Komentarze (6)

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta miałem taką fazę, że po owsiance na bogato (wpc, masło orzechowe itd) od razu przechodziłem do picia szejka z soku owocowego, jarmużu i innego "zdrowego" wsadu i potem od razu obiad. Na koniec szejk na mleku z białkiem. To wszystko w ciągu jednej dniówki w biurze. A po 5 dniach takiego wpierdzielania chlalem piwo w weekend i wyglądałem jak świnia.

Zaloguj się aby komentować