#rolnictwo
Zaloguj się aby komentować
Ursus otwiera nowy rozdział w swojej historii. Teraz, pod skrzydłami nowego właściciela — firmy M.I. Crow, przedsiębiorstwo chce rozszerzyć swoją ofertę m.in. o produkcję dronów rolniczych oraz silników elektrycznych i spalinowych.
Oleg Krot, prezes M.I. Crow, który niedawno przejął ster w Ursusie, ogłosił nowe plany rozwoju. Oprócz reaktywacji produkcji tradycyjnych ciągników firma ma zamiar wprowadzić na rynek nowoczesne drony wykorzystywane w rolnictwie. Drony, wyposażone w kamery multispektralne, mają służyć do precyzyjnego mapowania upraw, co ma usprawnić prowadzenie zabiegów agrotechnicznych.
Oleg Krot jest współwłaścicielem ukraińskiego holdingu Techiia.
W ramach inwestycji zakłady w Dobrym Mieście oraz Lublinie przechodzą gruntowną modernizację. Nowe linie produkcyjne, w tym do montażu układów elektronicznych, mają zwiększyć potencjał i efektywność produkcji. Krot zapowiedział również, że firma planuje w przyszłości produkować silniki elektryczne i spalinowe.
Od czasu przejęcia przez M.I. Crow, zatrudnienie wzrosło z 111 do 250 osób, a firma nie zwalnia tempa w poszukiwaniu kolejnych pracowników — poinformowała Bożena Głowacką z zarządu Ursusa.
Nowi właściciele mają w planach wznowienie produkcji ciągników w różnych przedziałach mocy, z naciskiem na jakość i spełnienie oczekiwań zarówno krajowych, jak i zagranicznych klientów. Pierwsze ciągniki mają pojawić się na rynku za około dwa lata.
https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/biznesmen-z-ukrainy-przejal-ursusa-ujawnia-plany/cp910tw
#wiadomoscipolska #rolnictwo #drony #newsydamwa <-- do czarnolistowania
Zaloguj się aby komentować
Jak już kiedyś będę miał dosyć swojego życia to rzucę to wszystko i zajmę się hodowlą kóz mięsnych
https://www.rynek-rolny.pl/artykul/koza-burska-rasa-miesna-hodowla-i-charakterystyka.html
#zwierzaczki #rolnictwo
Zaloguj się aby komentować

Nielegalne traktory z Białorusi zalały Polskę. "Zostaliśmy zignorowani"
Tysiące białoruskich traktorów trafiło nielegalnie do Polski za rządów PiS, co wykończyło polskich producentów. - Za czasów PiS alarmowaliśmy o problemie wszystkie możliwe służby i ministerstwa, ale zostaliśmy całkowicie zignorowani - mówi Onetowi Karol Zarajczyk, były prezes Ursusa.
W latach...
Olsztyńscy studenci przywracają do życia unikatowy zabytek polskiej techniki!
Ciągnik prototypowy Ursus U710, który powstał w latach 1968-1972, jest jednym z niewielu zachowanych egzemplarzy. Mimo innowacyjnych rozwiązań, jak wzmacniacz momentu, który pozwalał na zmianę biegów pod obciążeniem, projekt nigdy nie trafił do seryjnej produkcji z powodu decyzji politycznych.
Dzięki pracy studentów z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, ciągnik U710 odzyskuje pełną sprawność. Już teraz jeździ, a wkrótce czeka go nowy lakier i odbudowa instalacji elektrycznej.
To piękny przykład pasji młodych inżynierów, którzy dbają o zachowanie tego wyjątkowego kawałka historii polskiej motoryzacji!
#rolnictwo #traktorboners #ciekawostki #motoryzacja

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Pieniądze z UE marną zachętą. Polscy rolnicy nie chcą ugorować ziemi
Polscy rolnicy nie chcą ugorować części gruntów ornych, nawet za dodatkowe pieniądze z UE. Ugorowaną glebę trudno jest bowiem przywrócić do takiego stanu, by można było ją uprawiać, argumentują.
W nowej Wspólnej Polityce Rolnej UE ugorowanie 4 proc. gruntów miało być pierwotnie jedną z tzw. norm...
Czy w tym roku jest jakis urodzaj mleka,ze wszedzie sa promocje na ten produkt?
Moze wypowie sie jakis ekspert z dziedziny #rolnictwo #cebuladeal

@jajkosadzone Nie wiem ale zajebiozka dla mnie co sobie białeczko smakowe od KFD z mleczkiem po taniości popija.
@jajkosadzone Falami są te promki, przez jakiś czas nie widziałam żadnej, miałam kupione dwie zgrzewy (24 szt) jeszcze na promce, ale jak już mi się kończyły i szukałam kolejnej promki to dłuższy czas nie było ani w Lidlu ani w Dino. Musiałam kupować jakieś po ponad 3zł/litr.
Zaloguj się aby komentować

Branżowy paradoks. Fatalna wartość dodana i rekord wpływów z eksportu żywności
- Polska - mimo tego, że zajmuje trzecią lokatę w Unii pod względem zatrudnienia w rolnictwie oraz szóstą w udziale rolnictwa w PKB - notuje zarazem przedostatnie miejsce pod względem wartości dodanej w rolnictwie na pracownika - rysuje sytuację Grzegorz Brodziak, prezes zarządu Goodvalley Agro...
Koniczyna, która chowa się pod ziemię
Koniczyna podziemna wygląda niepozornie i przypomina trochę zwykłą, trójlistną koniczynę o włochatych listkach. Większość innych koniczyn jest zapylana przez owady, jednak ten gatunek radzi sobie sam - wytwarza drobne, mało atrakcyjne dla zapylaczy, ubogie w nektar kwiaty najczęściej schowane pod listkami. Po przekwitnięciu kwiatów na szypułkach zawiązują się nasiona otoczone łupinkami. Wydłużające się ku dołowi szypułki po jakimś czasie wpychają łupinki z nasionami pod ziemię (drugie zdjęcie), żeby tam dojrzewały.
Ten gatunek koniczyny występuje dziko przede wszystkim w centralnej i południowej Europie, jednak z czasem trafił też na inne kontynenty. W Australii koniczyna podziemna upowszechniła się jako cenna roślina pastewna, przede wszystkim za sprawą żyjącego na przełomie XIX i XX wieku Amosa Williama Howarda, który rozpropagował jej zastosowanie w australijskim rolnictwie. Po jakimś czasie odkryto jednak, że niektóre odmiany koniczyny podziemnej, szczególnie te starsze, zawierają dużo izoflawonów - fitoestrogenów, które negatywnie wpływają na zdrowie i płodność u owiec. W związku z tym zaczęto skupiać się na wyselekcjonowaniu takich odmian koniczyny podziemnej, które mają niższy poziom izoflawonów lub nie mają ich wcale, i które mogą być bezpiecznie siane na pastwiskach.
#ciekawostki #przyroda #rosliny #botanika #rolnictwo
tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych


Zaloguj się aby komentować
Tu jest wszystko. #rolnictwo #starszezwoje #fotografia #heheszki #motoryzacja #lotnictwo

Zaloguj się aby komentować

Państwowe Gospodarstwa Rolne. Co się stało z PGR-ami? » Historykon.pl
Zamknięcie PGR-ów zmieniło oblicze polskiego rolnictwa i życie wielu społeczności. W ciągu kilku dekad stały się symbolem, państwowego zarządzania ziemią, ale z czasem zaczęły borykać się z problemami organizacyjnymi i finansowymi. Dlaczego zlikwidowano PGR-y, a ich upadek miał tak wielki wpływ na...
#rolnictwo #heheszki #starszezwoje #fotografia #samochody
Z przodu Łada z tyłu Niva.

Zaloguj się aby komentować
Polecam bardzo świeży kanał o gospodarstwie rolnym w Zambii: https://www.youtube.com/@GospodarstwoWAfryce
Gość ma gospodarstwo w Polsce i postanowił razem z bratem założyć takowe w Zambii. Temat mi zupełnie obcy, acz treść wybitnie ciekawa.
#rolnictwo

Zaloguj się aby komentować
Departament rolnictwa USA zwrócił się do duńskich hodowców kur z prośbą o sprzedaż jaj, których brakuje w amerykańskich sklepach. Sprawa może być kartą przetargową w trudnych dziś relacjach między Danią i UE a Stanami Zjednoczonymi.
"Zapytali, ile możemy dostarczyć. Mają poważny niedobór jaj, z powodu ptasiej grypy stracili ok. 50,5 mln kur spośród 310 mln" - powiedział Joergen Nynerg Larsen z organizacji Danske Aeg, cytowany w piątek przez branżowy portal Foedevare Watch.
#polityka #usa #rolnictwo
Zaloguj się aby komentować

Przybywa wielkoprzemysłowych ferm. Gminy boją się odorów i zanieczyszczeń
Samorządy są pozbawione realnego wpływu na kształtowanie przestrzeni w gminie, mimo że gospodarka przestrzenna należy do ich kompetencji własnych - zauważają samorządowcy ze Zrzeszenia Gmin Województwa Lubuskiego.
„Obecne przepisy prawne nie zapewniają samorządom skutecznych narzędzi do...

W Targach Kielce prace idą pełną mocą! Już od piątku targi Agrotech i Las-Expo! - Targi i konferencje
Imponujące ciągniki, kombajny, maszyny uprawowe, opryskiwacze, linie do obróbki drewna i wiele innych już są ustawiane w 10 halach i na terenie zewnętrznym Targów Kielce. 30. edycja targów techniki rolniczej Agrotech oraz 24. wystawa branży przemysłu drzewnego Las-Expo zajmą blisko 68 tysięcy...
Dawno nic nie było, ale tak jak napisałem - postować będę tylko, gdy pojawią się różnice, ciekawostki.
Jedną z różnic w hodowli "parent flock" i zwykłych niosek jest utrzymywanie grzęd i podłóg na poziomie ściółki. Nie są podnoszone, docelowy kurnik dla nich jest inaczej zaprojektowany, gdyż nie jest wymagane utrzymywanie jak największej i w możliwie długim czasie produkcji jaj. W przypadku "parent flock" chodzi o jakość, nie ilość. Poza tym jest tu kilkanaście odmian o różnym tempie wzrostu i różnych wagach docelowo, oraz unika się kontuzji np. nóżek. System jest podnoszony tylko na tyle, by nie zakopał się w ściółce, której przybywa z czasem.
Dziś pobrałem w jednym z kurników próbki ściółki do przebadania:
Zdjęcie 2: zestaw próbek
Zdjęcie 3: zestaw zainstalowany na biorobocie
Takie próbki pobierane tu będą trzy razy. Na salmonelle, robaki i wszystko co można wykryć w ściółce.
Zakłada się to na stopy, po prostu robi obchód i co jakiś czas próbka do woreczka, łącznie pięć próbek.
Zdjęcie 1 - afrykańska czarnulka
2 i 3 już wyżej opisane.
Zdjęcie 4 - kurnik 1
Zdjęcie 5 - kurnik 2, starsze o dwa tygodnie kurki
#kurnikszkota #rolnictwo #hodowla





@conradowl Dzień dobry Panie conradowi. Tutaj sekretariat Białego Domu. Pan Prezydent chciałby się poradzić w sprawie jaj. Pan Musk c⁎⁎ja wie.
Zaloguj się aby komentować
Oj zirytowałem się. I to bardzo
Po przeczytaniu wrzuconego na hejto artykułu nt. badań pozostałości pestycydów w ziemniakach z Lidla i Biedronki z ciekawości zajrzałem na stronę pro-test.pl która tworzy takie dobrze klikające się artykuły. I nerwicy dostaję!
W teście jabłek, o dumnym tytule "Jabłka z Lidla gorsze niż z Biedronki" takie słowa:
Tymczasem w jabłkach znaleźliśmy kilka różnych pestycydów na raz, które mają tę samą funkcję – na przykład aż cztery środki grzybobójcze (folpet, kaptan, boskalid i piraklostrobina). Po co stosować aż tyle różnych fungicydów na raz? Może być to uwarunkowane pogodą, ale może też wskazywać na zbędne używanie pestycydów na wyrost przez rolników, którzy nie dbają o zdrowie konsumentów, tylko o zysk.
Jak czytam o tym zysku, albo słyszę to w różnych dyskusjach to ciśnienie skacze mi jeszcze bardziej, i uwielbiam zadawać pytanie:
A rolnicy którzy produkują żywność ekologiczną robią to charytatywnie, tak?
Środki ochrony roślin nie rosną na drzewach (i to takich których nie trzeba nawozić i chronić) i nie spadają z manną z nieba za darmo na każde podwórko w gospodarstwie. Środki ochrony kosztują, i to niemało. Każdy kolejny zabieg ochronny, wykonywany w sadzie również kosztuje. A jeśli cała produkcja ma się spinać, w momencie kiedy cena jaką otrzymuje za plon rolnik jest tylko ułamkiem ceny jaką płacimy w sklepie to nikt kto zna podstawy ekonomii nie będzie stosował "na zapas" albo "czterech na raz, dla pewności".
Środki ochrony roślin są często produktami z więcej niż jedną substancją czynną, i podobnie jak w przypadku leków czasem okazuje się, że takie skojarzone działanie pozwala obniżyć dawki. Po drugie, środki ochrony stosuje się zamiennie, aby nie dopuścić do uodpornienia się szkodników, ale jest jest sporo innych czynników które wpływają na to, że stosuje się środek A, a nie środek B czy C. Kolejne sprawa - metody analityczne są teraz na tyle dokładne, że nawet środki które były stosowane w uprawach w poprzednich sezonach wegetacyjnych nadal będą wykrywane. Owszem, w niewielkich, czasem śladowych ilościach, poniżej norm - ale będą. I nie jest to powód do wyciągania takich wniosków.
W dalszej części artykułu informacja o tym, że dokładne mycie jabłek obniża poziom pozostałości pestycydów (powtórzę tylko, że niewielkich ilości pestycydów, poniżej norm). I jest wiele sytuacji, kiedy przyczynia się to tylko i wyłącznie do marnowania wody której tak brakuje.
Pestycydy to nie woski którymi pokrywa się skórkę jabłek. To często środki działające układowo, systemicznie, więc wewnątrz całej rośliny. Dzięki temu już niewielkie dawki są skuteczne, ale też ich pozostałości będą w całym jabłku, i szorowanie druciakiem jego skórki, mycie octem, kwaskiem cytrynowym czy nie wiem czym jeszcze niczego nie zmieni.
Tyle na dzisiaj, bo nie mam więcej czasu. Dwa - nie jestem też związany z sadownictwem, więc trudno mi powiedzieć coś więcej na temat owoców, w tym jabłek.
Ale, widzę że tag #rolniczezero który obiecałem prowadzić jakoś rok temu trzeba potraktować poważnie. Wiecznie brakowało mi czasu, i cierpliwości, bo czasem człowiek poświęca godziny na research, a potem i tak jeden komentarz rujnuje całą merytorykę i przygotowanie. Ale może choć trochę wiedza którą sam zdobywam komuś pomoże spojrzeć krytycznie na te zasrane artykuły, w których liczy się tylko SEO.
#rolnictwo #jedzenie #gotujzhejto
Środki ochrony roślin są często produktami z więcej niż jedną substancją czynną, i podobnie jak w przypadku leków czasem okazuje się, że takie skojarzone działanie pozwala obniżyć dawki
@jedzczarnekoty czekaj.... Używa się ich więcej by używać mniej i to na roślinę a nie owoce, więc wiele dni potem można wykryć wysokie stężenia tych środków w poszczególnych jabłkach jeszcze nawet w sklepie?
@sireplama jakie wysokie stężenie - małe stężenie, śladowe ilości, wykrywane tylko dlatego, że metody analityczne są bardzo czułe.
Wyjaśnię łopatologicznie: żeby środek ochrony A zadziałał, to załóżmy że na 1 hektar potrzeba 3kg tego środka do przygotowania oprysku. Ale, może się okazać, że jeśli stworzy się preparat skojarzony to będzie w nim 1 kg środka A i 1kg środka B. Albo, 1 kg środka A i 2 kg środka B, ale działanie będzie skuteczniejsze/bardziej długotrwałe itd. Więc - nie używa się więcej,
Ale, później, przeprowadzając tzw. analizę pozostałości, w produktach zostaną (albo i nie) wykryte śladowe ilości dwóch środków: A i B, zamiast jednego. Więc - w pewien sposób więcej.
A co do używania środków na roślinę - prosta analogia. Jeśli człowiek jest chory, albo coś go boli, może to bolące miejsce potraktować maścią czy jakimś sprayem - ale równie dobrze może zażyć tabletkę przeciwbólową. Środki działające systemicznie działają w podobny sposób - są rozprowadzane po całej roślinie, więc chronią jej wszystkie organy. Przez to, są potrzebne w mniejszej ilości bo, w odróżnieniu od środków kontaktowych, którymi spryskuje się liście nie podlegają wypłukaniu przez deszcz, czy rozkładowi pod wpływem promieniowania, czy jeszcze innych czynników.
@jedzczarnekoty "....metody analityczne są teraz na tyle dokładne, że nawet środki które były stosowane w uprawach w poprzednich sezonach wegetacyjnych nadal będą wykrywane...." - podczas pracy w qc przy lekach ma zatwardzenie oznaczaczalismy za pomocą hplc/gc zanieczyszczenia w kw. Askorbinowym (oxalic acid, furfural) i PEG (MEG I DEG). Factor rozcieńczenia byl odpowiednio 8k i 12k. Max dopuszczalne zanieczyszczenie to odppwiednio 0.25% i 0.1%. Przy zawartosci tych dwóch składników w gotowym produkcję to tyle co nic, ale bez problemu jakiś pismak mógł napisać, że trucizny są tych w środkach i masa ludzi ny w to uwierzyła ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
Dawaj ten tag może coś ciekawego się dowiem związanego z moją pracą
@HolQ dobrze że mamy analityka będzie prostował, bo to nie moja działka ale miałem w szkole matematykę a to wystarcza w wieku przypadkach
Zaloguj się aby komentować

Polscy producenci żywności na Foodex Japan 2025. Szansa na ekspansję w Japonii
W marcu 2025 r. polskie firmy spożywcze zaprezentują swoje produkty na jubileuszowej, 50. edycji targów Foodex Japan w Tokio. To jedno z największych wydarzeń branży spożywczej w Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej.
Prezydent Krajowej Izby Gospodarczej Andrzej Arendarski podkreśla znaczenie...

