"Nie będę brał sterydów, bo od tego ludzie umierają, słyszałeś o zawodniku, który umarł w wieku 45 lat? No właśnie."
#silownia #kulturystyka #hejtokoksy #sterydy

"Nie będę brał sterydów, bo od tego ludzie umierają, słyszałeś o zawodniku, który umarł w wieku 45 lat? No właśnie."
#silownia #kulturystyka #hejtokoksy #sterydy

Zaloguj się aby komentować
Hard to swallow pill - ktoś kto na pierwszym treningu męczy się z pustą sztangą ma lepsze rokowania pod kątem hipetrofii niż ktoś kto, abstrahując od techniki, jest w stanie wypchnąć 0,5-0,75 BW. Słaby układ nerwowy, czyli nieoptymalny angaż jednostek motorycznych przez mózg paradoksalnie stwarza lepszą przestrzeń do adaptacji i ich częstotliwości oraz umożliwia optymalne bodźcowanie mięśni relatywnie małym, przy wyrażonym w kilogramach, obciążeniu, co zarazem jest mniej eksploatatywne dla stawów w początkowych etapach treningu siłowego, kiedy organizm i struktury (ścięgna, więzadła, etc.) nie są w pełni zaadaptowane do danych wzorców ruchowych. Silny CUN, czyli skuteczny angaż jednostek motorycznych jest za to pożądany w dyscyplinach jak strongman czy trójbój.
#hejtokoksy #kulturystyka #silownia
Zaloguj się aby komentować
Ale się wkurwiłem. Kolejny związek sportowy w Polsce rozpierdala komuś karierę, bo stare dziady mają ból d⁎⁎y o sukcesy kogoś, kto trenuje niezależnie
https://www.instagram.com/reel/DMSFHTrMGT0/?igsh=OTFrYXY4ajU1NTR0
W skrócie: związek trójboju zablokował start Agaty Sitko na mistrzostwach świata, bo chciała lecieć ze swoim trenerem.
Agata jest obecnie najlepszą trojboistka na świecie, trzyma bodaj 5 rekordów świata w największej federacji jaką jest IPF.
Mam nadzieję że właśnie sam IPF interweniuje.
#silownia #trojboj #hejtokoksy #sport
Zaloguj się aby komentować
Odważyłem się i zagadałem jednego chłopaka na siłowni i skubany w moim wieku 10kg cięższy 3 lata ćwiczy, 1.5r trójbój.
Wyniki ma ładne według mnie:
230kg siad
250kg ciąg
130kg ława bo coś z nadgarstkiem ma
I boli mnie d⁎⁎a bo ja nawet poprawnie przysiadu nie mogę zrobić, a reszta to wstyd pisać o wynikach.
#hejtokoksy #silownia
Zaloguj się aby komentować
Sen to jednak jest to.
Czułem się wczoraj jakoś mocniej zmęczony, więc położyłem się spać pół godziny wcześniej niż zwykle. Czas snu 7:38. Co prawda nauczyłem się już dawno nie siedzieć do późna, żeby pospać te 7h, ale też nie spodziewałem się, że dodatkowe 30 minut zrobi taką robotę. 8 medali dziś wpadło, dosłownie w każdym ćwiczeniu dołożyłem kilogramów lub powtórzeń. Ostatnio tak miałem na samym początku przy tzw. newbie gains.
#hejtokoksy #silownia #sen

Zaloguj się aby komentować
"Na sterydach jest łatwiej", czyli jak w jednym zdaniu zademonstrować brak wiedzy o kulturystyce. Jest łatwiej, ale jak chcesz być chodzącą bańką wody z wyjebaną prolaktyną, estradiolem i ciśnieniem 118 BPM w spoczynku.
#hejtokoksy #silownia #kulturystyka #sterydy
Zaloguj się aby komentować
Pomidor malinowy to jest jeden z najlepszych owocków przy redukcji, bo zawiera dużo witaminy C, która nie tylko podnosi odporność organizmu, ale także wzmacnia ściany naczyń krwionośnych. #dieta #silownia #ogrodnictwo #warzywa #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Pamiętajcie, by nigdy nie brudzić masowych...
Oprócz tego ludzie...
#silownia #hejtokoksy #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Rano od razu po otwarciu oczu pomyślałem, że to dziś. I rzeczywiście - po prawie pięciu latach na pakerni w końcu udało mi się wycisnąć te zasrane 100 kg na płaskiej. Przez ostatnie dwa lata podchodziłem do tego kilka razy, z reguły 95 kg szło jako tako, a 97,5 już mnie przygniatało na śmierć. A teraz poszło mi tak gładko, że złapałem za 105 i prawie prawie wpadło
Moja klata to śmiech na sali, ale co zrobić. Ciężkie jest życie naturala. Przynajmniej mam śmieszne staty trójbojowe: 200 w martwym, 130 w siadach i 100 na płaskiej
#hejtokoksy #chwalesie #silownia
Zaloguj się aby komentować
Chyba se kupie buty do liftingu. Podlozylem na probe male talerzyki pod piety do siadow. Matko, jaka roznica. A jeszcze jakby byla stabilizacja od buta.
Drogie te kurly, ale mialbym pewnie na lata.
#hejtokoksy #silownia #doyouevensquat
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Do której ekipy byście dołączyli najchętniej?
#silownia #hejtokoksy #heheszki





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zastanawiam się jak to jest z tym alkoholizmem. Co weekend coś wypiję, bo taka jest kultura picia w Polsce. I taka forma nagrody i odstresowania. Nie oznacza to, że się muszę schlać. Choć tak też się zdarza. Bo jestem młody, bo rok temu się rozstałem z laską i jestem singlem i się bawię. Ale nie zawsze. Latem jednak gorzej, no bo czeka mnie między innymi kawalerski, wesele i urlop, ale dobra.
Post o tym, że w Polsce przyjęła się taka kultura, że ja po prostu w sobotę muszę sobie strzelić piwko. Jedno-dwa. Starczy. Dla smaku, nie dla samej zawartośći alkoholu. Jeśli nie ma jakichś wielkich planów na zabawę, to lubię sobie kupić paczkę chipsów (albo dwie) i jedno-dwa piwa. Jakieś takie smaczniejsze. Browar lokalny i smak - imbir, kwaśna pigwa, mirabelka, pszeniczne. Żadne tam Perły czy Kasztelany. Nie chcę wypić piwa dla samego alkoholu. Lubię sobie tak poczilować przed filmem i odpocząć. Pozwolić sobie raz w tygodniu na łakomstwo.
Nie chodzi stricte o odpoczynek od pracy. W okresie wiosna-lato trenuję 5x w tygodniu. Wysiłek dość intensywny, a raz na jakiś czas zdarza się, że lubię przełamywać bariery i się skatować.
Przychodzi sobota i wtedy jest tak. Regularnie co tydzień 1 góra 2 piwa i jakieś chipsy.
Co 2-3 tygodnie lubię wypić kilka piw i strzelić sobie kebsa XL. Zdarza się, że się trochę nawalę, bo się za⁎⁎⁎⁎ście bawię z przyjaciółmi i korzystam jeszcze trochę z młodośći (28 lvl) i z tego, że jestem singlem.
Wódki nie tykam częściej niż powiedzmy 3 razy w roku. Zazwyczaj jest to sylwester + imprezy okolicznościowe. W zasadzie jedyna okazja, gdzie naprawdę lubię się napić wódki, to wesele i wytańczenie się do rana. Jak pójdę do klubu, to też rzadko piję wódkę. Choć tam też się tańczy. Ale nie ten sam vibe.
Poza tym trzymam dietę (wręcz restrykcyjnie) dobrze wyglądam, pracuję, uczę się języka obcego, trenuję, jestem zdyscyplinowany, ale po prostu musi być "coś dla mnie" ten raz w tygodniu, gdzie sobie wrzucam na luz i piję sobie dobre piwko i coś podjadam.
Wiedza z Internetu robi już ze mnie pijaka XD Z drugiej strony, ludzie traktują to z przymrużeniem oka, bo X procent Polaków pije codziennie piwo lub więcej niż 2 razy w tygodniu. A dla mnie wypicie browara w inny dzień niż piątek/sobota jest niedopuszczalny.
#alkoholizm #alkohol #zycie #gownowpis #dieta #silownia
Może to nie dotyczy ciebie ale jak w pierwszym akapicie piszesz, że to forma nagrody i odstresowania no to nie bardzo. To że ktoś nie pije na umór to o niczym nie świadczy, a twój wpis ma pełno pozornych wymówek. Nie pisze bezpośrednio o tobie ale tak bardzo często zaczyna się problem z alko bo to weekendowe piwo jako nagroda zaczyna wchodzić coraz częściej i potem kończy się różnie. Sam przerabiałem i pewnie w przeszłości sam napisał bym jak ty
@Jnchl weekendowe piwo to nagroda, ale jem też niezdrowe rzeczy, to też będę tłuściochem bo się nagradzam w ten sposób? Zarówno piwa, jak i czegoś niezdrowego nie tknąłbym w tygodniu, bo prowadzę ultra sportowy tryb życia i tak jest od zawsze i to kocham całym sercem i w życiu bym z tego nie zrezygnował, odrzuca mnie sama myśl, że mógłbym nie prowadzić się zdrowo co najmniej 6 dni w tygodniuu
@Lopez_ możesz kiedyś być:) Jeżeli chodzi o alko to często schemat właśnie tak wygląda, najpierw nagroda za cały tydzień i za jakiś czas ta nagroda wjeżdża coraz częściej bo się zmęczyłeś dniem, zrobiłeś zajebisty trening, pozmywałeś naczynia, cokolwiek co ci podpasuje. Uzależnię to choroba wymówek i iluzji która tworzy sobie mózg dlatego ciężko złapać się w porę że coś jest już nie tak. Nie piszę o tobie personalnie tylko bardziej ogólnie żeby uważać poptostu
Zaloguj się aby komentować
Ronnie Coleman w ciężkim stanie, zróbcie każdy po przysiadzie więcej dzisiaj dla mistrza
"Everybody wanna be a body builder but noboddy wanna lift no heavy ass weight"
#silownia #hejtokoksy

Zaloguj się aby komentować
21 644,92 + 12,01 = 21 656,93
Z rana zrobiłam bazę z przebieżkami, potem wleciała kalistenika na placu z drążkami. Fajny, aktywny poranek.
Blok treningowy pod maraton już przygotowany, jutro już wjeżdża pierwsza jakościówka. Szykuje się duuużo tempowego biegania ( ͡° ͜ʖ ͡°) Plan jest robić 5-6 treningów przy założeniu ok 75 km w tygodniu. Dodatkowo planuję jeszcze mini redukcję zrobić. Aktualnie ważę 56.5-57 kg, cel to 55kg. Nie jest to dużo, a chcę zobaczyć czy przy tej wadzę będę fajnie się czuć :D deficyt będzie nie duży, rzędu 200 - max 300 kcal (moje aktualne zapotrzebowanie to ok 2600 kcal). W dni mocniejszych treningów będę wchodziła na zero kaloryczne. Tabelki i excele pod liczby przygotowane ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie #dieta #silownia


Zaloguj się aby komentować
Highlight mojego treningu dzisiaj to znalezienie w koszu z uchwytami tych wspaniałych narzędzi
#silownia #hejtokoksy

Zaloguj się aby komentować
Brak siły na treningu? Więcej węgli. Nie rośniesz? Więcej węgli. Waga nie spada? Więcej węgli. Nie progresujesz? Więcej węgli. Zmęczony? Więcej węgli. It's that simple. Insulina to gamechanger, nie dajcie sobie wmówić bzdur głoszonych przez skinnyfatów i anetki, które pi⁎⁎⁎⁎lą, że to "hormon, który tuczy". Tuczy nadwyżka kaloryczna, insulina zwiększa przyswajalność makroskładników i opóźnia rozkład białek, ergo jest antykataboliczna. Gdyby miała tuczyć to nigdy żaden kulturysta by jej nie stosował, bo po co zwiększać odkładanie tłuszczu i przedłużać prepa podnosząc przy tym kortyzol i ryzykując atrofię LBM? To nie ma sensu.
0 cukru = 0 insuliny = 0 przyrostów. Nie bez powodu wszyscy entuzjaści cucknivore czy innego keto to skinnyfaty albo DYELe.
#hejtokoksy #kulturystyka #dieta #keto #silownia
@RobertVanPlitt Po co osobie, która nie ćwiczy na siłowni i nie zależy jej na budowaniu masy mięśniowej takie ilości insuliny? To że ty czy ktoś inny ćwiczy i "suplementuje się" w ten sposób naturalnym anabolikiem, nie znaczy że węgle to super dieta dla każdego. Insulina działa anabolicznie na mięśnie tylko wtedy, jeżeli ćwiczysz. Jeżeli są mało używane, to same z siebie nie rosną, a anaboliczny efekt otrzymuje tylko tkanka tłuszczowa.
Pani Anetce, co siedzi 8 godzin na d⁎⁎ie w pracy a potem 4 godziny spędza w domu przy garach / sprzątaniu / z dziećmi z powodzeniem wystarczą małe ilości węgli - bo jak nie masz ruchu, gdzie tą glukozę regularnie spalasz, to tkanki zaczynają odmawiać jej przyjmowania i insulinooporność gotowa. A w taki sposób żyje dzisiaj większość ludzkiej populacji.
Dieta osoby, która chce zwiększyć masę mięśniową, dieta osoby która biega maratony będzie inna niż dieta osoby, która ma mało ruchu a chce schudnąć i wycofać insulinooporność.
@RobertVanPlitt węglowodany to narzędzie jak wszystko. Chcesz zjebać z tłuszczu to obcięcie może ci mocno pomóc-zwłaszcza unikanie przetworów zbożowych, które są mało sycące albo cukrów dodanych- zwłaszcza w słodyczach co pomoże wyrobić dobre nawyki.
Ale jak masz przepał 3.5-4-5 k kcal to nie ma luja. Bez węgli idzie się za⁎⁎⁎ać bo białko i tłuszcz mogą ci d⁎⁎ę rozsadzić a poza tym kończy się gdzieś przy 3.5k kcal pomysł co tu jeszcze wepchnąć. Jak się robi 2.2 kcal redukcję to węgle można spokojnie obciąć- bez dużych wyrzeczeń- do tych 100-150 g. Poniżej tego uważam, że dieta zaczyna być zbyt po⁎⁎⁎⁎na do utrzymania bez ogromnych wyrzeczeń.
I jak zaczynasz traktować żywienie jak narzędzie to więcej możesz.
@AdelbertVonBimberstein Otóż to, węglowodany i insulina to przełącznik między anabolizmem a katabolizmem. Wiedza o tym to przydatny lifehack. Swoją drogą świnie na mięso tuczy się dokładnie tak samo jak kulturystów, mieszanką białkowo-węglowodanową (pasze zbożowo-białkowe) - przybieranie na masie mięśniowej też mieści się w definicju "tuczenia"
Nie każdy ma potrzebę maksymalizować masę mięśniową - raczej mało kobiet - nawet jeżeli trenują, to zazwyczaj po to, żeby mieć wysportowaną, ale nadal szczupłą sylwetkę, część facetów też zresztą też nie, jeżeli preferują maratony kolarskie czy biegowe albo wspinaczkę, gdzie nadmierna masa mięśniowa tylko przeszkadza i skupiają się na poprawie wydajności krążeniowo-oddechowej oraz osiągach. Taki typowy zawodowy kolarz zjeżdża maksymalnie z wagi swojej własnej, osprzętu i roweru, bo każde dodatkowe kilkaset gram jakie musi ze sobą dźwigać ma znaczenie na górskich podjazdach.
Nie po raz pierwszy op pierdoli i obraża wszystkich bo ma fokus na wąski wycinek rzeczywistości i własnej diety skoncentrowanej tylko na pakowaniu na siłowni jako jedynej słusznej.
Zaloguj się aby komentować
Tak se dziś paczam po prysznicu i taki wniosek mam.
Zaraz przyjdzie @RobertVanPlitt powiedzieć "a nie mówiłem"
#silownia #hejtokoksy

@saradonin_redux @saradonin_redux Może kalorykę zbiłeś podświadomie.
Funfact - jestem tak rozjebany (zerwany? podgrzebieniowy, problemy z rotatorami, brak stabilizacji, bóle nadgarstków), że wyciskanie sztangi leżąc dożywotnio odpada, nawet nie wiem czy 60kg dałbym radę wycisnąć. Prawie wszystkie poważniejsze kontuzje, których się nabawiłem to wypadkowa wyciskania leżąc. Wszystko z leżeniem na plecach w poziomie (skos dodatni jest ok) odpada, bo ten podgrzebieniowy się odzywa i nawraca kłujący ból między łopatkami i pod prawą. Wyjebałem dwa ćwiczenia z planu i jest spokój z tym.
W ogóle wielka trójca u mnie odpada - do przysiadu mam chujową dźwignię (wygląda to jak goodmorning), do tego problemy z kolanami i kostka mogłaby się odezwać, bo kiedyś skręciłem, dół pleców też, bo kiedyś miałem z tym problemy, ogólnie za duży wysiłek dla prostownika, martwy odpada, bo mój układ nerwowy by nie dał rady + wpierdol dla prostownika i lędźwi.
@RobertVanPlitt u mnie trochę podobnie. Przysiady bardzo chciałem, nawet skorygowałem hip shift powodowany asymetrią pośladkowego pośredniego, ale niestety ograniczona mobilność lewej kostki po skręceniu (próby zwięszania mobilności kończyły się utratą stabilności) i problemy z odcinkiem lędźwiowym w przeszłości okazały się nie do pokonania.
Natomiast w kwestii martwego sprawdza mi się trap bar - mamy takiego bydlaka 35kg, na który można konkretnie dołożyć, a nie tego maluszka do ćwiczeń eksplozywnych. Środek ciężkości pokrywa się z osią ciała i ogólnie pozycja jest bardziej wyprostowana, więc wydaje się bezpieczniejszy dla pleców, a jednak lubię to uczucie jak układ nerwowy się stopniowo adaptuje z każdą kolejną seria wstępną.
Zaloguj się aby komentować
Rok temu do treningu na siłce dorzuciłem rower. O tak, bo wróciłem do rodzinnego miasta, bo rozstałem się po wielu latach związku. Jeździłem najpierw 20km, potem 30km, potem 40, potem do innego powiatowego 65 km i finalnie wykręciłem 110km w upalny, sierpniowy dzień. Zajęło mi to 6h z minutami razem z przerwami (bez jakieś 5:30) Jesienią zeszłego roku rower zamieniłem na pływanie. Pływać już umiałem dobrze, ale regularnie nie pływałem od lat. Trochę treningów i wykręciłem 3300m w 80 minut. Z tego 90 % to ciągły kraul. Poprawiłem też wyniki na siłce, siadło pierwsze 100kg na płaskiej (przy wadze 85 kg, na sucho, nawet bez kreatyny)
Pod koniec kwietnia wróciłem na rower i dziś powtórzyłem swój wyczyn, no prawie. Zrobiłem 102 km. I wiecie co jest najlepsze? Trzaskam te dystanse zwykłym rowerem górskim wartym 1200 zł xD Z grubymi oponami. Dla mnie jest to wyczyn, dla osoby trenującej kolarstwo pewnie nic, ale jednak takim rowerem trzeba włożyć sporo wysiłku, by się rozpędzić, on sam nie jedzie, szybko traci prędkość. Potrafię też po robocie o 18 w środku tygodnia strzelić sobie 60 km dla frajdy.
Zawsze byłem zawzięty i ambitny, miałem charakter, ale za małolata jak trenowałem wyczynowo sport, brakowało mi trochę chłodnej głowy i rozsądku. Stąd czasami trafiały się niepowodzenia w momentach, kiedy byłem w teorii blisko zwycięstwa. A trenowałem sporty walki, więc tam głowa odgrywa kluczową rolę.
Dziś jednak uważam, że wszystkie mega ch⁎⁎⁎we doświadczenia w życiu w ostatnim czasie uczyniły mnie mega sinym i takim, co potrafi odnaleźć się w emocjach i pokonywać kryzys, zarówno psychiczne, jak i fizyczne podczas wysiłku. Żałuję, że nie miałem tego mentalu sportowego 10-15 lat temu, ale pocieszam się, że ten sportowy mental fajnie udaje mi się przekładać na życie prywatne i zawodowe. Nie poddaję się łatwo, analizuję ryzyka i przyczyny niepowodzeń, idę do przodu.
Dziś na rowerku +100 km udało mi się pokonać ze średnim tempem 21 km/h, więc jest git
Życiowe wyniki sportowe chłop koło trzydziestki zaczął robić, śmiechu warte.
#sport #rower #silownia #hejtokoksy #przemyslenia #gownowpis #plywanie
@onpanopticon W rowerze poza wysiłkiem najfajniejsze są widoki. Ja jeżdzę po wiochach, nie zawsze jest scieżka, czasem szosa, ale z reguły zwykły asfalt i lasy i pola dookoła. To mnie po prostu wycisza i nawet łagodzi ból fizyczny na X kilometrze lub uczucie zmęczenia. Czuję się szczęśliwy w otoczeniu natury po prostu. Zawsze uciekam tym rowerem na wieś.
Trzymam kciuki również za ciebie
Zaloguj się aby komentować