#przyroda

13
1866

Zaloguj się aby komentować

Pomidor z kocią mordą Jest takie powiedzenie: „nie interesuj się, bo kociej mordy dostaniesz”. Jak się okazuje, kociej mordy może w niektórych przypadkach dostać także pomidor – jednak nie dlatego, że interesował się nie tym, co trzeba.


Cat-facing to zjawisko, w wyniku którego pomidor rośnie z głębokimi, często rozległymi spękaniami. Ich przyczyną są zaburzenia w rozwoju niektórych części kwiatu – skutkuje to tym, że wyrastający z niego później owoc nie wykształca w pewnym miejscu skórki i warstw miękiszu. Pomidor rośnie więc ze szczeliną, która z upływem czasu powiększa się i zasklepia niczym blizna. Powstające w rezultacie zniekształcenia bywają czasem podobne do kociego pyszczka, stąd popularna angielska nazwa tego zjawiska.


Nie tylko pomidor może „dostać kociej mordy”. Podobnie zniekształcone bywają też inne owoce, takie jak jabłka, brzoskwinie czy winogrona. Przyjmuje się, że najbardziej narażone na cat-facing są rośliny, które mają nieoptymalne warunki rozwoju – zwłaszcza przedłużające się spadki lub duże wahania temperatury przed kwitnieniem mogą wpłynąć na wystąpienie tego zjawiska. Niektóre odmiany pomidorów, w szczególności te wytwarzające duże owoce, wydają się być bardziej podatne na cat-facing niż inne.


Zniekształcone pomidory wyglądają często dziwacznie lub wręcz niepokojąco, jednak są wciąż zdatne do spożycia. Cat-facing i podobne deformacje nie wpływają na ich walory smakowe czy odżywcze. Z zasady jednak nie spotyka się ich w sklepach, ponieważ do sprzedaży selekcjonuje się egzemplarze pozbawione takich wad. Zapewne odstraszyłyby niejednego konsumenta – choć niektóre pomidorowe deformacje wyglądają bardziej zabawnie niż okropnie (drugie zdjęcie).


#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #pomidory #ogrodnictwo

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

ea9682bd-49fb-4679-84d3-4c37002f7b43
6c070635-18bd-448a-ac86-248ab7719552

Zaloguj się aby komentować

Nie całkiem pomidor. Wśród roślin uprawnych, które w przeszłości kojarzono z pomidorami, znajdowały się również miechunki (Physalis), których owoce były popularnie spożywane i uprawiane przez ludy Mezoameryki.


Mimo pewnego podobieństwa i przynależności do tej samej rodziny – psiankowatych (Solanaceae) – miechunki nie są jednak pomidorami. Ich owoce dojrzewają w skórzastych osłonkach będących zrośniętymi działkami kielicha ich kwiatów i są zazwyczaj gładkie, okrągłe, soczyste i pachnące. Zależnie od gatunku i odmiany, mogą mieć kolor zielony, żółty, czerwony lub nawet purpurowy.


Miechunki nie zrobiły co prawda tak zawrotnej kariery kulinarnej jak ich krewniacy, jednak lokalnie cieszą się dużą popularnością – przede wszystkim w kuchni meksykańskiej i ogólnie środkowoamerykańskiej, gdzie ich owoce są podstawowymi składnikami takich potraw, jak na przykład tradycyjna meksykańska salsa verde. Są też chętnie dodawane do sałatek i mięs, a niektóre odmiany mają nawet zastosowanie w deserach. Mają zwykle kwaskowy smak przypominający trochę skrzyżowanie smaku pomidora z ananasem lub pomarańczą, choć zwykle im bardziej dojrzały owoc, tym więcej można w nim wyczuć słodyczy.


Niektóre miechunki zyskały znaczenie jako rośliny ozdobne. W Polsce szczególnie popularna jest miechunka rozdęta (Alkekengi officinarum, wcześniej Physalis alkekengi), która tak właściwie – jak niedawno wykazały badania – tak naprawdę wcale nie powinna być uważana za miechunkę, ponieważ należałoby ją raczej klasyfikować w obrębie odrębnego rodzaju. Pochodzi z innej części świata niż jej amerykańscy krewniacy i rośnie naturalnie w środkowej, zachodniej i południowej Europie oraz w Azji. Jej podobne do lampionów owoce (drugie zdjęcie) mają szczególne znaczenie w kulturze japońskiej, służąc jako tradycyjne dary ofiarowywane zmarłym podczas święta O-bon.


#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #ogrodnictwo

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

dc64dd26-c26f-4665-a40b-4416f00ce6c3
c8e05da3-1d12-4b93-b1b8-5eff4ef76caa

@Apaturia was właśnie. To samo co koledzy na górze. Babcia miała takie kwiatki. Kiedyś kupiłem to żeby spróbować. Szczerze powiedziawszy nie rozsmakaowalem się w tym darze natury. Lepsza z tego ozdoba niż posiłek.

Zaloguj się aby komentować

Pierwsze pomidory Dzikim przodkiem pomidorów, które znamy współcześnie, był prawdopodobnie pomidor porzeczkowy (Solanum pimpinellifolium) naturalnie rosnący w Ameryce Południowej, na obszarach dzisiejszego południowego Ekwadoru i północnego Peru. Owoce ma czerwone i zupełnie malutkie – tylko trochę większe od dorodnych porzeczek – więc mogłoby się wydawać, że aktualnie nie cieszy się dużym zainteresowaniem. Odgrywa jednak pewną rolę w uprawie współczesnych pomidorów, ponieważ jest odporny i łatwo krzyżuje się z wieloma ich odmianami, pomagając w różnicowaniu ich puli genowej.


Nie wiadomo, kiedy i w jakich dokładnie okolicznościach udomowiono pomidora, ale już co najmniej w VI wieku p.n.e. był uprawiany w południowym Meksyku. W pewnym momencie, na skutek mutacji, w Mezoameryce pojawiła się odmiana dająca większe owoce o bardziej pofałdowanej powierzchni – najprawdopodobniej to właśnie od niej wywodzą się niektóre współczesne odmiany dużych pomidorów.


Pomidory były bardzo ważne między innymi dla Azteków, którzy uprawiali ich różne odmiany. Według doniesień z początku XVI wieku, były one bardzo popularnym widokiem na rynku w Tenochtitlán – stolicy państwa Azteków – gdzie sprzedawcy prezentowali …duże pomidory, małe pomidory, liściaste pomidory, duże wężowate pomidory, pomidory w kształcie sutków, do tego w najróżniejszych kolorach, od jaskrawoczerwonego do żółtego. Potrawy z pomidorów były bardzo popularne w azteckiej kuchni. Przyrządzano z nich między innymi sosy, które również serwowano na straganach na rynku – typowymi składnikami takich sosów były pomidory, papryczki i przyprawy, podobnie jak w salsie pomidorowej tradycyjnie kojarzonej z kuchnią meksykańską.


Aztekowie nazywali zielone pomidory tomatl, a czerwone – xitomatl. Samo słowo „tomatl” oznacza mniej więcej „puchnący owoc”. Nazwy te przejęli później – zresztą razem z samymi pomidorami – Hiszpanie, którzy po podbiciu Meksyku w XVI wieku sprowadzili pomidory do Europy. Nazwa łacińska pomidora zwyczajnego, lycopersicum, oznacza dosłownie "wilczą brzoskwinię".


Na zdjęciu najstarszy pomidor zachowany z liśćmi i owocem pochodzący z XVI-wiecznego zielnika En Tibi Herbarium.


#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #historia #ogrodnictwo #pomidory

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

9025577b-1419-4ed0-b8f2-38b90bcab6c7

@Apaturia jako że miałem pracę zaczynać, to się wgłębiłem xD


Na zdjęciu najstarszy pomidor zachowany z liśćmi i owocem pochodzący z XVI-wiecznego zielnika En Tibi Herbarium.

Jest to technicznie drugi najstarszy pomidor. Za pracą Sixteenth-century tomatoes in Europe : Who saw them, what they looked like, and where they came from z 2022 roku:

Our recent revision of the En Tibi herbarium uncovered that it was not made in Ferrara in

1542-3 as had been suggested, but in Bologna around 1558 by the Italian botanist Francesco

Petrollini, who also made the so-called ‘Erbario Cibo’ kept in Rome (Stefanaki et al., 2018;

Stefanaki et al., 2019).

Ale o wcześniejszej publikacji (obraz B), ‘Erbario Cibo’ możemy przeczytać, że:

The tomato specimen in the Rome herbarium has immature fruits.

Czyniąc pomidora z En Tibi Herbarium the earliest surviving specimen with (the remains of) a mature fruit.


W ramach ciekawostki, najstarszym zachowanym pomidorem bez owocu jest ten w Herbarium autorstwa Ulisse Aldrovandi datowany na 1551 (drugi obraz).

The tomato specimen is preserved in the first volume (Fig. 1A), which Aldrovandi started in 1551, and is therefore considered the oldest extant botanical voucher of this New World crop


Załączam: https://www.researchgate.net/publication/357887641_Sixteenth-century_tomatoes_in_Europe_Who_saw_them_what_they_looked_like_and_where_they_came_from

eea72976-cea0-4166-abca-71de72155bb0
a6ff3e1b-4948-4047-add6-3efd09904938

addio pomidory, adio upragnione słoneczka zachodzące za mój zimowy stół. Nadchodzą znów wieczory sałatki niejedzonej, tęsknoty dojmującej i łzy przełknietej w pół...


To nic że jeść ja bjeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeende zupy i tomaty gdy pomnę wciąż wasz świeży miąższ w te witaminy przebogaty


addio pomidory, addio upragnione, w te długie złe miesiące wasz zapach będę czuł

@Apaturia Jeżeli już mówimy o nazwach, można wspomnieć, że "pomidor" to Pomme d'Oro czyli złote jabłko, złoty owoc. Nawiązuje do mitycznego kraju Hesperyd z mitologii greckiej, który rzekomo leżał na zachód od cieśniny gibraltarskiej i w którym rosły złote jabłka.

Zaloguj się aby komentować

Owoce wyrastające bezpośrednio z pnia? Dlaczego nie – w taki właśnie sposób rosną jagody żabotikaby (Plinia cauliflora), rośliny przybierającej postać krzewu lub niskiego drzewa, która naturalnie rośnie w lasach brazylijskiego regionu Mata Atlântica, w stanach Rio de Janeiro, Minas Gerais, Goiás i São Paulo.


Kwiaty, a później także owoce żabotikaby rosną bezpośrednio na jej pniu lub na jej gałęziach, co sprawia dość niezwykłe wrażenie – takie zjawisko w świecie roślin jest nazywane kauliflorią (w odniesieniu do kwiatów) i kaulikarpią (w odniesieniu do owoców).


Owoce żabotikaby są początkowo zielone, jednak w miarę dojrzewania stają się lśniąco czarne. Mają grubą skórkę i słodki, biały lub różowawy, przezroczysty miąższ o konsystencji przypominającej miąższ winogrona. Są jadalne, bardzo smaczne i mają szerokie zastosowanie w kuchni – produkuje się z nich także trunki. Sęk w tym, że po zebraniu nadają się do spożycia zaledwie przez kilka dni, a później zaczynają się psuć, przez co trudno je spotkać poza Brazylią.


#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #drzewa #brazylia

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

f7be5375-6f35-4899-b069-d3d6b2afcec2

Zaloguj się aby komentować

Tak wygląda nasz dom w lesie jak je śnieg


Raz tata utknął tam na ponad tydzień jak pojechał starym oplem a w nocy zasypało do szyi.

Ale jest prąd, kominek, pompa ciepła a i agregat się znajdzie proszę pana. I 300 litrów benzyny proszę pana. Która na bieżąco idzie do auta i jest wymieniana.

Jest wędzarnia i jeziorko. Piwnica i narzędzia bimbrownicze. Broń palna jest i noktowizor. Aaaa i internet i kamery na żywo również z podczerwienią. Alarm też.

Jest pięknie proszę pana.


#azylporn #przyroda #chwalesie

912e8ba7-fcc0-44d6-9489-d157630de621

@Michumi wyglada jak moj dom w zime, tylko droge mam troche lepsza pozdrawiam milosnika zycia poza miastem, obys szybko mogl sie tam przeniesc

Jeszcze dodam że te sterty to drewno na opał suche już po 2 sezonach z naszego terenu wycięte takie chude szczoty wszysko pan dobrodziej leśniczy czy jaki tam poświęcił że można także legalne a mamy tego jeszcze z 30x tyle

Zaloguj się aby komentować

Kuszące i trujące. Owoce szkarłatki amerykańskiej (Phytolacca americana) wyglądają na pierwszy rzut oka nie tylko ciekawie, ale także całkiem smakowicie. Są początkowo zielone, potem w miarę dojrzewania robią się jaśniejsze i w końcu przybierają całkowicie czarną barwę, osiągając rozmiar około 1 centymetra. Szypułki, na których rosną, są intensywnie czerwone.


Jak to jednak czasem bywa w przyrodzie, szkarłatka jest trująca dla ludzi. Jej wszystkie części zawierają toksyczne substancje, a jej owoce są niebezpieczne nawet wtedy, kiedy są jeszcze zielone i niedojrzałe.


W przeszłości jednak szkarłatka miała duże znaczenie w tradycyjnym lecznictwie. Rdzenni Amerykanie, a później także osadnicy, często stosowali preparaty z jej korzenia w leczeniu chorób skóry i reumatyzmu. Rosnąca popularność szkarłatki w tego rodzaju praktykach leczniczych wiązała się niestety ze wzrostem liczby zatruć tą rośliną, szczególnie zauważalnym w XIX wieku we wschodnich regionach Ameryki Północnej. Do zatruć dochodziło też po spożyciu owoców, które łatwo wziąć za jadalne, a także po zjedzeniu korzenia szkarłatki – jest bardzo podobny z wyglądu do korzeni niektórych roślin jadalnych, jak słonecznik bulwiasty, rzodkiew czy pietruszka.


Owoce szkarłatki nie nadają się do jedzenia, ale ich ciemnoczerwony sok bywał w przeszłości używany do barwienia wina, a także miał pewne zastosowanie w farbowaniu tkanin. Używano go też do wyrabiania atramentu – podobno słynna Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych została zapisana właśnie atramentem ze sfermentowanych owoców szkarłatki.


#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #botanika #historia #ciekawostkihistoryczne

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

81dc2631-e261-41c5-9ddd-3f992e383dc2

Zaloguj się aby komentować

@kitty95 Problemem nie jest pozbycie się biedronek, problemem jest nie pozbycie się całej reszty owadów przy okazji pozbycia się biedronek.

@Fulleks selektywny wirus, bakteria. Jak z nietoperza na człowieka się dało, to na biedronkę i wtyka chyba też powinno. Z komarami malarycznymi przecież tak walczą.

Zaloguj się aby komentować

Oczy na szypułkach Jednymi z najbardziej niepokojąco wyglądających owoców w świecie roślin może poszczycić się czerniec grubopędowy (Actaea pachypoda), roślina z rodziny jaskrowatych (Ranunculaceae) naturalnie występująca we wschodnich regionach Ameryki Północnej i niekiedy uprawiana jako roślina ozdobna. Jej owoce to dość spore, osiągające 1 centymetr białe jagody, które dojrzewają latem i utrzymują się na roślinie aż do pierwszych przymrozków.


Owoce czerńca mają charakterystyczne, czarne plamki na wierzchołkach – na dodatek w miarę ich dojrzewania szypułki i łodygi, na których rosną, przybierają ciemnoczerwoną barwę, przez co przypominają gromadę wielkich oczu. Nietrudno zapewne zgadnąć, skąd wzięła się popularna angielska nazwa tej rośliny: doll’s eyes, „oczy lalki”.


Ten dziwny, niepokojący wygląd owoców może sugerować, że czerniec jest niebezpieczny i tak też jest w rzeczywistości – jego jagody są trujące dla człowieka, a ich spożycie w większej ilości może skończyć się pieczeniem w ustach i w gardle, ślinotokiem, bólem brzucha, biegunką, zawrotami głowy czy halucynacjami, a w skrajnych przypadkach nawet zatrzymaniem akcji serca.


Odmiana Rubrocarpa ma czerwone owoce – jakby białe nie wyglądały wystarczająco przerażająco…


Podobne do oczu owoce ma również guarana (Paullinia cupana), południowoamerykańskie pnącze występujące w dorzeczu Amazonki i Pary na terenie Brazylii. Owoce guarany przypominają początkowo pomarańczowe torebki wielkości mniej więcej orzecha włoskiego, które po otwarciu ukazują białe wnętrze z pojedynczym, dużym, czarnym nasionem wyglądającym jak źrenica (ostatnie zdjęcie). Tradycyjna nazwa guarany w języku Guarani bywa tłumaczona jako „owoc jak oczy ludzi” lub „oczy bogów” – i trudno się dziwić.


#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #botanika #owoce #creepy

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

6e8e1895-2218-4e22-81c0-531dd5250f22
98039f9d-b138-4160-b42a-1a6875206a28
8c223da0-ea96-43c7-aa7d-025d12d242ba

Znalazłem jeszcze stare zdjęcie to #chwalesie


24 Października 2019.

Kościół w Korytnicy (koło Garwolina) na tle zachodzącego Słońca.


#fotografia

#krajobraz

#zachodslonca

#przyroda

380c174e-3b35-4391-8971-017b2ed2464e

Zaloguj się aby komentować

Jak splamione krwią Majówka groniasta (Maianthemum racemosum) pochodzi z Ameryki Północnej i bywa uprawiana jako roślina ozdobna. Jej niewielkie owoce, początkowo zielone, w miarę dojrzewania pokrywają się intensywnie czerwonymi plamkami, co sprawia, że z bliska wyglądają trochę jak splamione rozbryzgami krwi. Dopiero całkowicie dojrzałe egzemplarze są w całości czerwone.


Na podobnej zasadzie, choć w nieco innym stylu dojrzewają owoce majówki gwiazdkowatej (Maianthemum stellatum), początkowo prążkowane i z czasem przybierające kolor ciemnoczerwony (ostatnie zdjęcie).


#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #botanika #ogrodnictwo

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

f750ee53-1193-43eb-a527-1452f5cff5e4
0465d13e-33c6-45be-ad83-7a2e195a8729
eedbd5b9-7e3f-4a5f-8a7e-7bb6484d020e

Zaloguj się aby komentować

Skrzynka mocno krajobrazowa Tradycyjnie drewno, decoupage, do tego ręcznie formowane i malowane detale, plus złocony wzór na obrzeżu i metalowe zapięcie. Zależało mi na tym, żeby krajobraz wyglądał trochę jak "zamknięty" w bryle skrzynki i tak sobie myślę, że chyba nawet się udało


Grafika na pudełko projektowana na podstawie zdjęć podesłanych przez zamawiającego. Skrzynka ma 22 x 16 cm, od wewnątrz ma również zdobione wieczko z personalizowanym napisem, a dno jest wyklejone filcem. Z tego, co wiem, została już wręczona jako prezent i bardzo ciepło przyjęta


Więcej moich szpargałów twórczych jak zwykle na #apaturiart .


#handmade #rekodzielo #diy #tworczoscwlasna #przyroda #gory #natura

1f76165d-62f9-4c08-ad4e-571220c6295c
e230d3c5-851a-4ef3-836e-197983801ca7

@Apaturia ależ śliczny widoczek na skrzynce. Bardzo urokliwe i aż buty się same ubierają do spaceru. Możesz podzielić się oryginalnym zdjęciem, albo informacją gdzie zostało wykonane jeśli wiesz i nie dotyczy Cię NDA z zamawiającym?

@Atexor Zdjęcia przedstawiały krajobrazy Bieszczad, ale nawet nie wiem, czy to zamawiający je wykonywał, czy pochodziły skądinąd - po prostu dostałam wytyczne i zestaw kilku zdjęć poglądowych, do których miała nawiązywać grafika Całość i tak musiałam mocno obrobić i częściowo przemalować / podmalować na tablecie, bo chodziło o uzyskanie ciepłej, trochę jesiennej kolorystyki, ale żeby jednocześnie niebo nie było pochmurne, żeby kompozycja zgrywała się z rozmiarem i proporcjami pudełka itp.

@Apaturia no właśnie takie polskie widoczki mi to przypominało. Super efekt końcowy. Taki bajkowy klimacik, cieplej ale dość realistycznie

Zaloguj się aby komentować

W kolorze ametystu Owoce pięknotek (Callicarpa), krzewów naturalnie występujących w różnych regionach świata, przypominają swoim kolorem miniaturowe ametysty. Wiele gatunków pięknotek rośnie naturalnie w południowej i południowo-wschodniej części kontynentu azjatyckiego, przede wszystkim w Chinach, Japonii i Korei, choć niektóre pochodzą z innych części świata, między innymi z Ameryki Środkowej i Północnej.


Pięknotki szybko zdobyły popularność jako rośliny ozdobne. Do najchętniej uprawianych należą pięknotka Bodiniera (Callicarpa bodinieri), pięknotka amerykańska (Callicarpa americana), pięknotka japońska (Callicarpa japonica) i pięknotka rozwidlona (Callicarpa dichotoma). Niektóre odmiany mają owoce różowe i białe.


Ametystowe owoce pięknotek nie są trujące i są teoretycznie jadalne, choć u większości gatunków są raczej cierpkie, mączyste i niesmaczne. Podobno dużo lepiej smakują robione z nich przetwory.


#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #owoce #botanika #ogrodnictwo

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

d27cf885-16b5-4cf7-84ba-6688b23a6d80
033f9717-280b-4f3b-8021-11a532d4bcf5

@moll Nie wiem, na ile te fioletowe jagódki smakują ptakom, ale na pewno będą wyglądać bardzo ładnie. No i sam krzaczek może być fajnym miejscem dla ptasich posiadówek przy karmniku

@Apaturia właśnie dlatego, chociaż jak czytałam kiedyś, to ptaki też to jedzą. A nawet jak nie - to krzaczek w jagodach i ptakach będzie ładniejszy

Zaloguj się aby komentować

Jak porcelanowe koraliki Winnik zmienny (Ampelopsis glandulosa) to roślina z rodziny winoroślowatych (Vitaceae) naturalnie występująca na kontynencie azjatyckim w strefie klimatu umiarkowanego, między innymi w Chinach, Japonii, Korei i na Rosyjskim Dalekim Wschodzie. Około 1870 roku zyskał popularność jako roślina ozdobna – przede wszystkim dzięki swoim urokliwym owocom przypominającym porcelanowe koraliki.


Drobne, zwykle nie większe niż 8 milimetrów, błyszczące owoce winnika zyskują w miarę dojrzewania różne kolory: zielonkawy, żółtawy, różowy, purpurowy, błękitny i turkusowy – barwy te zawdzięczają tak zwanej kopigmentacji zawartych w nich antocyjanidyn z flawonolami. Dodatek ciemniejszych plamek sprawia ponadto, że wyglądają trochę jak zrobione z porcelany, stąd też popularna angielska nazwa winnika zmiennego: porcelain berry.


„Porcelanowe” owoce winnika dojrzewają nierównomiernie, więc w jednym gronie znajdują się zwykle egzemplarze w kilku różnych odcieniach, co dodaje im jeszcze większego uroku. Niestety, choć wyglądają niewinnie i niemal cukierkowo, nie nadają się do spożycia – mają wyłącznie walory estetyczne.


Na winnika zmiennego warto uważać także z innych powodów – ma tendencje do stawania się gatunkiem inwazyjnym, jak na przykład w niektórych regionach na wschodzie Stanów Zjednoczonych. Niekontrolowany szybko się rozrasta, wspina się na inne rośliny, szczelnie je okrywa i odcina im dostęp do światła słonecznego.


#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #botanika #ogrodnictwo

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

6c0d7bd4-4109-457a-8239-68503afd4e12
0ac9362b-e4bf-4a6a-ba5f-3cf4c5b9eeb9

@GARN_ A rzeczywiście, mają taki trochę wielkanocny urok. Ale czasowo nie zgrywają się niestety z wiosną, owoce dojrzewają na przełomie września i października.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ja w niedzielę widziałem kilkanaście kluczy ptaków lecących na północ. Łącznie było na pewno z kilka tysięcy ptaków. Kuuurde już jest prawie koniec stycznia jeszcze luty, marzec i wiosna... w końcu

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować