z RMF FM prof. Witold Szczuciński....